Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/21/20 in all areas
-
Przepraszam, że nie pisałem dłuższy czas ale miałem ciężki tydzień. Najpierw żona oznajmiła mi, że ma nowego przyjaciela Potem dzieci, że mają nowego brata Nie pozostało mi nic innego jak zabrać najlepszego kumpla na długi spacer. A tak zupełnie na serio to zwiększam swoją deklarację na Kacperka vel Bartka do 30 zł4 points
-
Szanta już u Agi. Bidulka zdenerwowana strasznie. Znowu nowe miejsce, nowi ludzie, nowe psy.. Trzymała się przy nas. Serce mi płakało, że trzeba było ją tam zostawić. Na inne psy zareagowała nie najlepiej, warczała na nie. Na dzieci Agi w ogóle nie zwróciła uwagi. Jak dojeżdżaliśmy do hotelu, była akurat burza. Szanta cała drżała. I w takim dygocie musiała jeszcze zmierzyć się z nową sytuacją. Przed chwilą dostałam pierwsze wieści od Agi. Szanta zjadła, ale bardzo broni swojej miski, nie pozwala żadnemu innemu psu podejść. Na razie została zamknięta w kojcu, bo ciągle była pod bramą jakby chciała wyjść za wszelką cenę. W kojcu bardzo odgryza się wszystkim psom, które próbują podejść do kojca. Ona musi być bardzo zestresowana. Nigdy się tak w przeszłości nie zachowywała. Mam nadzieję, że ochłonie, odpocznie w spokoju i jutro będzie lepiej. O jezu.. jak chyba w końcu na zawał padnę.2 points
-
2 points
-
Mam nadzieję, że pan d. zaliczył już pierwszy łomot od kuracjuszy.2 points
-
Jak sprawdzą wszystkie 1300 to może się okazać ,że sporo jest takich psów i wrócą do domów.2 points
-
O rzesz ty! Słyszałam, że ludzie których psy trafiły do radys nie mogli już ich odzyskać, że wpadały tam, jak kamień w wodę, pomimo starań.. To straszne. Nie wyobrażam sobie nawet jaka bezsilność i złość by mną targała w takiej sytuacji.2 points
-
Jakiś czas temu pokazałam go na watku. Były inne,wydawało się bardziej potrzebujące psiaki. Kosmo został w schronisku. Przedwczoraj dostał ataków padaczki. Cztery ataki w ciągu jednego dnia, ostatni w lecznicy. Stało się to po burzy. Kosmo po atakach jest w bardzo złym stanie. Dostał leki, lekarze twierdą ,że powinien dojść do siebie ale nie może być w schronisku. Zadzwoniłam do Kikou, zawiozę go do Kasi i nie zastanawiam się skąd wezmę pieniądze. Mam nadzieję, że mi pomożecie. Założę mu potem wątek, mam zdjęcia i filmiki. W schronisku na Kosmo mówią Uszatek.2 points
-
Szanta już na pokładzie. Przejęłam ją na parkingu przy stacji benzynowej. Bardzo przerażona. Biedna trzęsła się ze strachu, kładła się na ziemi, nie chciała iść. Wokól niestety masa ludzi, pewniw to nie pomagało. O dziwo do samochodu wskoczyła od razu. W samochodzie dała się dotknąć, ale przy każdym dotyku jest czujna i na chwilę zastyga. Dość szybko się ułożyła i leży dość spokojnie, tylko bardzo się ślini. Mam nadzieję, ze nie zwymiotuje, bo niestety dostała dziś jeść. Ma szelki i obrożę. I książeczkę zdrowia, w której jest wpisane odrobaczenie i szczepienie z 15 czerwca. I rachunek z lecznicy na 222 zł. Chyba pan chciał pokazać, jak o nią dbali. Wspominał też jak żona przeżywa rozstanie z Szantą :/ i że czują się nie najlepiej z ta sytuacją. Prosił, zeby dać znac czy Szanta znalazła dom. Dostałam 400 zł na paliwo i 400 zł na hotel. Jutro na spokojnie wszystko rozliczę na wątku. Teraz musimy spokojnie dojechać do Agi do hotelu. Powinniśmy być ok. 18.002 points
-
Zakładam niespodziewany wątek, w którym będe opisywać dalsze losy psa bardzo skrzywdzonego przez los. Kiedyś trafił do Radys...miał pierwszego pecha...zrobiono mu zdjęcia, album na PsyZ Radys....miał imie, numer, szanse. Ktos zrobił na niego zbiórke i była opcja, że psiak wyjedzie do sprawdzonego domu tymczasowego, jednak nagle do schroniska przyjechała Pani i zaoferowała "najlepszy w świecie" dom stały, dla tego biedaka... Pewnie tu skończyła by się jego historia, gdyby jakis czas później ktos nagle nie zauważył dziwnego ogłoszenia....o poszukiwaniach właśnie TEGO psa, który rzekomo zaginął.... Jeszcze dziwniejsze były komentarze pod postem o poszukiwaniach... Okazało się, że psiak był wypuszczany samopas, pod klatką miał wystawione legowisko, sasiedzi karmili go i wpuszczali na klatke...Pani niby szukała go piszą sobie na fb i siedząc w domu...gdy pies piszczał pod drzwiami :( :( Pani niestety okazała sie być osobą chorą.......................... Potem była długa walka cudownych osób na miejscu i zdalnie, które starały się kilka tygodni przejąc to biedactwo....Czarnulek zaliczył po drodze kolejne straszne schronisko...i ostatecznie znów wylądował w R.... Teraz, już przejęty, ma bardzo bardzo awaryjne schronienie, które na dniach musi opuścić i znów nie miałby się gdzie podziać. Ania B. bardzo pomogła i "załatwiła" miejsce dla psiaka w PDT u Pani Ewy. Ten tymczas jest dobrze na dogo znany, bo było tam sporo Radysiaczków :) koszt to 330 zł/ m-c plus weterynarz. Zrobie wszystko by psiątko było juz bezpieczne, tutaj będziemy spisywać jego nową, lepszą historie pieska i prowadzić rozliczenia. DZIEKUJE IZIE, KASI i ADZE z fb, które kilka tygodni prowadziły akcje ratunkowa dla psiaka. Dziękuje ANi B. za załatwienie miejsca i Pani Ewie że zgodziła się psiątko przyjąć. Dziękuje Patrycji z Pieskowo za pomoc w zbieraniu deklaracji. DZIĘKUJE DEKLAROWICZOM!! Planowany termin przyjazdu psiaczka do małopolski to 11 maj. AHA- ŚWIADOMIE NIE UZYWAM IMIENIA PIESKA Z RADYS. MUSI MIEC ZUPEŁNIE NOWE IMIE, bo wszelkie ślady przeszłości muszą zostać zatarte...1 point
-
1 point
-
Mamy pierwsze, dobre wiadomości o Kacperku,. no i oczywiście zdjęcia przystojniaka :) Pani Kasia napisała (mam zgodę na kopiowanie Jej wiadomości): Dobry wieczór. Dzisiaj kolejny dzień łamania lodów między nami. Uwielbia jeść i jest przekupny więc mamy coraz lepszą komunikację. Ciągle jeszcze nie ma mowy, abym Go mogła wziąć na ręce, przytulić, czy pogłaskać. Straszy ząbkami, ale nie gryzie. Boi się bardzo wszelkich trzasków, hałasu, gwałtownych ruchów. Wczoraj dostał Simparice na pasożyty. Jest bardzo zarośnięty, uszy skołtunione, ogon i łapki bardzo. Chciałabym go zabrać do fryzjera może w przyszłym tygodniu, jeszcze przed upałami. I zdjęcia Mały Książe :)1 point
-
ta Pani ma wszystko czego potrzeba Tonikowi... Dam znać jutro i wszsytko opisze. trzymajcie kciuki :)1 point
-
Jasieniec zabrał psy z Radys już w kwietniu zeszłego roku. Stary post, klikbajt...1 point
-
Wpłaciłam 35 zł i udostępniam na FB (ale nie wiem dlaczego tam ciągle pisze, że 0 udostępnień): https://zrzutka.pl/2gthy51 point
-
Znalezione na fb: 37 psów z interwencji w Radysach stanowiące własność Gminy Jasieniec przyjechały wczoraj w nocy do schroniska w Celestynowie. Zostały otoczone opieką weterynaryjną, zbudowao dla nich specjalne boksy. Oburzające jest to,że niektóre psy mają czipy. Jeden już odebrany przez właściciela, który szukał swojego zwierzaka od 2016r. Nikt tam nie sprawdzał czipów1 point
-
Ja już temu panu z Lublina (brzmiał sensownie) zaproponowałam, że przyjedziemy i na miejscu zobaczymy jak się będzie Forest odnosił do dzieci (parolatki, którym Forest na pewno by krzywdy nie zrobił). Miałam cichą nadzieję, że się odezwie.1 point
-
Przed chwilą przelałam 50 zł dla Argo. Na konto Murki1 point
-
U mnie to na bank Tobi reaguje na całe ciało. Nawet mimikę. Uczymy się teraz wydawania poleceń na odległość. Moje mikro przesunięcie ręki, albo ruch oczu żeby szedł powoli. Wszystko widzi i stara się zrozumieć. Widzę to po nim. :) Wiem że np. przy komendzie żeby szedł powoli w moją stronę wytrzeszczam oczy :)) Kiedy za energicznie wkładam rzeczy do szafki też zaczyna mnie obserwować. Odróżnia mój śmiech :) Przy nim bardzo dużo się nauczyłam.1 point
-
1 point
-
Jestem umówiona na odbiór Szanty na obwodnicy Szczecina. Z dzisiejszej rozmowy wnoszę, że chyba państwo mają już innego psa.. pan zastanawiał się czy może dać coś Szancie na drogę (pytałam o smycz, obrożę itp..). Pewnie dlatego nie chcą żebym przyjeżdżała do nich. Dodatkowo dowiedziałam się, że Szanta ma problemy żołądkowe od dość dawna.. podobno może to być na tle nerwowym, bo karmy kupowali "nawet bardzo specjalistyczne i drogie" - whatever it means.. :/ Coraz bardziej cieszę się, że Szantę zabieram jutro.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Mam bardzo dobrą wiadomość - koteczka Blue, którą nam podrzucono i która jest teraz w hoteliku u szafirki, ma już dom - zostaje u Hani i Piotra:). To chyba przeznaczenie, że tak to się wszystko potoczyło, ta propozycja Hani, potem znalazł się transport.. Bardzo się cieszę, bo koteczka ma wspaniały charakter, to taka dobrotka i dobrze, ze nie musi po raz kolejny zmieniać miejsca:). Bardzo dziękuję szafirkom za całość1 point
-
czytałam dzisiaj ten post...dosłownie jakbym sama go napisała....:) :) dobrze...trzeba odetchnąć, bo od tego myslenia umre.... ps. może faktycznie tak to zabrzmiało, że lepiej by pies pojechał do radys niż umierał samotnie w męce w rowie....ale...no chyba tak myśle, jednak w radysach miałby co najmniej 3/4 szansy na przeżycie (tzn za niedawnych czasów z opcją wyciągnięcia)....a w tym rowie...hmmm...w zależności kto by go wypatrzył czyli szansa jeden na sto? ja też prowadze gminne przytulisko:) nie wiem czy obserwujesz nas na fb? od 3 lat jestem tam zkolezanką codziennie wymiennie :) nasz gmina jest mała, ok. 20- max 30 zgłoszeń rocznie, 6 kojców, 1 pracownik który boi się większości psów i nawet nie wejdzie do kojca ;) przed naszym wolo psy były....albo wydawane byle gdzie (niektóre wracały do nas w stanie tragicznym) inne...były inaczej załatwiane sprawy...Teraz mamy pełen respekt w gminie :) nawet dostałyśmy dyplom w tym roku :D taka prywata ;)1 point
-
tak jak pisałam wyżej, mamy Panią zainteresowaną adopcją Tonika. Jej kandydatura jest powazna i rozsądna :) sprawa jest w toku, proszę o kciuki bo jest szansa że Tonik zmieni tymczas na DS :)1 point
-
Jutro jadę po Szantę. Nocuję w pobliżu Szczecina i odbieram ją w niedzielę, potem zawożę do Agi. Trzymajcie kciuki. Nie wiem, jak przebiegnie podróż, długa podróż. Pierwszy raz ją zobaczę na żywo. Z radys pojechała prosto do hotelu u Szafirki, nie miałam okazji jej poznać osobiście. Mam nadzieję, że mi zaufa, że poczuje, jak bardzo mi na niej zależy, i jak bardzo chcę jej dobra.1 point
-
Bunia była dziśiaj na RTG i od razu wet zrobił USG..babina na medal :) w sumie nie ma jakis drastycznych schorzeń, miała złamany ogonek ale to stara sprawa, ma lekki niedowład prawej łapki ale to jej nie sprawia bólu i chyba było że ma przesunięty jeden dysk? albo coś z tym dyskiem..ale ogólnie dostała tylko leki i powiedział wet, że jest w dobrej formie, nic więcej nie trzeba robić :) dostała tez leki na jelita bo na USG wyszło że jeszcze tak w pełni sprawnie nie pracują. Nie ma guzków, kontuzji, także...jest naprawde super jak na jej lata :) Potem wstawie wszystko, tylko czekam na faktury i wypis od Anety :) PS> DZIĘKUJE WAM Z CAŁEGO SERCA ZA WPŁATY NA KUBUSIA!!!!! Zbiórka idzie dobrze..nie sądziłam, że uda się uzbierać az 3300...DZIĘKUJE WAM <31 point
-
Dla Tonika wpłynęło 40 zł deklaracji od Milena P. DZIĘKUJE <3 Dzisiaj też zadzwoniła Pani chętna na ADOPCJE...to byłby cud ale przeciez się zdarzaja cuda...fajna Pani się wydaje...Teraz rozmawiają z Pania Ewą i zobaczymy...Kciuki potrzebne :)1 point
-
A u nas niespodzianek ciąg dalszy:) Bardzo serdecznie dziękujemy za wpłatę 40 zł Agnieszce znajomej elik. Również wielkie podziękowania dla elik, bo to Ona podejmuje decyzje, który psiak otrzymuje wsparcie:)1 point
-
Chcę spokojnie odebrać psa. Tylko Szanta się tu dla mnie liczy i dla jej dobra nie będę żadnych ostrych protestów teraz uskuteczniać. Zrzeczenie się adopcji będzie dla mnie satysfakcjonujące. Cieszę się też, że nie pozbyli się Szanty po cichu, tylko jednak zadzwonili do mnie. Chcą zapłacić za miesiąc utrzymania psa w hotelu. Wiem, że to niewiele, bo Szanta może siedzieć i pół roku albo i rok, ale poprzedni "właściciel" po prostu Szantę odwiózł z powrotem do hotelu i miał wszystko w doopie. Więc zawsze mogło być gorzej. Oczywiście żegnając się pewnie powiem parę słów o braku odpowiedzialności i krzywdzie wyrządzonej niewinnemu zwierzęciu, bo nie byłabym sobą, ale zdaję sobie sprawę, że na wychowywanie dorosłych ludzi szans nie ma :(1 point