Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/08/22 in all areas
-
Wczołguje się pod kołdrę, a Maja z Tiną zazdrośnice natychmiast robią to samo, wstałam obolała, bo dla kręgosłupa to tortury były :) Odiś jest bardzo przyjazny do psów, ale zapach kotów i odgłosy ptaków bardzo go interesują, nie wiem, czy to w celach "kulinarnych", czy tylko towarzyskich :) wieczorem usłyszał papugi nimfy - ogniki mu się w oczach zapaliły w ułamku sekundy, ależ się nakręcił. W domu próbuje się "zaprzyjaźnić" z zeberkami, ale zabrany do pokoju, po zamknięciu drzwi szybko się uspokaja, wtedy skupia się na mnie, kładzie się koło moich nóg. Lubi być blisko człowieka.4 points
-
Ja od lat miałam zawsze co najmniej dwa a w porywach cztery duże psy, na starość przestawiłam się na średniaki, teraz po odejściu Emi został mi jeden staruszek ale dziarski bo te psy jeżeli ich rak nie dopadnie żyją dosyć długo więc gdyby się dogadali z Maksem to mogłabym go wziąć choć pewnie moi przyjaciele popukają się w głowę. Tylko problem z dowiezieniem, ja już nie jestem mobilna, samochodu już nie mam bo musiałam zrezygnować po uszkodzeniu ręki ale mogę zwrócić koszty. Mogłam wydać ponad 5,5 tys. na Emi to mogę mniej na transport. Jescze mi trochę zostało na koncie oszczędnościowym.4 points
-
Lucuś przygotowuje się do świąt -tzn.intensywnie się odchudza,by móc zasmakować w różnych różnościach świątecznych,aczkolwiek dostanie "na smaka " tylko odrobinkę serniczka,który uwielbia-reszta to będzie z Jego jedzenia,które obecnie stosujemy,a które daje super rezultaty.Skóra zarosła już w miejscach wyprysków i cała sierść jest bardzo lśniąca !Jest drobna skaza jedynie w jednym punkcie na boczku. Niuniuś poprzez wprowadzone ograniczenia schudł prawie kilogram ,no ale po zimie mamy wspólnie jeszcze sporo do zrobienia w tym temacie !Za 10 dni minie 11 miesięcy jak jest z Nami- Rocznica Adopcinek zbliża się wielkimi krokami ! Ma już stałe określone nawyki zachowawcze,pory jedzenia,spacerów oraz spania !Wieczorem zasypia na swoim legowisku i nie ma zamiaru dreptać po schodach na górę ! Jak rano mnie usłyszy,że już wstałem to od razu czeka pod schodami by pójść na spacerek-i tak nam mija czas w obopólnym szczęściu.Wczoraj byliśmy na dodatkowym spacerku na pocztę by wysłać pieniążki dla skrzywdzonych piesków-niuech też polepszy Im się dola w okresie świąt. T3 points
-
Spryciarz ! jak nic! pani mówiła ,że już do łóżka nie wpuszcza! poradził sobie jak nic2 points
-
Jasne że los się odwrócił! Odi ma szczęście! jak się ma ciotki na dogo to już ... ma się szczęście! I wygląda że ,temat będzie ogarnięty!2 points
-
Cudak jest kochany, słodki, do tego łobuziak :) Przyjechał ze swoim kocykiem, chyba wykorzystam dla siebie i pójdę spać na psie posłanko, bo na łóżku zaczyna brakować miejsca :)2 points
-
Trochę kolejnych wiadomości: Dżekuś już ładnie biega po dworze,coraz mniej strachu,ogonek podniesiony,znaczy teren, Cieszy nas,że ten strach mija i tak pięknie zaczyna biegać.Czyta sms-y i jest ciekawy wszystkiego.2 points
-
Są jeszcze dobrzy ludzie na tym świecie :)1 point
-
Tez dostalam wczoraj od pani sms. Musze odpisać, bo nie zrobilam tego i teraz przypomniałam sobie, jak zobaczyłam zdjęcie. Mam szczeniaka sercowego, czekajacego na operacje, którego stan znacznie się pogorszył , wiec na szybko dobijaliśmy się o wizytę do innego kardiologa, żeby drugi specjalista postawił niezalezna diagnozę. Nie mam głowy do innych rzeczy, jak mała dostaje ataki kilka razy na dobę. Powiem Wam, ze bez "świerzbów" w domu jest cisza i spokój. Sa rewelacyjnymi szczeniakami i z energią nadrabiały czas choroby, niedożywienia oraz życia przy łańcuchowej mamie. Ich nowi opiekunowie są zadowoleni i szczęśliwi, choć musze przyznać że w kupie nieźle dały czasem popalić Szczególnie jak zaczynały się między sobą gryźć lub wokalnie cos wymusić. Najważniejsze, że udało się aż 6 suniom zmienić na lepsze życie1 point
-
Ale się tu podziało. Jak w jakiejś powieści:)1 point
-
Wybredny niejadek chyba, dość szczupły jest, zwłaszcza przy Milusiu Uszy chyba sprawdzę, drapać przestał ale potrzepuje głową trochę, może rzeczywiście coś mu wpadło albo kleszcz jakiś wlazł. Odiś przyjechał ze swoim kocykiem... chyba będzie dla mnie, jak pójdę spać na podłogę, bo tłok na łóżku straszny, Odi bezpardonowo ładuje się pod kołdrę :) i nie tylko on :) Myślę, że Odi jednak ma szczęście1 point
-
1 point
-
1 point
-
To było by nas już co najmniej trzy z zawałem Bardzo Ci dziękuję za propozycję pomocy, na razie wszystko jest wielką improwizacją po tym jak Odiś storpedował nasz pierwotny plan.... poczekamy na diagnostykę, i zobaczymy co najlepsze dla Odisia, ale do pierwszej właścicielki nie wróci. Jeszcze raz dziękuję, dobrze wiedzieć że Odiś ma tylu przyjaciół :-))1 point
-
Niezmiennie Ciebie podziwiam, Mari. Wiem o Odisiu, bo podczytuję jego wątek i wiem, w jakiej trudnej sytuacji znalazły się osoby, które się nim zajęły. Rzeczywiście, z Nieba Im spadłaś. No i Odiemu. Ogromne podziękowania za serce, które masz (jak zwykle), przeogromne.1 point
-
Oczywiście, że wytrzymam :) przecież nie mamy innej opcji :) Z diagnostyką jakoś się umówimy z Beatą, mieszkamy ponad 30 km od siebie, więc albo go do niej dowiozę, albo ona po niego przyjedzie - problemu z tym nie będzie. Odiś jest przekochanym psem, cudownym, idealnym do domu z jednym, czy dwoma psami, ale bez kotów i innych małych zwierząt. Byliśmy na spacerze nad Odrą - Odi bardzo interesuje się wszelkimi zapachami, bardzo wącha....teraz dotarło do mnie, że te "wszelkie zapachy" to mogły być koty sąsiadki. Razem piszemy tu do Was1 point
-
Szkoda. Zdarzało mi się tam sprzedawać jakieś drobiazgi. Może koszty ich zjadły.1 point
-
1 point
-
Konto Bonuska zasiliły dzisiaj dwie wpłaty. 50 zł stałej od Alaskan i 450 zł z zasobów Lumi, która swój DT zamieniła na DS. Bardzo serdecznie dziękujemy za wielką pomoc1 point