Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 04/02/16 in all areas

  1. A wczoraj zawiozłyśmy do jeszcze fajniejszego domu Czarke i Porcję, prawdziwe weteranki, psy nieadopcyjne. To jest prawdziwy cud. Jak człowiek zrobi cos takiego to już mysli że może wszystko.
    1 point
  2. Potem był dzień w schronisku jak co dzień, a na końcu we dwie posprzatałyśmy wszystkie boksy w pawilonie. Nie wiem co sie stało, ale było tak brudno jak nigdy, niektóre psy miały narobione na posłania, wszystkie posłania były mokre. Nie mogłysmy patrzeć na te psy siedzące w gównach. Więc szczoty, wiadro, szlauch. Zawsze mówiłam, że nie ma to jak sobie gówna człowiek posprząta, czuje się jak bóg. Na koniec, po raz pierwszy, ugryzł mnie pies. Nie wiedziałem że jest niepewny. No cóż, szczepiony więc przezyję...
    1 point
  3. Jak dobrze jak jest dobrze. Dzisiaj to ja przeszłam sama siebie, a to łatwe nie jest. najpierw była grupa niezależnych fotografów, więc ich z Kinia i innymi wolontariuszkami obsłużyłysmy. Potem była rodzina szukajaca psa więc trzeba było wykonać salto mortale żeby było po naszej myśli. I tak do przefajnego domu w eleganckiej dzielnicy poszedł nasz Kusy, jeden z najdłuzej "siedzących" (6 lat) psów w naszym schronisku. Nie było łatwo bo ludzie przyszli po małego i młodego psiaka. Pojechałyśmy z Kusym na próbę jak dogada się z sunia rezydentką. Randka sie udała, więc Kusy obsikuje juz własne krzaczki i drzewka we własnym ogrodzie. To jest Kusy:
    1 point
  4. Ja jestem, od 2 lat i nigdy jeszcze nie prosiłam o wsparcie żadnego psiaka. Niech Toga się wypowie, jak zechce, to można do drugiego zabiegu dołożyć Foczuni.
    1 point
  5. Nowości ! Nowości !!! Ruda Nutka już w nowym domu. Z ogródkiem oczywiście, w ślicznej okolicy. Państwo stracili po 15 latach identyczną sunieczkę.Rozpieszczoną, łóżkowo - kanapową. Pani już nie pracuje, pan jeszcze niewiele .(emerytura). Dorosłe dzieci w domach obok. Będzie tam miała dziewczyna jak w niebie. Mróweczce też się domek kroi. Państwo byli dzisiaj spojrzeć suni w czarne ślepka. Teraz musimy złożyć rewizytę i jak wszystko będzie tak jak należy, Mróweczka zamieszka pod Tychami. Już po zabiegu;
    1 point
  6. O to to, zwłaszcza że północniaki mają straszny pociąg do błota <click> i kochają chodzić po krzakach, więc nagle okaże się, że możesz zakładać zielnik okolicznych traw i innych gówien futrowych. Poznasz takie gatunki roślinek, że się sama zdziwisz, że w ogóle takie istnieją :p. Inna sprawa to kąpanie psa - malamucie i samojedzie futro baaaardzo długo wysycha. Moja znajoma po prostu ma rozwiązanie na sierść: co 2msc zostawia swojego samojeda na parę godzin u groomera, wydając oczywiście trochę swojej pensji, ale mówi, że woli jak robi to profesjonalista, bo ona nie ma czasu ani cierpliwości spędzać parę godzin na zadbanie o pupila. Pies wraca od groomera czysty, bielutki i pachnący... do czasu pierwszych spacerów rzecz jasna. I niby sierść jest samoczyszcząca, ale nie zwalnia Cię to po prostu z pielęgnacji. I jeszcze znajdź środek skuteczny na kleszcze - to tak samo trudne jak znaleźć w tej sierści nieproszonego gościa... ;) A do tego dodajmy cholerną wrażliwość na leki stosowane przy leczeniu chorób odkleszczowych i kleszcze stają się Twoim największym wrogiem. Jednak jak jesteś przekonana, to oczywiście bierz. Samki są fantastyczne. Ja nie wyobrażam sobie miec w domu innych psów (oprócz adopcyjniaków) niż północniaki właśnie. I najlepiej mi się pracuje z psami V grupy, więc jak mam takim psem się opiekować to aż oczy świecą mi się z radości, ale ja w okolicy słynę z szaleństwa, lubię utrudniać sobie życie.
    1 point
  7. dom z północniakiem raczej ciezko utrzymać w nienagannym porządku. Kłaki to raz, są po prostu wszędzie. Druga sprawa to piach..... połnocniakowe łapy i brzuch wnoszą go do domu nadzwyczaj dużo... przy jesiennej pogodzie pies wraca mniej lub bardziej ublocony. Bardzo szybko zrezygnujesz w wycierania go.... :) najlepsza metoda to pozostawić psa do wyschnięcia i wykruszenia się..... :) Biały pies na co dzień jest szary przechodzący w żółty.... :) północniakowe futro łapie bardzo skutecznie miejskie spaliny i brud z chodników, suchych traw itp także na co dzień twój pies nie bedzie bialutki, czyściutki, jak z wystawowych zdjęć :) sprawdzaj regularnie czy szczotka nie przyrosła ci do dłoni..... w praktyce możesz spodziewać się pęcherzy :) jak jeszcze coś mi przyjdzie do głowy to napiszę :)
    1 point
  8. Dziękujemy, dziś malutka poznawała inne psy i ludzi, bo byłyśmy na spotkaniu z dogtackingowcami, troszkę była nieśmiała, ale bardzo dzielna
    1 point
  9. Niestety przycięte, ale podoba mi się więc wstawiam :) Jednak wszystkie od razu poszły :)
    1 point
  10. Henio był dziś na działce na Wołku:) odwiedził podobno Kasie i Łukasza takze jutro po obiedzie zdam relacje z Henia wiosennej soboty :)
    1 point
  11. Dobra na razie macie szele :P Tamte obiecane spacerowe później Jaram się tymi szelkami, bo to pierwsze takie lepsze jakie kupiłam :P A dzisiaj na spacerze (z którego nie mam zdjęć, oprócz tych wyżej) pobawiliśmy się w tropienie. Cleo była genialna. Za pierwszym razem się całkiem zgubiła. Stanęła i zaczęła jęczeć "nie wiem gdzie oni są, co mam teraz zrobić, nie wiem, ratunku!" Ale w końcu (bez podpowiadania) zawróciła i odnalazła trop. Potem szło już z górki. Viki jest genialna tylko jak szuka żarcia. Ludzia nie bardzo chciało jej się szukać. Ogólnie wyglądało to tak: "dobra chyba w tę stronę poszli *niuch niuch* idę przed siebie, o chyba weszli do lasu, dobra w tej okolicy gdzieś są dalej już sama sobie znajdziesz. Mogę iść?" Natomiast u Cleo wygląta to tak: "o kurczę znajdę ich! Dawaj idziemy, ja wiem gdzie oni są, ja wiem!!! No daleeej idziemy musimy znaleźć!!!" W każdym razie obie są solidnie wymęczone po dzisiejszej zabawie :)
    1 point
  12. To faktycznie Masza jest grzeczna, w końcu malmany słyną z włóczęgostwa ;)
    1 point
  13. 1 point
  14. Snikers ma szanse na dom. Dzwonila pani wprawdzie ze wsi zabitej dechami,25km od Lublina,ale wydaje mi sie,ze kocha zwierzaki. Nie ma ogrodzenia,ale powiedziala,ze bedzie Snikersa wyprowadzala na smyczy,a piesek bedzie w domu.Ma rowniez kotka. Bardzo przezyla smierc swojego pieska,leczyla go,do lecznicy wozol sasiad,bo pani nie ma samochodu. Ale o to i o inne rzeczy musi zapytac ktos kto zrobi wizyte pa. Dzwonilam do Becialublin,ktora moze zrobic wizyte dzisiaj lub jutro,w tygodniu nie bedzie mogla. Sek w tym,ze potrzebny grosik na paliwo,zeby mogla tam dojechac. Dlatego bardzo prosze o pomoc.
    1 point
  15. napisałam wyraźnie że nie będę bawiła się w przepychanki. Każdemu kto chce pomóc Róży jestem i będę bardzo wdzięczna.
    1 point
  16. Tekst dobry ,ale moim zdaniem za dosadny. Tylko kamikaze po przeczytaniu go zdecyduje się na adopcję. Tę samą prawdę można przekazać różnym słownictwem. Decyzja należy do opiekunek Rambi. Czy Rambi ugryzł kogoś dotkliwie czy tylko straszył ?
    1 point
  17. Żeby nie było wątpliwości, jestem zaskoczona, tym że Hotel pewnych rzeczy nie zauważył, ale jesteśmy tylko ludźmi. Bąbelek to nowy psiak, nie dał się pewnie poznać jeszcze i wszystko mogło być brane pod uwagę jako charakter. natomiast zupełnie NIE rozumiem, jak weterynarz mógł nie zbadac dokładnie ogona!!!!! Na litość boska, jeśli ten ogon odpadł no to chyba dało się zauważyć, że coś jest z nim nie ta przy badaniu? Ja wiem, że futro, że cięzko, ale po to są chyba weci...A Mimbr sygnalizowała, że małego boli:(
    1 point
  18. Już mu się powodzi :) Śpi zmęczony pełnym emocji dniem :) Czyściutko, mięciutko, cieplutko, pełny brzuszek i dobre duszyczki w pobliżu. Tak dobrze nie było pewnie maluszkowi już daaaawno !
    1 point
  19. Pozdrawiamy z Wld z terenu. Wytarzani w gnoju, wybiegani na potęgę. Wiosna sprzyja.
    1 point
  20. Do zobaczenia jutro na dt! ;)
    1 point
  21. Pan wysłał pierwsze zdjęcie :) nasz wulkan energii wreszcie się zmęczył i zasnął ;) czyż on nie jest uroczy ? :)
    1 point
  22. Oczywiście,że kupuje karmę dla szczeniąt -Fitmin Mintence Puppy dla ras małych ( bo rodzice byli mali) ale następna paczka będzie wtakim razie dla średnich psiaków. I w tabeli jest waga docelowa dorosłego psa i w ktorym miesiacu ile ma być podawane.
    1 point
  23. Oto nasz bohater - szczęściarz Edziu vel Kajtuś :) Tu jeszcze na szczęśliwego nie wygląda, ale dzisiaj już na pewno tak !!!
    1 point
  24. Już opowiadam:) Otóż w drodze do schroniska dostałam wiadomość,że po Reszkę zgłosili się właściciele i sunia wróciła do domu. Po raz drugi musiałam powiadomić przekochane Panie ,że z zaplanowanej adopcji "nici"... Bałam się strasznie ,że się obrażą ... Zadzwoniłam i wyobraźcie sobie Panie powiedziały ,że absolutnie rozumieją,że się cieszą, że Reszka wróciła do domu i w takiej sytuacji mam wybrać sama małego biedaka w potrzebie. I tak to malutki Edzio znalazł dom:) Edzio ma chore oczka, jest małym , cudnym, przemiłym psiakiem. Zabrałam go i zawiozłam pociągiem. Panie dzisiaj nie miały jak podjechać i Reszkę też miałam zawieźć pociągiem. Edzio złamał serca obu Pań, są nim zachwycone. Przyznam się Wam ,że jak Edzio poszedł ze swoimi Paniami a ja zostałam na dworcu ( bardzo się spieszyłam i nie mogłam im towarzyszyć) to się poryczałam. Już dostałam MMSa z chłopakiem po kąpieli. Jutro o 10-tej Edzio a właściwie Kajtuś:) jest umówiony do weta. Elu jak Ty mi głowy nie urwiesz:) , to wyślę Edzia, na razie ze schronu bo z MMSami trochę u mnie gorzej:), muszę opanować przesyłanie z nowego telefonu:)
    1 point
  25. Z hoteliku: "Jedno wiem na pewno, Boguś absolutnie nie akceptuje niewykastrowanych psów. Dzisiaj do hoteliku miał zawitać Gutek, ten brat bliźniak Bogusia. Ja przeczuwałam, ze mogą być problemy, ale Pani się uparła. No i ledwo się otworzyły drzwi samochodu, to obaj panowie zaczęli na siebie warczeć. Ja już wiedziałam, że nic z tego nie będzie. Państwo postanowili jednak, ze pójdziemy na spacer i może będzie dobrze, bo przecież wcześniej chłopaki się dogadywali. Nic z tego... Gutek pojechał a Boguś w poczuciu sukcesu wrócił do hoteliku, ot taka historia z tym naszym Bogusiem;)"
    1 point
  26. Hej Dzięki za życzenia ! Dopiero doczytuje ale na wyjeździe nie było okazji.Ogólnie święta mieliśmy bardzo fajne i wyjazd byłby fantastyczny gdyby nie to,że już w drodze dowiedzieliśmy się,że zdechła jedna świnka -zostawiliśmy u sąsiadów.Córką nie mówiliśmy-nie chcieliśmy przed/w święta ale wiadomo,że nas "gryzło".We wtorek dowiedziały się i przez 2 dni był ciągły płacz Młodszej-to była jej Tosia :( Druga też kiepsko,bo prawie nic nie jadła i piła po tym.Teraz ,już u nas,wzięła się jakoś za jedzenie ale dalej skromnie ;( Zdjęcia jak zgram to wstawię ale kiepsko z czasem.A jutro pierwszy w tym sezonie DT :) Już jesteśmy spakowani a Erman chyba zbiera siły bo cały czas śpi i tylko słychać pochrapywanie;) choć może to ta pogoda .Kondycje mam kiepsko tzn 10 km spokojnie przechodzę ale więcej już gorzej,mam nadzieję w związku z tym,że się nie zgubimy ;)
    1 point
  27. Chłopcy mają swoje stołki mam i ja, teraz to już prawie całkiem czuję się dogiem
    1 point
  28. życząc wszystkiego co najlepsze na święta i zawsze wklejam link do bazarku, długo to trwało, ale otwieram taki niedorobiony, bo moderator całkiem mi go usunie :D
    1 point
  29. Należy to rozumieć tak, że niektórzy ludzie zrobią wszystko, żeby tylko zarobić trochę kasy. A inni ludzie widząc taką nazwę myślą, że to jakaś luksusowa odmiana, zwłaszcza, że hodowca życzy sobie za szczenięta niezłą sumkę i biznes się kręci... Podobnie jest z miniaturowymi yorkami i miniaturowymi maltańczykami- york to york, maltańczyk to maltańczyk, FCI nie uznaje miniaturek, a jednak jest ich pełno. Biznes, po prostu...
    1 point
×
×
  • Create New...