Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 02/19/17 in all areas
-
Smutna jest ta starosc nie tylko u nas, ludzi, ale tez u zwierzat. Poszlo pare groszy na potrzeby seniorkow.2 points
-
A ja nie wiem czemu tu nic nie piszę, a regularnie rozmawiam z panem o Obisiu. Dzisiaj też pan dzwonił z relacjami:) Wszystko jak najlepiej, było już zapoznanie z Edkiem, terierem z zaprzyjaźnionego domu. Na początku oba charakterne psiaki pokazały, że każdy chce rządzić, ale to było krótko. Po wprowadzeniu do domu już było ok i teraz szaleją razem z najlepsze. Terier Edek ma 8 lat i nasz Obiś go wykańcza przy bieganiu. Obiś już się nauczył, że po wejściu do domu trzeba poczekać na wytarcie łap. Czesanie pan zaczął od zabaw ze szczotką na dworze i tak pomału i po trochu się wyczesali. Teraz Obiś jak widzi szczotkę to się cieszy. W tym tygodniu wybiera się z Obisiem do fryzjera. Na zdjęcia to się chyba nie doczekamy, bo pan raczej słabo komputerowy i komórkowy. Pokerku, gdybyśmy mogły Cię prosić o wizytę poadopcyjną, to byłybyśmy bardzo wdzięczne:)2 points
-
1 point
-
Wpłaciłam jeszcze 50 zł, które przelała dla suniek na moje konto markofix1 w ramach bazarku.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Doris,no musimy jakoś wzajemnie wspierać te biedaki. Dziś u nas ponuro,trochę deszczyk siąpi i są tylko króciutkie wyjścia bo ślisko. Ale Wam coś powiem...Morisek był już na spacerku poza posesją.Zaczęliśmy kilka dni temu zapoznawanie z otwartą furtką i tylko głowę wystawiał jak go prosiłam żeby wyszedł,później było kilka metrów od furtki i tak stopniowo z każdym wyjściem po metrze dalej.Czujny i na ugiętych łapkach, bał się nawet uruchamianego samochodu w oddali, choć te akurat są dla niego znajome.Na szczęście ludzi nie było i cisza wokół.Wczoraj zrobiliśmy kółko z 40m....wiosny wyglądamy.1 point
-
Akurat APBT są w o tyle nietypowej sytuacji, że rejestruje je kilka różnych organizacji, z których dwie czołowe to amerykańska ADBA i Registar Serbia. Nie znając specyfiki środowiska hodowców tych psów trudno jest zrozumieć jak to w praktyce działa, ale działa. Jeśli ktoś chce kupić prawdziwego pitbulla z całym zestawem typowych cech charakteru tej rasy (a nie wątrobianego pieska z czerwonym nosem i nieproporcjonalnie wielkim łbem - pozdrawiamy "hodofców" pitów XXL) to przeglądając ped będzie wiedział, co jest w nim wartościowego, a co nie. Reszta kupi podróbę Hulka ze Stowarzyszenia Burka i Ogórka ;) = który de facto jest wszystkim, ale z pewnością nie APBT.1 point
-
Mam amstaffy, więc nigdy nie zgłębiałam tematu rejestracji pitów tak głęboko. Na Twoim miejscu popytałabym raczej na FB, w grupach APBT - pewnie najszybciej uzyskasz odpowiedź na tych, które celują w psy sportowe.1 point
-
Potwierdzam Doris66, Sonia na żywo bardzo zyskuje na urodzie.Oprócz Twojego trafnego opisu dodam tylko, że ma lśniącą sierść i śnieżnobiałe skarpetki ,które dodają elegancji iście królewskiej.W szarym o tej porze otoczeniu wygląda cudownie.Po prostu jest piękna.1 point
-
ogłoszenia dla Ralficzka , niektóre od września są aktualne , niektóre na nowo dodałam , wejścia są ale domku niestety nie widać http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Przecudny,-duzy-psiak-w-srednim-wieku,-mlody-duchem,-szuka-kochajacego-domu-id141578.html http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,137219,Lw==.html http://www.hirosi.pl/ogloszenia/15162 http://www.milosnicyzwierzat.pl/ogloszenia/6566-Przecudny+duzy+psiak+w+średnim+wieku%2C+młody+duchem%2C+szuka+kochajacego+domu http://www.wstawaj.pl/ogloszenia.html?page=show_ad&adid=377161&catid=26&Itemid=43 http://owczarki.eu/psiak/3033 http://petworld.pl/przecudny-duzy-pies-w-srednim-wieku-mlody-duchem-szuka-kochajacego-domu/ http://www.warszawa.neeon.pl/2120307-przepiekny-duzy-pies-w-srednim-wieku-mlody-duchem-szuka-kochajacego-domu.html http://www.psy.pl/adopcje/art27974,ralf.html http://www.psy.elk.pl/ogloszenia/26334,Przecudny,-duzy-psiak-w-srednim-wieku,-mlody-duchem,-szuka-k.htm http://warszawa.naszemiasto.pl/ogloszenie/przecudny_duzy_psiak_w_srednim,27961509,t,ido.html#nastepne http://alegratka.pl/ogloszenie/przecudny-duzy-psiak-w-srednim-wieku-27961509.html http://www.pineska.pl/?controlCode=ccfe3df7aeb5dc8aeae9c66d6bf0c340&id=165166&do=confirm http://www.morusek.pl/ogloszenie/343766/RALFIK-Przecudny-Psiak-w-srednim-wiekuszuka-kochajacego--odpowiedzialnego-domku/#.WKl9vNY2tdg http://www.ogloszenia.kotypsy.pl/anons,10823,Przepiekny__duzy_psiak_w_srednim_wieku__mlody_duchem_szuka_domu___warszawa__woj__mazowieckie.html http://tablicaogloszen.waw.pl/Przepiekny__duzy_psiak_w_srednim_wieku____534833 http://www.e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/91845/jolanta-bielicka/ http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=259668 http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/517674-ralfik-przecudny-psiak-szuka-kochajacego-domku-oferta/ http://www.oddam-psa.pl/oddam-psa/przepiekny-duzy-psiak-w-srednim-wieku-mlody-duchem-szuka-kochajacego-domu.html#.WKl22tY2tdg http://top-ogloszenia.net/Zwierz-ta-Psy-i-koty-Przepiekny_duzy_psiak_w_srednim_wieku_mlody_duchem_szuka_kochajacego_domu-18-119-592092 http://warszawa.oglaszamy24.pl/ogloszenie/2114083021/warszawa-RALFIK-Przecudny-Psiak-w-srednim-wieku-szuka-kochajacego-domku.html http://warszawa.oglaszamy24.pl/ogloszenie.php?advert_id=2114083021 https://www.olx.pl/oferta/przepiekny-duzy-psiak-w-srednim-wieku-mlody-duchem-szuka-domu-CID103-IDhmSBH.html?action=show&id=256650841&utm_source=serviceletterManageAd&utm_medium=email&utm_campaign=diplayLink#xtor=EREC-55-[id1]-20160902-[diplayLink]-22605093@1-20160902123511 https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenięta/bielany/ralfik-przecudny-psiak-w-średnim-wieku-szuka-kochającego-odpowiedzialnego-domku/1001909351460911022380409?activateStatus=pendingAdActivateSuccess https://www.pajeczyna.pl/oferta/ralfik-przecudny-psiak-szuka-kochajacego-odpowiedzialnego-domku-1,893047 http://warszawa.lento.pl/przecudny-duzy-psiak-starszy-lecz-mlody,4710062.html http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=200611 point
-
1 point
-
No tak ... u nas w Białogonkowie rozciapana breja śnieżno- błotna to też nie jest najlepsza nawierzchnia po której psiaki lubią chodzić :( I też niektórych trzeba wypraszać z domu choć na chwilkę ... Prasa i u nas znika .... szczególnie ta spod pieca którą mamy na podpałkę ;) Już niedługo Nesiu ... niedługo wiosna i zielona trawka :)1 point
-
Tam gdzie się nie da odświeżać, to będę usuwać i robić nowe:)1 point
-
Najnowsze wieści z Zulkowego domu: Witam po drugim tygodniu od adopcji Zulki. W ostatnim tygodniu, nie było żadnych wielkich zmian, ot Zula zadomawia się… Ale może trochę co ciekawszych wyjątków: * Nadal odsuwa się od „ręcznych” pieszczot i zbytniej jej zdaniem bliskości ale wskakuje na kanapę, obwąchuje człowieka i kładzie się kawałek obok, co ciekawe unika dłoni a potrafi podejść „pysk” w „pysk” z człowiekiem i obwąchiwać twarz. * Chyba uznała, że ten dom to już jej dom bo pilnuje, warczy i ostrzegawczo szczeknie gdy ktoś puka lub gmera w zamku w drzwi wejściowych. * Przychodzi (z Dafi) na sępa do kuchni gdy się robi obiad. * Ekhm… kradnie ze stołu * Coraz więcej i coraz szybciej je. * Bawi się z Dafii – ale to jeszcze nie za często bo Zula niesmiała a Dafii leniwa… * W nocy przyszła do naszego łóżka, posiedziała, nawet się położyła ale później uciekła na fotel obok. No i to na tyle, w skrócie Zula nadal nieśmiała ale coraz bardziej u siebie Pozdrawiam Andrzej1 point
-
Neśka pozdrawia wszystkie ciocie. Zrobiło się mokro i panna ma problemy ze stawianiem łapek - nie można znaleźć nic suchego, więc po co wychodzić? Muszę czasem podnieść głos i dopiero wtedy wychyli nos za drzwi. No, ale może trochę obeschnie i wtedy będzie już w porządku. Nadal namiętnie "czyta" prasę.1 point
-
Dochodze do wniosku,ze to okropne wycie to jej sposób komunikacji.Ze np:za zimno,za goraco,jak jest przykryta,ze chce sikac,ze trzeba pomóc wstac ,zmienić pozycje,przytulić,itp...Etuś w zasadze nie szczeka nigdy.Jak żył Filip to cieszył sie wyjąc.Jak Etka przyszła do domu i ja np wracałam,Filip wył z radosci a po kilku dniach Etka razem z nim w duecie.Pewnie myslała,ze tak własnie trzeba,bo ona mocno podglądała Filipa i moją opieke nad nim.Po śmierci Filipa za jakis czas jej to przeszło .Teraz to wycie jest tak nagłe i głosne,ze juz nieraz wyleciało mi cos z rąk.Ale...Kiedys wyła w nocy,odkryłam kołdre...przestała.Kiedys przykryłam...przestała/bo obsługa w nocy jest ciągle/Wczoraj zaczeła wyc koło 24,zestawiłam na podłoge/na koce/chciało sie sikac/bo ona jak jest mokro na zewn.sika czesciej/Wczoraj rano wyruszyła na biegi dookoła domu/przeżyłam szok,bo takiego tempa nie miała dawno,ale potem padła i nie chciała nawet spacerowac...no i bądz tu mądry?Ona jak chce na spacer to sie gwałtownie kręci,alboraz zawyje,i pomaga mi jak ją podnosze.Jak nie chce,jest taka wiotka,nie pomaga mi w ponoszeniu jej i czasem dziabnie w twarz ostrzegawczo,buntowniczo.Nogi słabe,/choć i z tym róznie/łepek myśli wybiórczo,ale charakterek ma mocny to jedyna pewna rzecz.W małym ciałku,duży duch.A dupina ..szkielecik! 2 marzec.Stan Etki taki jak był.Czyli raz idzie,pare razy nie bardzo...wywraca sie.Kazdą potrzebe/zmiana pozycji np/sygnalizuje alarmujacym wyciem.Jak próbuje chodzic,obija sie po kątach,wszystko jest zagrożeniem.Kryzys odpukać,nie powtórzył sie.1 point
-
Dodałam nowe zdjęcia Promyczka do ogłoszeń i zmieniłam na mazowieckie. Może ktoś się zakocha. https://www.olx.pl/oferta/promyk-niewidomy-staruszek-blaga-o-pomoc-CID103-IDkdgYS.html http://www.morusek.pl/edytuj_ogloszenie/?id_ogloszenia=342268 http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=21169 http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,148497,Lw==.html http://alegratka.pl/ogloszenie/promyk-niewidomy-staruszek-blaga-o-28401250.html http://lublin.lento.pl/promyk-niewidomy-staruszek-blaga-o-pomoc,5263632.html https://www.gumtree.pl/a-zwierzaki-psy-i-szczeni%C4%99ta/%C5%9Bl%C4%85skie-katowice/promyk-niewidomy-staruszek-b%C5%82aga-o-pomoc/1001899924740910497178509?activateStatus=adActivateSuccess1 point
-
Mamy nowe wieści i zdjęcia :) Przypominam, że mam pozwolenie od Pani Arleny na wklejanie zdjęć i korespondencji. Dziękuję Pani Arleno :) "Witam, Jutro mija miesiąc od pierwszego spotkania Lusi z nami :) (u pani Anety w DT) Podsumowując: - Lusia za swojego pierwszego przewodnika wybrała mojego męża:( ja sobie to tłumaczę faktem, że najwięcej spędza z nią czasu :) - ja jestem dla niej „pańcią” od jedzonka, miziania i niestety czesania (które toleruje ale nie przepada, dzieci od głaskania i zabaw - karmimy ją o stałych porach - wyprowadzamy 3-4 razy w ciągu dnia (+wybieganie w ogrodzonym terenie) - co sobotę umożliwiamy jej wybieganie się w towarzystwie innych psów, bez względu na pogodę (dzisiaj na wybiegu było straszne „bagno”, dla psów i ludzi, poświeciliśmy się dla Naszej i wszyscy wróciliśmy ubłoceni od stóp (łap) do głów, na załączonych fotkach nie widać tego dokładnie, w drodze powrotnej padło nam auto i musieliśmy wezwać lawetę!, to tak na marginesie) - Lusia ciągle źle reaguje na autobusy i duże lub głośne auta, tramwaj i pociąg nie robią na niej wrażenia, domyśliliśmy się że drażni ją hałas które wywołują właśnie autobusy i ciężarówki, - gości, którzy odwiedzają nas w domu kulturalnie wita, nie skacze, przymila się i po prostu „kradnie im serca” wszystkich zachwyca je uroda! - - jazda autem to dla Niej naturalna czynność, wskakuje na siedzenie, daje się zapiąć do specjalnego paska, obserwuje świat przez okno, a jak już zadowoli się widokiem, grzecznie leży, - zabawki-maskotki , np. pluszowe serce, które dostała ode mnie na Walentynki rozszarpała :( jedyny się „ostał” osiołek, który córka dała jej w pierwszym dniu u nas (może nie chiński, dlatego taki trwały) danych w bazie Safe Animal! Dziękuję za zmianę Przesyłam filmiki i zdjęcia Lusi z „hasania” w błocie, fotki z auta, i filmik na którym Lusia jest w szelkach (co jest dla nas powszednie) a potem ją wyzwalam na wybieg, żeby Pani się nie martwiła, że jesteśmy nieodpowiedzialnymi nowicjuszami…staramy się słuchać doświadczonych właścicieli psów, takich jak Pani i Pani Aneta i naszej znajomej behawiorystki, i wykorzystujemy to w opiece nad Lusią, Pozdrawiam w imieniu naszej całej rodziny :) Arlena" Powiększenia i kolory to oczywiście moja robota :) A jest to odpowiedź na moją uwagę o szelkach w trakcie telefonicznej rozmowy :) I na dowód - zdjęcia Lusi w szelkach :) Ale mają fajowy wybieg do zabaw dla psiaków :)1 point
-
http://zoomia.pl/ogloszenie/adopcje/oddam-psa/mieszaniec/azunia-mloda-radosna-sunia-l175301.html?me=1 https://www.olx.pl/oferta/azunia-mloda-radosna-sunia-CID103-IDiPZWB.html https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/dabrowa-gornicza/azunia-mloda-radosna-sunia/1001837230260910497178509 http://katowice.lento.pl/aza-mloda-radosna-sunia,5299562.html http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,149182,Lw==.html http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=21254 http://alegratka.pl/ogloszenie/aza-mloda-radosna-sunia-28429922.html http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/517643-azunia-mloda-radosna-sunia-oferta/ http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Azunia-mloda-radosna-sunia-id152985.html http://www.e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/90874/azunia-mloda-radosna-sunia/ http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=273526 http://www.dabrowa-gornicza.neeon.pl/2159321-azunia-mloda-radosna-sunia.html http://www.ogloszenia.kotypsy.pl/anons,11640,Azunia_mloda_radosna_sunia___Dabrowa_Gornicza___woj__slaskie.html http://top-ogloszenia.net/?view=showad&adid=605587&cityid=193 http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenie/784901765/katowice-Azunia-mloda-radosna-sunia.html http://www.milosnicyzwierzat.pl/ogloszenia/7625-Azunia+młoda+radosna+sunia http://psy.zooburza.eu/pl/dorosle-psy/aza-id39708/1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dziękujemy za miłe słowa Kochani! ...Będziemy się dalej starać każdego dnia,żeby dzikość Moriska poszła na zawsze w zapomnienie. Nasz Morisek ma wielbicieli również za granicą,którzy kciuki za Niego trzymają i podczytują czasami co słychać u kawalera. Jesteśmy wdzięczni,że nie jesteśmy sami w tej niełatwej drodze po nowe życie Moriska. Kochana Moja Paulshadow, Margo3011, a także innym Dobrym Ludziom Ogromnego Serca, którzy zorganizowali bazarek w UK i przyczynili się do jego końcowego wyniku, Dziękuję najserdeczniej za Wasze zaangażowanie i za to Niesamowite wsparcie finansowe jakie otrzymaliśmy od Was dla trójki psiaków! O szarlotce kupionej za 100 funtów!... i o innych wspaniałych licytacjach muszę też wspomnieć,bo nie często się takie spotyka! Z całego serca w imieniu swoim i piesków Ogromne Wam Dziękuję! Każdy grosik uczciwie wydamy na pomoc dla tych biedaków,aby ich życie zmienić na lepsze! Pieniążki w kwocie 2788zł właśnie dotarły do mnie. Do skarpety Moriska zapisuję 688zł, dla Soni wysyłam 700zł i dla Promyczka 1400zł.1 point
-
Mnie tam nie przynudzasz ;) No, nie wiem czy to jest tak do końca z tą dzikością. Koty jak ludzie mają swoje charakterki. Wrzaskun na pewno pochodzi z dzikiego stada z dziada pradziada, znalazłam go jak miał ok. 5 tyg., wykarmiłam butelką, ale mimo to długo nie chciał się oswoić. nawet przemyśliwałam wypuszczenie go na wolność ale teren tych kotów nie jest zbyt bezpieczny więc zwlekałam. W końcu się udało, ale paskudził, gdzie popadło (był nie wychodzący), dopiero jak się przeniosłam na wieś, kot odżył, zaczął polować (upodobał sobie ptaki). Teraz nie jest super miziakiem, ale daje się głaskać i przytula się. Rok przed Wrzaskunem wypatrzyłam w necie kota i się zakochałam, tak mnie wzięło, że aż mnie bolało, że nie jest ze mną. Kot był 300 km ode mnie. Dziki, odłowiony na działkach,chory. Wydać mi go chcieli po oswojeniu i leczeniu. A ten nie chciał się oswoić i wyleczyć. Po chyba dwóch tygodniach napisałam, że kot musi być na Święta ze mną i niezależnie czy chory i dziki zabieram kocię. Miał ok. 3-4 miesiące. No i w grudniową śnieżycę mąż wyruszył po kotka, przyjechali. Kot dzikus nagle znalazł się wśród psów, ale te go obwąchały, polizały i się zaprzyjaźnili. Dosłownie tak to poszło jak po maśle. Sypiał ze mną nos w nos. To była moja druga kocia połówka. Odszedł na moich rękach, do dzisiaj czuję dotyk jego futerka, zapach i pamiętam jego kształt na moich rękach. Mój słodki Baal.1 point
-
Mówiłam i powiem raz jeszcze Wielkie... Łauuu!! Tyle kasy,to nawet mi się nie śniło,chociaż wiedziałam, że coś się szykuje Promyczkowi! Ty mały Szczęściarzu w swojej niedoli,ująłeś swoim urokiem masę ludzi nawet za granicą! Kochana Moja Paulshadow, Margo3011,a także innym Dobrym Ludziom Ogromnego Serca, którzy przyczynili się do końcowego wyniku bazarku, Dziękuję najserdeczniej za Wasze zaangażowanie i za to Niesamowite wsparcie finansowe jakie otrzymaliśmy od Was dla psiaków! O szarlotce kupionej za 100 funtów!... i o innych wspaniałych licytacjach muszę też wspomnieć,bo nie często się takie spotyka! Z całego serca w imieniu swoim i piesków Ogromne Dziękuję! Każdy grosik uczciwie wydamy na pomoc dla tych biedaków,aby ich życie zmienić na lepsze! Pieniążki w kwocie 2788zł właśnie dotarły do mnie. Do skarpety Promyczka zapisuję 1400zł, dla Soni 700zł i dla Moriska 688zł.1 point
-
Ogłoszenia Fosterka: https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/wroclaw/pokochaj-mnie-i-wez-do-domu-foster/1001909037950910470665509 http://alegratka.pl/ogloszenie/pokochaj-mnie-i-wez-do-domu-foster-28429778.html http://wroclaw.lento.pl/pokochaj-mnie-i-wez-do-domu-foster-,5299324.html http://bazarowo.pl/nowe-ogloszenie/zwierzeta/psy-i-szczeniaki/pokochaj-mnie-i-wez-do-domu-foster-1100218 http://owi.pl/ogloszenie/pokochaj_mnie_i_wez_do_domu_foster,1188674 http://wroclaw.oglaszamy24.pl/ogloszenie/1012461959/wroclaw-Pokochaj-mnie-i-wez-do-domu-Foster.html http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/517629-pokochaj-mnie-i-wez-do-domu-foster--oferta-wroclaw/ http://www.pineska.pl/?id=165174 http://www.morusek.pl/ogloszenie/343799/--Pokochaj-mnie-i-wez-do-domu-Foster/ http://www.hirosi.pl/ogloszenia/22025 http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Pokochaj-mnie-i-wez-do-domu-Foster-id153032.html Powodzenia maluszku !1 point
-
Taki proces oswajania pewnie trwa latami. Moja Misia, była też takim kotem nie dążącym do kontaktu z człowiekiem - choć nie było w niej cienia agresji do nas. Innych ludzi omijała szerokim łukiem. Zaczęła się do mnie przymilać po kilku latach. Znam taką Panią, która wzięła do siebie dwie dzikie kotki. Jedna już nie żyje, a druga zaczęła do Niej przychodzić i spać z Panią, po czterech latach. Ta kotka ma na imię Ogrynia i na miau jest wątek, jak Pani jej szukała, kiedy Ogrynia uciekła. Wątek bardzo wciągający i niesamowity. Kiedyś na wątku Luśkota pisałam jak kilka lat temu siedziałam z moją Misiunią u weterynarza w poczekalni. Z Misiunią, która nie tolerowała wtedy prawie żadnego kontaktu ze mną, a obok mnie siedziała Pani z kotkiem na smyczy, który obejmował ją przednimi łapkami za szyję. No więc dosłownie dysząc z zazdrości wycharczałam przez gardło; - To kotek taki pieszczoszek, tak ? Na to Pani: - Tak, oj tak...bardzo. Tak mniej więcej się zachowuję od czterech lat. No to ja dalej drążę temat: - A ile kotek ma lat ? - pytam się. A Pani odpowiada: - Czternaście. No, tyle w temacie :)1 point
-
1 point
-
To pewnie z powodu zimna i ślizgawicy okrutnej... :[ Chociaż właściwie, to nie wiem... Coś Ci się wydawało. :D1 point
-
Zagonieni mimo zimy, a ja staram się łączyć własną rehabilitację z codziennymi obowiązkami i siedzę jak świstak i pakuje nasionka...strasznie żmudna robota-jak większe zamówienie to bywa że w 3 godziny ledwo 3-4 przesyłki spakuję....ale błogosławię bo każdy grosik się przyda zwł. że staruszki końskie potrzebują ciągle kosztownej suplementacji na stawy a i z obawą patrzę na znikające siano-chyba po raz pierwszy od bardzo wielu lat może mi zabraknąć paszy....aż mi słabo na myśl że trzeba będzie zrobić przegląd w lawecie,jakoś odpalić stary samochód i szukać w miarę nie za drogiego siana-bo u nas w okolicy nie ma łąk, trzeba z reg koło 50km w stronę jechać przez co wychodzi to drożej niż sama pasza.... Niestety susza nas trochę w ub roku załatwiła....niepotrzebnie oddałam człowiekowi któremu zabrakło paszy stare siano-teraz bym dwuletnie miała na zapasie...no cóż, nie przewidziałam i z dobroci serca poszło darmo a teraz trzeba będzie kupować. Śnieg piękny dalej wszędzie leży choć już cieplej a nie -11 ;) no i Kojotes absolutnie odmawia siedzenia w domu-sporadycznie i nie za długo a jak słonko przygrzało to w ogóle odwrócił się ogonem do mnie i poszedł położyć w śniegu przy samochodzie-mając oko na podjazd-ganek i podwórko jednocześnie. Wiecznie uśmiechnięte psisko -bardzo lubi się bawić :) Lukasek za to chyba zaczyna powoli się starzeć-nie znalazł domu, zawisł u nas i tak zostało...Robi się coraz bardziej leniwy, senny-woli sobie poleżeć w słomie na słonku-wcześniej dokładnie rozgrzebawszy mi rolkę dla koni, spokojnie pobuszować po trawkach i krzaczkach na wybiegach ew.przecisnąć się pod płotem końskim i u sąsiadów po sadzie czegoś tam poszukać. Choć jak Gaston z tej połowy ogrodu przy płocie biega czy bawi się z Pumą do budzi się w Lukasie typowo owczarkowy demon szczekania i może niezmordowanie miotać się przy siatce i ujadać jak oszalały.... Latem trzeba koniecznie jakoś skądś fundusze wytrzasnąć i ogrodzenia dla koni uszczelnić siatką-choćby leśną żeby się chłopaki nie mogli przeciskać do sąsiadów-odpada koszt słupków bo wszystko stalowe, więc połowa roboty z głowy ale i tak to sporo terenu...Kiedyś nie było w planach że zaistnieje konieczność izolowania od siebie jakiś tymczasowiczów i to jak się okazuje na stałe.. Ostatnie problemy z łapą Gastona zagojone-zmiana na łapie z którą do mnie przyjechał znów gładka, ale ciągle ciepła.W sumie może i profilaktycznie należało by całą wyciąć ale to spory zabieg duża rana by była no i narkoza...dla doga rzecz której człowiek stara się unikac jeśli tylko może. Obserwujemy,smarujemy i w sumie innych zaleceń nie ma bo zabieg byłby wyłącznie jako profilaktyka na moje życzenie.. Samo sączenie było najprawdopodobniej spowodowane zakłuciem tego miejsca podczas buszowania po krzakach w Pumką. Miki jest uciążliwie nerwicowym kucykiem-nogi ma fatalne, bardzo ciężko je prowadzić bo krzywe, mają oczywiście tendencje bardziej do dalszego krzywienia się niż prostowania jako że swoje lata ma i chyba tylko interwencja chirurgiczna by tu coś zmieniła ale wcale bez gwarancji poprawy...-ale charakter jeszcze bardziej krzywy-zamiast brać przykład z mojej spokojnej Candeli ten miota się tak że niejednokrotnie ciężko pożałowałam wykupienia go bo zwyczajnie cierpliwości mi nie staje ;) Chyba pasł się dotąd jedynie na długim łańcuchu/lince, bo złapanie go o ile w boksie nie jest miłe-chowa łeb i nie ma szans namówić go polubownie na założenie kantarka-no ale na wybiegu to już jest zupełna porażka... :( Da do siebie podejść na parę kroków po czym nagle robi zryw i pędzi przez cały sad zygzakami...Robiłam już różne cuda-zabranie kucysi generalnie nie skutkuje-wcale za nią nie idzie. Moja druga połowa mówi że to chłopskie wychowanie i dziadowi od "d...y"odmiękło u nas to pokazuje rogi.. Myślicie że spoko-zostawić otwarta bramkę na wybieg i sam przyjdzie do stajni...Taaaaa-przyjdzie-ale tylko jak broń boże nie widzi człowieka w zasięgu wzroku-zdemoluje wszystko w korytarzu-potłucze kopytami wiaderka (mam już kolekcję wiader i kilka kucykowych żłobów popękanych i do wywalenia-przerzuciłam się na wiadra budowlane bo każde zawieszane dla koni i każdy żłób to ok.40-60zł na zmarnowanie a niektóre 1 dzień wisiały.....) , porozwala skrzynke ze szczotkami,zębami ściągnie derki nawali na środek łajno a ja się uda to i rozedrze polar -nie wiem zębami czy kopytami niechcący? a ja zdażysz w trakcie demolki dopaść stajni ze swojego ukrycia to po prostu wywali cię w korytarzu pędząc na oślep na dwór jak kula bilardowa i ganiasz do północy po całym ogrodzie za szczurem klnąc na czym świat stoi że nie pozwoliłeś przerobić dziada na kiełbasy.. Nie ma mowy o niekontrolowanym pozostawieniu go-bo pastwisko w sadzie od stajni oddziela podwórko z maszynami i dostęp do ogrodu-sobie kucyk o maszyny na pewno nic nie zrobi-za to niszczyciel potrafi zdemolować różne rzeczy-np.walić kopytem w zsyp silosa na zboże tak że go pognie....o czym już się przekonałam.. I tak generuje tymi zniszczeniami koszty które powodują poważne rodzinne tarcia i dyskusje nad zasadnością "prywatnego przytuliska" ;) No generalnie jest ciężko. Szkodnik się okazał nieziemski i za nic nie chce polubić człowieka-smakołyki pożreć pożre, a jak tylko ma możliwość ci się wyrwać -to nawieje. Pozostaje nadzieja że z latami trochę się zmieni bo na myśl że żyjący 30-40lat kucyk będzie tak niszczył przez najbliższe lat 25 trochę mi słabo. Melman i Sojka oboje w pełni sił i bez problemów jak na razie odpukać- oprócz zwykłych objawów starości przy Mela schorzeniach stawów pozostają w świetnej kondycji i humorach, nie ma co się uskarżać :)1 point
-
1 point
-
Zaglądam do suni. Jak dla mnie to Panna Migotka.1 point
-
1 point