Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/21/19 in Posts
-
A ja tak, ku pokrzepieniu serc... Pamiętacie? Wakacje :) Zumi miał trochę problemów z agresją, ale Państwo pracują z behawiorystą i już jest lepiej :) Rodzina zakochana po uszy w puchaczu.5 points
-
Okruszek już w domu :-). Zapoznanie z Fuksem poszło nad wyraz dobrze. Choć Fuks nie toleruje nie kastrowanych samców to poza swoim terenem nie jest tak waleczny jak u siebie. Dlatego zapoznanie było na neutralnym gruncie i chłopaki stanęli na wysokości zadania :-). Okruszek a właściwie teraz już Figo to bardzo spokojny i grzeczny piesek. Taka poczciwa bidulka. Cichutki, nie szczeka, nie warczy. I taki przylepa. Wracając do Szczecina spod Myśliborza oba psiaki zostały wsadzone do samochodu na tylne siedzenie. Zaledwie po paru kilometrach Fuks doszedł do wniosku, że z przodu, na kolanach mojej sąsiadki będzie mu lepiej i się tam wcisnął. Zaledwie po paru minutach Figo doszedł do wniosku, że on nie chce jechać z tyłu sam skoro wszyscy są z przodu. I też się wtarabanił do sąsiadki na kolana :-). Wyglądało to przekomicznie i co najważniejsze obaj spokojnie tak dojechali do samego Szczecina. A że sąsiadce było trochę niewygodnie i za ciepło? A kto by na to zwracał uwagę :-). Chłopak został też już wykąpany żeby zapach schroniskowy nie przypomniał Fuksowi starych, złych czasów. Pewnie była to pierwsza kąpiel w życiu tego malucha... Na początku się trochę bał ale jak zobaczył, ze to nie takie straszne to wyluzował i już spokojnie dał się umyć :-). Mam naadzieję, ze tu uda mi się wstawić fotki bo na FB jakoś mi się nie udało :-(.4 points
-
Rozmawiałam z Jamorem. Fado na razie jest bardzo spokojny. Głównie śpi, je i spaceruje sobie po wybiegu. Chodzi z luźną smyczą, jak się go weźmie za smycz idzie "potulnie jak baranek" do boksu - jak powiedział Jamor. Dzisiaj Fadem zajmowała się córka Jamora. Fado pozwala się dotykać, ale widać, że nie sprawia mu żadnej radości kontakt z człowiekiem, jest obojętny. Na razie nie został poznany z innymi psami, bo głównie w hotelu są psy na krótki pobyt, nie ma sensu ich poznawać, poza tym Fado na razie ma czas żeby przywyknąć do nowego miejsca. I to tyle się dowiedziałam, Jamor do zbyt gadatliwych nie należy ;)3 points
-
Jesteśmy po pierwszej nocy :-). Na razie wszystko ok :-). Gdzie Figo spał nie mam pojęcia bo długo spacerował po mieszkaniu i wszyscy usnęliśmy zanim on padł. A rano chyba pierwszy był na łapkach. Jak na razie wszystkie potrzeby załatwiamy na dworze. Dziś rano było kooo i to takie eleganckie. Mam nadzieję, że w tej kwestii nic się nie zmieni :-). W domu bardzo trudno mu zrobić jakieś fotki bo on jak widzi, że człowiek się nim interesuje to od razu przychodzi żeby go głaskać :-)))) Jednak coś tam się udało...2 points
-
2 points
-
2 points
-
Okruszek zmienia imię na Figo :-). Według dokumentów ze schroniska on ma na imię Ringo, tak podali właściciele, którym został odebrany. Okruszek, to imię nadane do ogłoszeń. A mnie się on kojarzy z piłkarzem, Luisem Figo. Sama nie mam pojęcia dlaczego :-). Ale Figo i już :-). Kupiłam dziś paliwo za 100 zł. To pierwsze wydatki na niego. Jutro pozwolę sobie powysyłać konto, tym, którzy napisali, że zechcą pomóc finansowo małemu Figo.2 points
-
Plac do pilnowania idealny dla Mazurka, zaliże niechcianego gościa na śmierć ;)2 points
-
Myślę, że warto. Mimo wszystko zawsze będzie można go odnaleźć. Poza tym nie wiadomo czy nie trafi się "dożywotni BDT" to jednak pieniądze będą potrzebne. Przez to spojrzenie ma się ochotę go przygarnąć z myślą, że coś się wykombinuje i zmieści się kolejny pies itd:( Żeby to było takie proste...:( P.S. Też udostępniłem...2 points
-
Wracając do Małego- kotki super, ale jako alergik mniejsze zainteresowanie wykazuję, głaskam czasem osiedlowego miziastego, ociera, wywala się na plecki, ma dom, ale między blokami łazi z nudow - to przy nużycy wskazana jest chyba izolacja, od innych psów?może napisać tylko, że pies w trakcie leczenia / wyleczania? Napatrzyłam się na nużeńce na kanale Vet ranch, kąpią je tam parę tygodni w szamponach1 point
-
Noa na Warszawę: https://www.olx.pl/oferta/noa-piekna-kotka-o-oryginalnej-budowie-ciala-CID103-IDAPct5.html Elu, kotek śliczny. Pomogę w ogłoszeniach, jak już dojdzie do siebie.1 point
-
1 point
-
Jaki badania krwi zrobił weterynarz?Bez nich niemożliwe jest postawienie diagnozy.Jeśli nie było żadnych badań,a wet leczy (?) "na oko",to szybko znajdz drugiego lekarza,który sumiennie podejdzie do zdiagnozowania i leczenia suni.1 point
-
Wieści z nowych domów rewelacyjne, ale największy sentyment mam do Dexa. Pamiętam jego zdjęcia w roli niani swojego, małego pana. Dziś wciąż pełni tę rolę, chociaż chłopczyk bardzo urósł od tamtego czasu.. Dex ma piękne oczy i wielkie serce dla swej ludzkiej rodziny.1 point
-
1 point
-
Cudne są te wygibasy Atilki ! Wyluzowane, szczęśliwe psy takie właśnie pozy przybierają. Jeszcze tak niedawno mój Misiaczek wskakiwał na swój tapczan, przewracał sie na plecy, wyciągał łapy w górę i wyglądał jak Atilka teraz. Aż miło popatrzeć. Bogusiu, z przyjemnością wchodzę na Wasze wątki, bo widzę jak wielką i szybą metamorfozę przechodzą psiaczki. Cieszę sie ogromnie ich szczęściem. Chciałabym, by wszystkie bezdomne psy skosztowały takiego życia.1 point
-
Jak się cieszę ,ze ma tak wspaniałą opiekę...Pewnie nie może sie nadziwić, jak to się zycie może odmienić...Dzięki, dzięki ,dzieki1 point
-
Miśki wyjątkowo grzeczne (bo one zawsze grzeczniejsze były) od kiedy Andrucik wyjechał, widać kto podburzał braci do rozrabiania ;) Świetne psiaki cała trójka fajna, każdy trochę inny. Wczoraj cały dzień chodziłam jak otumaniona, straszna pustka nastała kiedy Andrucik pojechał. Go zawsze wszędzie było pełno, ciągle łapek pracował jak tu narozrabiać z przerwą na ciumkanie kostki. Dziś dochodzę do siebie, im dłużej psiaki u mnie tym boleśnjejsze późniejsze rozstanie :(1 point
-
Jeżeli znasz ulicę Gdańska mogę poszukać na Fejsbuku na grupie wizytatorów kogoś od kotów :) Podam wtedy numer do Ciebie i wizytator tam się skontaktuje z Tobą :) Dobrze rozumiem: potrzebny transpot 8-11sierpnia do Wrocławia albo Łodzi? Czy jak? Brzmi cudnie, ale jeszcze się nie cieszę - dopiero jak Włóczykij pojedzie do siebie. :) Intuicja może. Cieszę się, że imię przyniosło nadzieję na dom. Nie dziękuj, jeszcze nie masz za co.1 point
-
1 point
-
I oby było coraz lepiej :) Najważniejsze,że Florka daje dobry przykład Nadii a ta mimo strachu jednak się z Florką bawi.1 point
-
Ja już obiecałam 6m gresu mrozoodpornego. Czekałam tylko na sygnał.1 point
-
Pomyslne wieści: Florka odbyla 2 rundki Dookoła ogrodu zalatwila psie potrzeby.Sama weszla po schodach.Wszystko bez smyczy. Nadia wyszla do ogrodu na rękach i ze smycza.Ale gdy zalatwila sie zaczela sie szarpać i wnioslam ja do domu. Po harcach-zabawach poszly na drzemkę. To już kończę.Dobranoc.1 point
-
1 point
-
Wszystko jest super i bardzo super. Wizyta PA jak najbardziej i mogą być i późniejsze wizyty. Okna zabezpieczone, dom prokoci, mam adres, Pani pomoże z szukaniem jakiegoś transportu po swojej stronie, ja też będę szukać. W poniedziałek kastracja i testy fiv/felv dla pewności. Tyśka - to przeznaczenie, które sprawiło, że nazwałaś kota Żbikiem, czy jak to się inaczej nazywa? Nieważne jak, dziękuję :)1 point
-
Ja również dzwoniłam do pana, nie odebrał! nie oddzwonił! ehhhh.... ludzie! :( a przecież wystarczyło by , zastanawiam się , mam jeszcze innego pieska czy coś w tym stylu... to jednak nie miał być domek dla Lakusia , znajdziemy mu najlepszy domek na świecie :) Aniu ,notuję te wpłaty nie martw się , muszę tylko wrócić trochę ,bo tam jeszcze było coś od Nadziejki, chyba?1 point
-
Przybiegłam na zaproszenie , Nadziejki, może wyróżnię chociaż ogłoszenia na Wrocław, może tutaj złapie kogoś za serce? Też się zastanawiam co jest powodem, tego przełysienia? choroba czy złe odżywianie? pewnie warto by to napisać w ogłoszeniu ? :)1 point
-
Nadia i Florka zostały adoptowane, mają cudowne Opiekunki i dom z ogrodem w Katowicach. Powodzenia dziewczynki.1 point
-
Jutro rano Andrucik wyrusza do Wrołcawia. Zawiezie go TŻ seramaris. Dziękuję z całego serca:) Koszt będzie pokaźny ale piesek będzie miał wreszcie swój docelowy, kochajacy dom.1 point
-
Fado wyjeżdża jutro już o 5.00 rano. Będzie jechać w swoim transporterze, więc myśle, że nie powinien bardziej się denerwować, niż normalnie, kiedy coś się dzieje. Jako, ze chodzi stale w szelkach, warto mu kupić jeszcze jedne, bo te ma już sfatygowane. Nie wyprałam mu ich, bo boję się, że nie dam rady ponownie założyć. Wczesniej zawsze u weta go przebieraliśmy przy okazji, jak miał kaganiec, ale przy ostatniej wizycie nie było lekarki, która potrafi sobie z nim poradzić, więc się nie dało. Mam nadzieję, że fachowiec pomoże mu i będzie miał w końcu perspektywy na własny dom. Elu, faktury i rachunki wyślę Ci pocztą, bo jesteś skarbnikiem. Dokumentację medyczną przekażemy razem z Fado.1 point
-
Wczoraj miałam zapytanie o Malwinkę, ale nic z tego nie będzie pani jest po udarze, mieszka sama i ma problemy z chodzeniem - chyba nie czytała treści ogłoszenia. Wczoraj tez rozmawiałam z pańcią Meli - sunia faktycznie zachwyca Rodzinę swoim zachowanie i charakterem - grzeczna, posłuszna, cicha, uwielbia kanapę i wszelkie poduchy;):). Mela poduszkach;)1 point
-
Bardzo dziękuję za piękne teksty, za ogłoszenia, pokazanie Małego na FB no i za udostępnianie! Masz rację Elu, świat musi zobaczyć małego, a FB to siła! Ja tez spróbuje dzisiaj wieczorem zrobić OLX , może na Wrocław? Cały czas mam nadzieje, ze znajdzie się ktoś, kogo wzruszy ten tak strasznie wyniszczony pies; jestem pewna, ze odżywiony, wyleczony, wygłaskany rozkwitnie, zachwyci charakterem i wyglądem. Wiem, ze duży, ze stary, ale.... Jeszcze raz bardzo dziękuje za pomoc1 point
-
Witaj malagoska u Okruszka! Już sobie umyśliłam, że wezmę go na tymczas do siebie. Mam praktykę w psiakach siedzących po kilkanaście lat w schronach to może jego też ogarnę? Na razie jest problem z transportem bo to dokładnie wschód-zachód Polski czyli Szczytno-Szczecin.1 point
-
Na poprawę humoru pokażę Wam Maszeńkę. Sunię, którą poprzedni właściciele wyrzucili na ulicę, bo mieszkanie w bloku okazało się za małe dla futrzastego przyjaciela... Nie przejęli się, że sunia przez parę tygodni mieszka na ulicy, nie myśleli czy ma co jeść, czy ma gdzie spać... Na szczęście Maszeńka szybko (krótko po trafieniu do DT) zawładnęła sercami wspaniałej Rodziny, która nie wyobraża sobie teraz życia bez Maszy :) A Masza? Sami zobaczcie: PS: Przyznać się - kto na zdjęciach dojrzał koleżankę Maszy? ;)1 point
-
Łatek w DS, fragment wiadomości: "Dwa dni z Latkiem , a ja mam wrażenie ,że jest z nami od zawsze !Jest grzeczny , spokojny , inteligentnyNie sprawia żadnych problemów! Umie już , siad , waruj , zostań ! ". Łatek ma na szyi krwawy goły ślad, jakby po łańcuchu... Państwo byli z tym u weta, aby doleczyć, Pani napisała że Łatek wszelkie zabiegi wokół rany znosi spokojnie, ale ona jak ranę zobaczyła to się aż popłakała. Łatek ma też traumę i boi się spacerować po ruchliwej ulicy, zwłaszcza kiedy samochód jedzie szybko, ale Państwo powiedzieli że to przepracują :) Jedna z najbardziej udanych adopcji, Ludzie z psiego raju :)1 point
-
Pomylić dni tylko ja umiem. Przepraszam. Wizyta dopiero jutro... ale kciuki można trzymać już :) Masza na szczęście już nie goni kaczuszek, ignoruje; z suniami też relacje są bezproblemowe. Chodzą z nią na spacery i na razie są zadowoleni. Jest naprawdę dobrze i obiecująco - ale odetchnę za parę dni.1 point
-
1 point
-
Tytusek parę dni temu był na wakacjach na Roztoczu, odwiedził swoje Ciocie, czyli nas :) a właściwie shoto - bo to ona przede wszystkim starała się o domek dla Tytusa... :) To piękne jak właściciele pamiętają o nas - nie tylko wysyłają maile, ale i przyjeżdżają.1 point
-
Sunia ma na imię Roxi i Ludzi wparzonych w nią jak obrazek. Są w stałym kontakcie z byłym DT oraz wizytatorką. Suczka od pierwszych dni ma adresatkę, odwiedziła też już weterynarza, aby zobaczył i umówić się na powtórzenie szczepienia :) Państwo spodziewali się, że Roxi początkowo będzie piszczeć i rozpaczać, więc wzięli urlop, a ta od razu poczuła się jak u siebie :) Jej siostra czeka nadal na dom.1 point