Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/05/15 in Posts

  1. Dziś stoczyłem ze sobą wewnętrzną walkę. Sąsiad, który twierdzi, że stwarzamy zagrożenie pożarowe w Białogonkowie, przyszedł dzisiaj do nas i powiedział, że będąc rano ze swoim psem na spacerze na łąkach, przy polnej drodze pod krzakiem widział małe kocięta... Pewnie sąsiad pomyślał, że mówiąc mi o tym spełnił dobry uczynek i pomógł kociakom... On poszedł do domu zadowolony i spełniony. A ja zostałem z tą wiadomością... I co dalej :( wybrałem się na łąki w miejsce, które opisał sąsiad. No i zobaczyłem, co zobaczyłem. Dwie, maleńkie, przerażone kuleczki patrzące na mnie wystraszonymi oczkami. Nawet nie drgnęły. No i wiedziałem już, że nie zostawię tych kociąt bez pomocy. Zastanawiałem się tylko czy nie ma gdzieś ich więcej i gdzie jest ich matka :( Wziąłem dwa kociaki do domu i wróciłem na łąki szukać innych, ewentualnie matki. No i znalazłem jeszcze jedną sierotkę- troszkę większą od pozostałych, choć identycznie ubarwioną. Matki nie znalazłem. :( Z całą trójką pojechałem do Kielc do weterynarza. Pani Doktor stwierdziła, że kotki są w dość dobrym stanie, pewnie dopiero co wyrzucone przez kogoś. Wszystkie trzy to dziewczynki. Faktycznie zdarza się, że jeden kociak może być większy od pozostałych z miotu. Pani Doktor obejrzała kotki, odrobaczyła, zaleciła dla jednej krople do oczu i całe szczęście potraktowała nas dość ulgowo jeśli chodzi o finanse. Za wizytę zapłaciłem 20zł. (Zapomniałem wziąć paragonu, ale dzwoniłem do Pani Doktor i wezmę potwierdzenie przy kolejnym wyjeździe do Kielc) Choć jechałem do Kielc już za pożyczone pieniądze, to musiałem zakupić dzieciakom Whiskasa dla juniorów (myślę, że bazarkiem ureguluję długi) Kiedyś usłyszałem, że jak nie stać mnie na pomoc to nie powinienem pomagać, prawda jest tylko połowiczna: owszem nie stać mnie na pomoc dla tych kociaków, ale nie zostawiłbym ich w tym polu, wrócił do domu i zapomniał o nich. Dlatego właśnie piszę o nich na wątku, żeby dać im szansę na lepsze życie. Jutro znowu pójdę na łąkę szukać ewentualnego rodzeństwa :(
    3 points
  2. A widzicie, czyli jednak kosmitka! :D
    2 points
  3. Dzisiaj o 18 w Bielsku robimy z togaa wizytę przedadopcyjną dla kotki Agatki.
    2 points
  4. Nie tylko na świetokrzyskiej i nie tylko na wsi,takie osoby jak Krzysio to chyba przenicowały się z kosmosu
    2 points
  5. Oczywiście, że musiał. Bo kto jak nie on? Na świętokrzyskiej wsi ze świecą szukać tak wrażliwych młodych ludzi jak Krzysio.
    2 points
  6. Ja tylko nie rozumiem dlaczego ludzie wolą dwa razy do roku mieć młode i je wyrzucić, niż wysterylizować kotkę. Niektóre gminy finansują sterylizację kotów nawet właścicielskich. A potem się biadoli, że schroniska przepełnione, że warunki złe. To jest tylko i wyłącznie wina ludzi, bo pozwalają na mnożenie bezdomności. Mam nadzieję, że te kociaki nie są tego sąsiada, który powiedział, że je widział, bo to byłby szczyt hipokryzji.
    2 points
  7. Witamy sie witamy w kosmitkowie co sie Dogomania zowie i coraz mniej nas wszystkich ... ja powiem o Basi czyli o naszej ewu kosmitce nad kosmitki raz tylko widzialam jak wiozla do nas do Sosnowca psinunia Mentosia pociagiem przybyli ja myslalm ze to kawal kobitki znaczy kosmitki patrze patrze a tu kruszynka malunka no moze 48 kilo tej naszej ewu malenstwo takie dzielne przekochane i odwazne stokroc!Basiu ewu zdrowka stokroc i sily ponad wszystko choc masz juz ciociu ewu te sile ponad wielu wielu ale wiecej i wiecej zycze i sciskam kciuki za wszystko co cynisz ratowanie wszedzie i w kazdych warunkach Twoje ciociu to jest caly swiat , dla tych wszystkich biedakow dziekujemyyyy
    2 points
  8. Ossi jest niewielkim kudłaczkiem,ma około roku.Waży około 7kg.Odrobaczony,zaszczepiony przeciwko wściekliżnie,wykastrowany i zaczipowany.Słodki kundelek.Uroczy,sympatyczny,bardzo przeżywa zamknięcie w schronisku.Nie chce ani jeść ani pić.Poza boksem,na spacerze okazuje się miłym ,kontaktowym,grzecznym i posłusznym pieskiem.Ma pogodne usposobienie.Wyczesany i zadbany będzie prawdziwym psim mister universum.Ossi szuka domu z kanapą,nie może mieszkać na podwórku.KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI:604 10 11 65 lub 508 911 774 oraz [email protected]
    1 point
  9. Ewciu Gonzales dziękuję Ci, bardzo mnie wzruszyło to co napisałaś.
    1 point
  10. Asiu, napisz na wątkach transportowych, może ktoś się odezwie
    1 point
  11. a ostatnio byłam dwa dni w szpitalu i leżałam na sali ze starszą panią zapalonym ogrodnikiem i zdradziła mi przepis na ogród bez ślimaków i kretów .U nas mało ślimaków na kreta podziałało zniknął z naszej działki .Trzeba się zaopatrzyć w kubki po jogurcie plus szmatki z bawełny nasączyć octem spirytusowym i porozstawiać na grządka od czasu do czasu wymieniać .Ja krecikowi zakopałam w kretowinie i więcej się nie pojawił , opcjonalnie trafił mi się egzemplarz z bardzo czułym węchem
    1 point
  12. Co z bzdury, żeby nie pomagać zwierzakom, jeśli kogoś na to nie stać! To po co w takim razie istnieje dogomania czy miau? Właśnie po to, by pomagać wspólnie - każdy tak, jak może. Brawo, Krzysiu! :D
    1 point
  13. O czym tu mówić ,we Francji jest dopuszczonych 12 leków do chemioterapii,w Polsce - aż dwa
    1 point
  14. To było nasze wspólne przeznaczenie! :) Natomiast kolejny etap za nami... stwierdziłam, ze to już czas... Oli zostaje puszczany ze smyczy i biega ładnie sam :) oczywiście oglądając się za siebie co chwilę i pilnuje czy idę za nim :)
    1 point
  15. Nie wykluczone, że tak było. Ale to nie zmienia faktu, że Ferox musiał zrobić tak jak zrobił. Ja też nie usnęłabym w nocy wiedząc, że te małe ktoś wyrzucił jak śmieci. Ferox kończ super bazarek (widziałam, że się robi :) ) i do dzieła.
    1 point
  16. A ja życzę temu kto wywalił te szczeniaki aby konał i skonać nie mógł drań! ------------------------------------------------ (a wczoraj to był koniec świata normalnie..U nas wylądowały 3 kociaki tyle tylko,że mamy szczęście,bo jest pewna pani,która pomoże.Dziękuję jej za wszystko.Ze zwykłej ostrożności po ostatnich wydarzeniach w org.prozwierzęcych nie podam o kogo chodzi...) Elżbieta
    1 point
  17. 30 km ode mnie ma biuro poselskie Paweł Suski,on jest prozwierzęcy .Sprawdzę czy jest szansa na spotkanie z nim.Jeszcze przychodzi mi do głowy K.Śliwa-Łobacz, też spróbuję do niej dotrzeć na FB ,mamy chyba wspólnych znajomych
    1 point
  18. To jest bardzo ważna informacja w rozmowie z potencjalnym domkiem. Trzeba mówić prawdę.
    1 point
  19. Zagladam z kciukami i serdecznosciami dziewczynki a jakie imie i nazwisko musze miec do wplaty na to konto slijcie mi
    1 point
  20. wreszcie znalazłam chwile dla Bolusia...kochany z niego piesek, moim zdaniem troszke starszy niż go oceniono, ale cóż z tego? radosny, widać, że cieszy się z życia!! cudny piesek... oczywiście pomogę mu finansowo i gdyby ogłoszenia były potrzebne piszcie do mnie najlepiej na priv. W wekendy zwykle mam chwile i zrobie pakiecik (30 ogłoszeń) dla niego z ogromną przyjemnością. Wpiszcie mnie na razie na stałą 10 zł, ale postaram się co jakiś czas coś więcej dorzucić, albo jakiś bazarek zrobić, o ile znajde jeszcze coś co mogę sprzedać.... A czy piesek ma zaćmę na oku, czy tylko na zdjęciach tak wygląda?
    1 point
  21.     dasz radę; to na prawdę wspaniała historia - scenariusz na film :) zabieraj się do dalszego czytania
    1 point
  22. jestem za zgłoszeniem się jakiejś wojowniczki, która zna się na petycjach; kropla przecież drąży skałę;
    1 point
  23. Lui na pierwszym spacerku.Nowy towarzysz bardzo łagodny,ale nasz Lui trochę zdystansowany. Bardzo dobrze chodzi na smyczy,nie boi się ruchu ulicznego i zatrzymuje się na światłach.Tego nie wiedzieliśmy!!! Czyli pies ideał! :)
    1 point
  24. Biedny ten Tomi w takie upały,dobrze że może siedzieć w domu a nie prażyć się w schroniskowej klatce
    1 point
  25. Nie ma co skreślać ludzi, jak widać czasem wystarczy edukować i tłumaczyć.
    1 point
  26. Eliczkowo odwiedzam witaj ciociu witajcie sunienki i kotunki kciukamy mocno mocno ale sie ciociu elik napracujesz z lekami ze tabletkami ze wszystkim zdrowenka zdrowenka i sily ciociu niechaj malentasy zdrowieja nie lam ciociu nie lam sie , to dlugo trwa bedzie dobrze eliczkowa nasza ciociu
    1 point
  27. Dziś Fenix dostał paczkę od Cioci Joanny RG z fb. :) Ślicznie dziękujemy :wub: Fenix pozdrawia :D
    1 point
  28. Witam. Jestem na Waszym wątku pierwszy raz. Jak tu u Was cieplutko
    1 point
  29. Dziękujemy za miłą wizytę w Białogonkowie :) PW wysłane ;)
    1 point
  30. Gusiaczku, wbrew diagnozie Semik czuje się wspaniale. Ja wiem, że choroba postępuje, ale dopóki On czuje się tak dobrze, nie chce myśleć o tym, ile mamy czasu. Po prostu kochamy go, rozpieszczamy i cieszymy z każdego takiego dnia jak dzisiaj:)
    1 point
  31. Spacerek był i wyglądał tak że sunia głównie leżała na trawce, niedaleko klatki na szczęście mamy i ławeczki i dużo pachnącej trawy. Najlepiej czuje sie w domu, najlepiej gdy naśladuje dużego, chociaż ten na nią warknie, jak pije to z jego miski (nie szkodzi że miska dużego jest na podwyższeniu a ona ma dwie swoje małe miseczki z wodą), jak coś zjeść to najlepiej zabrać chrupkę suchej karmy z jego miski, jak leżeć to najfajniej jest na jego miejscu na jego dywaniku.
    1 point
  32. I do mnie jeszcze poproszę wysłać PW :) Widziałam wczoraj Fenia - CUDO!!!!! Wdzięczność okazywana Krzysiowi za uratowanie życia aż w nim "kipi". A mądrości i cierpliwości mógłby mu pozazdrościć niejeden człowiek...
    1 point
  33. Senior,dzięki Daśce,która podarowała srebrna bizuterię na jego hotelowanie ,otrzymał z bazarku na FB 600 zł. W związku z tym wyszedł z długów i jest na koncie 308,76 zł Dziekuje
    1 point
  34. Niech każdy robi co może , byle z serca i życzliwie.
    1 point
  35. Basiu,od kiedy się poznałyśmy podziwiam cie z każdym dniem bardziej (nota bene-pozdrowienia dla twojego TZ).Robisz tak wiele dobrego dla zwierzaków ,ratujesz im życie nie zważając na ponoszone przez siebie koszty (mowa nie tylko o finansach). Będziemy cię zawsze wspierać w miarę swoich możliwości -myślę ze mogę to powiedzieć w imieniu dogomaniaków mających serce we właściwym miejscu.
    1 point
  36. Właśnie otworzyłam bazarek - w porozumieniu z ewu, część dochodu będzie dla Tomiego - zapraszam: http://www.dogomania.com/forum/topic/147531-lektury-na-lato-na-szyszk%C4%99-tomiego-i-benia-do-1307-godz-21/?p=16276363
    1 point
  37. A ja nie rozumiem ludzi, którzy wyzywają człowieka, który uczciwie i jasno postawił sprawę: pies ok, ale na określonych, moich warunkach. Oczywiście...jeśli ktoś nie lubi zwierząt to od razu bydlak. Bo tak i już. Bo przywiązał psa? A co miał zrobić jeśli zamykanie drzwi nie pomaga, a on nie chce mieć kontaktu ze zwierzęciem? Bo wcisnął mu pysk w siki? A ile razy słyszelicie tą świetną metodę od innych właścicieli psów jako oduczenie od sikania w domu? Generalnie uważam, że każdy jest panem u siebie w domu, jeśli on jasno określił zasady, na których dopuszcza zwierzaka to po waszej stronie jest troska, aby te zasady wypełnić. I nie on jest problemem, tylko Wy. Bo to Wy pisaliście się na takie a nie inne ustalenia i to Wy je złamaliście. Ponadto: szukasz tutaj porady jak dotrzeć do współlokatora: znaczy...inaczej mówiąc, chcesz aby szedł na dalsze ustępsta? A w imię czego? Proste, logiczne i nie wymaga jak dla mnie dalszego rozstrząsania. Jeszcze jedna sprawa: ludzie mają awarsje do zwierząt z różnych powodów. Nie znaczy to, że sa gorsi. Są różnego rodzaju fobie, a to zwiazane z konkretnym rodzajem (jak arachnofobia) ogólna zoofobia, ale równie dobrze może chodzić (i ten przypadek by na to wskazywał) o fobie lub nerwicę spowodowaną brudem. No ale oczywiście tak łatwo sklasyfikować człowieka jako buca i bydlaka....
    1 point
  38. ewu kochana nic się nie zmieniło :) wszystko zgodnie z ustaleniami :) zadzwonię do Ciebie jutro około godzinki 10 to uzgodnimy godzinę odbioru :) muszę ustalic z laboratorium godzinkę odbioru :)
    1 point
  39. jestem :) weselicho brata było udane, kuzynów, wujków, braci i synów kuzynów, no i mojego własnego-przekochanych, tancerzy jakich mało, a jak mi serce zgłupiało, na rączkach nosili :)nóżki troszkę jeszcze bola, ale...wiecie co? naprawdę naładowałam akumulatory :) odpoczęłam, odsapnęłam...kurczę-pierwsze wyjście od...chyba 6 lat? Tomi, obiecuję bazarek po weekendzie, cudów obiecać nie mogę, ale...tak cichuteńko mi się marzy miesiąc tableteczek dla Ciebie słodzizno
    1 point
  40. Pod szkiełkiem też robiłam, nie pamiętam tylko jak się to nazywało. Najpiękniejsze, które pamiętam to były z bratkami :) Kurczę, jak znajdę szkło, to sobie zrobię, a co.
    1 point
  41. 1 point
  42. Nie nadążam Krzysiu za tymi Twoimi kociakami :) Wiem jedno, wszystkie miały szczęście, że spotkały Cię na swojej drodze :)
    1 point
×
×
  • Create New...