Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/30/20 in all areas
-
4 points
-
Tak, jak rozi wstawiła, usuniero jeden cały i drugi, który był rozprysnięty oprócz małego fragmentu w ryzykownym miejscu. Linda też ma w kręgu taki maleńki fragment nie do usunięcia. Na pewno zmieniło sie to, że zniknął wczesniejszy stan zapalny. Miałam podobnie kiedys u mojego kota. Miał śrut i stale na cos chorował, a z krwi wychodził ciągle stan zapalny. Okazało sie, że to efekt trucia organizmu ołowiem i po usunięciu kot przestał chorować. U Barytona unormowały się od razu wyniki krwi. Prof Wrzosek stwierdził ataksję na wszystkie łapy. Chwiejny chód pozostał, ale widac, że go nie boli, bo funkcjonuje bez leków. No i trzeba pamietać, że ma zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa. Teraz jest róznica w pozycja, w jakiej spi. przedtem spał na przednich łapach na brzuchu, teraz rozciąga się na boku. Jeszcze odzyskał sprawność w szyi i potrafi się wyginac, wykrecac szyję. Dziekuje, poproszęTolę o potwierdzenie, jak pieniądze bedą na koncie fundacji.2 points
-
Bardzo dziękuję za życzenia, miłe słowa i chęć wsparcia Barytona. Kiedy człowek wie, że nie jest sam, to znacznie lżej dążyć do osiągnięcia celu. Dla takich chwil jak dziś, kiedy zastałam Baryrona wygrzewającego sie w słoneczku w towarzystwie kurek, wiem że warto było. Każde spojrzenie na niego, kiedy już nie cierpi, a w zwykły sposób cieszy się życiem, sprawia mi radość. To jest konto fundacyjne, tylko wazny jest dopisek w tytule " dla Barytona", żeby w fundacji było wiadomo, na którego psiaka jest wpłata. Jest jeszcze 2 dni aktywna zbiórka na niego, ale tam jest odliczane chyba 6 % od każdej wpłaconej kwoty, wiec wolę udostepnić bezposrednio konto. Za pomoc dziękuję. Zamojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA ul. Kilińskiego 5 22-400 Zamość Konto: 97 2030 0045 1110 0000 0200 17002 points
-
Jestem pod wrażeniem zaangażowania i determinacji jaką wykazała Pani by pomóc Barytonowi. Myślę że niewiele osób zdecydowałoby się poświęcić tyle czasu i wysiłku, a do tego wyłożyć własne, a właściwie pożyczone pieniądze na pomoc nieznanemu psu, bez gwarancji na pozytywny wynik leczenia. Przykre, że treść i forma niektórych komentarzy miała taki a nie inny wydźwięk. Chciałabym pomóc, proszę o numer konta do wpłat. Pozdrawiam i życzę dużo siły :-)2 points
-
Nie trzeba.TSH,t4 w normie - i...jest się z czego cieszyć. :)1 point
-
W niedzielę postaram się podjechać do schroniska, może dopisze mi szczęście i uda się uzyskać więcej info o burasku.1 point
-
Nadziejko, pięknie dziękuję za pomoc dla szczeniaków, ale one nie zagrzaly długo miejsca u Jaaga i uciekaja do swoich nowych domciów, pomoc bardziej przyda się Barytonowi.1 point
-
"Chciałaś zostać weterynarzem? Tylko ten zawód się bardzo kłóci z Twoim podpisem o kupowaniu / rozmnażaniu zwierząt :/ Chyba, że nie przyjmowałabyś ponad połowy klientów :D Ja kilka lat temu zastanawiałem się nad zostaniem technikiem weterynaryjnym, ale właśnie to mnie odrzuca od tej branży." Tak, kiedyś chciałam. W zeszłym roku również od września chciałam podjąć szkołę na technika weterynarii... Jednak mam pracę, którą kocham (bo mam możliwość pomocy ludziom). Poza praca mam możliwość pomocy zwierzakom. Tak musi zostać. Czasami za dużo chciałabym na raz. Nie da się... Olenek jest już z nami 5,5 lat, minęło w marcu... Zapomniałam o najważniejszym - raz w tygodniu (już wieczyście) chodzimy z Olenkiem na rehabilitację po tej operacji kręgosłupa. Bieżnia wodna, laser i magnetoterapia. Także zabezpieczony chłop jest chyba z każdej z możliwych stron :) Pozdrawiam.1 point
-
Może uda się znaleźć jej dom przed zimą. Te maluszki w zimie umarzną tam na kość. Nie wiem czy przetrzymają zimę. Może gdyby była lekka, to mają szansę, ale w tamtych rejonach raczej nie bywają lekkie zimy :(1 point
-
Gdyby Pola znalazła dom to może bym nawet zdecydowała się poprowadzić mu wątek, a Pola niestety ma pod górkę :(.1 point
-
Mam za dużo zwierzaków pod opieką, żeby go wyciągnąć ze schronu :(1 point
-
1 point
-
1 point
-
29.09.202 został znaleziony pies we Włoszczowie, ul. Wiśniowa/ okolice os.Brożka. Wygląda na młodego psa. ok. 3-4 lat. Jest niski i ma tęgie łapki. Czarno-brązowy. Lekko nieufny i bojaźliwy. Ale daje do siebie podejść. Bardzo grzeczny. Widać że mieszkał z kimś kto bawił się z nim piłką bo od razu reaguje i chce się bawić jak już się przełamie.1 point
-
Za Nesiunia i wujenkiem odwiedzam z pozdrowieniami1 point
-
1 point
-
Raczej powiedziałabym, że część duszy Mimisi siedzi jeszcze tam, jako dzikie "lisiątko" w przyleśnym rowie na Roztoczu Środkowym. Kochana jagusko, podziwiam Cię za Twoją siłę i mam nadzieję, że jesień będzie łaskawsza. Sama jestem jej miłośniczką: mogę spokojnie zaszyć się pod kocem z książką albo dobrym filmem i przebywać w ciszy, wsłuchując się w deszcz... Uwielbiam jesień i wprawia mnie w lepszy nastrój niż letni rozgardiasz. Życzę Ci morza łaskawości od losu i życzliwości <3 Tak się cieszę, że Mimi znalazła u Ciebie przystań na zawsze. Oboje się cieszymy :) Mam nadzieję, że pandemia przejdzie do historii i za jakiś czas będziemy mogli przyjechać do Was i podziękować na żywo za uratowanie życia tego przydrożnego lisiątka domowego.1 point
-
Elu, tak właśnie jak napisałaś i chyba mi jeszcze trochę zejdzie zanim złapię równowagę psychiczną. Teraz jestem w trakcie diagnozy i dobierania nowych leków bo mi się trochę stan chorobowy pogłębił a co za tym idzie siadła psyche. Jestem zmęczona tym sezonem i w zasadzie to się cieszę jesienią i czekam na zimę. Do końca października powinnam mieć wszystko poukładane. Tysiu, nawet nie widziałam tych fot, pani mi się nie pochwaliła. Akurat w dzień odbioru zaczęła się i do opiekunki przekonywać. Jeszcze w drodze do auta była zestrachana, ale jak wskoczyła na siedzenie to już ogon do góry i złapała wiatr w żagle. Charakterek Mimisiowy nic a nic się nie zmienił, obszczekuje wszystkich, myślę że w mojej obronie mogłaby i ugryźć. Szorstka przyjaźń z Psotką nadal trwa, Mimisię bardzo uwiera obecność Psotki w domu, gdyby tylko mogła to by ją wystrzeliła w kosmos i vice versa...się "lubią" bo muszą ;), ale jak wyjeżdżam to zostają osobno, albo jedna jedzie ze mną, boję się je zostawić same. Postaram się częściej zaglądać i wrzucać fotki. Pozdrawiamy wszystkich serdecznie.1 point
-
Cudne zdjęcia i na nich cudny Baryton.Jak nic znajdzie jeszcze swoich ludzi i swój domek.Co Baryton przeszedł to tylko on jeden wie.Biedny umęczony psiak.1 point
-
Witam Grzesia w nadziei, że nadal jest dobrze i nie będzie nas straszył takimi wyskokami.1 point
-
Jest całkiem podobny do mojego Bakstera. Kiedy był jeszcze ogłaszany na stronie schroniska, to bardzo ludziom podobał się, było nim naprawdę spore zainteresowanie. Tylko Bakster nie akceptował żadnych obcych ludzi, dlatego z powodu usposobienia nikt się nie zdecydował. Jednak ten psiaczek z takim typem urody miałby pewnie spore zainteresowanie, gdyby go pozbawić tych koszmarnych filców. W takim stanie to raczej nikt go nie weźmie bezpośrednio stamtąd. Mi z kolei bardzo podoba się ten duzy, rudy wyglądający jak owczarek. Naprawdę imponujący.1 point
-
Z calej duszy sciskam modle za duzutkiego i za braciszkowo calunie Tolu Jago poslalam dzis rozliczonko z kramku 55 zl na Fundacje Rozliczony 55 zl Dziekuje!Zcalej duszy Barytonkowi po operacji do 22 .09..1 point
-
O której suni piszesz? Ta szorsciaczka nie ma żdanej opcji, juz dawno temu ja pokazywałam na FB i bez efektu. Ram tylko mi siedzi w sercu. I smurno mi, kiedy od lar ją widzę na zdjeciach. Psa onka wysłałam do Marzeny.1 point
-
Tak bardzo chciałoby się pomóc ..., ale dwóch piesków nie utrzymam w hoteliku :(1 point
-
Niespodzianka, kolejne ogłoszenie, tym razem na Warszawę: https://www.olx.pl/oferta/uroczy-kundelek-bedzie-ci-wierny-do-utraty-tchu-CID103-IDGHnCn.html :) Grześ jako Grisza.1 point
-
1 point