Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/24/16 in all areas

  1. Być może przydałoby się dobre psie przedszkole lub zaproszenie do domu trenera, który na miejscu pokazałby, jak "nieokrzesańca" przemienić w zwierzątko wpatrzone we właścicieli. Atak "głupawki" to normalne zachowanie u żywiołowych szczeniąt. Warto mieć w pogotowiu choćby 3-litrową plastikową butlę po wodzie mineralnej - uwiązana na sznurku, uciekająca z hałasem przed szczeniakiem na ogół jest ciekawsza od naszych rąk i nóg. Nauka kojarzenia ludzkich słów z konkretną czynnością lub sytuacją to nie jest cyrkowa tresura - to po prostu pomaga zwierzęciu odnaleźć się w świecie człowieka.
    2 points
  2. Pomyśleć, że jeszcze miesiąc temu miałam adoptować pewna starszą sunie owczarka ze schroniska, a okazało się, że mam małego kundelka :) Czasem myślę , że zwierzęta same nas wybierają :)
    1 point
  3. Ja zawsze miałam głupie pomysły :P kiedys podłaczyłam dwoma kabelkami wielką kolumne bezpośrednio do gniazdka , myślalam chyba że wtedy poleci muzyka , chyba ze sciany :P i zrobiłam taka zware ze wszystkie korki wyjeb....ły :P Angi dzyndzel to wiesz gdzie masz :P
    1 point
  4. No ba ! mała wtedy byłam :P i wiekiem i gabarytami :P Ale jeszcze nie jedna taka sytuacja Cię czeka , ja najbardziej wystraszyłam sie jak u tej samej cioci poszlismy z kuzynem na balkon , mieszkają na 6 pietrze , i wyciągnęłam głowe przez szczebelki balkonu , wejśc głowa weszła ale wyjść juz nie chciała buahahahahahahaha ale się wtedy strachu najadłam :P
    1 point
  5. Pan dobrze a nawet bardzo dobrze kombinuje A moja Funia ciągle mnie zaskakuje ,weszłyśmy dzisiaj do restauracyjki na deser a tam był już inny psiak ze swoim panem no i psiaki dosłownie przez chwilę czule się przywitały tylko noskami i "rozeszły".Grzecznie i kulturalnie
    1 point
  6. Wymyślaczka, nie wymyslaczka ale jak Pan jest taki miły i raz na jakiś czas pojechałby do Zamościa, a mąż Hani odebrałby psiaki ode mnie to mamy połowę kosztów. Warto na przyszłość przemyśleć :)
    1 point
  7. Tolu napisz Panu, że będziemy świadczyć przed Św. Piotrem na jego korzyść :D Aneta to...wymyślaczka ;)
    1 point
  8. A my się tak zamartwiałyśmy :) Rzeczywiście mogła nam powiedzieć, ale nie ......... zrobiła sobie z tego wielką tajemnicę :) Niech się Ciotki martwią :D
    1 point
  9. Cieszy nie tylko wpis domku Kejli ale i (mam nadzieję) perspektywa stałych wieści i zdjęć. Psi anioł stróż Kejli spisał się na medal
    1 point
  10. Wydaje się niemożliwe :) A kierunek jest Panu obojętny czy tylko Zamość?
    1 point
  11. Witam nową pańcię Kejli na wątku sunieczki :) Teraz się nie dziwię, ze nic nam nie wychodziło z tego szukania domu dla malutkiej - ona jedna wiedziała, na kogo czeka Porozmawiałyśmy sobie trochę dzisiaj z p. Agnieszką, jestem pewna, ze Kejla znalazła dom, jakiego szukałyśmy od dawna :) Myślę też, ze odstąpimy od kolejnej wizyty PA; taka wizyta już odbyła się przy okazji adopcji Fafika, a wpisy na wątku psiaka świadczą o wielkiej wrażliwości i sercu przyszłej pańci Kejli - takiej osoby szukaliśmy :) Agniesiulka oczywiście zaprasza do siebie, nie zaprzeczam, ze być moze kiedyś skorzystam z zaproszenia i wybiorę się do Lublina, aby zobaczyć Kejlę ze swoją rodziną Ogromnie się cieszę
    1 point
  12. Cały jego charakter w jednym zdjęciu :P A tutaj w statyce z trudem zrobione zdjęcie :P
    1 point
  13. Oj tak, zapomniałam o tym napisać. Ustaliłyśmy, że odbierając Kejlę dopłacę 100zł za jej pobyt w hoteliku
    1 point
  14. Kejla, Kejlinka los się do ciebie uśmiechnął.Taki wspaniały DOM, wrażliwi, kochający ludzie ! Nic lepszego nie mogło ci się zdarzyć. Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia :) Agniesiulka K. dzięki za maleńką Kejlę :)
    1 point
  15. Bardzo się cieszę ,że Kejla będzie miała wspaniałą rodzinkę. Czy nowa rodzinka będzie mogła trochę wspomóc sunię finansowo jeszcze w czasie pobytu Kejli u Murki ?
    1 point
  16. Witaj Agniesiulko. Cieszymy się z Twojej wizyty na wątku Kejlusi. Łezka mi się polała po Twoim wpisie - opisie Fafika. Najwierniejszy Przyjaciel wiemy coś o tym :) Wiem że rozmawiałaś z Tolą, że Fafik też był zabrany od Murki, byłam na jego wątku. Uważamy że w Twój dom będzie najwspanialszym domem dla Kejlusi :) Bardzo się cieszę że ją wynalazłaś wśród tylu ogłoszeń - widocznie trafił swój na swego. Należy jej się Prawdziwy Dom i wiemy że będzie miała taki u Was. Także Kejla zbieraj się powoi bo inne bidusie czekają
    1 point
  17. chodzimy i wąchamy ;) mam nadzieje , ze się szybko ogarnie , bo musze do pracy wrócić
    1 point
  18. Cześć wszystkim, tutaj nowy (stały!) domek Kejli :) Zostałam wywołana do tablicy, żeby Wam o sobie napisać. Na początek dziękuję za wszystko w imieniu Kejli! Miałam dzisiaj telefon z Fundacji, ustaliłyśmy, że sunia na 100% trafi do nas i nie będzie już ogłaszana. Ze względu na to, że dom jest naszym dość niedawnym zakupem chciałabym żeby Kejla została z Murką do czasu kiedy będziemy już w pełni przeprowadzeni i uporządkowani, czyli najpóźniej do Wielkanocy. A teraz trochę o nas:) Mieszkamy w Zambrowie. My- czyli mój drogi mąż, siedmioletni Kuba, staruszek Fafik, Czip i Dejl-zwariowane koszatniczki i oczywiście ja:) Fafik jest ze mną już 8rok. Rzeczywiście wiele razem przeszliśmy i dzisiaj to zupełnie inny pies niż w dniu adopcji. Jak na swoje lata ma się całkiem dobrze- jedynym jego zdrowotnym problemem jest nietrzymanie moczu. Jest też oczywiście mniej sprawny, szybciej się męczy i najchętniej przesypia całe dnie. Mogłabym o nim dużo opowiadać, ale skupię się na tym co się będzie wiązać z Kejlą. Fafik jest bardzo uległy, nie przepada jedynie za psami większymi od siebie. Dzieli się miską i legowiskiem.Chętnie się zaprzyjaźnia z osiedlowymi psami, więc moim zdaniem nie będzie miał nic przeciwko towarzystwu na stare lata. Dzisiaj jego ulubionym właścicielem jest mój mąż. To akurat dość dziwne, bo Damian późno się pojawił w naszym życiu, niemniej jednak to tylko dowodzi, że psiemu instynktowi można zaufać. Fafik przez lata był moim najwierniejszym towarzyszem, musiał mnie nieraz bronić, pocieszać i zajmować się Kubą, więc myślę że jego przywiązanie do Damiana to wdzięczność za zdjęcie części psich obowiązków wobec mnie;) Kuba przyszedł na świat kilka miesięcy po pojawieniu się u nas Fafika. Ma psa odkąd pamięta:) Wie co wolno, a czego nie, wyprowadza psa na spacery i sprząta po nim. Jeśli chodzi o mnie, to jestem bardzo szczęśliwa, że wreszcie mogę sobie pozwolić na kolejną adopcję psa. Do tej pory nie pozwalały na to warunki mieszkaniowe, nikogo więc nie zdziwiło że zdecydowałam się na Kejlę;) Tym bardziej że ona mi baaardzo przypomina Fafika. Wprawdzie mój kolejny pies miał być któtkowłosy, ale to jak widać przeznaczenie;) Pracuję z domu więc psy nie będą się czuły samotne, na wyjazdy zabieramy Fafika, także Kejla też będzie musiała polubić podróże. Ogródek wokół domu jest szczególnie ważny jeśli chodzi o Fafika, bo on musi bardzo często wychodzić na siusiu. Nie jest to wiele miejsca ale wystarczy żeby pobawić się i poszczekać. Spacery i tak będą obowiązkowe. I to chyba tyle ode mnie, na dodatkowe pytania zawsze chętnie odpowiem. Jeszcze raz dziękuję za zaufanie i za to, że jesteście!
    1 point
  19. No właśnie - podobnie sprawa wygląda gdy "nie chcę psa". Wywożę go do lasu, na działki, gdziekolwiek i nie mam psa. A w Anglii, gdzie dom znalazła jedna z moich podopiecznych, jeszcze się Pani nie zdążyła zorientować, że furtki nie domknęła i Chmurka postanowiła iść z nią po dziecko do szkoły, ledwie 200 m od domu zdążyła odejść jak już ją capnął patrol ichniejszej straży miejskiej, już zdążyli odczytać chipa i już dzwonili do Pani, że pies się znalazł. I cudem uniknęła mandatu! Pies był "bezdomny" jakieś 5-7 minut! A u nas? W ilu gabinetach wetów, że o schroniskach nie wspomnę, nawet chipa odczytać nie potrafią. No i taki chip musi być zarejestrowany! Schrony czipują, bo mają taki wymóg, ale nigdzie nie rejestrują! Ech, 100 lat za cywilizacją jesteśmy jeszcze :(
    1 point
  20. Zapraszam bardzo serdecznie na bazarek, całkowity dochód na długi Tamb:) podnoszenie mile widziane http://www.dogomania.com/forum/topic/334835-ksi%C4%85zki-i-cegie%C5%82ki-na-bdt-u-tamb-25-podopiecznych-i-gigantyczny-d%C5%82ug-w-lecznicy-bardzo-prosimy-o-pomoc-do-403-godz-2100/
    1 point
  21. Obiecany bazarek gotowy- bardzo proszę podnosić, zaglądać, o zakupach nie wspomnę;)
    1 point
  22. zapraszam na bazarek- książki i cegiełki na długi psiaków i kotków u tam. Podnoszenie i zapraszanie znajomych bardzo mile widziane! Mam nadzieje, że coś się uda sprzedać:)
    1 point
  23. Duże psy to betka przy małych, histerycznych działgotach...to moje zdanie Pilnowałyśmy Diankę teraz dwie, na szczęście jest kojec i w razie potrzeby panny tam leżakują Ze zdjęciami postaramy się sprężyć, porobić i to nie tylko Julce...mamy zaległości, czeka Różyczka, Dianka
    1 point
  24. Jaką karmę je Tofinka? Będę robiła na dniach dla swoich zamówienie to chciałabym zamówić i dlaTofisi.
    1 point
  25. Hura, hura, hura !!! Czy to jakaś magia szafirki, czy dobra passa schroniska w Zamościu ? To, czy sio, niech trwa jak najdłużej :)
    1 point
  26. Fajnie ! Ja czekam na potwierdzenie na Bazarku Gaji, że obrusy doszły i wtedy wyślę pieniążki za bazarku
    1 point
  27. tam wciąż ma kołtuny, nie chciałam jej szarpać więc zostawiłam na razie
    1 point
  28. Z moich doświadczeń we wprowadzaniu nowego zwierzaka do stada, w którym jest dominujący i agresywny pies : - "agresora" na początku w kaganiec i na smycz i nie pozwalać, żeby był agresywny wobec nowego, pierwsze kontakty wiele razy dziennie po kilka minut i patrzeć jak "rozwija się sytuacja". Jak widzę, że jest w miarę, spuszczam agresora ze smyczy, kaganiec zostaje, a jak już jest całkiem dobrze, to zdejmuję kaganiec, ale smycz jeszcze zostaje, żebym w razie czego mogła odciągnąć "bestię" :) i cały czas towarzystwo pod moją czujną obserwacją - wspólne spacery dużo dają, pozwalają psom oswoić się ze sobą na neutralnym gruncie, a myślę, że i wspólny powrót do domu dużo robi - wspólne jedzenie też pomaga dominującemu psu zaakceptować tego drugiego, ale ... miski z daleka o siebie, żeby nie doszło starcia, generalnie jedzenie to drażliwy moment, u mnie psy jedzą na komendę :) ... najpierw każę im usiąść, potem stawiam przed każdym miskę z jedzeniem i dopiero jak dam znać, że można to psy jedzą A reszta to już kwestia czasu ... osobiście pilnuję, żeby w początkowym okresie nie było między psami żadnych scysji, żeby nie zostały im w pamięci jakieś złe skojarzenia. Ile czasu to zajmie to zależy od psów ... im bardziej uległy drugi pies, tym szybciej to idzie :)
    1 point
  29. Ale kosmetyczki było mu mało, zaczął obgryzać torebkę zabaweczek jak widać ma w bród, ale torebysia, mniam, mniam
    1 point
  30. Tofcio chyba chciał bardzo Wszystkim podziękować za opiekę, wyciągną z mojej torebki telefon i próbował się gdzieś dodzwonić.... Gabi nie miałaś głuchego.....? w tym momencie mlaszcze smycz od telefonu później wziął się za kosmetyczkę a co, poobgryzam troszkę i jeszcze troszkę
    1 point
  31. A do nas dotarła mega obróżka z Kudłatego <3 ! Trochę się bałam, że coś nie wyjdzie, ale jest idealna :) W końcu zdecydowałam się na malinową taśmę bazową i turkusowy/lazurowy polarek minky, wyszło tak: Zwłaszcza kolorystycznie przeszła moje oczekiwania, no i cieszę się, że polar minky nie odstaje i nie jest jakis mega szeroki.
    1 point
  32. Fazi:) i tez jest staruszkiem, choć trudno w to uwierzyć ma ok. 9 lat! a z wyglądu i charakteru- jak szczeniak:) Tamb, jutro z kk ruszamy z bazarkiem dla Ciebie:) (a raczej dla Twoich zwierzaków na długi)
    1 point
  33. Miałam 3 telefony w/s Funi, proponowałam dorosłe psiaki, ale te osoby chciały dzieciaczki. Cieszę się, że w piątek Krówcia będzie już w swoim domku, mam jeszcze kilka dni, by się nią nacieszyć :)
    1 point
  34. robię próbe wstawiania i przy okazji śle pozdrowienia od mojego pieska:)
    1 point
  35. A ja chciałam zapytać, co teraz z taką "pańcią"? Czy na takich ludzi nie ma sposobu? Przecież to jawnie znęcanie się nad zwierzęciem, które podobno miało być ostro karane, i co? To paniusia się będzie najpierw znęcała nad psem, potem przemeblowywała życie a Stowarzyszenie ma się zająć tym co zostało? Nie zrozumcie mnie źle, oczywiście że psu się należy pomoc, ale ja bym tą kobietę chętnie widziała jak płaci za swoje winy (nie tylko finansowo).
    1 point
  36. 1 point
  37. może to i dobry pomył z tymi skarpetkami :) kolejny filmik :)
    1 point
×
×
  • Create New...