Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/07/15 in all areas
-
Cała wieś milczy, bo taka jest mentalność ludzi - mają w dupie to, że komuś stała się krzywda, bo nie dotyczy to ich samych. Sugerowanie, że psy były do tego stopnia niewychowane i męczące dla otoczenia i to z tego powodu ludzie nie chcą mówić (w domyśle - popierają tego idiotę z bronią) jest żenujące.6 points
-
to jest wlasnie to o czym pisalam. to co wy prezentujecie w tym temacie to nic innego jak mechanizm obronny ludzi przez rzeczywistoscia w ktorej niekoniecznie zawsze kazdy dostaje to na co zasluzyl. nie dociera do was ze p.Nikola miala najwyczajniej w swiecie pecha trafic na psychola ktory odstrzelil jej psy zapewne bez wiekszego powodu, bo sie napatoczyly, a to ze akurat daly noge ojcu p. Nikoli za sarna stanowilo swietny moment na uzycie broni. facet ktory to zrobil na bank slyszal wolanie wlasciciela. nie dorabiajcie wiec teorii typu "krwiozercze mlode owczarki mialy ochote zabic sarne i biednego mezczyzne ukrytego w krzakach ktory akurat PRZYPADKIEM siedzial sobie w lesie z bronia:. co on tam z ta bronia robil? bo na pewno nie zbieral lisci do zielnika. ludziom takim jak wy trudno po prostu pojac ze nie ma zawsze kary za zlo i nagrody za dobro, ze zdarzaja sie po prostu rzeczy niesprawiedliwe. dlatego ktos kogo pies rzeczywiscie bawi sie w mordowanie dzikiej zwierzyny nigdy nie zaplaci nawet kary, a ktos komu akurat tego dnia pies dal noge zostanie odstrzelony. i to wcale nie oznacza ze ten drugi jest "sam sobie winny" co wiecej, w swoich wypowiedziach co raz bardziej uderzacie w strone "dobrze jej tak, niech nie szuka typa bo co to jej da, sama sobie winna bo psy puscil jej ojciec a onamogla to przewidziec bo byla w lesie". i cos takiego osobie, ktora przezyla wielka tragedie ciezko sie czyta. nic wiec dziwnego ze Nikoli puszczaja nerwy, komu by nie puscily gdyby wylewalo sie w internetach na niego takie wiadro pomyj. jak w ogole mozna mowic o sobie ze jest sie empatycznym czlowiekiem (a tak o sobie mowia milosnicy psow) gdy nie jest sie w stanie pojac krzywdy jaka spotkala innego milosnika psow i wmawia mu sie ze jego psy byly agresywne, na pewno chcialy zabic sarne, a tak w ogole to na bank zaatakowaly ich oprawce.5 points
-
czyli twoim zdaniem lepiej olac sprawe? przez ludzi ktorzy tak wlasnie olewaja tego typu sprawy mamy pozniej spoleczne przyzwolenie na dzialania roznych degeneratow dobrze robisz NIkola ze naglasniasz ta sprawe, serio. wiadomo- psow w lesie puszczac nie wolno (a ze wiekszosc ludzi, w tym ja, puszcza to co innego- wszystkim tym, ktorzy to robia nalezy sie grzywna gdy zostana zlapani), wolno je odstrzelic gdy bezposrednio zagrazaja zyciu ludzi/zwierzat, ale wszystko powinno sie odbywac zgodnie z prawem, a to co mialo miejsce zgodne z prawem nie bylo. Moze dzieki Twoim dzialaniom cos ruszy, ludzie zobacza ze nie warto ignorowac tatkich przypadkow i tak samo jak media naglasniaja atakowanie przez psy ludzi i dzikich zwierzat zaczna tez naglasniac przypadki bezpodstawnego zastrzelenia psow przez ludzkich zwyroli zaslaniajacych sobie gebe "strachem" "obrona konieczna" czy "bieganiem bez nadzoru wlasciciela". To z jednej strony uswiadomi posiadaczom psow ze na swoich podopiecznych trzeba uwazac, a z drugiej bedzie stanowic ostrzezenie dla tych, co to naduzywaja swojej pseudo-strzelbowej-wladzy liczac na to ze wlasciciel psa uzna ze "no trudno, moja wina, ale to tylko pies nie bede robil zamieszania". co do zagryzania saren i innych dzikich zwierzat przez psy- widac ze nie siedzicie w myslistwie/nie macie kontaktu z lesniczymi bo wrzucacie wszystkie psy do jednego wora. prawda jest taka ze pimpusie na spacerach z wlascicielami rzadko kiedy doprowadzaja do smierci dzikiej zwierzyny przez ich zagryzienie, o wiele gorsze sa puszczone samopas psy wiejskie albo te ktore walesaja sie po lasach tworzac polujace stada. i te polujace stada wbrew pozorom czesto poluja nie tylko dla rozrywki ale rzeczywiscie z powodu glodu. Przynajmniej tak jest we wloszech i to samo mi mowia znajomi z Polski ktorzy maja zawody zwiazane z lesnictwem i zeby nie bylo- nie popieram gonienia zwierzyny przez psy, moje psy nie gonia, aczkolwiek kilka razy im sie to zdarzylo i to nawet mojemu Oszolomowi ktory jest totalnie wyprany z popedu lupu i ktory swoim jednym wyskokiem bardzo mnie zaskoczyl. na dogomanii czesto przycisk "wyslij" zamula i czlowiek sie niecierpliwi, wiec wciska go kilka razy. zwlaszcza gdy nie wie jak wyglada dzialanie tego forum bo dopiero co sie na nim zarejestrowal. dziwne ze tego nie wiesz4 points
-
Nie dziwię się, że Nikola jest wkurwiona i ma już dosyć i jej wypowiedzi są CHAOTYCZNE ponieważ ktoś zabił jej psy, bestialsko je zamordował! A do tego ludzie ją dodatkowo gnoją! Podziwiam Ją, że i tak weszła z Wami w dyskusję, bo ja bym nie wytrzymała już czytając Wasze komentarze. Zacznijcie czasem stawiać się po drugiej stronie ekranu zanim napiszecie coś, bo to już jest żenujące.4 points
-
I topi nie odpisuj usiatce bo zdazylam zauwazyc ze pęka jak jest ignorowana. Pozwól jej eksplodować.3 points
-
ma też zrobione przez Ziutkę na 30 portalach ogłoszeniowych... tam gdzie trzeba było podać region jest ogłaszany na lubelskie2 points
-
nie optuje za wlasnorecznie prowadzonym dochodzeniem. uwazam tylko ze NIkola bardzo dobrze robi starajac sie wywolac szum, idac ze sprawa do mediow itd. im wiecej osob olewa takie sprawy nie chcac rozgrzebywac ran tym wieksze przyzwolenie na tego typu dzialania psycholi. reszty twojej wypowiedzi nie skomentuje, bo rece opadaja. znowu popisujesz sie brakiem wiedzy o polskim prawie, a tekst o tym ze wsrod mysliwych jest pelno sedziow i policjantow wiec jest sie na przegranej pozycji sprawil ze opadly mi rece, serio. dla waszej wiadomosci. sad w tego typu sprawach zwykle musi powolac bieglego. to nie jest tak ze jak mysliwy powie "no strzelilem ale pies wygladal na bezdomnego a w ogole to gonil zajaca" to sad odpowie "o, no to przepraszam panie kolego, jest pan wolny, a wlascicielke pieskow skazemy nie tylko na kare grzywny, ale zeby dac satysfakcje takim cavacanem to jej dolozymy jeszcze dozywotni zakaz posiadania zwierzat i nawiazke na rzecz lesnictwa w turkowicach!" proponuje poczytac kodeks postepowania cywilnego i kodeks postepowania karnego2 points
-
2 points
-
Dziewczyno, zrozum, ze znalezienie jednego czlwoieka nie zmieni kompletnie nic, jezeli twoje lub inne psy będą puszczane w lesie luzem. Moje psy puszczam w lesie bo muszę. Zawsze się o nie boję, mimo że są oznakowane a teoretycznie koło łowieckie poinformowane. mozna sobie w nieskończoność analizować ile razy twoje psy uciekły i na jaką odległość, bo to sa twoje subiektywne odczucia. Na pewno zwiały o jeden raz za dużo i o ileś metrów za daleko. Tyle wystarczyło. To może spotkać każdego psa w lesie. Traktowanie lasu jako świetnego wybiegu jest błędem, bo las nie jest bezpieczny. I tyle. Cała reszta, twoje podejście do gonienia zwierząt czy posłuszeństwa nie ma zadnego znaczenia. Jak nie zabezpieczysz psów grasz w rosyjska ruletkę.2 points
-
1 point
-
A teraz uwaga, wiadomośc z ostatniej chwili, na którą wszyscy czekaliśmy. Już oficjalnie na wątku SDA na FB jest komunikat Kolanko dobrze się goi. Tak długotrwałe ograniczenie ruchu (10 tydzień leci) to dla Zefira zdecydowanie zbyt duzo. Zefir to nie zefir a huragan. Dog demolka, kradziej, złodziej, kopacz, skakacz a mimo to, a może dlatego właśnie, Wiola i Tomasz zdecydowali że Zefir zostanie juz z nimi na zawsze Emotikon heart A to Zefir :)1 point
-
Z ciekawostek u nas :) Mam swoją rezydentkę Miłą od 7 lat i NIGDY nie widziałam jej merdającej do innego psa (człowiek, to co innego, ludzi uwielbia). Mimo tego, ze przeżyła parę lat z owczarkiem lubiącym inne zwierzaki, nie nabrała jego zwyczajów. Tymczasem już parę razy zauważyłam, że pod wpływem Jessi Miła podchodzi do innych psów i merda, miło się wita. Oczywiście nie zawsze, no i czasem też traci cierpliwość, jak inny pies kręci się przy nas za długo, ale zawsze... Myślę, że to nagłe naśladownictwo bierze się z tego, ze poprzedni onek ustępował Miłej, stąd nie był godny naśladowania... Jessi widać ma autorytet ;) Między sobą też chyba ustaliły już, co i jak. Miła się już Jessi nie boi, ale i nie warczy. Nie ma już przepychanek "kto obok pani w łóżku" - mogą zgodnie leżeć obie :) Zabawy chyba nie będzie, bo Miła mimo częstych kontaktów z psami nie rozumie ich "zabawowych" skoków i gestów (zresztą nie interesuje jej też zabawa z człowiekiem, tylko głaskanie). Ale parę razy lizała Jessi po pyszczku. Z innej beczki - ze dwa razy Jessi znalazła na trawniku kawał chleba, pognała z nim w kąt i... szybko i sprawnie zakopała w ziemi :) Dołek wykopany łapkami, potem dociskanie chlebka nosem i nosem przysypywanie. Na ciężkie czasy jak znalazł ;) (o ile znajdzie...).1 point
-
Pięknie dziękujemy Agacie Balu za wpłatę dla Ninki Rozliczyłam też do końca moje bazarki - z książkowego uzbierało się 171 zł, a z ciuszkowego 122 zł :)1 point
-
to jest wykroczenie i jak najbardziej za cos takiego nalezy sie grzywna, o czym zreszta juz wielokrotnie w tym temacie pisalam i z czego Nikola swietnie sobie zdaje sprawe bo sama tu gdzies wybuchla ze moga jej nawet dac tej grzywny kilka tysiecy to ze ktos puscil luzem psa w lesie i ten pies ruszyl za sarna nie daje prawa np. tobie zeby sie na tego psa rzucic i go zatluc. nie wiem jak prosciej mozna wam to wytlumaczyc i dlaczego nie ogarniacie tak prostej rzeczy no pewnie ze sa takie przypadki, nawet tu w tym temacie ktos przytaczal dorwac osobiscie? :D jaja sobie robisz? lecialabys za kims kto jest uzbrojony i co bys zrobila? powiedziala "niech pan tu teraz czeka o wlasnie w tym miejscu bo ja dzwonie na policje!"? czyli twoim zdaniem jak komus zastrzeli sie psa idacego na lince to dzwoni sie na policje, a jak pies byl luzem to juz nie? boze, kobieto, nie pograzaj sie, bo to co piszesz to juz zakrawa na jakas tragikomedie prawna widze ze teraz juz 2 metry sznurka, no tak bo przy tych 15-20 metrach linki w zaroslach nie widac w sumie czy pies sam czy z wlascicielem wiec jak ktos zastrzeli to wina wlasciciela? czy o cos innego chodzi?1 point
-
i powiedz mi co to ma do rzeczy? nikt nie strzelal LEGALNIE wiec jakie znaczenie ma to ze psy byly na smyczy czy bez czy lecialy za sarna czy juz wracaly? ciezko nie byc pelnym jadu jak sie czyta teksty typu1 point
-
ja pierdziele az to sie przykro czyta. serio, mam wrazenie, ze niektorzy ida w zaparte, bo im troche glupio zmienic front, a im bardziej ida w zaparte, tym na gorszych glupkow wychodza. a jesli jednak mimo wszystko w zaparte nie idziecie, tylko wylewacie tu swoj jad na powaznie, to serio macie strasznie waskie horyzonty i przewidywalnosc pewnych spraw. pewnie niektorym z was sie odmieni, innym nie.1 point
-
Ja nie twierdze, ze ma go nie szukac , dac sobie spokoj, nakryc sie czarna peleryna i w ogole nic nie mowic. Ja jedynie oceniam jej podejscie do calego tematu na podstawie tego artykulu i wypowiedzi w tym watku. I jawi mi sie tu negatywny obraz postawy, ktora czasem spotykam nie tylko wsrod psiarzy. Tak samo jak nie mowie, ze dobrze jej tak... A psow mi zwyczajnie szkoda. A jeszcze mnie nie pogielo na tyle, zebym pytala o obce psy, do ktorych nic nie mam, obcych ludzi (ktorzy zapewne nie siedzieli z wami non stop to raz, a dwa z pewnoscia beda mowic same plusy, jak to miedzy znajomymi bywa):D Wiadomo, ze koles z bronia w lesie nie poszedl tam do butelek postrzelac. Ale czy to usprawiedliwia puszczanie psa na sarny "bo on tylko pogoni, a tamten zabija"? Ja nie popieram zadnego bezmyslnego zabijania i tak samo powinno byc zbadane w jakim celu ten typ polowal. I jeszcze jedno: nawet jesli pies jest luzem, ale nikomu nie zagraza (czyli np. sarny nie goni) to nikt nie ma prawa go zastrzelic. Dlatego komus, komu zabito psa na smyczy nie mowilabym tego samego co tutaj.1 point
-
1 point
-
Nie, nie :). Wcale nie chciałaś tego zasugerować. Proszę Cię... Można się nie zgadzać, ale robienie debili ze swoich rozmówców jest ekhm... Słabe ;).1 point
-
1 point
-
Z filmiku na,którym obie damy są-widać,że Pepsi to taka mała psina,a waleczna z charakterkiem...Nie wiem dlaczego jak na nią patrzę to zaraz przypomina się wspaniały Polski bokser o nazwisku Trela.Był niski,ale takie miał serce do walki-tak mi się skojarzył z Pepsi...Małe to ledwo co widać a swoje zdanie ma..Sorry-wspomnieniowo.. Elżbieta1 point
-
Problem Nikoli jest dużo głębszy. Jej się wydaje, że znajdzie gościa, który jej psy odstrzelił i zbawi świat, wrywna rachunki i ochroni swoje potencjalne kolejne psy przed podobnym losem. A prawda jest taka, że problemem jest ona sama i jej podejście do świata. Roszczeniowe. Bo ona sobie nie życzy zeby ktoś do jej psów strzelał ( tu się akurat nie dziwię, też sobie nie życzę), ona ma prawo puszczać psy w lesie luzem ( tam gdzie ona i jej psy prawo nie działa) , jak ona mówi, że jej psy sa wychowane to są ( mimo, że fakty temu przeczą), a jak ona mówi, że psy były na widoku to były ( ale nie widziała kto do nich strzelał ani gdzie, bo psów szukała długo). Jak bedzie miała dużo szczęścia to nie trafi na podobnego typa nigdy, a jak będzie tak normalnie, bez tego łutu szczęścia, to na podobnego lub nawet tego samego trafi, w dokladnie tych samych okolicznościach przyrody. Nie jest w stanie zrozumieć co doprowadziło do tragedii, więc jest na dobrej drodze, żeby ją powtórzyć.1 point
-
1 point
-
Chyba nie o to chodziło Todze. Wszyscy dzwonią i zgłaszają zwierzaczki, chore, bezdomne i nie chcą zrozumieć, że Stowarzyszenie to nie worek bez dna. Uważają, że Stowarzyszenie musi, bo "od tego jest" i nie interesuje nikogo, że nie ma po prostu pieniążków. Gdyby każdy dzwoniący poczuł się aby chociaż w połowie pokryć koszty zgłaszanego zwierzaka, to byłoby ciut lepiej. Ale zazwyczaj, uważa, że już TYLE zrobił i zadzwonił, a Stowarzyszenie ma jechać, wziąć, wyleczyć, wykastrować, znaleźć dom,a jemu podziękowac za obywatelską postawę.1 point
-
Nie, ten psych, o ile uda się go znaleźć, niewątpliwie w tę stronę uderzy. Niestety. A tak w ogóle to gorąco polecam poczytanie sobie for myśliwskich, tematów o odstrzale psów, kotów (czyt. "szkodników") i ogólnie podejścia tych panów do tematu. Człek się pozbywa złudzeń i wchodząc z psem do lasu zaczyna mieć nerwicę. I zdecydowanie bardziej uważa... a mówimy tu o "legalnych" myśliwych, członkach PZŁ. Lepiej nie myśleć co się dzieje w głowach typków co to sobie czasem z bronią nielegalnie po lesie wędrują.1 point
-
1 point
-
Ja śpię już spokojniej, bo wiem,że on nie marznie na gołej ziemi pomiędzy deskami, zalewany wodą deszczową albo zasypywany śniegiem, bo i tak było,ze wieczorem podjęłam alarm, gdy między sztachetami płotu zobaczyłam końcówkę jednej łapki której udało się odkopać ze sniegu...a reszta była zasypana śniegiem....1 point
-
Elunia, jak wiesz trafiłam na wątek Tinki, właśnie przez nasze kochane słoneczko, moze nie zawsze pisze, ale jestem z Wami. Tinka zawsze bedzie przypominać mi o Aiszuni !!! Mam cały czas przed oczami ich wspólne zdjęcie.1 point
-
W przyszłą sobotę będę więc ja ją porywam na cały wolontariat ;)1 point
-
Popieram :) ach, chcialabym je wszystkie uwolnic ale nie dam sama rady ale tak wspolnymi silami, powoli moze sie uda. b-b jeszcze raz serdecznie dziekuje.1 point
-
Z bazarku dla Gosi2, która wtedy jeszcze była w schronisku z fantów od Wieso uzbieraliśmy 382zł :)1 point
-
Z sunią jak w kalejdoskopie. Wyprowadziłam ją na ogródek na sioo, puściłam ze smyczą, zrobiła i cała szczęśliwa , machając ogonkiem podbiegła do mnie chyba,żebym ją pochwaliła. Oczywiście chwaliłam ją ,ale na próbę głaskania odskakiwała. Jak udawałam ,że jej nie widzę, to podchodziła od tyłu i trącała mnie noskiem. Jak widzi ,że nasze futrzaki podbiegają się miziać, to ona za nimi.Wtedy daje się pomiziać ,a jak przestaję, to podaje łapkę i tak w kółko. W pewnym momencie zaczęła nawet podskakiwać delikatnie zaczepiając Dolarka do zabawy.1 point
-
Śliczny okruszek. Oby szybko wróciła do zdrowia!1 point
-
Te same mnie zauroczyły! A te biedne kudłaczki z tymi dredami :( Koszmar :( Czasami to wszystko mnie tak dobija, że najchętniej uciekłabym z dogo i brała jakieś leki aby zapomnieć, nie myśleć o tych wszystkich biedakach :/1 point
-
To prawda. W ogóle dla mnie wszystkie są cudne i zasługują na szansę.1 point
-
1 point
-
Witam wszystkich :) Dzisiaj odwiedziłam Gosię. Po wejściu do domku przywitało mnie burczenie i szczeknięcie, ale po chwilce Gosia już podeszła z machającym ogonkiem i pokazywała brzuszek do głaskania. Bardzo cieszyła się z odwiedzin, biegała, skakała, pokazywała brzuszek do głaskania, trudno było jej zrobić zdjęcie :). Ale coś tam się udało. Dowiedziałam się, że Gosi zdarzyło się zrobić siku i kupkę w domku. Nie jest to nagminne, ale zdarza się. Generalnie sygnalizuje potrzebę wyjścia, ale być może pańcia zlekceważyła sygnał i stało się. Zobaczyłam też, że Gosia ma postawione jedzonko nie tylko w domku, ale i na zewnątrz!!! Zapytałam dlaczego, to usłyszałam:," bo ona taka biedna, na pewno w schronisku głodowała to niech sobie teraz poje". Ustaliłyśmy, że Gosia je tylko w domku, 2x dziennie i wszystko się ureguluje. Wodę może mieć na zewnątrz ale jedzenia kategorycznie nie!!! A teraz fotorelacja:1 point
-
Marcelku(*), w Dniu Psich Zaduszek Najukochańszy Przyjacielu z zapewnieniem o pamięci i miejscu w sercu... Kochany, biegaj szczęśliwy za Tęczowym Mostem, a kiedy nadejdzie nasz czas przywitaj u Bram Szczęśliwej Krainy...1 point