Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/30/20 in all areas
-
Brak słów aby wyrazić to, co przynosi każda zła i smutna wiadomość o szczeniaczkach :( Jeszcze może rok wstecz nie było aż takiej obawy w ich ratowaniu i umieszczaniu w DT.Na dzień dzisiejszy parwo osiągnęło dużo szerszy zasięg swojego działania i zamyka tym samym drogę DT w przyjmowaniu kolejnych szczeniaków w potrzebie.Nie mówiąc już o dezynfekcji i to porządnej po chorym szczeniaku oraz 6 miesięcznej kwarantannie.Koszty leczenia sięgną niemalże zenitu bez względu na to ile odejdzie i czy jakiś przeżyje. Ale co zrobić gdy bezdomny miot zostanie zgłoszony Fundacji czy działającym w danej miejscowości wolontariuszom? Zostawić te bezbronne maluszki tam gdzie są i skazać na śmierć w męczarniach, bez pomocy? Bardzo trudna i patowa sytuacja,na którą ciężko znaleźć jakiś naprawdę mądry i racjonalny pomysł aby to rozwiązać :( Za moment może być kolejny telefon o kolejnych porzuconych szczeniakach i co wtedy zrobić? W jaki sposób im pomóc?...:(:(:( Zakażone parwo szczenięta wiózł p.Artur z fb i jego auto też powinno być porządnie zdezynfekowane kilkakrotnie i na pewno nie powinien przewozić przez jakiś czas szczeniaków bez szczepień.Nie wiem czy to zastosował bo podałam kontakt Martuni.Tak jak nas dopadła pandemia i mamy różne obostrzenia dotyczące zapobiegania rozprzestrzeżania się wirusa,to tak samo powinno dotyczyć wszystkich miejsc,z którymi zakażone szczeniaki miały styczność.Bez tego ta choroba będzie nadal sobie wolno działać i przynosić kolejne ofiary....:(4 points
-
Mam psy ponad 53lata, zawsze były co najmniej dwa a w porywach nawet 4 rottweilery w mieszkaniu i jakoś dawalismy z mężem radę mimo pracy. Ale małych dzieci nie było a jak miałam czasem szczeniaki i przychodzili chętni na szczeniaka mówiąc, ze chcą dla małego dziecka to odsyłaliśmy do sklepu z zabawkami po pluszowego. Dorosły pies ale duży i nie po przejściach jeszcze może jest w stanie wytrzymać z małym dzieckiem i to takim dobrze wychowywanym czyli uczonym co wolno a czego nie ale mały pies po przejściach wg mnie nie nadaje się do małych dzieci.1 point
-
Dzieci bywają różne. Moje córki nigdy nie dokuczały naszym psom. A z wnuczką był horror i nadal nie jest dobrze. Stąd Sunia znalazła się u nas. Miała kącik w szafie , gdzie się chowała całymi dniami i córka nie wiedziała już co ma robić. Serce jej pękało za sunię , ale też nie mogła ciągle krzyczeć na dziecko. Czasem jest zasadne pytanie nie tyle po co komuś tyle psów tylko dlaczego chce ich tyle mieć. Odpowiedzi mogą zadziwić . Np. 2 psy są w kojcu , a tego trzeciego chcę mieć na kolanka. A są duże? nie , ale całe życie żyją na podwórku , bo to kundle. Czasem ludzie tez kalkulują , że jeden pies jest stareńki i chcą wziąć kolejnego na zakładkę. A czasem po prostu chcą mieć więcej , bo mają warunki i sprawia im przyjemność mieć małe stadko. Zawsze trzeba podejść indywidualnie .1 point
-
Bez zmian, karmimy się i poimy. Chyba już przyzwyczaił się na dobre, że tylko łyka. Jak tylko jest coś zbyt mało zmiksowane to najczęściej tym pluje. Jeśli Neska nie zdąży tego łyknąć to po prostu wkładam mu do pyska. Ale to kochane psisko. Zadowolony ze wszystkiego (jedynie karmienie czasem go denerwuje i chce się wyrwać co w jego przypadku raczej nierealne), nawet jeśli pada deszcz to nie ma problemu z wyjściem. Teraz wszystkie psiaki spokojnie śpią (Lala to tej pory nie wystawiła nosa za drzwi i nawet nie podchodzi do nich, ciekawe jak długo jeszcze wytrzyma). A Ptyś wcześnie rano dostojnie wymaszerował brodząc po wodzie, spokojnie zrobił siusiu i musiałam szybko po niego wyjść bo wcale nie przeszkadzała mu ulewa - zamierzał spacerować. Złapałam pod pachę umyliśmy łapy, wytarliśmy się i z powrotem na łóżko. Śniadanie na raty, ale weszło.1 point
-
Fiduś tak jak inne pieski z dogo otrzymał karmę od zaprzyjaźnionej fundacji dlatego zamiast w sierpniu bedziemy kupować karmę gdzieś dopiero ok. listopada1 point
-
1 point
-
Witajcie w niedzielny poranek. Widzę że się rozwiązał worek z kłopotami. A ja jestem zmęczona potwornie tym sezonem, w zasadzie to się cieszę na jesień i zimę, zaszyję się w domu, będę palić w kominku, pić kawę i robić same przyjemne rzeczy ;) W minionym tygodniu byłam u kardiologa, też nic dobrego bo jest gorzej niż było. Bardzo się cieszę na kolejny weekend w Kołobrzegu, chciałoby się tydzień posiedzieć, ale dobre choć tyle. Mimi pakuje walizę do hotelu, a ja plecak na wyjazd :) Na niedzielę zostawię Wam coś do poczytania, w poprzednią byliśmy na wycieczce i zahaczyliśmy o najmniejsze uzdrowisko w Polsce, z bardzo cennymi wodami leczniczymi. Czarna rozpacz, za Niemców kwitło, PRL przetrwało, działało, leczyło, zakutych łbów z nowej Polski niestety nie. Tutaj jeden z bloggerów opisał swoje wrażenia z wizyty tam w 2016r, my już nie weszliśmy, wszędzie kartki z zakazami. A może znacie kogoś kto wygrał w Jackpota?;););) http://secundum.pl/przerzeczyn-zdroj-marnowac-szanse/ Miłego weekendu.1 point
-
I ja też ulepiłam bazarek :) https://www.dogomania.com/forum/topic/352379-zbieramy-na-podopiecznych-kasi-złotko-buty-bluzki-do-06092020-g-20sta/1 point
-
bazarek jakiś tam, może uzbiera się na ostatnio dokupione na zdjęciu szwów antybiotyki a jak coś zostanie to na karmę będzie czy generalnie jedzenie, bo idzie tego nie mało , co kupione to pusto https://www.dogomania.com/forum/topic/352367-dla-szyszki-i-reszty-ubraniowo-do-05-wrze%C5%9Bnia/ - udało się zebrać na dodatkowe leki i na parę chrupek tez zostanie. Dziękuje wszystkim którzy kupili coś na Szyszkowym bazarku i wszystkim którzy zaglądali i podrzucali do góry dzięku czemu nie przepadł gdzieś na szarym końcu - DZIĘKI WIELKIE :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point