Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/03/16 in all areas
-
Henio wczoraj bardzo się wybiegał oraz odwiedził swoich kumpli z domu tymczasowego:) Moi rodzice poznali Florcię:)3 points
-
2 points
-
ogłoszenia:) http://katowice.oglaszamy24.pl/ogloszenie/1804392120/katowice-Kajtus-maly-piesek-lagodny-radosny-kocha-dzieci-koty-szuka-domu.html http://zoomia.pl/ogloszenie/adopcje/oddam-psa/wielorasowy/kajtus-maly-piesek-lagodny-radosny-kocha-dzieci-koty-szuka-domu-l147243.html?me=1 http://www.oddam-psa.pl/oddam-psa/kajtus-maly-piesek-lagodny-radosny-kocha-dzieci-koty-szuka-domu.html#.VwAFWHrak2M http://www.katowice.neeon.pl/2031494-kajtus-maly-piesek-lagodny-radosny-kocha-dzieci-koty-szuka-domu.html http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/461146-kajtus-mlody-piesek-lagodny-kocha-dzieci-koty-adopcje-oferta-katowice/ http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=19002 http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,125796,Lw==.html http://www.psy.elk.pl/ogloszenia/25730,KAJTUs-maly-piesek,-lagodny,-radosny,-kocha-dzieci,-koty-SZU.htm http://www.psy.pl/adopcje/art26751,kajtus.html http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/KAJTUS-maly-piesek-lagodny-radosny-kocha-dzieci-koty-SZUKA-DOMU,135237 http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/KAJTUS-maly-piesek,-lagodny,-radosny,-kocha-dzieci,-koty-SZUKA-DOMU-id131721.html http://alegratka.pl/ogloszenie/kajtus-maly-piesek-lagodny-radosny-27500455.html http://katowice.lento.pl/kajtus-maly-piesek-lagodny-radosny-,4169262.html http://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/katowice/kajtus-maly-piesek-lagodny-radosny-kocha-dzieci-koty-szuka-domu/1001612050650910468552909 http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/305782/KAJTUs-maly-piesek-lagodny-radosny-kocha-dzieci-koty-SZUKA-DOMU/ http://www.morusek.pl/ogloszenie/305782/KAJTUs-maly-piesek-lagodny-radosny-kocha-dzieci-koty-SZUKA-DOMU/ http://www.pajeczyna.pl/katowiceslask/Spolecznosc,zwierzaki/866750,kajtus-maly-piesek-lagodny.html http://www.katowiczak.pl/ogloszenie_katowice/206188/kajtus_maly_piesek_lagodny_radosny_kocha_dzieci_koty_szuka_domu Powodzenia:)2 points
-
Moje dziecko chyba chciało by być dziewczynka :P ( odpukać :P ) ps nie zwracać uwagi na " dubbing" :P )1 point
-
Bardzo bym chciała, aby Florcia znalazła taki cudowny dom i ludzi, jakich ma Henio!!! Uwielbiam tu wchodzić i oglądać foteczki szczęśliwego Heniusia!!!1 point
-
1 point
-
1 point
-
Kajtuniu krusztyneczku to mocno trzymam za zdrowko i domus domunio wlasny cudny kochajacy1 point
-
A Foczusia po drugim zabiegu przepuklinowym. Podobno w zaskakująco dobrej formie. Nie do zdarcia jest ta mała...;-) tfu..tfu..1 point
-
Dobre wieści :) Do domków poszły ale za sterylizacje, karmę itd trzeba zapłacić ( a na bazarku pustki...),1 point
-
Po prostu, Boguś, nie jest miłośnikiem psich jąder :) i słusznie. Dosyć i tak ich na świecie.1 point
-
Dzięki kochanej ranias powstał ten oto bazarek:) : http://www.dogomania.com/forum/topic/335279-dla-każdego-coś-ciekawego-bazarek-ratunkowy-dla-argo-i-marcela-1604-g-22-zapraszamy/ Zapraszam serdecznie :)1 point
-
Witaj. Purina to karma z niskiej półki,Brit jest lepszy,ale najwyraźniej sunia ma jakiś problem z przewodem pokarmowym.Poza tym - pies,ktory wymiotuje powinien miec natychmiast uzupełnione płyny,tak więc u weta powinnas byc juz co najmniej 3 dni temu.A ten tyż z krczakiem tez zwymiotowała?Pies nie robi kupy,bo skoro nie je,to czym ma zrobić? Do czasu wizyty u weta dbaj o to,żeby piła,jeśli nie pije ( I nie je tego kurczaka z ryżem),to choćby na koniec swiata,ale do weta sie udaj natychmiast.1 point
-
1 point
-
Marcelek powinien dostać nowe puszki ok.13 kwietnia1 point
-
Henio był dziś na działce na Wołku:) odwiedził podobno Kasie i Łukasza takze jutro po obiedzie zdam relacje z Henia wiosennej soboty :)1 point
-
Mari, a co z Dudusiem? Dzwonił ktoś?1 point
-
Cieszę się, że Alma tak dobrze trafiła i że choróbska ostatnio nie niepokoją Twojej gromadki. Ja dawno temu (zawsze miałam sunie), myślałam, że jeśli swojego suczydła dobrze pilnuję i w ciążę nie zajdzie, to sterylizacja nie jest konieczna(co do jej wpływu na zdrowie - zdania są podzielone ;)). Nie brałam pod uwagę zakochanych kawalerów, pogryzionych w czasie kilkutygodniowych walk o obecność pod drzwiami ukochanej, psów które z ten sposób często tracą dom, zdrowie, czasem - życie. Kochając zwierzaki, nie można widzieć tylko swojego psa, a innymi się nie przejmować. Dotyczy to nie tylko zakochanych kundli, ale również kotów, zwierzyny leśnej itp. W skrajnych przypadkach - ludzi :D :D1 point
-
Rokuś dostał dodatkowe 25 zł z bazarku Gusiaczka! Przelała mi je bezpośrednio Negra&Anna. Bardzo dziękujemy, zapisuję w rozliczeniach!1 point
-
U nas zawitała w końcu wiosna, więc psiaki harcują a Kora zachowuje się jak "podlotek" :-)1 point
-
Bardzo Wam dziękujemy za odwiedziny, pamięć i życzliwość, która jakoś magicznie otula moje Semidełko kochane:) Patrzę na niego często, kiedy on tego nie widzi. Podglądam mimikę pyszczka, bo Semuś ma tyle swoich słodkich min, że możnaby cały album stworzyć. Niestety wyciągnięcie aparatu powoduje od razu zmianę miny. Uwielbiam z nim rozmawiać, coś mowić i czekać na odpowiedź, bo jak już pisalam z Semika jest niezły gawędziarz:) Semiś potrafi komunikować swoje potrzeby i konsekwentnie czekać aż zrozumiem co mi mówi. Jest po prostu idealny i doskonały. Ja wiem, że nie jestem obiektywna, ale mamy w końcu cztery psy, które bardzo kocham, ale to Semik jest motorem i przywódcą tego stada. Nigdy żaden z naszych psiaków nie sprzeciwił się jego decyzjom. To niesamowite, ale wszystkie go słuchają, nawet Rokuś, który jest od Semika większy, silniejszy i do tego niewykastrowany. Jest w nim jakaś niewidzialna siła i moc, które każą nawet najgroźnieszym psom podporządkować się mu i odpuszczać awantury. Widzę coraz wyraźniej, że powoli zmierza w wiadomym kierunku, ale nie dopuszczam do siebie tej myśli, bo nie wyobrażam sobie tego życia po... Nie pisałam tu chyba, że tak naprawdę ja go na początku nie chciałam. Pamiętam pierwszy raz, kiedy wsiadł do mojego wypucowanego samochodu i cały samochód był w jego sierści. Jaka ja byłam zniesmaczona,zła, że nie miałam jakiejś płachty, na kórej mógłby jechać. On się potwornie bał jazdy samochodem, trząsł się cały i usiłował schować się w jakąś dziurę. Wtedy nie myślałam w ogóle o tym, że Semik kiedykolwiek będzie moim ukochanym psem. Nie było z nami wtedy jeszcze Barsy, dopiero mój syn wymusił na mnie przyjęcie do domu beagla. Wtedy już było wiadomo, że dotychczasowa rodzina Semika nie ma dla niego czasu, przeszkadza im i szukają dla niego domu. Jacek pytał mnie wtedy, dlaczego chcę kupic beagla, a nie chcę przyjąć Semika. Wydawało mi się wtedy niemożliwe adoptowanie tak dużego psa, do tego wiecznie uciekającego, nie słuchającego się i obłażącego cały rok z sierści... Gdybym wtedy wiedziała, kim on dla mnie będzie bylibyśmy rok dłużej razem. Kiedy Jacek usłyszał, że Semik musi zniknąć ze swojego domu i że on ma go odwieźć do schroniska, nie był w stanie tego zrobić i wziął Semika do siebie. Mieszkał wtedy w Niemczech, wynajmował mieszkanie, w którym miał zakaz posiadania zwierząt. Szukał mu domu, ale jak już znalazły się dwie dziewczyny chcące go adoptować, Semik za żadne skarby nie chciał z nimi zostać. Przyjeżdżał więc z nim do mnie do Polski raz w miesiącu, a Semik podróż spędzał z nosem pod siedzeniem,. Nie chciał wychodzić z samochodu, nie pił przez 1100 km. Kiedy jednak przychodził czas powrotu pilnowal bardzo samochodu i najchętniej siedziałby w nim cały dzień, żeby tylko Jacek o nim nie zapomniał. Po wspólnych wakacjach na Helu (Barsa miała już wtedy rok) podjęłam decyzję, że nie ma sensu męczenie Semika podróżami, spędzaniem po 12-14 godzin samotnie w domu i że spróbujemy jak to będzie z dwoma psami. Semik w samotności obgryzał rogi kołder w domu u Jacka. Najbardziej niesamowite jest to, że tego dnia Semik nie pilnował w ogóle Jacka, tylko schował się w sypialni i udawał, że go nie ma. Jestem pewna, że sam miał dosyć tych jazd, do mnie już się przyzwyczaił na wakacjach, (wcześniej nie pozwalał się nawet wyprowadzić z domu. Wychodził, siusiał pod domem i na zgiętych łapach ruszał z powrotem. Nie było siły, która by go zatrzymała na dłużej na zewnątrz). Początki były trudne. Zraniony, porzucony Semik uciekał, nie nawiązywał kontaktu, a raz prawie nas wciągnął pod autobus, tak szarpnął się na smyczy. Płakałam i nie mogłam dać rady. Kiedy zadzwoniłam do Jacka z płaczem powiedział, że przyjedzie w weekend po niego i go zabierze. Zapytałam, jak sobie da radę. Powiedział, że będzie musiał oddać go do schroniska. Nie mogłam na to pozwolić i powiedziałam, że Semik zostaje, a ja poszukam jakiegoś dobrego behawiorysty i będziemy sie uczyć jak razem żyć. Wieczorem podeszłam do Semika, wzięłam jego pysk w swoje ręce i powiedziałam "Semik, ja jestem Twoją ostatnią szansą. Chcę, żebyś został, ale musisz się słuchać. Nie możesz uciekać i podejmować własnych decyzji. Jesteśmy razem, nigdy Cię nie oddam, ale musisz się zmienić" Semik nie patrzyl mi w oczy i w pewnym momencie wyszarpnął pyszczek z mojej ręki. Pomyślałam "no to sobie pogadałaś" Poszłam spać, a rano? Rano obudził mnie zupełnie nowy pies. Semik przemyślal w nocy i postanowił z nami zostać. Nigdy więcej nie miałam z nim problemów, nigdy nie uciekł, zaczął lubić przytulanie, całusy, a najbardziej odprężające masaże całego ciała. Traf chciał, że Jacek przyjechal kolejny raz dopiero po 2 miesiącach. Nie poznał Semika. Wyczesanego, zadbanego i uśmiechniętego od ucha do ucha:) Semuś nie był w stanie uwierzyć z kolei, że widzi Jacka. Jacek wszedł bez słowa do domu, a Semik stał przed nim z oczami szeroko otwartymi, wspinał się na niego wąchając go i schodził i tak 3 razy. W końcu Jacek powiedział "Cześć Semisko" i wtedy Semik oszałał ze szczęścia, że go widzi:) Jakieś pół roku później Jacek wprowadził się do nas. Usiłował oduczyć Semika wchodzenia na kanapę, ale mu powiedziałam, że to Semik jest rezydentem, a on do nas dojechał, więc Semik ma prawo spać gdzie chce:) Od początku naszego wspólnego życia rozstaliśmy się z Semikiem 3 razy. Dwa razy byłam w szpitalu na operacjach, raz poleciałam na 2 dni na pogrzeb do Szwecji. Poza tym nie rozstajemy się i zawsze jesteśmy razem. Za każdym razem Semik zostawał w domu pod czyjąś opieką. Po powrocie z pierwszej operacji Semik widząc mnie oszalał. Skowyczał strasznie, usiłowal wcisnąć mi się na kolana, rozwalil mi całe usta z taką siłą mnie lizał. Płakaliśmy oboje:) A ja wcześniej w szpitalu po obudzeniu się z narkowy zadzwonilam do domu. Jacek mnie pyta jak się czuję, jak operacja, a ja bełkotalam tylko "zmień psom wodę na świeżą" bo to najsłabszy Jackowy punkt;) Mimo wielkiej miłości do Jacka Semik jest moim psem. Jeśli idziemy na spacerze i rozdzielamy się, Semik zawsze idzie za mną. Trzyma się blisko mnie i opiekuje mną. Po trudnych początkach nasze życie ułożyło się wspaniale. Semiś wielokrotnie pomagał mi w szukaniu uciekającej za tropem Barsy. Kiedy wracała ja nie mogłam jej ochrzanić, ale Semik nie miał skrupułów, tylko dociskał ją do ziemi i okazywał swoją dezaprobatę. Potrafił stawać przede mną i mruczeć groźnie, kiedy naprzeciwko szedl jakis człowiek w kapturze. Tak na wszelki wypadek mowił, że on tu jest ochroniarzem i nie zawaha się użyć zębów. Ale mi się na wspomnienia zebrało. Przepraszam, że tyle musicie czytać:)1 point
-
Tak się cieszę, że Alma znalazła swoich ludzi :) Niech ją kochają i rozpieszczają na maxa :) Oby jej ogłoszenia teraz przyniosły dobry dom jeszcze jednej kochanej suni o imieniu Vera, która też jest w potrzebie1 point
-
Nic dodac, nic ujac: u Maryni jak zawsze mlyn, dobrze, ze tym razem z przewaga pozytywow!1 point
-
Wspaniałe wiadomości :). Almo, cieszę się ogromnie, że masz już swoje miejsce na Ziemi :), a wiadomość o Dziadziusiu/Murzynie, przywraca wiarę w Ludzi. Wieści o Łatce - troszkę mniej ;)1 point
-
Ściągnęłam zdjęcie Almy z wątku, to z kołem ratunkowym i za "chwilę" miałam odpowiedź: " Witam,czy suczka jest aktualna i czy jest do wzięcia czyli do adopcji?pytam gdyż jestem zainteresowany poznać ją i oczywiście jeśli będzie to możliwe jak najszybciej zaopiekować się nią,pozdrawiam K.K." Pan podpisał się imieniem i nazwiskiem. http://olx.pl/oferta/alma-zrobilas-swoje-teraz-won-CID103-IDeCuod.html Poprosiłam pana, zeby się z Tobą Marysiu skontaktował telefonicznie.1 point
-
Dużo zdrowia, radości i pogody na Święta1 point
-
Biedny Dziaduś. Starość bywa okrutna i dla ludzi i dla psów :(. Mimo wszystko - spokojnych Świąt1 point
-
Zaglądam z życzeniami ,Wiosennych Świąt Wielkanocnych, spędzonych z rodziną i bliskimi, smacznego jajka i oczywiście mokrego Dyngus1 point
-
Posmakowało mu coś innego niż suche granulki i czeka aż dostanie coś ze stołu.. Bo to raczej dziwne u szczeniaka, że nie ma apetytu.. Tu jest fajny artykuł o tym jak postępować z psem który grymasi. http://kocialkowo.blogspot.com/2016/03/mam-psa-wybrednego-co-z-tym-zrobic.html1 point
-
U nas pogoda do bani więc Kora pozdrawia domowo :-)1 point
-
Witam i dobrego tygodnia ,Wszystkim życzę :) ... przyszłość Odiego widać bardzo ,niepewna... raczej! :(1 point
-
XXV. Mel Prawdziwy weteran, ur. w 2007 roku. Adoptowany w 2011. Czarny pies w typie doga1 point
-
XXIV. Puma-Carioca Urocza, pręgowana dziewczynka. Urodzona 21.06.2013. Adoptowana jako szczenię.1 point
-
Dora,Jantar o mały włos nie poszedł do domu.Do schroniska przyjechała młoda dziewczyna,zobaczyła Jantara i chciała tylko jego.Była o niego co najmniej 3 razy.Ale kiedy zrobiła zdjęcia Jantarowi i pokazała mamie,Jantar okazał się za stary... Zabrała ze schroniska małą Lili na to zgodzili się rodzice.1 point
-
dawkowanie w karmach jest orientacyjne-przy psie aktywnym może być większe niż na opakowaniu. trzeba obserwować psa czy nie tyje nie chudnie. co do konkretnych karm to czy zastanawiasz się tylko pomiędzy britem a fitminem czy w gre wchodzą inne karmy? w jakim przedziale cenowym chcesz się obracać? ja osobiście na twoim miejscu przerzuciłabym psa na barfa ewentualnie karmiła gotowanym dalej ale do diety dodałabym SUROWE mięsne gnaty-dobrze czyszczą zęby. spróbuj, po jakimś czasie sama zobaczysz różnicę. karma sucha wbrew temu co się mówi nie usunie kamienia nazębnego a może nawet pogorszyć stan zębów. to tak na marginesie.1 point
-
Hamiś był bardzo gościnny, a Ala przypadła mu do gustu:) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/4386/cffde1d934bfe0b8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/4386/ea376cf40bec1014.jpg[/IMG][/URL]1 point
-
-1 points