Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 02/29/16 in all areas
-
Bałam się że mi posta zeżre więc piszę w dwóch. Wieczorem zauważyłam kleszcze u Meci i w nocy wymiotowała, więc poprosiłam sąsiada i z całą 3 pojechaliśmy do weta. Hopcia wszystko ok - miała 1 kleszcza, waży 5,7 kg, ma około 2 lat. Hopcia wtuliła się wczoraj w ramię TZ, chyba woli mężczyzn i szczeka na kota. Gabryś dostał tabletkę na robale i pły na pchły i kleszcze, waży 8,4 kg, ma około 1 roku. U weta na plaskato, przyklejony do podłogi, Mecia miała kleszczy chyba tyle co Funia. I całe mnóstwo malutkich, które wet nie był w stanie wyjąć, pełno czarnych kropeczek. Dostała antybiotyk i zastrzyk na kleszcze oraz krople na pchły i kleszcze, z tabletką jest kłopot - muszę poczekać na męża. Jeszcze nie płaciłąm u weta - zrobię to jutro i wieczorkiem rozliczę bazarek kilometrowy dla Hopci. Chcemy z Gabi ogłaszć maluchy już, bo mąż szafirki najprawdopodobniej przyjedzie dopiero w piątek. Wszelkie rady i porady mile widziane. Ja za chwilę zrobię wątki dziewczynom i powrzucam zdjęcia. Powiem Wam że niezła orka z tym wszystkim :)2 points
-
Nawet nie wiem od czego zacząć. Podjechaliśmy pod schronisko. Czekała Tola z TZ i Pan Jacek u którego w szopie przebywała czarno - biała suńka. Pierwsze zapoznanie z "naszymi" psiakami, obejrzeliśmy resztę psiaków w schronie, pozbieraliśmy rzeczy przygotowane przez Tolę i w drogę. Dwie klatki ze szczeniakami weszły do auta, więc tymczasik na kolana.Może napiszę że roboczo nazwaliśmy je mój tymczasik Hopcia, terierkowaty dostał imię Gabryś i szczeniaczek suńka - Mecia. Póżniej napiszę dlaczego :D Gabryś trochę popiszczał, zatruł bąkami całe auto i poszedł spać, Mecia popiskiwała doooośc długo aż też padła, Hopcia - jak ją Pan Jacek położył mi na kolanach w Zamościu tak w zasadzie zeszła z nich pod domem. Jest bardzo grzeczna - taka troszkę młodsza Mimi. Jedynie podczas postoju na bramkach na autostradze bardzo się rozglądała po autach - myślimy że została wyrzucona z samochodu. I jak mąż tankował samochód przeszła na miejsce kierowcy i drapała w drzwi popiskując. Do domu weszłam pierwsza żeby oporządzić nasze psiaki i koty - mąż w tym czasie robił rundkę po wsi. Gdy byliśmy gotowi przyjechał i najpierw wprowadziliśmy Hopcie. Roni doskoczył do niej i musieliśmy ich rozdzielać, Mimi jak to Mimi - ona jest ponad wszystko więc obwąchała nową i nic. Nawet sobie pomyślałam że jak trzeba będzie to zostawimy na tymczas Mecie a do szafirki pojedzie Hopcia. Żeby nie było cyrków w domu jak pójdę do pracy. Następna w kolejce była Mecia. Mecia wyskoczyła z kontenerka z wielką plastikową metką z ceną na obróżce i stąd została Metka czyli Mecią. No .... Mecia wpadła Roniemu w oko, troszkę się pogonili, pobawili i .... zong. Mimiśce ta druga nowa zupełnie nie przypadła do gustu. Zaczęła warczeć a Mecia nie wiedziała co się dzieje. No i Gabryś. Ten to wariatuńcio :D Taka połowa wariactwa mojego Bossskiego Frania. Wszędzie go pełno, Zaczął się bawić z Ronim i oczywiście dostał burę od Mimisi Pomaszerowaliśmy na dwór - znaczy na ogródek :). Gabryś nie wie co to smycz, Hopcia maszeruje elegancko przy nodze a Mecia jak nie zacznie się drzeć. Zablokowała się i koniec, dalej nie pójdzie tylko się drze. Zresztą chyba z całej trójki jest najbardziej szczekliwa. Ponieważ było już ciemno więc wyszliśmy z założenia że wszyscy zrobili co mieli zrobić i wróciliśmy do domu. W domu troszkę pojadły (horror powiem Wam - jak 5 psiaków je naraz a nie miałam możliwości jakoś ich specjalnie rozdzielić bo lazły jeden za drugim i zresztą też nie mam gdzie), popiły i każdy zajął swoje miejsce: Hopcia na kanapie, Mimronki też jak zwykle na kanapie, szczeniory też chciały ale Mimi im nie pozwoliłą. Taka sytuacja. Zresztą Mimi była bardzo nieswoja jak zobaczyła taką gromadę, a Roni wprost przeciwnie - nie wiedział co i z którym psiakiem ma robić. Spałam z nimi w salonie tzn na kanapie Mimi i Hopcia, Roni musi mieć sporo miejsca i chyba mu brakło :D, szczeniorom Mimi zabroniła wejścia na kanapę więc spały na szybko skleconych legowiskach. Około 5 rano jak mąż szykował się do pracy nastąpiła nieoczekiwana zmiana miejsc i Roni wygryzł Hopcię z kanapy i już na nią nie weszła, więc do rana spała na legowisku.2 points
-
nikt :) Czupurek go naprawdę kocha, z martwię się, co będzie jak Laszlo odejdzie. Po spacerku piszczał, żeby już puścić go do Laszlo, Lizał go po mordce, po boczku. Nie wiem, moze chodziło o zapach krwi z rany ( otwarta , bo rak na pośladku nie pozwala się goić ) a może o wylizanie choroby z Laszlo. Fakt najważniejszy - Laszlo nie jest sam na posłanku, ma futrzka, który się do niego przytula.2 points
-
Zobaczyłam ją na wątku psów ze schroniska w Zamościu - oczy jak węgielki, długie łapcie, ślicznotka. Cudny wychudzony szczeniak z metką na obróżce stąd domowe imię Mecia czyli Morelka Mecia waży 4,4 kg, ma około 4 miesięcy. Wczoraj przyjechała wraz z dwójką pozostałych psiaków z Zamościa do mnie w okolice Pyrzowic i teraz czeka na transport do hoteliku do szafirki w Nowej Soli. Wstępnie jesteśmy umówieni na piątek. Przekleję trochę informacji z wątku zamojskich psów: "Nawet nie wiem od czego zacząć. Podjechaliśmy pod schronisko. Czekała Tola z TZ i Pan Jacek u którego w szopie przebywała czarno - biała suńka. Pierwsze zapoznanie z "naszymi" psiakami, obejrzeliśmy resztę psiaków w schronie, pozbieraliśmy rzeczy przygotowane przez Tolę i w drogę. Dwie klatki ze szczeniakami weszły do auta, więc tymczasik na kolana.Może napiszę że roboczo nazwaliśmy je mój tymczasik Hopcia, terierkowaty dostał imię Gabryś i szczeniaczek suńka - Mecia. Póżniej napiszę dlaczego :D Mecia popiskiwała doooość długo aż padła, Do domu weszłam pierwsza żeby oporządzić nasze psiaki i koty - mąż w tym czasie robił rundkę po wsi. Gdy byliśmy gotowi przyjechał i najpierw wprowadziliśmy Hopcie. Następna w kolejce była Mecia. Mecia wyskoczyła z kontenerka z wielką plastikową metką z ceną na obróżce i stąd została Metka czyli Mecią. No .... Mecia wpadła Roniemu w oko, troszkę się pogonili, pobawili i .... zong. Mimiśce ta druga nowa zupełnie nie przypadła do gustu. Zaczęła warczeć a Mecia nie wiedziała co się dzieje. Powitanie Meci przez moją Mimisię - niezbyt obiecujące. Pomaszerowaliśmy na dwór - znaczy na ogródek :). Mecia jak nie zacznie się drzeć. Zablokowała się i koniec, dalej nie pójdzie tylko się drze. Zresztą chyba z całej trójki jest najbardziej szczekliwa. Ponieważ było już ciemno więc wyszliśmy z założenia że wszyscy zrobili co mieli zrobić i wróciliśmy do domu. W domu troszkę pojadły (horror powiem Wam - jak 5 psiaków je naraz a nie miałam możliwości jakoś ich specjalnie rozdzielić bo lazły jeden za drugim i zresztą też nie mam gdzie), popiły i każdy zajął swoje miejsce: Hopcia na kanapie, Mimronki też jak zwykle na kanapie, szczeniory też chciały ale Mimi im nie pozwoliłą, więc wylądowały na legowiskach Taka sytuacja. Zresztą Mimi była bardzo nieswoja jak zobaczyła taką gromadę, a Roni wprost przeciwnie - nie wiedział co i z którym psiakiem ma robić. Spałam z nimi w salonie, około 5 rano jak mąż szykował się do pracy widzę że Mecia wymiotuje. Wieczorem zauważyłam u niej kleszcze więc poprosiłam sąsiada i z całą 3 pojechaliśmy do weta. Mecia miała kleszczy chyba tyle co Funia. I całe mnóstwo malutkich, które wet nie był w stanie wyjąć, pełno czarnych kropeczek. Dostała antybiotyk i zastrzyk na kleszcze oraz krople na pchły i kleszcze, z tabletką jest kłopot - muszę poczekać na męża. Zgłodniała i jednak zjadła wieczorkiem tą tabletkę w pasztecie :) Wszelkie rady i porady mile widziane. Z powodów zdrowotnych wyjazd do hoteliku u szafirki w dniu 04.03.2016r. nie jest możliwy i dlatego Mecia zostaje u mnie na BDT W związku z powyższym deklaracje i pieniążki które pozostały po Funi - mającej wspaniały DS - a mające zasilić konto Morelki przekazuję na Hopcię Wątek Hopci1 point
-
1 point
-
1 point
-
Niech się bawi Rokuś.To co teraz ma tj.wspaniałą opiekę i warunki niech będą jego.1 point
-
Przerażające...poraża dyletanctwo weta I jego niewiedza...Dla mnie to niewyobrażalne prawie,to błąd w sztuce.Każde stworzenie,które wymiotuje (człowiek,pies,kot,chomik itp) .wymaga nawodnienia...wyrownania płynów i elektrolitów. Mógłbyś żądać zadośćuczynienia za śmierć psa,weta podać do sądu i zgłosić do Izby Lekarsko Weterynaryjnej. Makabra,.1 point
-
Ula, a może wstrzymaj się jeden dzień i jak jutro załatwię Polprazol, to wzięłabyś dla Ewci i PP nie zarobiłaby. Jakby co to ćwirknij do mnie jutro, bo jestem cały dzień tylko z dostępem do telefonu ( bez netu)1 point
-
Jutro zadzwonie:)Nie ma za co.Choc tak troche pmoge.1 point
-
1 point
-
ania-sister wpłaciła za 03/2016 30 zł , dziękuję :) Dzisiaj byłam u Bazyla , wpłaciłam 450 zł za kolejny miesiąc. Pogoda była fatalna i mały piecuch nie chciał się za długo bawić i przytulać na powietrzu , wolał w cieple siedzieć :) Smakołyki zjedzone , kilka buziaczków rozdanych i chodu :) Oto parę foteczek :1 point
-
Tak wyglądała w schronie. Nie martw się Meciiu, już nigdy nie trafisz do takiego miejsca. Tu początek zapełniania miseczki kleszczami, to tylko część wyciągniętych z drobnej kruszynki.1 point
-
Mecia prosi o wsparcie Deklaracje stałe przechodzą na Hopcię Anecik - 10 zł - 10ZŁ(III) Ona03 - 10 zł Anula - III - VI po 10 zł - 10 ZŁ(III) Moja córka Ola - 5 zł - 5ZŁ(III) Justyna (spoza dogo) - 10 zł Gemmei - 10 zł Alaskan Malamutte - 10 zł Usiata - 40 zł ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Rozliczenia Morelki Wsparcie finansowe i wydatki Morelki 62 zł - spadek po Bossskim Franiu + 50 zł - Myszka-zębiszka - memory - 71 zł - wet 29.02.2016 - 28 zł - wet 02.03.2016 - 119 zł - wet 04.03.2016 + 15 zł - Nadziejka bazarek + 200 zł - nowa pani naszej Funi czyli Megi P. Aneta + 50 zł - nowa pani naszej Morelki P. Agnieszka + 84 zł - mój bazarek 60% ---------------------------------------------------------------------- 243 zł na dzień 29.03 Pieniądze z Meli przeznaczam na mojego kolejnego tymczasa Czekoladkę Inna pomoc Fundacja z Zamościa czyli nasza Tola - legowisko, karma, miseczki, obróżka, smyczka Nadziejka - bazarek 29,50 zł dokładam do równego rachunku i 30 zł dzielę na Mecię i Hopcię po 15 zł. bazarek b-b transportowy mój bazarek1 point
-
Nic dziwnego ze lenka miala pelna fascynscje.... pewnie jeszcze nie widziała by jedzenie chodziło i uciekalo ;)1 point
-
Mogę oglądać i oglądać takie zdjęcia! Przepięknie tam macie. A Masza na tych kamieniach skojarzyla mi się z filmem biały kiel :)1 point
-
1 point
-
Byłam w szpitalu. Pani doktor wszystko pomierzyła i nie ma przeciwwskazań co porodu naturalnego ;) Blizna po tych prawie 4 latach jest mocno zrośnięta, a na szpitalnym usg, waga Nathana wyszła 3700g i powinien bez problemów się wykluć ;) Jedynie, pani doktor zaznaczyła, że gdybym miała już bóle porodowe, nawet w dużych odstępach, a nagle poczułabym ból w miejscu blizny po cesarce, to mam natychmiast przyjeżdżać do szpitala ;)1 point
-
Hej, my braliśmy w tym miesiącu stacjonarny dla Łukasza, ale on to milion wymagań miał (przede wszystkim karta graficzna, bo gry). Damian siedzi na lapku, ja na swoim stacjonarnym :P Teraz dziwne małżeństwa, każdy siedzie na swoim kompie (a telewizor buczy w tle :P)1 point
-
Nieprawda, wczoraj wybyłam z domu , byłam u mojej ciężarnej bratowej :P (18 ty tydzień) a dzisiaj u nas śnieg leży, pługi latają, bo ciągle pada :(1 point
-
koniec miesiąca więc czekamy na rozliczenie i nowe wiadomości o chłopaku :)1 point
-
No cóż Gabryś ma jedno zdjęcie - za szybki. Porobimy jak mąż wróci z pracy No i nie Metka? Czyli Mecia :D Widzicie że Mimi nie polubiła Meci :( Z Hopcią jest zdecydowanie lepiej Dobra lecę tworzyć wątki.1 point
-
Jestem u Was Kochani i przytulam Seminiątko bardzo, baaardzo mocno do serducha :) Zostawiam życzenia zdrówka dla Rokusia i przytulaski dla Peruszki i Barsuni :)1 point
-
Oczywiście.Stąd sugestia skonsultowania tej diagnozy z drugim wetem,poza tym - nie jestem wróżką I nie moge niczego kategorycznie tu twierdzić.1 point
-
1 point
-
Jakby ktoś był ciekaw jak wygląda budzenie w wykonaniu Gajulca to wklejam fotkę:) Dzisiaj Asia ucięła sobie drzemkę, gdy Gajka doszła do wniosku, że sen trwa za długo zrobiła tak: Zdjęcie nie najlepszej jakości, ale musiałem szybko uchwycić moment budzenia.1 point
-
Zaglądam do Miszki :) Cieszę się, że w obrazie RTG płuca wyszły czyste :) Guz na śledzionie brzmi niefajnie, ale śledziona nie jest niezbędna do życia, więc można ją nawet dla bezpieczeństwa całą usunąć. Najpierw jednak trzeba uporać się z babeszją, a to paskudna i podstępna choroba :( Trzymam kciuki z całych sił !!!!!!!!!!!!!! Handzia, wysłałam Ci na priwa wszystkie dane tak, aby Misza mogła skorzystać z pomocy Skarpety Owczarkowej1 point
-
Dobrze, że tylko jedna ta... w kupie ;)1 point
-
brawo:) Ogromna radośc, że kotek u siebie! Tamara, nie wiem jak stoisz z ogłoszeniami adopcyjnymi, ale chyba wiesz, że w razie potrzeby podwijam rękawy i ogłaszam! daj tylko znać, bo tu u kocurków nie jestem na bierząco. Chciałam tez napisać, że mój bazarek kończy się za pięć dni a mamy już ok. 300 zł nazbierane! zajrzyj tam, bo dzieje się tak dużo dobrego! Ludzie są z Tobą, chcą pomagać, są tacy chojni:) Serce się raduje ogromnie, bo jak zaczynałam bazar liczyłam na jakieś 100zł....a tu juz 3 razy tyle!1 point
-
Oby tak dalej Semusiu :) Nie choruj i nie martw swojej Pańci, bo masz chorego kolegę i musisz dzielnie walczyć.1 point
-
Chciałam się przyznać, że utuczyłam moje ukochanie... Tak bardzo bałam się po jego grudniowym schudnięciu i braku apetytu, że pakowałam w mojego Rudzielca wszystko, co tylko chciał zjeść. Teraz, kiedy mam w domu chudego Rokiego, zaczęłam przyglądać się Semurkowi i on jest po prostu gruby! Od jutra dajemy mu troszkę mniej jedzenia i nie namawiamy tak bardzo do dojadania między posiłkami:) Dzisiejszy dzień był bardzo pozytywny dla Semika. Na spacerze dreptał sobie ponad godzinę i był bardzo zadowolony. Dużo spal, ale tez przychodzil na Przytulanki i masowanie. Oby tak dalej!1 point
-
Bardzo dziękuję. Dzisiaj zawiozłam kotkę Mandarynkę do nowego domu do Krakowa. Cały dzień byłam wyłączona z działań ale było warto bo dom bardzo dobry.1 point
-
Mandarynka już w nowym domu. 2 psy (jeden z przed półtora roku z mojej adopcji) i 3 koty od razu ją przyjęły. Państwo bardzo dobrzy dla zwierząt, jestem spokojna.1 point
-
1 point
-
Odwiedzam Kapselka po króciutkiej przerwie:)1 point
-
I dla Kapselka przyjdzie Dobry Dzień :)1 point
-
niedawno znajoma (fejsbukowa :p ) była w Świnoujściu na feriach i spotkała na plaży Teodora :D on jedyny taki więc od razu rozpoznała - znała go tylko z fejsa, ale przywitali się jak starzy znajomi :v1 point
-
Ergo na Wrocław: http://alegratka.pl/ogloszenie/jestem-bezdomny-prosze-zmien-to-27378725.html http://wroclaw.lento.pl/jestem-bezdomny-prosze-zmien-to-,4047482.html http://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/wroclaw/jestem-bezdomny-prosze-zmien-to/1001581113730910470798809 http://www.morusek.pl/ogloszenie/301809/Jestem-bezdomny-Prosze-zmien-to/#.VtAi3EBCQUc http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,123004,Lw==.html http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Jestem-bezdomny-Prosze-zmien-to-id129370.html http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=18736 http://www.pupil.com.pl/ogloszenie-12463/jestem-bezdomny-prosze-zmien-to.html#http://www.pupil.com.pl/uploads/images/12463-big-1-1456487278.jpeg http://gliwice.oglaszamy24.pl/ogloszenie/1900309155/gliwice-Jestem-bezdomny-Prosze-zmien-to.html http://www.e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/87240/jestem-bezdomny--prosze-zmien-to-/ http://owi.pl/ogloszenie/jestem_bezdomny_prosze_zmien_to,1142241 http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/jestem-bezdomny-prosze-zmien-to/82994 http://www.oddam-psa.pl/oddam-psa/jestem-bezdomny-prosze-zmien-to-8.html#.VtA_XEBCQUc http://www.pineska.pl/?do=view&id=156703&title=jestem-bezdomny-prosze-zmien-to http://ogloszenia.e-gratka.info/ogloszenie/1987703 http://www.milosnicyzwierzat.pl/ogloszenia/5467-Jestem+bezdomny.+Prosz%C4%99+zmie%C5%84+to!#.VtBBIkBCQUc http://www.pajeczyna.pl/wroclaw/Spolecznosc,zwierzaki/863427,jestem-bezdomny-prosze-zmien-to.html http://ogloszenia.5aleja.pl/ogloszenia-darmowe/ogloszenie/psy-do-adopcji-7/jestem-bezdomny-prosze-zmien-to-5631.html1 point
-
Semik dzisiaj w troszkę lepszym nastroju, ale muszę bardzo pilnować, żeby poświęcać mu więcej czasu niż Rokusiowi, bo jak tylko za długo głaszczę Rokusia, to Semisko zaczyna płakać i skarżyć się na swój okropny los:)1 point
-
Ano,dlatego z Bogusik tak się dobrze współpracuje i oby ta współpraca trwała jak najdłużej.1 point
-
Dzisiaj Semik wsiadając do samochodu po spacerze koniecznie chcial zrobić to sam bez pomocy. Zanim się schyliłam, żeby go podnieść, on już wskakiwał i niestety upadł jak kłoda przy samochodzie. Przez chwilę nie mogłam go podnieść, w końcu jakoś się udało i wsadziłam Skarba do auta. Potem głaskałam, tuliłam i całowałam W domu usiedliśy razem na jego posłanku i długo się przytulaliśmy. Po chwili wstał i na szczęście chodzil bez utykania. Strasznie mnie przestraszył:(1 point
-
kolejne przepiękne "psie" miejsce. No zazdrość mnie zeżre (ale może schudne od tego;) ) a fotek psich na dogo nigdy za dużo nie ma . Panie Kasie do roboty! :P1 point
-
1 point
-
1 point
-
Niestety, też nie mogę znaleźć Zosieńki, okropne to nowe Dogo, wrrr , ale tak sobie myślę, że Zosia - mądry Aniołek, czyta te nasze wpisy i zaopiekuje się Blackusiem1 point
-
1. Staffik dla dziecka? A ile dziecko ma lat i czy będzie się potrafiło samo zając wychowaniem, szkoleniem, trenowaniem z psem? A piesek z rodowodem? Oczywiście zakładam że wiesz że większość obowiązków przypadnie na ciebie. 2. Radzę poszukać szczeniaka na stronach hodowli, a nie na serwisie alegratka...:shake: EDIT: [B]Pysia, [/B]masz rację, nie doczytałam - staffik. Ale podtrzymuję swoje zdanie...1 point