Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/12/20 in Posts
-
Cyganek wczoraj miał operację/zabieg korekcyjny nóżki. Nie rozmawiałam z lekarzem operującym ale z tego co wiem wszystko jest dobrze. Dzisiaj jak zawiozłyśmy mojego męża do szpitala WAM w Łodzi to zadzwoniłam, że jadę po Cyganka. Niestety po przyjeździe okazało się, że piesek musi zostać w szpitalu bo ma podawany antybiotyk dożylnie i nie mogę go zabrać, choć jeśli bym dojeżdżała tam codziennie na kroplówkę co w ogóle nie wchodzi w grę, to mogłabym. To około 25 kilometrów w jedną stronę, ale sama z psem na tylnym siedzeniu nie zaryzykuję jazdy. Może w sobotę albo w niedzielę go odbiorę, sobotę mam napiętą bo mam jechać (z córką) kawał drogi z kotem na adopcję, o ile wszystko pójdzie dobrze. Cyganek wczoraj już po. Jest bardzo grzeczny i to nie ten sam piesek jaki był podczas pierwszego pobytu w szpitalu, w ogóle nie szczeka. Dziękuję Kochani za zbiórki dla Cyganka, jestem Wam wszystkim naprawdę bardzo wdzięczna za pochylenie nad losem tego biedulka.3 points
-
34 teraz? Przedziwnie się czuję, rozglądam się po mieszkaniu, że to już jutro, a nic nie przygotowane, bałagan, trzeba szybko coś, i zaraz że nic nie trzeba przecież i tak w kółko :D3 points
-
Przez tego korona i komunikaty, myślałam że to liczba zarażonych.2 points
-
Niecałe 17. Taka bezradna się czuję!1 point
-
Zawału serca mozna dostać przez to Wasze odliczanie!! Dajcie chłopakowi spokojnie dojechać...Nie popędzimy czasu. (też odliczam) :P1 point
-
Witaj Nadziejko i Tobie też zasyłam wiele serdeczności i przesyłam moc buziaków od naszej całej ferajny.1 point
-
Wszystko dobrze, dziękuję za troskę kochana Havanko1 point
-
Zawiozłam dziś Krówcię. Od razu czuła się jak u siebie. Zaczekam jak przebiegnie aklimatyzacja i jeśli wszystko będzie ok, dopiero wtedy zamknę ogłoszenia. Na razie nie chcę zapeszyć.1 point
-
Być może dom w Krakowie był po prostu lepszy dla suczki. Wiadomo, że zwierzakami w typie rasy jest większe zainteresowanie. Wolontariuszka miała prawo kierować się dobrem psa, ale faktycznie nieładnie to zostało załatwione. Znajoma może przecież adoptować i pokochać innego psiaka. Trzymam kciuki za powodzenie akcji "Ogórek". :-) Psiak jest ujmujący, oryginalnie umaszczony, ale trzeba go namówić na odchudzanie. ;-)1 point
-
Dziękuję Bogusiu za wstawienie filmiku:). Tak, Feliks to kot wyjątkowy i piszę to z wielkim przekonaniem. Nie wiem z jakiego powodu, ale na nowy dom czeka od września, może wypatruje też nadzwyczajnej rodziny... Po wielu telefonach, które nie rokowały dobrze, po wielu beznadziejnych zapytaniach i propozycjach, wczoraj odezwała się pani z Wrocławia, z która i mnie i p. Justynie dobrze się rozmawiało. Niezastąpiona Poker zgodziła się zrobić wizytę, bardzo dziękuję. Może Feliks będzie pierwszym zamojskim kotem, który zamieszka we Wrocławiu? Prosimy o kciuki.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dziękujemy za życzenia, oby się spełniały! Telma w domowych pieleszach1 point
-
1 point
-
Uczyć chodzenia dookoła stołu, na którym lezy kiełbacha nawet, nakazywać warowanie przy tym stole, odprowadzać na legowisko, tam nagradzać z ręki. Uczyć siedzenia nieruchomo, gdy o metr jest jedzenie na ręce, chwalić, pozwolić jeść, gdy podsuniesz rękę z jedzeniem pod sam pysk i dasz hasło zapraszające. Uczyć chodzenia na smyczy dookoła żarcia leżącego na podłodze, potem za ziemi w ogrodzie, potem uczyć przebiegania na komendę obok takiego żarełka - w domu, potem na ogrodzie. Uczyć trzymania i aportowania kawałka kiełbasy, pochwalić, odebrać, nagrodzić z ręki. Szybciej i bardziej niemiło dla psa - dowiązać do miski-przynęty np garnczek z wodą, tak aby garnczek i woda wylądowały na psim łebku, gdy sięgnie na stół. Ja wolę cierpliwiej stosować pierwsze sposoby.1 point
-
Skąd ja to znam, adoptowałam psa i musiałam się nauczyć chowania wszystkiego co jadalne a nawet niejadalne dla psa jak np. mizeria albo wysoko, albo pod pokrywki a dopóki jego nie miałam mogłam zostawiac na szafce czy stole nawet mięso i żaden mój poprzedni pies nie ruszał co było wyżej niz miska na podłodze. On może jeść 24 godziny na dobę. Mam jeszcze suczkę ale od szczeniaka i ona też nie kradnie a ten pies choć adoptowany z domu nie schroniska - zlodziej.1 point
-
Beza dostała w spadku po Marcie jej karmę:) Bardzo serdecznie dziękujemy:)1 point
-
Dziewczyny, jesteście wspaniałe. W tym miesiącu już wspomogłam parę psów więc nie dam rady bo jestem samotną emerytką ale na początku kwietnia postaram się coś wpłacić na operację Cyganka więc poproszę o konto.1 point
-
Oby, bo coś mnie gardło zaczęło boleć. We czwartek jedziemy z Krówką obejrzeć ew. domek w Opolu. Oby to był TEN WŁAŚCIWY. Pani, z którą rozmawiałam wczoraj, bardzo miła, ale miała jeszcze uzgodnić z mężem. Z doświadczenia wiem, że jak się ludzie nie dogadają ze sobą, to zwierzak jest biedny w takim domu lub wraca z adopcji. Dziś napisała, że mąż się zgadza, więc jedziemy :) Trzymajcie kciuki.1 point
-
Kiedyś było więcej DT za darmoszkę, zwłaszcza dla małych suczek. Umieszczanie psów w hotelach było rzadkością. Były darmowe transporty. Wszystko się zmieniło, strefa usługowa dla bezdomnych zwierząt się rozrosła. Mamy wielką, dobrze funkcjonującą machinę, która przynosi korzyść przede wszystkim ludziom. Owszem, korzysta też część zwierząt - wybrańców, ale to niestety, kropla w morzu.1 point
-
Wiecie, jak widzę psiuka na podusiach, legowiskach, trawniku, grzebo-ziemi, przy człowieku, wśród stada... I porównam to ze zdjęciami z boksu schroniskowego to... wraca mi wiara, że warto, zawsze warto! Nie ważne, czy do hotelu, czy DTu, czy płatnego, czy za darmoszkę. To naprawdę traci na znaczeniu, jeśli chodzi o ratowanie psiego istnienia i wiary zwierzaka w człowieka.1 point
-
Zrób z nich spodenki na lato albo/i zafarbuj na brąz błotnisty.1 point
-
Wytrzymamy jeszcze jeden dzień bez abażuru na Radku, Dobrze, że się goi. A spodnie się zazwyczaj pierze. Nawet jak nie za pierwszym, to za trzecim z błota się wypiera. Także poćwiczyć jeszcze możesz. Bo od jutra wieczorem nie będziesz miał na kogo zwalić swoich (nieudanych) występów :-D1 point