Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/13/18 in Posts

  1. Dziewczyny z gr Shih tzu zrobiły Czesiowi wydarzenie bazarkowe ,są w trakcie wrzucania fantów. Ludzie są cudowni !Świat jest piękny ! I nieważne ile zbiorą,ważne,że nie przechodzą obojętnie .
    5 points
  2. Jestem już, przepraszam, że musieliście czekać, ale jak napisała Tysia - musiałam ochłonąć, jednak to spora dawka nerwów... Gutek już po wizycie i po badaniu - dostał steryd, wetka oczyściła mu solą fizjologiczną prawą stronę "noska", tą zaczopowaną - Gutek już dzisiaj kichał. Obejrzała dokładnie wszystkie dotychczasowe badania Gutka, zbadała chłopaka, obejrzała pyszczek i ten guz i jej zdaniem Gutek, czy jest to nowotwór, czy wada wrodzona - jest na razie w dobrej ogólnej kondycji.
    4 points
  3. Nowe wieści o Abi , tym razem bez zdjęcia, bo zdjęcie mogłoby naszą damę zawstydzić:):) (np.pokazać jak robi koopę:):):) Abi codziennie przed wypuszczeniem na wybieg do innych piesków idzie na spacer na smyczy. Dziś rano Abi po raz pierwszy zrobiła siku (wiele razy:):) i kupę (sporą:):) na spacerze właśnie będąc na smyczy. Kojec natomiast po nocy był czyściutki. Zdaje się, że powoli zwyczaje Abi się zmieniają i doszła do wniosku, że nie brudzi się kojca, nie brudzi się także wybiegu. Od brudnych spraw jest spacer. Jolę bardzo to cieszy. Bo przecież w przyszłości Abi będzie wyprowadzana na spacer żeby załatwić swoje potrzeby.
    4 points
  4. no jest- weszło wreszcie- jeszcze jeden olx na Katowice Anulko jak chciałaś;) https://www.olx.pl/oferta/rafik-terierek-kochajacy-dzieci-swiat-aportowanie-adopcja-CID103-IDwJoWP.html a co do drugiej częsci ...no cóz...i mnie ostatnio dopadają lęki w przypadku ilu domów mogłam sie pomylić? ostatnio jest jakiś wysyp zwrotów z adopcji:( sama nie wiem co można zmienić/ poprawić...czy w ogóle można cokolwiek? ludziom tak trudno zaufać, ale komuś przecież trzeba... Ja ogólnie w przytulisku nauczyłam się jednej rzeczy. Wydajemy psy tylko do ludzi którzy moga sami po nie przyjechać. Nie ma transportów okazyjnych, po kosztach itd. odkąd to wprowadziłyśmy (odpukać) nie ma zwrotów ani reklamacji... Co do rozmów/ wizyt...tutaj Anulko chyba nic juz nie można poprawić. Nie można zadręczyć ludzi nieufnością...nie można ich bardziej inwigilować...życie pokazuje co będzie dalej, tego nikt nie przewidzi, ani Bogusik, ani Hania, ani wizytator. Głowa do góry kochane.
    3 points
  5. strona zaktualizowana :) śliczne te sunie! a tak Lala pilnuje Janka ;) rośnie ten mój mały Chmurnooki Chłopiec :)
    3 points
  6. Czarna kicia pod sklepem póki co niewidzialna, tego burego też jednak nie widzę, może nie trafiam na nie. Codziennie noszę ze sobą saszetkę karmy, gdyby się pojawiła, ale nic... :( A tak się rozglądam, bo ciocia, ta która przygarnęła tę drugą czarną, zaczęła coś przebąkiwać że może dałaby radę drugiego kotka... Na razie ostrożnie, bo jest nowa w temacie kocim i ma trochę stresu z obecną kicią, mała po krótkim okresie nieśmiałości zaczęła brykać i podobno nic się w mieszkaniu nie uchowa :D Jeśli coś się wyklaruje w tej kwestii, dam znać.
    3 points
  7. Dzisiaj o 16.oo jesteśmy umówieni z Guciem w lecznicy w Zamościu. Wyjeżdżamy po Guciątko ok. 14.30
    3 points
  8. Anusiu,można i to śmiało...przepraszamy ,że z wielkim opóźnieniem Morisek się pokaże. Filmiki wstawię, bo zdjęć nie mam czasu szukać. Może w weekend kilka słów napiszę o naszym Morisonku- "ancymonku". Pozdrawiamy Kochane Ciocie!
    3 points
  9. Będę Ci bardzo wdzięczna :) Dzisiaj piątek trzynastego dla Mimi jest tak pechowy, że rozdzwonił się telefon. ;) Aż 5 osób do mnie dzwoniło. Dwie po oddzwonieniu powiedziały, że pomyłka (??), dwie nie odebrały... ich strata. Odebrała Pani. Z Opola właśnie. Pani jest na emeryturze, mieszka sama, ale teraz na wakacjach ma wnuczkę i wspólnie szukają dla Pani psiaka. Niedawno pożegnała swoją ratlerkę (z tych większych, 6kg) Tinusię, która żyła 24lata! Opowiadając o niej, rozpłakała mi się w słuchawkę. Zobaczyła ogłoszenie Mimi i od razu wiedziała, że toto. Oczy podobno do Tinusi. Tłumaczyłam Pani, że Mimi jest większa i żaden z niej ratlerek - ona na to, żeby nie robić z Mimi olbrzyma, owszem marzyłby się jej pinczer mini, ale czy to ważne czy kundelek, czy rasowiec? Jej się Mimi podoba taka jaka jest, mimo że do pinczera jej daleko. Po prostu zależało jej na małym psie, bo wie, że sił coraz mniej... i z małym łatwiej. I tu pojawiła się Mimi, do której zabiło jej mocniej serce. Kiedyś pracowała w zoo, więc nieraz miała do czynienia z trudnymi przypadkami i wie, że trzeba cierpliwości czasem. Mówiłam jej, że Mimi to rozrabiara - powiedziała, że odchowała troje dzieci i wie dobrze co oznacza rozróba :). Mówiłam że lękliwiec - powiedziała, że tego się nie boi. Że mieszka sama, więc antymęskość jej nie przeszkadza. Otacza się psiarzami, ma przyjaciół kochających psy, ale nadal czuje się sama. Wspomniałam o sterylizacji - Pani się ucieszyła, powiedziała że sunia ma ogromne szczęście, że będzie sterylizowana, bo przynajmniej nie będzie rodzić nieszczęśliwe, niepotrzebne szczeniaki... Bardzo czeka na telefon. I zapraszała na wizytę, powiedziała że jest bardzo otwarta na wizyty. Pani przypomina mi Panią od Tinki wrocławskiej - i taki dom mi też się marzył dla Mimi. Bardzo chciałabym wierzyć, że to prawda - na razie nie dowierzam, że to może być TO (chociaż czuję przez skórę, że to TEN domek). Plusem jest to, że jest blisko. Potrzebny doświadczony wizytator, obiektywny. Chętnie z nim pojadę do towarzystwa. Na pewno będzie trzeba poruszyć parę kwestii, np. to co będzie z Mimi gdyby coś... no i lękliwości poopowiadać bardziej. Mam wątpliwości z tego powodu, że aż brzmi zbyt pięknie.
    2 points
  10. Trochu tak, ale nie do końca :( Dobry bo mamy zdjęcie Benuli :) Bo po dwóch latach polowań na kocura, który gnębi "moje" dzikuski udało mi się go złapać do klatki łapki i załatwić kastrację jeszcze dzisiaj, żeby się kociak nie stresował zbyt długo w małej klatce. Kocurek jest tak silny, że wet nie mógł go uśpić. W końcu jak mu się to udało i wykastrował go, to przy odbiorze powiedział, że kocurek będzie spał do wieczora jak suseł. Tymczasem suseł zaczął wojować zaraz jak tylko przełożyliśmy go do większej klatki :) "Zabawa" z kocurkiem zabrała mi 3/4 dnia. Ale warto było. Cieszę się, że teraz już nie będzie atakował naszych kotków, a przede wszystkim to już koniec z bawieniem się w tatusia :) Ale przez te parapeeety z kotem zapomniałam, że miałam na dzisiaj rano termin do dermatologa :( Kolejny mam dopiero za tydzień :(.
    2 points
  11. To moze ja od swojej strony - suka uczy sie obserwujac rowniez relacje psow p. Joli z ludzmi. Wszystko wezmie w leb na trzy tygodnie co najmniej, jesli dostanie cieczki. Bedzie musiala byc znowu calkowicie izolowana od stada. Stres sterylki nie bedzie wiekszy niz stres doprowadzenia na szczepienia - suka po narkozie obudzi sie z ulga w juz znajomym miejscu. Nie wiem, jaka metoda bedzie sterylizowana - moja suka, wieksza od Abi, byla sterylizowana jednym bocznym cieciem na trzy szwy i opieka nad nia po sterylce polegala tylko na tym, aby nie biegala tak szybko jak zwykle. Czas przedrujowy jest stresowy dla suki, pobudza i to bardzo, czas porujowy grozi urojona ciaza, a wtedy nasila sie chec pilnowania i nieufnosc do otoczenia. Czyli znowu czas stracony dla szkolenia. Nie bez powodu wiekszosc suk pracujacych jako ratownicze, ktore znam, byly sterylizowane po osiagnieciu pelnej dojrzalosci - bo to zapobiegalo emocjom przy hustawce hormonalnej i ulatwialo spokojne szkolenie i prace. Suke po sterylce mozna wyprowadzac na smyczy w towarzystwie innych psow, pozwalac na spokojne kontakty; suki w cieczce nie. Nie boje sie, ze sterylka utrudni socjalizacje suki. Cieczka utrudno na pewno.
    2 points
  12. Kochany Piesku Zagrodowy, absolutnie nie zgadzam się z powodem do sterylizacji suni teraz. Jeżeli zakładamy ,że to zawsze będzie taki sam stres dla niej jak teraz , to po co jest u pani Joli? Chyba po to ,żeby się oddziczeć i nabrać zaufania do ludzi. Zbyt szybka sterylizacja może zniweczyć dotychczasowe efekty pracy obu pań - psiej i ludzkiej. Sunia powinna bardziej zaufać obecnej opiekunce, poczuć się pewniej i wtedy jest duża szansa ,że cofka będzie mniejsza . Nie ma obecnie sytuacji , która zmusza do pilnej sterylizacji , ani zdrowotnej , ani innej. Jakie dobro widzą specjaliści w sterylizacji teraz, na gwałt ?
    2 points
  13. Dzień dobry wszystkim kochanym Opiekunom i Przyjaciołom! Dziś piątek trzynastego! Poranek mija nam spokojnie... Po spacerku czekamy na śniadanko i troszkę przysypiamy...
    2 points
  14. 20 km. od Bielska-B. Okolice Kęt. Nowy domek z ogródkiem. Państwo zwlekali z adopcją psa do czasu powstania szczelnego ogrodzenia. Dzieciaki 5 i 14 lat . Sympatyczna, młoda,, aktywna rodzinka, wcześniej też był psiak w typie teriera.;-)
    2 points
  15. Wpłacę 50 zł na potrzeby Iryska. Miałam piesia o tym imieniu. Był bardzo słodki i mądry.
    2 points
  16. Dzisiaj będzie dużo szczęśliwców: MINUS, SKANDAL, ROLMOPS, FRESKA, GLINKA, KRAKERS, BATATA, CYRYL, CEDRA, BIG BEN, DUMA, MONA, BROKUŁ, ANDA, BORA, GABI, INKA, HOLA, JOTA, BART, DRAKO, ISSA, ENTER, GRYKA i BASMA,
    2 points
  17. Na Poznań prezentuje się tak: Od: dzisiaj Do: 12 sie Śliczny Rafik w typie foksteriera do ado... podgląd edycja zakończ Za darmo 1 Odśwież za 1zł Wyróżnij Promowane do 12 sie Statystyki Wyświetleń: 129 Tel: 0 Obserwuje: 5
    1 point
  18. Wetka uczyła nas dzisiaj przepłukiwać ten Guciowy "nosek"; trzeba to kontynuować w DT.
    1 point
  19. Witaj kochana Poszukam mu najlepszego domku na świecie, tylko muszę ogarnąć sprawy wet, no i kąpiel, czesanie i takie tam...Psiak jest mega pozytywny do ludzi, dzieci innych zwierżat....
    1 point
  20. Eluś Maleństwo Ty nasze ;) chwała Ci za tego wykastrowanego gagatka. Mam nadzieję, ze teraz Twoje dzikuski będą miały spokój :) A Betinka jak zawsze urocza :*
    1 point
  21. Benia pięknieje z jednego zdjęcia na drugie. A kotek bardzo waleczny, odporny nawet na narkozę. Jakoś musicie wytrzymać jego "aromat". Oby tylko zagoiło się bez komplikacji. A co do tych walk o teren - dopiero czas pokaże. Czy uwierzycie, że Lala do tej pory "ujeżdża" kocicę, z która się bawi? A sterylizację miała w październiku ub. roku. Nadal jest jednakowo.
    1 point
  22. Eliku, zgadzam się z Tysią. Jesteś wielka. A Ty, Tysiu, takładnie napisałaś, ale przecież nie mogę dać Ci następnego, chyba czwartego dziś lajka, bo zaraz zostanę bez... A to nieprzyjemny stan. Fotka Beni śliczna. Beniusia ma najpiękniejsze psie oczy, jakie widziałam.
    1 point
  23. Dziękuję :) I za to, że nie gniewasz się też.
    1 point
  24. Ciocie i Ty, kochana Malwinko-Inko... przepraszam... chyba jestem wypalona opisowo, bo nic mi nie chce wyjść ładnego. Wypociłam tylko takie coś: https://www.olx.pl/oferta/malwinka-zuch-dziewczynka-dla-rodziny-dla-kazdego-CID103-IDwJ8yN.html
    1 point
  25. Bardzo szkoda mi Rafika.Rafik był pół roku u P.Grzegorza.Szkoda tego pół roku. Nie będę komentować więcej bo powstaje większy dół u mnie. Ostatnie zdjęcia Rafika świadczą o tym jak był bardzo zabezpieczony.Rafik na chodniku bez szelek.To mi wystarczy. Pani koło Warszawy napisała do mnie zapytanie o Rafika.Opisałam Rafika i przedstawiłam warunki adopcji m.in.dom z ogrodem.W rodzinie jest trójka dzieci.Adopcja by miała nastąpić połowa sierpnia.Natomiast rodzina z Legnicy skoro nie wyraża zgody na wizytę p/a to jest patologia skoro nie chce mieć kontaktu z wizytującą osobą. Kiyoshi masz rację.
    1 point
  26. Pozdrawiam maluszeczku cudny czaruje kramik dla Oneczkow bedzie i dla Iryska dolaczylam maluszeczka do bazarku za kilka dni otworze zapraszam serduchem w odwiedzinki do zagladania
    1 point
  27. Jest tak jak myślałam. Zabezpieczyć łapę trzeba, bo sunia prócz niedowładu ma z pewnością zaburzenia czucia. Podpieranie się bez stabilizatora doprowadzi do uszkodzeń w stawach i trudno gojących się urazów łapy.
    1 point
  28. Kciuki za Telmę zaciśnięte!! Ewo, pisz nam co i jak..
    1 point
  29. Wpłacone 50 zł. Aktualizacja: obecnie jest 400 zł!
    1 point
  30. Może wszystkie Iryski takie są... Spokojnego piątku i trzynastego dnia miesiąca w jednym dla Wszystkich.
    1 point
  31. Chyba jest problem... Guz na głowie Gutka powiększył się, a od wtorku jest też bardziej twardy - wszystko to stało się w ciągu ostatnich paru dni. Rozmawiałam z p. Alicją, która zauważyła, że guz zmienił się od momentu, od kiedy Gutek przestał kichać; w czasie tego kichania pozbywał się nadmiaru śluzu, a teraz od paru dni nie kicha wcale. Dzisiaj Tz próbował umówić Gutka na wizytę do Lublina do weta, który wykonywał CT, ale nie udało się - lekarz nadal jest na urlopie. Jutro będziemy dzwonić do lekarza dyżurującego. Tz rozmawiał też z wetem w Zamościu - być może trzeba byłoby oczyścić to "coś" , co zastępuje Gutkowi nos, ale w Zamościu nie dysponują odpowiednim sprzętem. Trochę się tutaj denerwujemy :(
    1 point
  32. Bardzo cieszy mnie szczęście Julci :) i cudownie, że ma taki kochający dom :) Wiem dobrze, że i psa i siebie ;), trudno jest odchudzić. Z psem na karmie typu light, nie udało nam się z utratą wagi. Pomogła karma w puszce (Rinti PUR) i mniejsza ilość niż zwykle, karmy suchej. Sucha jest rano i na kolację, na obiad karma mokra. Udało się :). W przypadku owczarka, szczególnie ważne jest utrzymanie odpowiedniej wagi, ze względu na skłonność rasy do zwyrodnień stawów biodrowych. Zdrowy ONek, to chudy ONek.
    1 point
  33. Pewnie, że zostajemy z Beniusią. A jak jej ładnie w błękitach... Banerek Beni też był błękitny.
    1 point
×
×
  • Create New...