Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/29/15 in Posts
-
Wdzięczność w czystej postaci... Fenixa dla Ciebie, że dałeś mu szansę i Twoja dla niego, że dał radę! :)2 points
-
no przede wszystkim powinna to zrobić; nie zmieniam zdania, Jej podejście jest nieodpowiedzialne;2 points
-
nie wiem co napisać :( :( oby Aisza jak najdłużej nie czuła dyskomfortu !2 points
-
Dziś wieczorem przywiozłem z kliniki Fenixa :) Fenix ogólnie czuje się dobrze, ma wilczy apetyt i przybrał już na wadze 700 gram. :) Jego sierść wygląda o niebo lepiej, nie ma już żadnych pcheł i kleszczy :) Powtórne badanie kupki nie stwierdziło już żadnych larw i jaj. Powtórna morfologia wyszła lepiej :) Według Pani Doktor (było robione RTG) miał zwichnięcie kości udowej lewej, zwichnięcie biodrowo Krzyżowe i wieloodłamowe złamanie kości łonowej, do tego złamane trzy żebra :( Gdy już nieco poprawiła się morfologia Fenix miał zabieg resekcji główki kości udowej. Praktycznie cały czas leczony był na te obrzydliwe robale (aniprazol). W czasie zabiegu kości udowej była przeprowadzona też kastracja. W dalszym ciągu (przez około 2 tygodnie) mamy leczyć stan zapalny uszu (oridelmyl) Piątego czerwca Fenix będzie miał ściągnięte szwy. Pani doktor powiedziała, że Feniks w takim stanie jakim był przeżyłby góra półtora tygodnia... Był dosłownie zżerany od środka i z zewnątrz :( Dodatkowo cierpiał niewyobrażalny ból z powodu tych złamań. Ponieważ nie było dzisiaj Pana Doktora (szefa kliniki) więc Pani Doktor nie wiedziała jak te wszystkie zabiegi, badania i operacje rozliczyć. Podpytałem Panią Doktor na jaka kwotę mam się przygotować, Pani Doktor powiedziała, że o tym zadecyduje szef i na pewno będzie ulga dla Fenixa, a normalnie to wszystko kosztowałoby od 800 do 1000zł. Nogi się pode mną ugięły... W przyszłym tygodniu postaram się dowiedzieć o koszty wszystkich zabiegów i hospitalizacji. A zaraz po weekendzie biorę się za bazarek dla Fenixa.2 points
-
Oj tak, bardzo by się przydało. Sytuacja wygląda tak, że chwilowo nie ogłaszam Froda tak intensywnie, ponieważ wolałabym, żeby trafił oczywiście do jakiegoś sprawdzonego domu. Być może w najbliższych tygodniach coś się wyjaśni, jeśli Frodo zda test na koty no i w ogóle, jeśli okaże się odpowiednim psem pod względem usposobienia.... Ale na razie mało piszę, bo sama nic dokładnie nie wiem. Oczywiście gdy tylko będę wiedziała coś bliżej, to napiszę, ale na razie nie zapeszając, wolę milczeć ;)1 point
-
Rymy świetne :) choć ja bym skończyła nie zwierzakiem a bydlakiem ;)1 point
-
1 point
-
Trzymamy, żeby był najlepszy, bo do innego naszego misiaczka nie damy :)1 point
-
Melduję, że Reks po badaniu :) Wszystko dobrze, muszę go tylko obserwować nieco baczniej i przy każdej kolejnej wizycie będzie dokładnie osłuchiwany. I dzielny był :) Szczególnie przy opuszczaniu kliniki ;) Mam trawiaste zdjęcia, ale komputer przestał współpracować. A ja dzisiaj jestem mocno senna i nie chce mi się z nim walczyć. Ani go przekonywać.1 point
-
dziś poleciała moja stała deklaracja za czerwiec:)1 point
-
1 point
-
Lonia tak właśnie chodzi z nosem przy ziemi i tylko węszy czy gdzieś coś nie leży. A jak już wyczuje cokolwiek zjadliwego (jakie to są czasem obrzydlistwa nie będę pisać...) to natychmiast trzeba ja łapać, bo jest szybka, jak błyskawica i oczywiście głuchnie na amen, więc krzyki nie działają... Nigdy nie wiem, czy szuka sobie miejsca na siku, czy chciałaby niewinnie skubnąć źdźbło trawki, czy wlaśnie nosek wyczuł w trawie coś do zjedzenia. Dochodzi do tego, że miast się relaksować na spacerze, biegam za nią jak durnowata, co chwilę krzyczę i łapię ją na ręce ... :) Paranoja jakaś...1 point
-
Zapraszam na bazarek dla Ergo, link w moim podpisie.1 point
-
Ja też byłam stałym deklarowiczem,ostatnia wplata moja była w lutym a potem to już każdy widział jak wyglądało rozliczenie.zdaje sie ze kiedys nawet pisalam do dody na pw z prosba o uzupelnienie rozliczenia żeby było czytelnie,no ale....jeżeli bedzie prowadzone rozliczenie jak trzeba to bede dalej wpłacac moja deklaracje od maja.1 point
-
Stare babcie tak mają, wszystko musi być natychmiast, teraz, już ;-) No i widzę że nasze poranki są bardzo podobne, ostatni spacer mamy 22-23 a wstawanko 5-6 i zawsze jest co sprzątać ;-) a po porannym spacerze jeszcze na godzinkę oko zamknąć. Oczywiście pobudkę robi babcia Ziuta (14 lat), cóż... jak sobie pościeliłyśmy tak się wysypiamy ;-) za to otoczone psio-kocią miłością.1 point
-
Przynajmniej nowy skarbnik mógłby podac konto i zacząc zbierac biezące deklaracje . Chyba prędzej czy pózniej Doda będzie musiała sie rozliczyc. A tak sytuacja tylko sie pogłębia.1 point
-
u nas pomału, albo szybko... sama już nie wiem - ostatnio chodzę po ścianach Fantusia (Sisi) z Radys od wczoraj jest w nowym domku - przedwczoraj miała sterylkę :)1 point
-
1 point
-
Chaps idzie do domu. Lenka się zadomowiła i rozrabia jak zając w kapuście. Zapadla decyzja o szukaniu innego domu dla Astora. Marzę o tym, by znalazł się ds z dobrym, troskliwym człowiekiem.1 point
-
zaglądam z rana :) dobrego dnia Misi i cioteczkom życzę :)1 point
-
Oj,Frodo,Frodo,czas już ci najwyższy do domu zmykac1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Zaglądam często,ale sie nie odzywam wg zasady że mowa jest srebrem a milczenie złotem1 point
-
no ale tych dyszek jest troszkę i każdy jak jej wpłacił, to musi oddać to co zebrała, nie widzę innej możliwości!1 point
-
na fb też miała posty opublikowane w maju! I to ja do niej napisałam właśnie na fb.. dziwne, że przeczytać umiała ale odpisać już nie? co do deklaracji, to moja akurat jest skromna, bo tylko 10 zł, ale wpłacałam też za maj..1 point
-
Można sprawdzić....wchodziła ostatnio 18 maja bodajże o godz. 14.01 :)1 point
-
Co do lekow zwiazanych z przelatujacymi kotami tez takowe miewam /tzn. leki/. Czasami jemy na stojaco, bo jeden kot z drugim kotem szykuja sie do skoku na talerz. Rzeczywiscie tez od czasu do czasu nie czuje sie bezpiecznie w towarzystwie moich kotow. Do szalu doprowadza mnie tez fakt, ze chce sobie spokojnie zjesc, jak czlowiek, przy stole. A tu nagle pod nogami pojawiaja sie dwa koty, na stole jakis jeden kot, ktos mnie tyrpie od tylu lapa... no i jesc mi sie odechciewa... I rym moj grafomanski na temat kotow: Kotolot - to taki kot co to lata, jak czlowiek sobie jedzenie naklada... Moze latac po scianie, jak rowniez po stole. Moze latac po meblach jak i po rosole... Nerwica zoladkowa, jest na bank - pewniakiem. Nie wygrasz z kotolotem zlosliwym zwierzakiem. I jeszcze fraszka: Kazdy, kto ma kotolota moze sie nabawic wrzoda. Hej ! albo wrzodow, gdy masz wiecej kotolotow.1 point
-
Kasiu sciskam sciskam zakonczony bazarusio dla Frodziaczkapieniazki 45zl23gr http://www.dogomania.com/forum/topic/146868-rozliczamysrebrne-cudne-kolczyki-perfumydezodorroksiazkislodycze-dla-krabcia-frodzia-od-kasi-i-maksia-od-cioci-tambdo-23-maja-g2200/ slac na Twoje konto , to co zwykle? pozdrawiam ogromnie1 point
-
Niko bez kagańca w stadzie (nawet znacznie mniejszym) to byłby balsam. A w stadzie ludzkim to w ogóle :) czysta, organiczna przyjemność.1 point
-
Faustus jak nie ma się merytorycznych argumentów to najlepiej się przyczepić, prawda? Oczywiście możesz się upierać, że tak bo tak ale oficjalne stanowisko nauki na ten temat jest inne. Ja nie wątpię, że TD w dużym stopniu działa ale to metoda sprzed 20 lat i niewiele ma wspólnego z nowoczesnym szkoleniem psów. TD daje psom zasady i to jest jej jedyny atut i tylko dlatego niektóre metody działają. Ciekawe co zrobisz jak trafisz na psa który sobie nie pozwoli na przyciskanie do ziemi a który będzie silniejszy fizycznie? Nie oczekuję odpowiedzi na to pytanie. Ps nie jesteś wilkiem :D Twój pies też nie.1 point
-
Marta_Ares, cudownie mu w tym kolorze :) I najlepszego :) dcz, nie za wysoko te szele?1 point
-
Suka nie musi prowadzić szczenięcia na smyczy - samo podąża za nią. To, które tego nie potrafi lub będzie zbyt samodzielne, zginie i tyle. Więc podążanie za dorosłym osobnikiem jest zachowaniem naturalnym dla szczeniaka, a smycz to nasz dodatek zabezpieczający. Pies potrafi usiąść bez żadnej nauki - naszą rolą jest nazwać i wyróżnić to zachowanie, ewentualnie dla przyspieszenia skojarzenia hasła z czynnością prowokować je. Psy żyjąc w ludzkim środowisku muszą uczyć się wielu zachowań koniecznych wśród ludzi, ale nadal uczą się w sposob dostepny dla zwierząt. Izolacja nie uczy zachowania, które powinno zastapić to niepożądane w jednej konkretnej sytuacji.1 point
-
Żaden szczeniak nie próbuje dominować swojego ojca czy matki. Każdy może być skarcony przez matkę - nawet tylko spojrzeniem, ale na pewno nie izolacją. Jakoś nie słyszałam dotąd, aby suka-matka brała szczeniaka w zęby i wynosiła do drugiej nory za karę. Albo potrafimy być zastępczym rodzicem dla szczeniaka, albo będzie nas traktować tak, jak traktowałby braciszka miotowego - czyli zębami. Ile miesięcy liczy sobie ten szczeniak? Jakim cudem szczenię może strasznie ciagnąć człowieka? Chyba nie waży trzydziestu kilogramów? Dlaczego na każdym spacerze nie uczysz go zainteresowania sobą, tym, co robisz, nie proponujesz choćby polowania na zabawkę? Gdzie mieszkasz? Chyba najwyższy czas na jedno spotkanie z kimś, kto pokaże, jak opanować i uczyć szczenię.1 point
-
Po żadnym pozorem nie przyciskaj szczeniaka do ziemi bo skończy się to tym, że zacznie się Ciebie bać i straci resztki zaufania jakim Cie darzy. Jakiś czas temu miałam na tymczasie wybitnie upartego szczeniaka i u nas poskutkowało odwracanie uwagi. Odpychanie od źródła uporu (zwykle była to doniczka) powodowało agresję (u 2 miesieęcznego psa!!!) więc proponowałam psu zamiast niepożądanego zachowania coś innego. Trzeba tylko pamiętać żeby być o jeden raz bardziej upartym od psa. Jeśli on próbuje 100razy to my musimy skutecznie zadziałać 101 razy. Mogłabym też zaproponować izolowanie ale trzeba pamiętać, że jak młody się wkurzy i zacznie się drzeć to nie można mu ulec i trzeba czekać aż się uspokoi. Wyrobienie sobie posłuszeństwa na dworze wymaga czasu i ćwiczeń, nie przychodzi od razu. Trzeba być bardzo konsekwentnym. Moja suka najbardziej ciągnie na smyczy jak ma niezaspokojone potrzeby oraz jak jest pobudzona. Dobry pies to zmęczony pies. Linka, treningi na dworze, zabawa, posłuszeństwo, dużo ruchu. Do tego samokontrola i będzie spoko. Teoria dominacji opiera się na starym założeniu, że w wilczej sforze para alfa utrzymuje porządek za pomocą zastraszania pozostałych członków stada. No ale nauka idzie do przodu i dzięki bezpośrednim obserwacjom David Mech (jeden z największych specjalistów od zachowań wilków na świecie) odkrył, że w watahach para alfa jest parą alfa nie dlatego, że jest silniejsza tylko dlatego że jest parą rodzicielską a młode zostają z nią bo to im się opłaca. Kiedy są gotowe same odchodzą. Mech nigdy nie zaobserwował walki o władzę w sforze wilków. Wcześniejsze badania bezpośrednie dotyczyły ekstremalnych zachowań w niewoli u zwierząt które nie były spokrewnione i które przede wszystkim były narażone na skrajny stres spowodowany obecnością człowieka. A człowiek moi drodzy przez setki lat prześladuje wilki żyjące na wolności i dzięki temu strachowi mogą one nadal istnieć jako gatunek. Do czego prowadzi skrajny stres? Do agresji i walki o zasoby. Nie można odnosić się do zachowania psów bazując na badaniach dotyczących innego gatunku. Wilk nie jest psem, psy nie są wilkami. Żeby dobrze szkolić psy trzeba się skupić na badaniach nad psami :P nie wiem skąd to uparte odnoszenie się do innego gatunku, któty ciężko jest badać bo żyje on na wolności. Psy mamy moi drodzy pod nosem, ilu z nas widziało dzikie wilki na żywo? Oczywiście niektóre zasady teorii dominacji mają dobre skutki np dawanie psu zasad i trzymanie się ich. Inne moją być opłakane w skutkach jak np przyciskanie do ziemi.1 point
-
przecież żyjemy w XXI w i jesteśmy dorośli, i nie wierzę, że przez ostatnie 2 miesiące doda nie miała dostępu do netu; szczerze, ja bym chyba uschła z braku informacji, a uzależniona od internetu nie jestem; tak jak zachowuje się doda, to jest zachowanie nieodpowiedzialne i nie poważne oraz pokazuje brak poszanowania dla deklarowiczów, a przede wszystkim dla psiaków;1 point
-
1 point
-
ciotka mam takie samo poruwnanie przy Kili swojej jak ty przy Abby hahha a :D cudnie ci corcia z kroszynki malej wyrosła ile ma w kłebie wysokosci i waga ??? a i z tymi kamieniami Abby bym nie dawała bo nie bedzie miała zębów jak moja Kala starte do dziąseł1 point
-
Milka z nowym kolegą; wygląda na to, że niedobrzyca najlepiej funkcjonuje z większymi psami :) czuje trochę respekt i krzywdy takiemu nie zrobi :)1 point
-
Ja też bardzo, bardzo mocno zaciskam kciuki za Rokiego! A przy okazji mam ogromną prośbę do Grażynki, bywającej w schronisku :) . Grażynko kochana na stronie tyskiego schroniska znalazłam taką największą psią bidę z wszystkich psich bid http://schronisko.tychy.pl/wyswietl,adopcja,szczegoly,102.html Mogłabyś mu zrobić jakieś fotki? On ma na stronie tylko jedno zdjęcie, w dodatku niezbyt fajne. Mogłabyś się o nim coś więcej dowiedzieć? Chciałabym mu zrobić jakieś ogłoszenia, dać szansę... On ma prawie 16 lat, prawie 8 siedzi w schronie. Tak bardzo mi go szkoda... Pomożesz mnie i jemu??? Bardzo proszę :) ,1 point
-
otóż to. to nie jest łatwe absolutnie. ważne, jeśli rodzina przynajmniej nie przeszkadza, nie strzela focha, że po co to wszystko itd. mogą nie szaleć, ale wspierają. to jest zawsze łatwiej.1 point
-
ja miałam szczeniaka który jak już sikał w domu to tylko na dywan lub inne miejsca i dokładnie w tych miejscach kładłam mate nawet cały dywan byłw matach potem mat było coraz mniej aż w końcu załapał o co chodzi1 point
-
III. Alfa Czarna sunia lat 7+. Podopieczna FRD. Adoptowana 8 lutego 2014 r. Uwielbia jeść i mordować pluszaki. Większość życia spędziła w garażu (...) Teraz jest największym skarbem swoich opiekunów.1 point