Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/16/23 in all areas
-
O to super! Tolu, a czy dałabyś radę w schronie się dowiedzieć o wiek i mniej więcej charakter tej suni, oraz tych 4rech samcow- gryzionego oraz tej trójki której zdjecia wkleiłam wcześniej? Ten kudlaty przy kratach i ten biało rudy oraz ren czarny podpalany.. Nie mam miejsca dla nich kompletnie ale będę szukać, może chociaż że dwa bym zabrała..3 points
-
Mam całkiem odwrotnie, szczur, który po mnie biega, łazi po mnie pod kołdra, śpi we wlosach działa na mnie kojąco, jak np. mruczący kot na niektórych. Gdyby nie szczur ze mną w łózku, to chyba o połowę gorzej przechodziłabym covid. Pająki uwielbiam. Są w domu wszędzie. Co jakis czas tylko usuwam im pajęczyny, jak się zakurzą, zeby nie wygladało jak w krypcie wampirów. Moja starsza córka ma po mnie zamiłowanie do robali. Młodsza kocha szczury, koty, kury i chihuahua. Tylko mój mąż kocha świety spokój Grey miał jechac do neurologa, ale było to nieosiągalne ze względu na jego stan. Ma tylko leczone uszy. Nie dało się go podnosic i dotykac, tak sie miotał i gryzł, kiedy poczuł zagrożenie Teraz mysle, ze damy radę go dowieźć i umiescić w gabinecie, ale nie wiem, co z badaniem neurologicznym, bo niestety bez premedykacji nie da się nic zbadać, a to raczej wyklucza badanie. Tylko znowu musze czekac ze względu na auto. Jutro czwarty raz w ostatnim czasie idzie na warsztat. Nieszczególnie chciałabym go faszerowac chemią, bo myślę że i tak nieźle dochodzi do siebie, po tym co przeszedł w schronisku. Linda po 3,5 roku nie zapomniała przeżyć z Ukrainy i w sytuacji, kiedy czuje się zagrożona, ma odloty. Fado, który ma takie same urazy i pewnie też doświadczenia jak Grey, też przez te kilka lat nie poszedł do przodu. Myślę wiec, że nie jest najgorzej i głównie moze pomóc czas. Fizycznie jest w dobrej kondycji, znacznie nabrał ciała, waży na pewno ok. 30 kg, jesli nie wiecej, cała wyłażąca sierść schroniskowa została wymieniona, przewód pokarmywy funkcjonuje idealnie. Nawiązuje kontakt. Mąż śpi z nim w pokoju, to grey cieszy się do niego, podskakuje, merda ogonem, ale jednak boi sie dotyku. Przy mnie zachowuje się jak moi Beniuś i Keniuś - pada na glebę i wywala brzucho do głaskania mlaskając przy tym.3 points
-
Tez tak myślę, bo to są psy w potrzebie, które poza dogo nie maja żadnych szans na opuszczenie schroniska. Wiem, ze częśc osób zabiera male, młode, adopcyjne, ale to dla tych zachudzonych, starszych i wiekszych jestesmy tutaj tak naprawdę jedyna nadzieją. Może ich adopcje nie idą ekspresowo ( czasem wcale), ale świadomość, że podarowało się im życie , bo nikt ich nie adoptowalby jest cenna. Kiedy patrze na psy u nas, to wiem, ze kilku juz nie byłoby, gdyby nie wspolna pomoc. A są wspaniale i w niczym gorsze od tych młodych i urodziwych. Trzynam kciuki, żeby się Wam udało im pomóc.2 points
-
Aniu, tego pogryzionego spróbuję wyciągnąć wcześniej, może jakiegoś innego weźmiesz na jego miejsce? Może tego, co już już miał jechać do Jaagi i przez pomyłkę nie pojechał? Ten z białym żabotem?2 points
-
Dla młodszych, potencjalnie adopcyjnych psów niektóre osoby też są szansą, by nie doczekały w schronie starości albo nie trafiły na łańcuch. Każdy pomaga jak uważa za stosowne i nie ma pomocy lepszej lub gorszej. Każda jest cenna.1 point
-
1 point
-
Ja nie wiem gdzie Grafcio jest:)).. Ale najważniejsze że bezpieczne miejsce! Żeby tylko szybko udało mu się opuścić to miejsce i żeby te rany były tylko powierzchowne.. On chyba też chudziutki:((..1 point
-
Ja bym bardzo chciała zabrać ta chuda sunie i któregoś z tych większych samców, tylko nie bardzo na razie mam jak to wszystko zorganizować bo nie ma miejsc tutaj na południu póki co dla takich dużych psiakow.. A tego pogryzionego gdzie zabierasz? On mi ogromnie leży na sercu, bo ten nosek wygląda zle:(((1 point
-
1 point
-
Tez mysle podobnie. Ładne maluchy i tak znajdą szybko domy, bo profil wolontariuszy teraz naprawde działa sprawnie i jest odzew jak widać w komentarzach pod postami. Duże maja najmniejsze szanse, a zachudzona suczka to praktycznie nie ma perspektyw. Wygląda jak Dylan, kiedy do nas przyjechal.1 point
-
Wszystkie psy w boksach ogólnych są juz po zabiegach. Sunia jest na pewno wysterylizowana.1 point
-
Zależało mi żeby pomóc tym większym kurcze, tej suni i temu gryzionemu..:(( Malcom zawsze łatwiej.. Sunia pewnie za chuda na sterylke, tamten też raczej pewnie nie wykastrowany..1 point
-
Melduję się u suni, bardzo, bardzo zapadła mi w serce, oby udało się jej pomóc. Jutro TZ podjedzie do schroniska, bo dzisiaj już nie zdążył. Opłacimy szczepienie p/chorobom wirusowym, jeśli uda się je wykonać w schronisku, zakupimy pierwszy worek karmy. Z tego co wiem to wet ten tydzień jest na urlopie, u nas są ferie zimowe. Pomoc Zea dla Kody: opłacenie szczepienia p/wirusówkom jeszcze w schronisku 170 zł - koszt badań (faktura str.9) zbiórka na Ratujemy Zwierzaki - 1551 zł Wpłaty dla Kody na koncie ZEA, bardzo dziękujemy 100 zł - Iza P. Zamość (08.02.) (z FB na operację) 181,25 zł - bazarek Nadziejka (13.02.) 100 zł - DS Kimbo 50 zł - beka 100 zł - Jo37 (23.02.) 200 zł - Jo37 (28.02.) 200 zł Grażka 123 (28.02.) 1 551 zł - zbiórka na Ratujemy Zwierzaki 365 zł ( 08.03.) - elik 130 zł (04.04.) - Tianku 20 zł - Nesiowata (24.04.) 100 zł - Isiak (26.04.) 100 zł - agat21 (04.05.) 250 zł - elik z majątku Agata (04.05.) Razem: 3447,25 zł WYDATKI: 150 zł - faktura za drugie badanie (faktura str. 10 ) Stan konta na 06.05. 23 - 3297,25 zł1 point
-
1 point
-
Jesteśmy w tym jednomyślne :) Po rozmowie telefonicznej wydawało mi się, że to starszy człowiek, zaskoczona byłam, gdy przyjechał pan w średnim wieku.1 point
-
Takich na łakach nie bałam się szczególnie, ale kiedy badaliśmy m.in. opasy w kierunku gruźlicy i własciciel bali sie podejść, a w kilku chłopa trzeba było ujarzmiać każde do ukłucia, to nabrałam duuużego dystansu. Gdybym jednak miała wybierać czy chcę cielaka czy źrebaka, to wybrałambym cielę. I pewnie, gdyby starsza córka z nami mieszkała, to już miałabym na szczescie skończyło się na kurach i parze gęsi, zanim wyjechała do Katowic. No i jest Babuć, ale zawsze chciałyśmy miec świnię. Myslę, ze inni tez są ciekawi, jak sprawy się mają1 point
-
Bo są debilami i czuja potrzebę podzielenia się tym faktem z innymi? Tyle fajnych psów jest u nas i zero adopcji Nastepne czekają na miejsce, ale co zrobić, kiedy żaden z aktualnych miejsca nie zwalnia. Szymek już dawno mógłby byc we własnym domu, ale nikt go nie zauważa, bo bury i bez oka.1 point
-
1 point
-
Zacznij od boków grzebieniem o rzadkich zębach i wykonuj spokojne ruchy i co kilka ruchów smakol do dzioba.1 point
-
Rozmawiałam wczoraj z Panią adoptującą Franusia. Pani polubiła Franka i nie ma zamiaru go oddawac. W związku z tym umowiłyśmy się ze w tygodniu podjade podpisać umowę. A i nasz tłustawy chłopczyk przyzwyczaił się. Ceni sobie dużą ilość spacerów, już wskoczył Pani na łóżko jak tylko poszla na zakupy. Ale nie gniewała się. Pani bardzo go chwali za spokój ducha i ciała. Nie dokazuje, nie wskakuje na starszą panią (sędziwą mamę) ani na meble oprócz kanapy oczywiście, nic nie niszczy, nie znaczy. Trzyma ładnie siuśki od spaceru do spaceru. Piesek idealny Bardzo trafnie dobrany piesio do możliwości i potrzeb adoptującego domku.1 point
-
Niestety wielu ludzi ma do zwierząt stosunek czysto "użytkowy". Liczy się ile są warte dla człowieka i ile mogą dla niego pracować. Czyli "pożyteczne" i "szkodniki". Jednocześnie ci ludzie mogą być bezinteresownie pomocni innym ludziom. To po prostu antropocentryzm. Człowiek pępkiem świata. Bardzo bardzo rozpowszechniony i jeszcze dodatkowo ugruntowany przez wszelkie religie.1 point
-
Na przyszłość, jest dostępna szczepionka na nosówkę, Można sprowadzić z Czech. To Canglob DP. Jest tylko trochę droższa, niż Canglob P. W przygranicznych przychodniach można kupić od ręki. A e. coli zawsze występuje, tylko w przypadku obciążenia organizmu pierwotniakami lub wirusem, namnaża się. Jest niebezpieczna, bo produkuje swoje toksyny. W każdym badaniu psa w takim stanie wyjdzie. Poproś Szafirko swojego weta o testy na giardia do domu i róbcie każdemu na "dzień dobry", bo to teraz naprawdę masowy problem, a w przypadku choroby utrudniają leczenie. Polecam teraz psy poszczepic sobie jeszcze szczepionką bakteryjną Biotropina. W jej składzie jest wlaśnie e.coli. jak coś, to dzwoń, powiem jak podawać. U nas co roku wszystkie są nią szczepione. Jest na 5 najczęściej występujących rodzajów bakterii.1 point
-
Poszedł przelew z Argusiowych środków za szczepienie Jadziulki1 point
-
Oczywiscie, caly czas "gada", jakby opowiadała. Podchodzi, zacheca do kontaktu, przystawia ciało. W zależności od tego, co komunikuje, to wydaje różne dźwięki. Jak jest zadowolona, to są to odgłosy takie dzidziusiowe, cichutkie pod nosem. Coś jak "swiergotki" przytulających się szczurków. Nie ten dźwięk, ale porównywalny w odbiorze. Od razu słychać, że istota szczęśliwa. Kiedy jest niezadowolona lub nagle cos ją zdenerwuje, to kwiczy. Rano, gdy czeka na śniadanie i wypuszczenie z zagrody, to jest chrumkniecie- gadanko i tak aż odezwę się przez okno. Jesli cos robie w ogrodzie, to cały czas jest blisko i do mnie nadaje. Kiedy my ją zaczynamy głaskać, to przewraca się na bok, wywala nóżki i trzeba głaskać i drapać po tłustym brzuchu, pod pachami i w pachwinkach. Grey jej pasuje, bo jest spokojny, nie biega, nie stanowi zagrożenia. Chodzi za nią, bo reaguje na czyjś ruch. Do tego jej nie widzi, a niektóre psy przy zapoznaniu najpierw ją oszczekuja, doskakują. Nic nie robią, ale ją to instynktownie denerwuje.1 point