Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/07/16 in all areas

  1. Witam wszystkich, rzeczywiście bardzo do Bajki podobna tylko w innym kolorze, ale bardzo ładnym i wyróżnia się wśród innych suń. Wydaje się mniej zaniedbana od Bajki, ale psychicznie też fatalnie co odbija się na ogólnym wyglądzie. Wygląda na bardzo zestresowaną i ma jakąś niepewną minę. Myślę, że bardzo źle znosi pobyt w schronisku i potrzebuje wsparcia ze strony człowieka, na pewno wtedy zupełnie się odmieni i zobaczymy jaka z niej piękność. Proponuję przenieść na nią moją deklarację, bo myślę, że Ares wkrótce jej nie będzie potrzebował. Ależ mu się powiodło !. Wydaje się, że miejsce u Murki po Bajce jest zaczarowane i trzeba wykorzystać dobrą passę.
    3 points
  2. taka to ja. witam serdecznie! nie za bardzo wiem jak tutaj mogę się poruszać , tak bardzo kocham wszystkie piesy , koty i całą resztę! a Wy dla mnie jesteście Aniołami w tym naszym życiu! jak czytam co Robicie kochane Dogomanki to sie tak cholernie wzruszam , przeżywam wszystko aż czasami wyję! ja mam trzy koty, mieszkam w bloku imam szczeście jeszcze pracować, zawsze był z nami piesio, /długa historia- z racji mojego wieku/ ale Jestem z Wami ! teraz jest Pestusia u mojej mamy , ale nie ma dnia ,że do nich nie zaglądam , teraz nawet jak jest Pestusia to jeszcze szybciej tam biegnę! kocham ją bardzo! dziękuję za nią, /chyba piszę nie w tym miejscu ../ 1
    2 points
  3. Rozmawiałam z Panią. Jest wszystko dobrze, biało - czarny kotek nie zwraca na Neskę uwagi i ona też się nim nie zajmuje. Rudasek przed nią ucieka - Neska chyba chciałaby się bliżej poznać ale on na razie nie ma ochoty. Poza tym to on do tej pory był najważniejszy a tu przylazło jakieś czarne i wszyscy koło niej skaczą. Byli na 3 spacerkach, kolacje zjadła, była z chłopakami na górze, kury śpią od ok. 16.00 więc spokój. Zresztą tam jest spory dom i niewielki ogródek a parę metrów za domem już pola, łąki więc ja myślę że Państwo będą po prostu wychodzić na spacerki wokół domu. Póki co oczywiście.....
    2 points
  4. Mimron przerośnięty - wypisz wymaluj Leoś. Monia a gdzie ma być sznauceropodobny - blisko Ciebie :) Na pewno tak nie uznam bo po pierwsze mam wolne :) więc czasu dużo a po drugie bez sensu byłoby go wieźć znowu w inne miejsce i w dodatku tak daleko. Ogarnie się chłopaka, pójdę do SPA i ogłaszamy :D
    2 points
  5. Zauważyłam suczkę na zdjęciach z zamojskiego schroniska i od pierwszego wejrzenia skradła moje serce. Jest na nich taka delikatna i krucha. Już wiemy, że siedzi za kratami kilka lat. Ma takie nieuchwytne " coś " z owczarka collie. Mam nadzieję, że nie tylko mnie zapadła w serce i uda nam się zmienić jej los, tak aby jeszcze w tym roku zaczęła cieszyć się wolnością. Idzie kolejna zima. Zróbmy wszystko, aby tak jak Halinka-Bajka, Ares, Aksel, Lisia i Miła - sunia bez oka nie musiała więcej czasu spędzać na zimnym i mokrym betonie. Bardzo, ale to bardzo prosimy wszystkich o pomoc dla suni. Sama obecność na wątku i kibicowanie suczce też będzie ogromną pomocą. Alaskan malamutte pisze tak :Suczka w 2013 roku trafiła do schroniska jako roczny psiak. Mamy z Tolą podejrzenie, że to może być córka Lisi...Pyszczki maja identyczne....
    1 point
  6. Za każdym razem jak spojrzę na zdjęcie Pesteczki w avatarku i gdy pomyślę jakimi wspaniałymi osobami są Jola i pani Teresa, to łzy wzruszenia zalewają mi oczy.
    1 point
  7. Na zdrówko niech Misiowi będzie ! Gabi, potwierdź jeszcze proszę na wątku bazarkowym, ok?
    1 point
  8. chociaz nie wiem jak w trumnie mozna się zabić, cccssii..
    1 point
  9. Pisz Kochana gdzie chcesz. Bardzo się cieszymy że się zalogowałaś - już to gdzieś pisałam. Milo będzie poznać osobiście przy odbiorze fantów z bazarku :)
    1 point
  10. Jestem i ja :) Ledwo wlazłam do domu z zakupów, pędzę do kompa, żeby powiedzieć, że Struś też się załapał na jazdę 12-tego więc cała trójka psiaczków opuści Radysy w najbliższą sobotę PatiC ma mi jutro dać znać ile wyniesie koszt naszych psiurków i podać nr konta. Umówiłyśmy się, że ja wpłacę całość (woli jeden niż 3 przelewy), a my się rozliczymy.
    1 point
  11. Wiadomosci z domku Kubusia. Kubus bawi sie, ma apetyt, jest grzeczny i kochany. Niestety ze zdjęciem musimy poczekać na Elunie.
    1 point
  12. Dziękuje za pamięc o Vikunii - uzupełniłam w 1 poście finanse sunii. Dziś rozmawiałam z opiekunką Viki, jesień jest paskudna dla starszych psów i widać niestety po Viki upływ czasu:( Na dodatek umowiłam się na wizyte w weekend, więc proszę trzymać kciuki za pogodę co bym mogła krówke na spacer w pola zabrać:)
    1 point
  13. super! trzymam kciuki żeby się udało wszystko i będę zaglądać, a jak przyjdzie czas wrzucę na sznupki
    1 point
  14. Już jestem :) Oczywiście Neska zestresowana, na początku nie odstępowała nas na krok tylko siedziała koło mnie na kanapie, bawić zbytnio się nie chciała chociaż wszystko przyszykowane - piłeczki, zabawki no i oczywiście 2 mali wagarzyści - dziś rano chłopcy się pochorowali, bolały ich brzuszki i nie byli w stanie absolutnie iść do szkoły i przedszkola hihihi.......Szelki, smycz też przygotowane, adresówka się graweruje - imię Neska zostaje :) Duży dom, CUDNE!!!!!!! koty (zakochałam się w każdym z nich na zabój i na zawsze :)), ogródek niewielki ale wokół pola, lasy, tereny zielone. Ogrodzenie szczelne - przejrzałam każdy kąt. Neska zwiedziła cały parter, piętro, popiła wody (miseczki już naszykowane) . Państwo pracują w domu więc w zasadzie Neska będzie pod opieką cały czas. Ale przyszedł czas że Neska wyszła na ogród i zobaczyła ............kury i koguta Juliusza. Kurnik elegancko zabezpieczony ale w Neska dala czadu. Nawet nie szczekała tylko biegała wokół niego. W ogóle po pierwszym stresie zachowywała się jak u nas na początku - ADHD. Państwo muszą popracować nad przyjaźnią Neski z kurami (?) i kotami - jeden ma ją w nosie a drugi na razie dał dyla jak ją zobaczył. Zaraz będą zdjęcia.
    1 point
  15. Henio został przeniesiony do nowego działu "Już w nowym domu". Dziękujemy Moderatorze Margo :)
    1 point
  16. w sobotę go widziałam, ładnie chodzi ( jak na niego), cały czas chce być przy człowieku, cudny psiak
    1 point
  17. A my po urlopie... Zrobilismy sobie z chłopakami małe turnee po wyspie. Zdjecia były już na fejsie. Teraz pora na dogo ;) (jeżu trochę się boję ze później się ich nie pozbędę :D ) I gekonik :D Maluszek okruszek słodziuszek :D
    1 point
  18. przepraszam, że się nie odzywam...zapomniałam o wątku na dogo... dzień wolny to jest u mnie prawdziwe święto :P a pozostałe dni jak pracuje, to nie mam zbytnio na nic czasu - poza zwierzakami, czasem nawet nie ma kiedy zjeść obiadu...wróć..ja bardzo rzadko kiedy jem obiady ;) Miałam kilka telefonów - bardzo dziękuje za ogłoszenia, nie wiem, czy do wszystkich oddzwoniłam - bo zazwyczaj dzwoniono do mnie, jak byłam w pracy a mało kto pomyślał by wysłać sms'a że chodzi o Misię i mogłam niestety kogoś pominąć... W międzyczasie rozmawiałam z pewną obiecującą rodziną, więc nikomu nie odmawiałam - ale prosiłam o cierpliwość, bo jest dom zainteresowany i zobaczymy jak się sprawy potoczą. Nic nie pisałam, co by nie zapeszać, bo wiecie jak to jest. Generalnie Misia ma jutro sterylizację, a ja się martwię jak to Misia przeżyje...i ja :P W sobotę najbliższą mogłaby już pojechać do nowego domu, szwy miałaby już ściągane na miejscu - od nowego domu, do zaprzyjaźnionego weta, rodzina ma jakieś 500 m, więc to rzut beretem. A ja sobie myślę, że to już czas by Misię wypuścić z gniazda...i tak już się do siebie bardzo przywiązałyśmy. Na szczęście Misia to typ psa, który jest sprzedajny :P Więc pewnie szybko przywiąże się do nowej rodziny. - państwo są z Kalet (okolice Tarnowskich Gór), Dom pokoleniowy - babcia, mama z tatą i dwoje dorosłych dzieci. W domu jest kotka wysterylizowana też. Domek niedaleko lasu, mają ogród, ale i z poprzednim psem wychodzili codziennie na spacer do lasu i nad stawy więc i z Misią obiecali chodzić. Misia mogłaby spać w łóżku i byłaby rozpieszczaną psią jedynaczką ;) Trochę szkoda, że nie mają psa, z którym Misia mogłaby się bawić, ale może zaprzyjaźni się z kotem - tak jak z naszym Rupertem ;) A może Państwo do serca wezmą moje słowa, że dwa psy to więcej szczęścia i kiedyś adoptują kolejną bidę. Oczywiście podpiszemy umowę adopcyjną, na wizytę po adopcyjną również zapraszają. A ja patrzę na Misię i jakoś tak...smutno. Wiem, że musi iść dalej, musi mieć dom lepszy niż nasz - w którym będzie się jej więcej uwagi poświęcać - no u nas to ta uwaga dzielona jest na wiele łapek, a Misia się bardzo jej domaga ;) Państwo wiedzą, że Misi zdarza się coś porwać i zjeść, ale nie przeszkadza im to, poza tym rzadko kiedy Misia będzie sama zostawać, w domu najczęściej jest babcia. (Na szczęście Misia to nie Licho, która potrafiła w 3 h zjeść fotel...Misia czasem tylko targa legowisko i szarpie kocyki...czasem zje kawałek buta - no buty trza przy niej chować ;) ) No i wiedzą, że jakby jednak Misia miała jakieś ukryte wady, albo po prostu coś się zdarzy, to mają po prostu Misię przywieźć spowrotem. Z Kalet do Kato jest 50 km, więc nie jest to jakaś wielka odległość. Poza tym nie można zakładać od razu najgorszego, no nie? No ale wszystko okażę się po sterylizacji - oby nie było żądnych komplikacji ! Jak Misia będzie się dobrze czuć, a domek nagle nie zrezygnuje, to w sobotę jest nasz wielki dzień...tak, że no...trzymajcie kciuki, a jak ktoś ma jakieś wątpliwości to może się nimi podzielić ;) Choć ja raczej wolałabym słowa otuchy i marne hasła "będzie dobrze" :P bo i tak będzie mi ciężko Misię wydać... Idę na spacer, szaro, buro, może będzie padać...ale przyda nam się spacer :)
    1 point
  19. Zapomniałam napisać, że podaję Ergo olej z wiesiołka (zostało mi sporo po innym psiaku) - to bardzo dobry specyfik na sierść. Nie mam jeszcze odpowiedzi od pani dr z Lublina... Jutro zadzwonię do niej. nasz wet w sumie też jest zdanie, że póki co nie ma co dokładać Ergo kolejnych leków. Proponował jedynie podawać mu Rowatinex, aby sprawnie wypłukiwać te krzyształki z dróg moczowych. Może faktycznie tak zrobić, a za jakiś czas znów zbadać mocz i ew. krew?
    1 point
  20. Należałoby przed kopiowaniem takich tabelek sprawdzić czy kolumna po lewej to to samo co kolumna po prawej. Beaphar Oftal to jakieś kropelki pięlegnacyjne a Gentamycin to antybiotyk do oczu. Rimadyl to karprofen a Ketonal to ketoprofen. Enteramid ma w składzie sulfonamidy a węgiel, no to tylko węgiel. Augmentin w większości gramatur tabletek ma inny stosunek amoksycyliny do kwasu klawulanowego niż w tabletkach Synergalu. themagda, to miło że wet ci daje receptę do apteki, ale wg. prawa jak jest lek weterynaryjny o tym samym składzie to nie wolno mu tego robić. Jak to sunia została wysterylizowana, więc nie ma macicy, ale ma jajniki? Pierwsze o takiej opcji słyszę...
    1 point
  21. Ależ się najeżył! :) Nie mogę się doczekać go, jak się go wypierze i wyczesze... Na razie jestem spokojna, bo żaden mróz mu niestraszny elficzkowa, jak sprawa z karmą? Bo rozliczenie nie aktualizowałam dawno, a na pewno przez ten czas coś kupiłaś psiakom do jedzenia. Ujęłabym to w rozliczeniu. Magda, dziękuję Ci ślicznie. Każdy pomaga, jak może, więc jednorazowe też na pewno się przydadzą. Dziękuję Ci, elik za obecność na wątku. Widać, że Rudemu służy nieobecność Murzynia. W końcu może czuć się ważny w stadzie i może się najeść. No i jestem spokojniejsza o jego przetrwanie zimą, przynajmniej jakiś zapasik tłuszczyku ma.
    1 point
  22. Doszły jeszcze 2 faktury jedną na kwotę 390,10zl i druga 488,10 i w tym jest jakaś usługa dodatkowa
    1 point
  23. Elu, 5,- z Pikusiowego bazarku już dawno na koncie Misia, przepraszam za opóźnienie, zaraz potwierdzę. Jest też kolejna wpłata od Zarki 20,- ślicznie dziękuję Zarko!!! Misiunio dzisiaj zastrajkował. Ubieram rano kurtkę i buty, wołam Misia a tu nic, Misio na kanapie. Wołam i wołam, podchodzę do Misia, a on zakrywa oczka łapką i udaje, że go nie ma. Musiałam go wziąć na ręce. Powód strajku: mżawka . Musiał wyczuć, że mży, gdy uchylałam okno. Misio nie lubi deszczu, nie ważne, czy to mżawka, czy ulewa. Szybko się załatwił i fru do domu.
    1 point
  24. edit: jeszcze zacytuję: " jest wspaniały :-) chwilami myślę że my bardziej potrzebowaliśmy jego niż on nas "
    1 point
  25. Zeldy szaleństwa o poranku :) ciągle w ruchu, zdjęcia zamazane, ale uśmiech wyraźnie widać :)
    1 point
  26. Heniu, gustowny masz sweterek ! A tak w ogóle to Henio chce chodzić w sweterku ?
    1 point
  27. Ty wiesz Sandra, że możesz mieć rację.Widziałam zdjęcie kota, wygląda na takiego co sam nabroi i zwala na niewinnego.
    1 point
  28. Ale Kasia urosła i wydoroślała. Fajna dziewczynka. mari , skontaktuj się z wrocławskim domem spod lotniska, bo mówili ,że czekają na Kokusia. Co prawda to było 1,5 miesiąca temu ,ale a nóż , a widelec....
    1 point
  29. Wielkie dzięki, bo zadłużony :( a ja mam w tej chwili baaardzo dużo psów na głowie i łatwo nie jest. Całe szczęście, że Ergo ma taką dobra opiekę,bo nadal nikt nie dzwoni w jego sprawie. No niestety. A np, jak mała kundelka to od razu inaczej z telefonami i już po niecałym miesiacach odkad ja dałam do w dt, pojedzie do domku .
    1 point
  30. Na podstawie doświadczeń z moimi staruszkami mogę stwierdzić, że przy takiej skórze szampon dermatologiczny może dużo pomóc. Moi weci zalecają hexoderm. działa przy stanach zapalnych, reguluje mikroflorę skóry. Czasem jest tak, że mimo kąpieli, dalej jest stan zapalny. Ja wtedy miałam wskazanie od wetów, by zrobione zostały zeskrobiny i posiew bakteryjny. gdyby Ergo mial mieć zeskrobinę, to warto przypilnować, by z wielu miejsc i nie nadmiernie powierzchownie to zeskrobać. Niestety (dla psa, bo to boli przecież :)) gdy zeskrobina jest zbyt płytka, to badanie bywa bezużyteczne, np.nie wykaże pasozytów drażących. Są czasem takie bakterie na skórze psa, które np. wymagają specjalnych antybiotyków, bo same nie znikną. Czasem jak pies się wylizuje np. na tle alergicznym, to dochodzi do nadkażeń bakteryjnych. Albo jesli ma osłabioną skórę bo np. miał pasożyty typu nużeńce, to tez nadkażenia się pojawiają. On te pachwiny wylizuje? wygryza? Niestety przy dużych psach te częste kąpiele to jest duzy wysiłek dla właściciela (opiekuna), ale i ulga dla psa. Ja w tej chwili mam niewielkiego psa chorego dermatologicznie, więc łatwiej go kapać. Ale moja Maja była spora. Ponieważ wciąż lizała pachwiny, łapy, miałam wskazanie częstych kapieli w szamponie lenidermie. On bardzo łagodzi świąd i zaczerwienia zmniejszał. Niech już wet doradzi w czym lepiej kąpać Ergo. W każdym razie to musi być porządny szampon dermatologiczny - specjalistyczny dla psów. Pytanie czy u niego jakas alergia się nie zaczęła. U starszych psów z dnia na dzień się może pojawić.
    1 point
  31. 1 point
  32. Calcort jest bardzo skuteczny przy wylizywaniu się, wygryzaniu, na tle świądu alergicznego czy przy stanie zapalnym skóry. innego. U jednego z moich psów działa b. dobrze. Dawki tego leku są bardzo małe. Podaje się u małego psa 1/8 tabletkę co drugi dzień, a u bardzo dużych psów 1/4 co drugi dzień. Mam nadzieję, że wet doradzi co dalej. Jak Ergo zajęty np. zabawą, to rozumiem, że o łapie zapomina i nie przerywa zabawy z powodu chęci wylizywania? a robi to tylko w nocy?
    1 point
  33. Dziękuję Murko za wspaniałą opiekę nad Ergo. Mam nadzieję, że weci skutecznie i na dłużej coś wymyślą na tę biedną łapinę. Dobrze, że Erguś advocate dostał. Denerowował sie tym silnym na początku zapachem?
    1 point
  34. To okropna świadomość, że nigdy nie nadążymy z pomocą tym biedakom :( Na jednego zadomowionego, przybywa kilku nowych bezdomniaków :( :( :(
    1 point
×
×
  • Create New...