Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/28/18 in Posts
-
Na razie Abi się przyzwyczaja i kombinuje na co sobie może pozwolić. Psy p. Joli są świetnymi terapeutami. Przytulały się do p. Joli więc Abi także zbliżyła się i "przytuliła". Tak nie do końca, ale troszeczkę. To bardzo dobrze rokuje. Dokładne sprawozdanie ze zdjęciami będzie w sobotę wieczorem lub w niedzielę. W sobotę po południu razem z Elik odwiedzimy Abi u p. Joli.6 points
-
Myślę, że Mika osiągnęła sporo i jest przygotowana do adopcji do odpowiedniego domu. Gdy b-b pytała mnie o miejsce dla Miki podkreśliłam, że zrobię, co będę w stanie, żeby ją czegoś nauczyć, ale nie gwarantuję cudownej odmiany. Mika, która przyjechała z "Szafirkowa" jako trudny przypadek i Mika obecna, to dwie różne suczki, ale lęki i awersja do człowieka nadal są. Udało się je w znacznym stopniu złagodzić. Może z czasem Mika się ich pozbędzie, a może zawsze będą w niej głeboko tkwić i przeszkadzać w zupełnie normalnym funkcjonowaniu. Mika przestała niszczyć, pięknie zachowuje czystość, potrafi grzecznie zostawać sama w domu. Teraz pilnie potrzebuje DS, w którym będzie w pełni akceptowana i kochana. Towarzystwo miłego psa bardzo jej pomoże, ale jako jedynaczka też sobie poradzi. Wszystko zależy od ludzi, ich nastawienia i podejścia do psa. Mam tylko fotki ogródkowe...3 points
-
Wszyscy tu na dogo kochamy psy i robimy wszystko, jak tylko potrafimy najlepiej, żeby poprawić ich los. Żyjąc z nimi i wśród nich, uczłowieczamy je i zapominamy, że to jest inny gatunek, który rządzi się własnymi prawami, szczególnie kiedy jest to stado, a nie jeden mały ciapuś. Malagos uratowała dziesiątki, jeśli nie setki psów. Ratując te psie i kocie istnienia, brała na siebie zbyt dużo. Potrzebne jest Jej teraz nasze wsparcie, odpoczynek i rekonwalescencja po tej okropnej traumie, którą przeżyła w samotności. Kochamy, Cię, Malagosku.3 points
-
Boguniu, nie niepotrzebnie. Każdą wątpliwość w rozliczeniach lepiej jest wzajemnie sobie wyjaśnić, niż snuć różne domysły :)3 points
-
Kochani, ja i przede wszystkim zwierzaki bardzo bardzo dziękujemy za pomoc i jedzonko i żwirek :) Przeslalam Pani Kasi te fotki ktore wstawila, mialam przeslac jeszcze z druga paczka w której byl zwirek i mokra karma ale nie doprosilam sie meza zeby wniosl mi paczke na gore a ja sama nie moge dzwigac a kociaki na dol nie schodza :( obiecuje ze nastepnym razem sie poprawie :D Chcialam wam tez powiedziec ze byla ostatnio u nas pani weterynarz na przegląd wszystkich zwierzakow i szczepienia czesci z nich. Juz wiem ze z jedna sunia bede jechala niedlugo na zabieg dentystyczny bo ma kilka zebow do zrobienia. A za jakis czas chyba jesli dobrze pamietam to jeszcze 3 kociaki tez na zeby. Jedna starowinka (kotka 16 lat) ma powiekszony wezel chlonny na szyi i to glownie dlatego wzywalam pania doktor i jej bedziemy podawac steryd jak tylko podjade po niego do lecznicy, ale ogolnie wszystkie zwierzaki maja sie dobrze i zadnemu nic powazniejszego nie jest wiec chyba Ciocia Ewa bylaby z nas zadowolona bo chyba opiekujemy sie ta ferajna we wlasciwy sposob. To teraz Nasze zwierzaki, nasza rodzina, kochamy je wiec chyba musimy dobrze sie nimi opiekowac :) Obiecuje ze wrzuce wam jakies fotki tej gromadki ;) Dziekuje ze jestescie :)2 points
-
Taką dziurę w człowieku, trudno jest wykryć, szczególnie kiedy sami jesteśmy tz dobrymi ludźmi. Dlatego dobrych łatwo omamić. Nie na darmo mówi się, że dobry, to naiwny. Sądzimy ludzi na podstawie znajomości siebie samych i naszych bliskich. To już łatwiej jest dziurę w płocie znaleźć!2 points
-
ROXI pojechała do swojego domku. Jestem dobrej myśli, mam przeczucie że to bardzo dobry domek :). Bądź szczęsliwa maleńka :).2 points
-
Tusiu, zeby byc dokladnym, to Misia poszla do swego domku, jakos z koncem lipca. Wiec roku jeszcze nie ma . Nie mowiac o tym, ze bylysmy razem do polowy sierpnia, gdy zamieszkalam w jej nowym domku, na czas wyjazdu Kasi i Wojtka na wakacje.2 points
-
2 points
-
Witajcie po kilkudniowej przerwie. :-) Potrzebowałyśmy z Frezją trochę czasu. Chyba najgorsze już za nami. :-) Postaram się napisać to, co najważniejsze. :-) Spondyloza... Frezja jest szybka i sprawna. Nie widać, żeby odczuwała ból. Prawie nie ma już przykurczu tylnych łap, porusza się w normalny sposób. Ma zapewniony umiarkowany ruch, bez szaleństw, skoków po kanapach i biegania po schodach. Trzeba jej dobierać spokojniejsze towarzystwo do zabawy, bo przy zbyt aktywnym za bardzo się przeciąża. Niedosłuch... Jest na pewno. Ciężko określić, jak duży. Tak, czy siak, Frezja radzi sobie super, jej wada słuchu nie jest odczuwalna i kłopotliwa. Frezja stara się utrzymywać kontakt wzrokowy, pilnuje się, reaguje na gesty. Padaczka... Dramatu nie ma. Trzeba dobrze ustawić leczenie. Dom ze stałą opieką byłby najlepszy. Ataki u Frezji są słabe, ale mogą być seryjne, dłuższe. Frezja nie traci świadomości, można ją wyciszyć, w razie potrzeby zastosować wlewkę. Apetyt... Jest, ale wybiórczy. Grymasy i wybrzydzanie to codzienność. Francuski piesek z krwi i kości. Sen... Lepszy, spokojniejszy, dłuższy. Frezja zrozumiała, że w nocy domownicy śpią i też stara się spać. Potrafi już przespać 4-5 godzin bez przebudzeń i aktywności. W ciągu dnia krótkie drzemki z włączonym czuwaniem. Nerwy... Można powiedzieć, że były w strzępach. Jest lepiej, ale Frezja to typ nerwusa. Trochę się wyciszyła, reaguje spokojniej. Ma skłonność do pobudzania się, nerwowych reakcji, wpadania w panikę. W stabilnej sytuacji jest zrelaksowana i pogodna. Wystarczy przy niej być. Głośność... Prawie zerowa w towarzystwie człowieka. Bez człowieka staje się głośna. Zaczyna się od narzekania (rytmiczne łaj-łaj-łaj... dlatego mówimy na nią Łajka), a kończy na ogłuszających szczekach, wyciach, zawodzeniach... Repertuar ma niezły. Samotność... Nie lubi, nie znosi, nienawidzi. Uwielbia towarzyszyć, asystować, nawet pomagać człowiekowi. ;-) Lubi go obserwować i mieć blisko siebie. Nauczyła się na krótko zostawać sama. To już duży postęp w jej przypadku. Niszczenie... Lubi drapać. Drapie w drzwi, drapie posłanka, dywaniki... Z zaanagażowaniem skubie zębami rzeczy ze sztucznego futerka. "Odsłania" żaluzje. ;-) Gdy jest sama i nerwy jej całkiem puszczają, robi nieład i niszczy. W ogródku w sposób mistrzowski kopie dołki. Dla osób, które przywiązują wagę do wystroju wnętrz, wyglądu ogrodu, taka pupilka niewskazana. ;-) Czystość... W pełni zachowuje. Dba też o własną higienę i czystość legowiska za pomocą długiego języka. ;-) Chętnie używa naturalnych perfum. Tarzanko w ptasiej kupie, martwej dżdżownicy, ślimaku, czy zgniłej trawie wystarczy, by pachniała odpowiednio. :-)) Stosunek do ludzi... Ogólnie pozytywny. Frezja preferuje życie w duecie - najbardziej przywiązuje się do jednej osoby. Potrafi zaakceptować też innych domowników, ale wybraniec - ulubieniec jest niezastąpiony, jest pod każdym względem "naj". Stosunek do innych psów... Od neutralnego po pozytywny. Unika konfliktów. Jeżeli dom z innym psem, to tylko zrównoważonym i spokojnym. Trzeba pamiętać, że Frezja ma padaczkę i spondylozę. Osobiście bałabym się zostawiać ją z innym psem bez żadnej kontroli. Co jeszcze? Frezja jest bystra, pojętna. Wszystko ją ciekawi, wszystko chce wiedzieć, widzieć, czuć. Gdy kogoś lubi, jest miła, kontaktowa, zwykle posłuszna. Uroczo tańczy z radości. Jest aktywna i wszędobylska. Jak to się mówi: żywe srebro. Jako pies stale towarzyszący jest niezastąpiona. Samotność bardzo źle na nią wpływa. Zabawa z Miką...2 points
-
Dzień dobry wszystkim zaglądającym :) Pani kicia zwie się Kizia i reaguje na swoje imię :) Wołałam na nią w wersji long Kizi Mizi, ale do umowy wpisałam tylko Kizi :) Nowa opiekunka Kizi jest z niej bardzo zadowolona. Spełnia wszystkie jej oczekiwania. Oczywiście nie obyło się bez wpadek. Zrobiła siooo do kontenerka. Miała kuwetę odkrytą, a że u mnie przyzwyczaiła się (albo mnie przyzwyczaiła) do załatwiania potrzeb w zaciszu krzesła (kuweta pod krzesłem) lub w kuwecie zakrytej. Zapomniałam powiedzieć o tym, że nie była zachwycona kuwetą otwartą i załatwiała się pod krzesłem. Problem zniknął, gdy włożyłam kuwetę pod krzesło. Kizia jest bardzo pojętna i szybko się wszystkiego uczy. Chodzi za Panią Sylwią tak, jak chodziła za mną. Mam obiecane zdjęcia i podzielę się nimi z Wami :)2 points
-
Miałam właśnie telefon z gumtree Państwo zainteresowani Kodim, brzmieli bardzo dobrze! Jestem pozytywnie nastawiona, umówiona jestem na wizytę w piątek. Proszę o kciuki!2 points
-
Kochane nasze słoneczko. Dziekujemy, ze pamiętacie, jesteście kochani !1 point
-
Azunia po zabiegu, czuje się dobrze uffffff :):):) Koszt to 200 zł. W sobotę jadą z Kasia na kontrolę.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Radzę jak najszybciej oddać szczeniaka komuś kto będzie mial dla niego czas i serce bo jak urodzi się dziecko to tym bardziej nie bedziesz miała czasu i cierpliwości dla psiego dziecka. I żadne rady tu nic nie dadzą - jedyna oddać póki czas.1 point
-
1 point
-
Havanko, podpinam się pod Twój post, jak to fajnie określa nasza Elik. Czekamy na ten dzień, Misiu.1 point
-
Oj czekamy, bardzo czekamy Livko. Bardzo by się przydało wyróżnić ostatnie ogłoszenie Mufeczki. https://www.olx.pl/oferta/pokochaj-mufke-nieduza-kochana-3-letnia-suczka-do-adopcji-CID103-IDwl2P7.html Dziękuję za foto :) - chyba Św. Mikołaj przyszedł do Pelikanka a on dżentelmen podzielił się :). A może to koleżanki były takie nadgorliwe ;). :)1 point
-
Olena, może wreszcie zostanie przełamana zła passa z adopcjami Twoich psiaków. Trzymam kciuki.1 point
-
Spokojnego dnia stateczny dżentelmenie.1 point
-
1 point
-
Ale super wieści. Trzymam kciuki, aby to był TEN domek!!!1 point
-
Peliś umie zdobyć serca dam1 point
-
Dobrego dnia Mufiątko.1 point
-
Dziś już cieplej i ze słońcem od rana. Dzień dobry, Mufiątko kochane. Spokojnego dnia Wszystkim.1 point
-
1 point
-
Dzisiaj Misia była u weta na kontroli, uszy w porządku. Na pewno będzie foch przez kilka dni, ale poczekam. Ostatnio Misia nie reaguje jak obok, albo wręcz przez nią przechodzę, jest to dla mnie znak super zaufania, więc socjalizacja jest na dobrej drodze. Trzymajcie kciuki, może niebawem wezmę Misię na kolana? :)1 point
-
Takich psiaków jak Aiszunia się nie zapomina... I takich pięknych wątków jak ten.1 point
-
1 point
-
U Caniska wszystko dobrze. Z psiakami rezydentami nie ma problemów, koty prowokują i zaczepiają Caniska, ale on nie reaguje. Poczuł się gospodarzem, bardzo pilnuje działki. Obszczekał gości, którzy przyszli odwiedzić pana Romana. Mam zaproszenie i zapewne w czwartek albo piątek pojadę i wyprzytulam naszego słodziaka. Zrobię mu także sesję zdjęciową, aby każdy mógł oczy nacieszyć widokiem szczęśliwego Caniska. A tymczasem musi wystarczyć takie zdjęcie, które dostałam.1 point
-
1 point