Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/26/17 in Posts
-
Musimy go bronić ! Nagranie - jestem pewna - jest fałszywe ! Heniek - całuski dla ciebie !2 points
-
2 points
-
Wysłałam Agafi nr. telefonu wolontariusza warszawskiej Vivy. Mam nadzieje że numer aktualny a Pan zechce pomóc. Nam pomógł.2 points
-
Przy swojej inteligencji, potrzebie ruchu, pracy Teo musiał strasznie cierpieć na tym łańcuchu, a stał tam prawie 3 lata. Do Murki przyjechał bardzo sfrustrowany pies, a wtedy pojawia się i agresja.2 points
-
U Murki pies miał za dobrze - nie musiał pracować na swoje utrzymanie, a w Chacie Leona ma wszystkie łapy i cały nos pełen roboty. Taki pies podporządkuje się tylko temu, kto z nim pracuje, wymaga i stawia nowe zadania tak długo, aż pies dosłownie pada na pysk - pies pracoholik musi mieć robotę.2 points
-
Widać, Teo jest typem pracoholika, wymaga wysiłku fizycznego i ćwiczeń umysłowych. Myślę, że zamknięcie, brak zajęcia, nuda mogły powodować u niego frustrację i agresję, którą popisał się u Murków.2 points
-
Przed chwilą dzwonił pan Leszek - jest zachwycony Teo:) Powiedział, że nigdy jeszcze nie zdarzyło się, że pies wszedł na tor pracy po 24 godzinach pobytu w hotelu!!! Jego zdaniem Teo nie potrzebuje pracy behawioralnej, za to wspaniale węszy, szuka smaczków, śladów - tor pracy sprawia mu ogromna przyjemność, a jego odwaga i samodzielność są godne pochwały:) Po 24 godzinach p. Leszek twierdzi, że Teo ma nawet więcej z BOSa, niż 90 %, jest po prostu Białasem;). Pies nie wykazywał dzisiaj żadnych oznak agresji - był głaskany, miziany po uszach, pieszczony po klejnotach(bo to ich ostatnie chwile;)) i nic. Pracy wymaga jedynie przywołanie, które w przypadku Teo zupełnie nie działa.2 points
-
1 point
-
Jestem u pieknego Foxika. Wlaśnie weszłam na Dogo i miałam szukać jefo watku a tu zaproszenie od Gabi.1 point
-
Tyś(ka), podumałam, rozejrzałam się w ofercie sklepu... masz rację, maluchom przydałaby się lepsza karma, (dla starszyzny jest mały zapasik). Animonda Carne 12 x 800 kosztuje 77,80 zł. Taka puszka na 2 - 3 dni powinna im wystarczyć1 point
-
Co z nickiem, nowy program i mam wodotryski (: Wstawiłam, co zamierzam kupić...ale jeszcze zamówienie nie zostało złożone. Do poniedziałku można je skorygować. Przelecę się przez sklep jeszcze raz ,)1 point
-
U Hiltonka w porządku. Ignoruje inne psy pod warunkiem, że nie zbliżają się do jego posłania, miski, zabawek. Jest zazdrosny, złości się, gdy inne psy coś dostają i jedzą, ale łatwo go uspokoić. Najważniejsze, żeby jego stosunek do innych psów nie przyjął formy głębokiej niechęci i agresji, żeby nie miał złych doświadczeń z psami. Na przyjacielskie nastawienie Hiltonka raczej nie ma co liczyć, chociaż różnie bywa. Dla bezpieczeństwa nie zostawiam go samego z innymi psami. Hiltonek lubi bawić się sam. Odkrył, że pluszaki mają wewnątrz "puszek", z radością go wyciąga. Hitem jest gryzak z bawolego rogu, który ma otwór i można go wypełnić przysmakami. Gryzienie uspokaja Hiltonka, sprawia mu przyjemność. Hiltonek nie jest typem psa cichego. Chętnie wydaje z siebie różne dźwięki, z których najczęstszym jest szczekanie z piskliwym zawyciem. Pozwala mi na dotyk, nie stresuje się, ale nie widać u niego ani odrobiny zadowolenia. Gdyby ktoś zapytał, czy Hiltonek mnie lubi, to zgodnie z prawdą odpowiedziałabym, że nie. On mnie w pewnym stopniu toleruje, wie, że musi się podporządkować. Na pewno już zrozumiał, że życie psa u boku człowieka jest bezpieczne i wygodne. Hiltonek jest pierwszym psiakiem u mnie, który cały czas musi chodzić na smyczy po ogródku, bo zaraz po uwolnieniu ucieka pędem do domu. Czy wychodzi sam, czy z innymi psami, reaguje tak samo. Wszystkie hotelowe lękliwce i dzikusy cieszyły się z wyjść do ogródka, z możliwości pobiegania luzem, zabawy. Hiltonek jest odmieńcem. ;-) Spacery poza posesję są mu potrzebne, chociaż bywają stresujące. On jest z natury ciekawy i nowe bodźce są ważne. Zdrowotnie wszystko dobrze. Brakuje tylko kastracji i czipa.1 point
-
Na prośbę elik zrobiłam Kikuni opis do ogłoszeń. Znów wyszedł mi za długi, ale bardziej skrócić nie umiem, poprawki i uwagi mile widziane :) Jeśli stwierdzicie, że opis jest nie taki, jaki powinien być to postaram się zrobić krótszy. Kiki to najmniejsza wśród najmniejszych. Księżniczek oczywiście. Łabędzia szyja, smukła sylwetka, maniery damy, delikatność i kruchość porcelany. Przez długi czas była niewidzialna – bo jak taki mikropiesek miał się wyróżniać pośród kilkudziesięciu innych psów? Choć zahartowana w trudnych warunkach, obecnie ceni sobie wygodne poduchy i kolanka kochających ludzi. Kika ma delikatny charakter, nie lubi hałasu i tłumów. Lubi być podziwiana, ale potrzebuje spokojnego podejścia: nie lubi natrętów. Potrzebuje cierpliwej, szczerej miłości. Takiej miłości, która przystoi księżniczkom. Jest jak słodycz, ale słodycz wytrawna – tylko dla wybranych. Dla tych, którzy dadzą jej czas i dla tych, którzy będą rozumieć, że mają do czynienia z psią księżniczką. I choć Kika jest mała ciałem (waży zaledwie 5kg) to wielka duchem i doskonale wie, jak przypodobać się ludziom. Lubi być podziwiania i rozpieszczana, lubi też wyrażać własne zdanie. Oczywiście jest księżniczką, więc i zna bon ton: jest posłuszna, wychowana, w domu nie niszczy i nie brudzi, ładnie spaceruje na smyczy. Właściwie nie sprawia problemów – tylko trzeba mieć na uwadze, że jest delikatna i wrażliwa, i potrzebuje odpowiedniego podejścia. Świetnie dogaduje się z psami i chętnie bierze z nich przykład, więc dobrze by było, gdyby na nowych salonach był już zrównoważony psi dżentelmen albo inna psia dama do towarzystwa. Jak przystało na księżniczkę, Kika bardzo ceni spokojne życie w domu z ogrodem, z dala od zgiełku wielkiego miasta. Życie wielkomiejskie ją przeraża, dlatego szukamy jej domu raczej spokojnego, na uboczu, najlepiej domu z ogródkiem. Kika ma dopiero 2lata, jest już wysterylizowana, odrobaczona i zachipowana, posiada książeczkę zdrowia z aktualnymi szczepieniami. Obecnie przebywa w Domu Tymczasowym w Krakowie, gdzie spokojnie czeka na swoją Rodzinę. Jeśli chcesz, aby Kika zawładnęła Twoim sercem, zadzwoń: XXXX Aby adoptować Kikę, należy wyrazić zgodę na wizytę przed- i po/adopcyjną oraz podpisanie umowy. Nie decyduje kolejność zgłoszeń, szukamy jej najlepszego domu. Nie zostanie wydana do budy ani jako zabawka dla dziecka.1 point
-
Nie wiem, skąd w ludziach przekonanie że pies 8-9letni to staruszek... tak samo z kotami... czy szynszylami... jak mówię, że te zwierzaki żyją po 20lat i marze, by moje (bo akurat i moje szyszka i pies mają 9lat) jeszcze żyły drugie tyle... to wszyscy robią wielkie oczy i pytają mnie się, czy do reszty zgłupiałam... że na co mi stare zwierzaki... a przecież one nie są stare :( Ja wiem, że szczeniaczki są słodkie, ale każdy starszy pies był kiedyś małą, słodką kulką... Za Funię zaciskam kciuki, fajna panna z niej :)1 point
-
Dowiedziałam się, że ludwa do jutrzejszego popołudnia będzie na wyjeździe bez dostępu do netu i stąd Jej milczenie.1 point
-
Aż zajrzałam do netu co to jest ten koci pazur no i owszem znana roślina, ale pod nazwą Vilcacora albo Czepota puszysta :)1 point
-
Nie lubię, jestem na wrrr z panią Fennel. Nie zgadzam się z jej wizją osobowości psa. Zresztą każda obserwacja wilków w ogrodzie zoologicznym daje tyle informacji o świecie psów czy wilków, ile obserwacja subkultury więziennej daje informacji o normalnej ludzkiej rodzinie. Wilki w zoo nie mają nic do roboty i nie tworzą grup rodzinnych, ale te grupy są sztucznie łączone przez człowieka. Polecam - o ile znajdziesz na allegro - Hugo i Jane van Lawick-Goodall Zabójcy bez winy. Obserwacje dzikich psów na wolności udowodniły, że podczas rytuałów powitalnych najsłabszy członek grupy ma prawo najsilniejszemu skakać po łbie, a młodzież traci pierwszeństwo przy jedzeniu dopiero wtedy, gdy samodzielnie może polować, co jest absolutnie logiczne. Pies-ojciec tez potrafi zwracać żarcie szczeniakom, i traktuje maluchy - do czasu - delikatniej niż matka - to potwierdzi kazdy hodowca, który ma jeszcze normalne psychicznie psy i nie trzyma ich w klatkach. Nie lubię też Ellisa "Zyjący z wilkami", bo za często fantazjuje i podaje sprzeczne informacje. Na dzień dobry świetny jest stary dobry Konrad Lorenz I tak człowiek trafił na psa - uwzględniając to, że teoria o pochodzeniu niektórych ras od wilka, innych od szakala, okazała się niesłuszna, o czym niestety nie wspomina tłumacz. Świetny jest Ted Kerasote Życie z Merlem - nie tyle nawet dla bardzo ciekawej fabuły, ile dla ogromu informacji o zachowaniach i możliwościach umysłowych tak psów jak i wilków.1 point
-
to nie było rano a już popołudnie :) w dodatku piątek :D każdemu wolno :) pozatym ja nie pisałam nigdzie że nie piję alkoholu :D a moli pisała ze nie będzie się udzielała na wątku Białogonków a znowu obrzydliwie się tam pojawia .... zazdrość chyba nie daje spać... niestety ale za każdym jej wpisem będą szły wpisy innych osób na tym wątku :)i jak same widzicie nie jest miło jej wybór.1 point
-
Układający się do snu Cyrylek, przesyła dobranocne buziaczki ze swojej ulubionej budki :)1 point
-
"Wysłałam Agafi nr. telefonu wolontariusza warszawskiej Vivy. Mam nadzieje że numer aktualny a Pan zechce pomóc. Nam pomógł." No to trzymamy kciuki! Agafia,zadzwoń,spróbuj sie dogadać z panem,ok? Juz zrobiłas wiele dobrego,dostrzegłas psa,zapukałas do róznych drzwi,jeszcze ten kontakt...daj znać,prosimy.1 point
-
Oj, to moje kochane "ziółko" Sen z powiek mi spędza..... Przypadek Teo nasunął mi myśl, że Suzi też powinna skorzystać z pomocy specjalisty. Po długich rozmowach, konsultacjach, postanowiłyśmy, że Suzi pojedzie do Joli Sołek na specjalistyczne szkolenie.( http://rimo-solek.w.interiowo.pl/head.html) Koszt pobytu to 450 zł miesiąc (pobyt plus szkolenie. Jest to cena dla fundacji) Uważamy, że jest to olbrzymia szansa dla Suzi, z której bardzo chcemy skorzystać. Wstępnie wyjazd Suzi został ustalony na niedzielę. Anecik zawiezie suczkę na miejsce, za co jej bardzo dziękuję! Będę miała stały kontakt z panią Jolą, informacje oraz zdjęcia. Proszę o kciuki i cieple myśli, jest to Suzi bardzo potrzebne.1 point
-
Morisku, Ty pogoń wszystkie kojce i inne budy i siedź sobie pod cieplutką Wiosenną kołderką :)1 point
-
Od początku było widać, że Teo jest inteligentnym psem. A jeśli to faktycznie BOS, to ma inteligencję użytkową i ją pięknie demonstruje, bo wreszcie ma do tego okazję. Ale myślę, że nad jego socjalizacją i posłuszeństwem trzeba będzie sporo popracować, bo to nie jest wrodzone, a musi być wytrenowane. Cieszę się, że Teo trafił tam gdzie trafił i trzymam za niego kciuki. Będę śledzić jego losy.1 point
-
Ślady morderstwa ?! Czy Heniek jest wśród podejrzanych ? Ma alibi ?1 point
-
Czyli... co tam się działo u Murki, że taka jest różnica? Tam problemy i agresja, a tutaj wspaniały, godny zachwytu pies, nie wymagający korekty behawioralnej.1 point
-
1 point
-
Koci pazur można stosować u psów, jest on bardziej popularny na zachodzie niż u nas. Działa wspomagająco w następujących schorzeniach: Alergie (środowiskowe) od kataru; Choroba Alzheimera (psa); Astma; Artretyzm… Zapalenie kości i stawów (spowodowane starzeniem się stawów, urazem, otyłością); Reumatoidalne zapalenie stawów (przewlekłe zapalenie) Chroniczne zmęczenie; Zaburzenia układu trawiennego - tzn. Zapalenie okrężnicy; Nieżyt żołądka; Wrzody żołądka; Zespół jelita grubego; Raka (szczególnie raka układu moczowego); Oczyszczanie nerek; Pasożyty; Infekcje wirusowe Gojenie się ran. Przeciwskazania to niskie ciśnienie u psa, toczeń, białaczka, i 2 tygodnie przed zabiegiem chirurgicznym. Link po angielsku, zawiera dawkowanie: http://ottawavalleydogwhisperer.blogspot.com/2013/10/cats-claw-herbs-for-dogs-and-cats.html http://rozanski.li/2021/uncaria-tomentosa-willdenow-de-candolle-czepota-puszysta-w-fitoterapii/ Tutaj wspomniane jest, że koci pazur istotnie stosuje się przy boreliozie: http://rozanski.li/345/borelioza-borreliosis-fitoterapia-cz-iii-i-troche-narzekania/1 point
-
1 point
-
I co z tego że niby taka puchata i pachnąca... A moje nerwy i....no ten...zdrowie??? Chociaż za te bóle dostałam od Pani chusteczkę na szyję. Dobrze że mi matka podczas tej rewolucji w moim życiu fotela nie zabrała. Może mi kiedyś złość przejdzie. Ale nie byłabym taka pewna! Tycince do wieczora złość przeszła :D i bardzo dziękuje Cioci Eli i Agnieszce za 110 zł z bazarku.1 point
-
Tycinka już po fryzjerze. Było.....no było trudno:D Tycia chciała Panią zagryźć na śmierć oraz zdemolować stół groomerski. Mimo tego Pani, jak każdy kto widzi Tycinkę stwierdziła że mogłaby przygarnąć taką maliznę. Nerwowe oczekiwanie..... Pierwsze ostrzeżenie....... ....które i tak niewiele dało....... ...i już po ostrzeżeniu. Ułamki sekund - jak się zapomniała - kiedy stała grzecznie. Tycinka w kąpieli :D1 point
-
1 point
-
Dla mnie też kąpanie psiurków to przedsięwzięcie :) Kot zaczął więcej jeść, czyżby już jesień, chociaż magnolia ma pączki kwiatowe to wiosna?, ale dziewięćsiły i wrzos już kwitnie, czyli jednak jesień. Zostawiam pozdrowienia i mizianki :)1 point
-
Zapraszam na bazarek dla Gapcia, starszego psiaka, który jest na minusie... Na bazarku ręcznie dziergane poszewki na poduszki, książki, filmy, ubrania, drobiazgi różne: https://www.facebook.com/events/160439197860842/?active_tab=discussion&__xt__=33.{"logging_data"%3A{"profile_id"%3A160439197860842%2C"event_type"%3A"clicked_view_event_posts"%2C"impression_info"%3A"eyJmIjp7Iml0ZW1fY291bnQiOiIwIn19"%2C"surface"%3A"www_events_permalink"%2C"interacted_story_type"%3A"1058178634193603"%2C"session_id"%3A"b585ee327357898ee2620be0ba37e730"}}1 point