Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/26/16 in all areas
-
No to napiszę odrobinę więcej, jeśli chodzi o rodzinę, to tak jak już pisałam są to prawdziwe zwierzoluby. Dzwoniłam wczoraj do pani, mówiła, że Frodo ładnie zniósł drogę, mimo że to tylko 60 km. Na spacerach trochę ciągnie, ale ja myślę, że to kwestia przyzwyczajenia, w hoteliku na ogół podczas spacerów biegał luzem. Frodo mieszka w domu, ma swoje posłanie, kiedy dzwoniłam właśnie spał. Pani mówiła, że póki co reaguje mocno na drzwi, za każdym razem gdy się otwierają, najchętniej wychodziłby na dwór. Pani słusznie stwierdziła, że psiak musi się przyzwyczaić. Choć razem doszłyśmy do wniosku, że po jednym dniu trudno coś więcej powiedzieć na temat zachowania psa w nowym otoczeniu, to pani powiedziała cytując "Frodo się przyzwyczai i będzie dobrze". Cóż.....ja po prostu też mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze, choć wolę zachować stoicki spokój. Poprosiłam o zdjęcia z nowego domu, musimy też jeszcze kilka formalności uzupełnić i po prostu, pozostaje mi wierzyć, że właśnie w tym domu Frodo będzie szczęśliwy.3 points
-
Izunia dzieki twoim ogłoszeniom dla Kajtunia, uratowaliśmy jeszcze jedna sunieczka, która na cito potrzebowała domku. Udało sie i do tej pory nie możemy w to uwierzyć.2 points
-
Ty to umiesz zbudować napięcie, Bogdan ;) Pytasz w taki sposób i w takim tonie, jakbyś obawiał się, że zakopałam Niko w ogródku ;) Nic się nie dzieje z Niko :) Według stanu na dzień 14 kwietnia wszystko u niego w porządku :) Tak jak pisałam powyżej szanuję prywatność p. Beaty i nie chcę ciągle do Niej wydzwaniać tak jak w pierwszych 2 tygodniach po adopcji. Niko pojechał do domu ponad 2 miesiące temu. Teraz ograniczam się do minimum, czyli kontaktu raz na 2-3 tygodnie. W umowie adopcyjnej, którą p. Beata podpisała, zobowiązała się do informowania nas o sytuacji Niko raz na pół roku, częściej może nas informować, ale nie musi, jeśli nic niepokojącego się nie dzieje ;) Mamy umowę, że skoro nie dzwoni to znaczy, że wszystko jest OK2 points
-
Oj, wcale nie taki niespodziewany ;) Już jakiś tydzień temu podjęliśmy pierwsze działania żeby go zabrać z ulicy, ale ostatecznie pokusiliśmy się o zakup klatki- żywołapki no i tak oto dziś rano zastaliśmy w niej pieska. Nie chciałam żeby skończył swój psi żywot pod samochodem, samo podrzucanie jedzenia nie satysfakcjonowało mnie w pełni, więc... jest tu :D2 points
-
Zawsze bardziej cenimy to, co z trudem zdobyte ;), a potem, wiadomo, że to co nasze, to najlepsze :)2 points
-
1 point
-
Dzięki Aniu! Cóż, ja też jestem zaskoczona, że ta chwila w końcu nadeszła....jakoś mi wciąż trudno w to wszystko uwierzyć, że tyle czekaliśmy i że nareszcie ten dom się znalazł. A może to dlatego, że wolę podchodzić do tego ze stoickim spokojem, bo już się nauczyłam, że musi upłynąć trochę czasu............wtedy będę spokojna....a tak, wiadomo jest radość, ale też ciągle jeszcze w strach czy którego dnia nie zadzwoni telefon z informacją, że coś jest jednak nie tak. Mam jednak nadzieję, że to się nie stanie i że będzie dobrze. Oczywiście trzymanie kciuków mile widziane :) Dziękuję za pomoc dla Frodo. Pozdrowienia!1 point
-
1 point
-
Nie było mnie chwilę i takie wieści przegapiłam ....... będzie dobrze, musi być :)1 point
-
Bo jak nie było telefonów to nie było, a jak były to dwa naraz i oba domki dobre:):). To się rzadko zdarza. No i na ogół jak się zaproponuje innego psiaka to raczej nic z tego nie wychodzi. A tym razem podwójne szczęście. Nawet wątku tej drugiej bidzie nie zdążyłyśmy założyć:) Zdjęcia są już z nowego domku1 point
-
Sciskam serdecznie za wszystkie lapenki 97 zl z kramiczku zakonczonego polecialo na Stowarzyszenie1 point
-
Zapraszam serdecznie :) PS. Doszły wpłaty Alli (50 zł) i Maryny (50 zł), dziękuję serdecznie :)1 point
-
Napisała, że trochę daleko, ale sunia się jej bardzo podoba i ważne jest to, że lubi dzieci, bo pani ma dwie córki (8 i 12 lat). Na razie poprosiła o dodatkowe zdjęcia, informacje odnośnie jej historii itd.1 point
-
Takie uczłowieczanie psa powoduje więcej problemów niż daje odpowiedzi. Pies NIE ROZUMIE, że źle zrobił, bo się w nocy zesikał. Rozumie, że wstajesz i masz do niego z bliżej nieokreślonego powodu pretensje. Dlatego psów się nie karci, jeśli nie są złapane na gorącym uczynku. Jeśli sytuacja wygląda np. tak, że wstajesz rano, pies przychodzi się przywitać, a Ty zauważasz w tej chwili kałużę i z wyrzutem mówisz "co zrobiłaś?!", to dla psa to nie znaczy sikanie=reprymenda, tylko powitanie = reprymenda. Po pierwsze zrobiłabym kontrolne badania moczu, żeby wykluczyć podłoże zdrowotne. Nie wiemy, w jaki sposób pies jest prowadzony, za co i w jakich okolicznościach jest karcony, czy może coś się ostatnio w Waszym domu zmieniło, a to wszystko może mieć znaczenie.1 point
-
Kapselek do domu chłopaku!!!!!! :)1 point
-
Poczytałam trochę o tej firmie i wydaje mi się być w porządku. Bardzo profesjonalnie zajmują sie przewozem zwierząt domowych. Tylko przygotowanie psa do transportu i tak potrwa min. 3 tyg, ponieważ wymagany jest chip, w dalszej kolejności szczepienie na wściekliznę, nawet jeśli zwierzę ma aktualne i dopiero po 21 dniach od szczepienia, pies może przekroczyć granicę Wielkiej Brytanii. A za 4 tygodnie, rodzina moze odebrać Karmen osobiście.1 point
-
Szczęściarz Kajtuś przyniósł szczęście dziewczynce :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
P.Kasia napisała do mnie maila (właśnie odpisałam), jest z Warszawy:)1 point
-
Też uważam go za fantastyczne :)1 point
-
lol dobre wiesci az milo takie zeczy czyta sie trzymam kciuki bedzie dobrze1 point
-
melduje ze z mojego bazarku polecialo dla Krabcia 95 zl prosze o potwierzenie otrzymanej kwoty na watku zakonczony rozliczam :-)Dla czarnej damy Karmen,i dwoch kawalerow Krabcia i Frodzia do.15.04.2016 Przez milagros19853201 na Bazarek, 21 marzec Witam na moim bazarku BAZAREK BEDZIE MIAL 3 BENEFICJENTOW Sunie z tego watku )50 %) oraz 25 % na psiaka z tego watku i 25 % na bohatera tego watkU: ZASADY... 383 odpowiedzi1 point
-
Nie, dziękuję, Dziewczyny :) Już się z Poker umówiłam :) Flora dziś rano zrobiła wreszcie siku - na podwórku i Kuna pisze, że jest z sunią lepiej.1 point
-
1 point
-
Kontaktowałam się z Panią Małgosią na Fb. Jeden ze szczeniaków, już ma domek w Sierpcu. Jak znam Panią Małgosię - najlepszy z najlepszych :) . Reszta maluszków dzisiaj i jutro, będzie miała profesjonalne sesje zdjęciowe, a w majowy weekend - wizyty potencjalnych opiekunów. Pani Małgosia prosi o worek karmy Josera http://zooart.com.pl/product-pol-11905-Josera-Family-Plus-15kg.html A oto zdjęcia udomowionego szczeniorka :)1 point
-
ja też ! moje serducho też się raduje że Heniuś ma wspaniały dom i ludzi do kochania :)1 point
-
No to pięknie! Nie wyobrażam sobie, żeby jednak coś poszło źle. Frodziak jest bardzo mądry, trafił na kochających ludzi, więc będzie super! :)1 point
-
1 point
-
I większość tych psiaków była właścicielska, miały domy, budy, kanapy i tylko przez nieroztropność właścicieli, którzy pozwalali im się wałęsać po okolicy, trafiły do Radys...1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dzięki Kasia, Ty już i tak bardzo dużo nam pomogłaś i nie śmiałabym prosić o pomoc....Ale naprawdę doceniam, że ją oferujesz :) Żeby tylko ten Frodziak został już w tym domu...1 point
-
Bogunio coraz piekniejszy zagladam z pozdrowieniami ogromnymi1 point
-
1 point
-
jeśli chodzi o kastrację to z punktu widzenia zdrówka, nic nie stoi na przeszkodzie, bo chłopak nie jest sędziwym starcem, serduszko jak dzwon, nerki, watroba w porządku. Ale to jest taki "niskotestosteronowy" samiec, takie chyba są mniej narażone na te różne "męskie" dolegliwości dojrzałego wieku. Natomiast trzeba prześwietlić prawą nóżkę, bo jest jakby trochę krzywa, jakby była kiedyś złamana. Umówię go wkrótce na rtg.1 point
-
nie ma za bardzo o czym tak co chwilke pisać, chłopak się zadomowił jakby mieszkał tu od lat, jest bystrzejszy niż początkowo myślałam, tylko do kiziania i przytulania, absolutnie nic nie pilnuje, nie zwraca uwagi na nic co dzieje się poza płotwm ogrodzenia. Może to tajemnica dlaczego stracił dom, jest dużym psinkiem, jakie bierze się do pilnowania, a on interesuje się wyłącznie jedzonkiem i przytulaskami, chociaż na dziarski spacerek też chętnie się wybierze bo to jeszcze bardzo żywotny pieseczek. W sumie na smyczy też lepiej chodzi niż początkowo wyglądało, to po prostu bystrzak, pozwala sobie na wiele jeśli niczego nie wymaga się od niego. Lubi też jeździć samochodem.1 point
-
Najprawdopodobniej zabierzemy ją w najbliższa sobote, a jeśli nie wyjdzie to w kolejną sobote. Niestety ale tylko wekendy mamy wolne a zobowiązałam sie ze osobiscie Ritke odbiore i dowioze do domu. W każdym razie czekaja na nia wszyscy, psy, koty i ludzie i już ma naszykowane legowisko pod kominkiem i na tarasach z każdej strony domu. Gdzie sie położy z każdej strony bedzie widziała puszczę białowieską a nawet żubry.1 point
-
1 point
-
Cieszę się. Była u nas tymczaska Tola, prawie taka jak Giga. Znalazła dom wcale nie dogomaniacki z bardzo odpowiedzialną właścicielką .Jest u niej 1,5 roku i jest super. Giga u nas się nie zmieni i dlatego zacznę ją ogłaszać, żeby ew. DS sam już na nad nią pracował .Może po kolejnych 2 - 3 latach przestanie tak się bać i otworzy się na człowieka, bo na futrzaki jest otwarta cały czas. Druga dzikuska u nas ( z wielu) Braszka otworzyła do pańciostwa właśnie po 3 latach , a jacy oni są szczęśliwi z tego powodu. Ciągle mi dziękują ,że ją mają i kochają ją bardzo.1 point
-
I jeszcze byłaś na Polach Mokotowskich :)1 point
-
1 point
-
i w górę kochany psiaku :)1 point
-
Czasami ma jej chyba az za duzo,bo jak sam przychodzi sie pomiziac to wtula glowe i zamyka oczy takze milosc delikatna a jak ja go dopadam to jest milosc dynamiczna. Wtedy mam wrazenie,ze Heniek moze sobie myslec " co za nawiedzona kobieta...na dodatek mowi do mnie jak do nierozumnego noworodka...z kim ja zyje", ale chyba sie juz przyzwyczail :D1 point
-
1 point
-
Togusiu, nadgorliwa oneczka podała dane anetek100 na PW , a co... :)1 point
-
1 point
-
Posłałam z bazarku 74zł1 point
-
nada się tylko koneser musiałby w grubych rękawicach chodzić,mnie chciała czapnąć przy próbie założenia kagańca podczas szczepienia mimo sedalinu i nie mam pomysłu jakby jej obrożę założyć bez utraty rąk,ale pomalutku się dogadujemy.1 point
-
1 point