Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/30/15 in all areas
-
Dziękujemy Wszystkim, którzy za zaproszeniem odwiedzają wątek Tyczuni. Dla ułatwienia zapoznania się z historią choroby Tyczuni „Ropomacicze” str. 39 – karta choroby wątek 770. Kwota za wizytę lekarską, diagnozę, operację i pobyt Tyczuni w klinice po operacji to 866zł – dług, który musimy zwrócić. Na bieżąco oprócz pobytu Tyczuni w hoteliku opłacamy wizyty u okulisty i za kropelki do oczu.2 points
-
Po 10-tym coś dorzucę na weta. Niedużo. Ale jakiś grosik.2 points
-
Usiata, czy ja już Ci mówiłam, że Cie kofam ???2 points
-
Z ogłoszeń psów bezdomnych znajduję takie koleżanki :) Ola K. na która mogę liczyć ZAWSZE i od LAT była jedyną osobą, która kiedyś przed laty zadzwoniła na mój numer przy ogłoszeniu Timby - chorej na raka weteranki z krakowskiego schroniska. Adoptowała ją od razu i bez żadnego wahania na ostatnie tygodnie życia. Nie zliczę psów,w fatalnym stanie, którym potem pomogła adoptując je, a zjeździła ze mną pół Polski jeżdżąc na adopcje. Takich cudownych osób jest bardzo mało. Ja Olę tak uwielbiam, że dałam mojej córce na drugie imię Aleksandra, bo bardzo bym chciała, by była podobna do Oli.:)1 point
-
Drogie Panie, dlaczego dajecie się sprowokować? Na ulubionym wątku tej kobiety wiało już nudą, więc chwyciła miotłę i przyleciała porozrzucać trochę nawozu na wątku Mufinki, a przy okazji powęszyć, czy nie uda się znaleźć jakiś pretekst, żeby kogoś postawić w stan oskarżenia.Pewnie ubolewa, że Mufka nie jest w atakowanym hotelu; wtedy dopiero byłaby jazda Zabawne jest, że owa kobieta w realu,występując pod swoim nazwiskiem bardzo stara się pokazać, że kultura wypowiedzi nie jest jej obca, a ryjąc na wątkach rozwija cały wachlarz chamstwa. To chyba trochę jak dr Jekyll i mr Hyde.1 point
-
Miał ktoś styczność z trixie experience? Jak leżą na psie? Na zdjęciu fajnie wyglądają, na takie mięciutkie :D Głównie chodzi mi o te szelki. I jeszcze pytanie do tych co lubią łączyć kolory. Chcę zamówić psu obrożę haftowaną podszytą neoprenem, i nie mogę zdecydować się na kolorystykę. Doradzi ktoś coś dla szarego psa? :P1 point
-
Po weekendzie przeleję deklarację.1 point
-
Ja mam kilka rzeczy na bazarek jakby ktos robił. Probowalam teraz zrobic bazarek ale pisze z komorki bo mam zepsutego kompa, i mnie wyrzucilo.1 point
-
Dobry wieczór Topi, czy chcesz wspomóc Mufinkę, że zawitałaś na Jej wątek? napisz, czym możesz tego dokonać - bazarek? ogłoszenia? deklaracja? czy tylko podrzucanie w Tobie właściwym stylu? p.s. gdzieś tam, coś tam, pisałaś o chamstwie, bezczelności i braku poziomu dyskusji więc czemu wątek całkiem niewinnej suni próbujesz zniszczyć, choć nawet cienia pretekstu nie masz, by tutaj być oprócz mojej obecności na nim? wiesz Topi, też mogę zajrzeć tu i ówdzie na wątki, z sensowniejszymi niz Twoje tekstami ...1 point
-
Dzwoniłam parę dni temu do Milo, chłopak ma się świetnie! Został adoptowany z jeszcze jedną suczką z naszego schroniska, z tego co zrozumiałam miała na imię Ada (?), ale niestety ja takiego psiaka nie kojarzę... Wracając do tematu Milo jest super grzecznym psiakiem! Sąsiedzi, i właściciela również, od razu się w nim zakochali, jest grzeczny, nie ma z nim żadnego problemu, niestety Ada czasami jak psiaki zostają same to lubi sobie poszczekać i tym samym troszkę nakręca Milo. No i Adzia ma problemu z tym, że jest uciekinierką, dlatego trzeba ją mieć stale na oku. Psiaki między sobą dogadują się bezproblemowo, lubią się ze sobą bawić i nie ma żadnych zgrzytów :) Milo podobno jest uczulony na kurczaka, o czym dowiedziałam się dopiero po adopcji...ale ostatnio coś tam podjadł, ale nic mu nie było. W domu jest również stadko kotów, ale psiaki powoli oswajają się z ich towarzystwem. Ogólnie Pani była bardzo miła i rozgadana i zaprasza serdecznie do siebie na wizytę :)1 point
-
O Matko... Współczuję z całego serca. U mnie na szczęście takie rzeczy się raczej nie zdarzają (a jeśli już coś, to nie na taką skalę). Za to ostatnio zdarzyło mi się, że wróciłam do domu, otworzyłam drzwi i zdębiałam bo w progu powitał mnie... biało-zielony buldożek. Okazało się, że któraś z panienek postanowiła zrealizować swoje zapędy artystyczne i w tym celu zdjęła z półki pudełko farb temperowych a Figusia, wykazując się niebywałą precyzją, rozgryzła tubki z wszystkimi (bodajże trzema) odcieniami zieleni :P1 point
-
Zapraszam na malutki bazarek dla Ergo.Link w moim podpisie.1 point
-
mnie też... wezmę jednego biedulka, już rozmawiałysmy z Sunia (chyba Hadesika)1 point
-
Od dluzszego czasu podczytuje watek....... jesli pozwolicie wprosze sie do jawnego czytania i pisania....... Takze mam Czarne Cudo czyli czarnego labusia, ktory ostatnio niestety musial przejsc zabieg TTA Rapid poniewaz zerwal wiazadlo krzyzowe w prawej tylnej lapie. Dana.....jesli pozwolisz bede Cie zanudzac sprawami labiszonkow.1 point
-
Coś co sie nadaje "tylko" do polowań jest raczej podpsem niz nad psem. Nadpies moze wszystko, podpies do jednej jedynej rzeczy sie nadaje. Na szczescie ani nadpies ani podpies zbyt czesto w przyrodzie nie wystepuja.1 point
-
odnośnie Hery to sprawa się wyjaśnia - do właścicielki zadzwonił rolnik, że znalazł Herę we wnykach - za głowę była zaczepiona, odplątał ją i wziął sobie bo ładna - do kojca, jak wypuścił na podwórku to mu dała dyla przez płot i mądra psinka wróciła do domu... z jednej strony uratował jej życie, a z drugiej ja od razu mam w głowie, że to mogły być jego wnyki i sprawdzał co tam upolował... ech ludzie ludzie... Oni oplakatowali caluśką okolicę, opiekunka Hery jest lekarką więc w okolicy osobą znaną powszechnie, teraz ukazało się ogłoszenie w jakiejś lokalnej prasie - no najważniejsze, że wróciła1 point
-
1 point
-
Tak spytam - jak z wpłatami-ma na bieżący miesiąc?Bo obu psom b.chcę pomóc tj. Frodziowi i Agatowi(ten ma długi),ale najpierw jak wygląda sytuacja Frodzika?Ja wiem,że jest rozliczenie na I stronie,ale ja bardzo proszę łopatologicznie... Ela1 point
-
Kesja znalazłam jeszcze coś takiego u Pako-dog :D Wybaczcie za rozmiar, ale brałam z Facebooka. Na ich stronie pisze, że będą dostępne już niedługo :P1 point
-
Bardzo mi przykro. Śpij Aniołku w tym lepszym świecie. Niestety, z p-p trudno wygrać. Trzymaj się Krzysiu.1 point
-
Zanim będzie bazarek dla Ergo, zapraszam na miau http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=20&t=168668&p=11080469#p11080469, jest tam też bardzo duże legowisko dla psa.1 point
-
Hej, hej! Pozdrawiamy ze Szkocji... Aramisek jest juz z nami ROK :) jak wrocimy, to wrzucimy nowe fotki.1 point
-
Byłam w trakcie pisania, jak zapytałaś. ;)1 point
-
Tym bardziej ze dotyczy starego psa, bezpanskiego, uratowanego z lancucha..... Nie rozumiem niektorych wetow, sorry :( Wiem ile taki zabieg moze kosztowac, a 865 zl to jest zwykle zdzierstwo ! Dziwie sie ze nie ujeli w kosztach jeszcze sterylnego naparstka do szycia szwow....1 point
-
1 point
-
Ignorowanie przy powitaniu zrywa kontakt emocjonalny człowieka z psem - łatwo wyobrazić sobie, że ktoś nam najbliższy wyjechał na miesiąc, wraca, staje w drzwiach, patrzy na nas obojętnie i odwraca się tyłem - miło, prawda? Psy nie są pozbawione emocji podobnych naszym. Ignorowanie przy powitaniu dla szczeniaka jest sygnałem "nie dostaniesz dziś jeść", na dorosłego psa może działać jak sygnał odcięcia, jak ostrzeżenie - "jeśli odejdziesz, to cię nie ugryzę". Można bardzo łatwo nauczyć psa, zeby nie skakał przy powitaniu, ale ignorowanie przy powitaniu to gorzej niż błąd. Niemal każdy poradnik w pierwszej chwili działa - jeśli poprzednio nie robiło się z psem nic albo prawie nic albo wymagało rozumienia ludzkich słów na dzień dobry. Kwestia, jak działa na dłuższy dystans.1 point
-
Dziękuję za odwiedziny :) Przyznam szczerze, że w życiu nie byłem na miau :o Ale pomyślę ;) Na razie muszę skrobnąć jakiś skromny bazarek na kociaki...1 point
-
Już jestem. ;) Moi Drodzy, Adolfi wyszedł wczoraj z kliniki i jest już ze mną w domu :) Test na Panleukopenie wyszedł dodatni... Tak więc Adolfi mieszka w drugim pokoju, nie w tym samym co Daisy (aby się od niego nie zaraziła.) Adolfi jest bardzo osłabiony, dużo śpi, aczkolwiek czuje się już trochę lepiej. Zaczął sam już jeść i pić. Je tylko "miękkie", ze względu na ostre zapalenie dziąseł, które bardzo go bolą. Przeciwbólowo/przeciwzapalnie dostał Meloxidyl na 7dni i Enrobiflox (antybiotyk) (mam nadzieję, że nic nie pomieszałem.) Adolfi ma jakąś ropną wydzielinę w uszach, (ogólnie przez te uszka, jaki i pyszczek, cały bardzo brzydko pachnie...) tak więc uszka musi mieć czyszczone i zakrapiane Oridermylem. Jeśli wszystko będzie w porządku, to za tydzień mamy zjawić się na wizycie kontrolnej. Od soboty po południu do dziś za pobyt Adolfiego w klinice Pani Doktor nie wzięła od nas pieniążków. Bardzo, bardzo dziękuję Pani Doktor. :wub: Morfologia P.S. W tym tygodniu, (tylko jeszcze dokładnie nie wiem kiedy) Planuję również zawieźć do Pani doktor Daisy. W prawdzie Daisy czuje się wyśmienicie, ale dla pewności chciałbym zrobić jej badania i jeżeli będzie taka możliwość zaszczepić.1 point
-
znaleźliśmy malutką plazyczkę:) [URL=http://s1020.photobucket.com/user/Saththa/media/2015/04-2015/2015-04-27%2018.05.48%20Kopiowanie_zpscs8kxez6.jpg.html][/URL] stojąc po środku "na drodze" z lewej woda;) [URL=http://s1020.photobucket.com/user/Saththa/media/2015/04-2015/2015-04-27%2017.53.49%20Kopiowanie_zpsiwyqoqok.jpg.html][/URL] z prawej... typowy krajobraz [URL=http://s1020.photobucket.com/user/Saththa/media/2015/04-2015/2015-04-27%2018.07.36%20Kopiowanie_zpsyuxgoe4b.jpg.html][/URL] Musimy już wracać do domu? :( [URL=http://s1020.photobucket.com/user/Saththa/media/2015/04-2015/2015-04-27%2018.29.26%20Kopiowanie_zps9vyygnkp.jpg.html][/URL] Koniecz :)1 point
-
Mam wrażenie że Faustusowi nie chodziło o fizyczne rozleniwienie (w sensie: że nie chodzą czy biegają z psem). Pobyt z psem w miejscu publicznym wymusza pracę z nim, praktycznie bezustanną. Jeśli spuszczasz psa w parku (załóżmy że strzygąc oczami czy SM się nie czai), to niejako bardziej wymusza to współpracę z właścicielem, właśnie dlatego, że to miejsce wspólne, że są tam rózni inni ludzie (niekoniecznie kochający psy), inne zwierzaki, pojazdy, użytkownicy róznych urządzeń i tak dalej. Żeby pies egzystował w przestrzeni wspólnej musi być ogarnięty - odwoływalny, nie wykazujący agresji (... za dużo...) i tak dalej. To wszystko osiąga się tyrając przy tej wzajemnej relacji. Miejsce przeznaczone praktycznie tylko dla psów trochę ludzi zluzowuje - można puścić i niech się miętolą i robią co chcą, "bo psi park". Abstrahując od tego, że ktoś kto spuszcza psa tylko na ogrodzonym wybiegu naprawdę nie ma motywacji do wyrycia u zwierzątka bezbłędnego przywołania, bo w sumie po co... jakoś tam się je w końcu w ktoryś kąt zagoni, nawet jeśli nie będzie chciało przyjść. P.S. Na filmie z wybiegu same interesujące rzeczy - dla mnie najciekawsza, z socjologicznego punktu widzenia, jest ta, że cały czas słyszymy to "biegaj! biegaj!". Takie napieranie na zwierzaka że ma biegać, bo przecież jest na wybiegu więc MUSI mieć fun. Drugi film to istny cymes, bardzo wyraźnie pokazuje jak ludzie filmują różne rzeczy w ogóle nie rozumiejąc, CO mają na tym filmie. :-)1 point
-
Witam wszystkich, chyba się skończyły opowieści Olenkowe, bo piesio tak się zadomowił i przyzwyczaił do nas, że nic nowego się już nie dzieje i nie ma co opowiadać. Natomiast przed chwilą Oli miał zabieg czyszczenia ząbków, doktor dzwonił, że wszystko przebiegło w porządku, ale musiał mieć usunięte 3 ząbki, więc będzie szczerbatek :) (ale nie były funkcjonalne, więc ich brak nie będzie mu przeszkadzał w konsumpcji). Najważniejsze, że już nic go nie będzie bolało :) I jeszcze jedna super hiper wiadomość!!! Oli nie ma 16 lat!!!! Moi doktorzy powiedzieli, że ma 10-12, choć bardzo trudno jest to określić, bo ma wadę zgryzu, nie mniej jednak jego super stan wszystkich ząbków, sierści, maluteńkiej siwizny tylko na pyszczku oraz aktywność fizyczna absolutnie nie wskazuje na ten wiek :) Pozdrawiamy!1 point
-
Tak pozytywne fluidy płyną z tego wątku ,ze jeszcze cos opowiem Taka historia Około półtora miesiąca temu zadzwoniła do mnie koleżanka że na działkach ktoś wyrzucił szczeniaka,zawiozła go do weta,ten powiedział że psiak ma około pół roku,jest zapchlony,nie dożywiony i na pewno zarobaczony.No to kupiła mu krople na pchły ,tabletkę na robale,puszkę karmy,ale ona nie chce mieć psa,mam COŚ zrobić. Powiedziałam jej twardo - to go zawieź do schronu. -No nie,taki mały do schronu,mam jej obiecać że będę mu szukać domu.Obiecałam,co mi tam. Aha,no pies będzie w przedpokoju,bo ona nie lubi żeby plątał się po całym mieszkaniu. Dzisiaj przejeżdżałam koło niej,to wpadłam. I to zobaczyłam Na moje pytanie - jak to ? Pies na stole ? Usłyszałam - to mój pies i nie będziesz mu wybierać gdzie może wchodzić I z tym optymistycznym akcentem mówię dobranoc po nerwowym dniu1 point
-
Cholerka,chyba źle to napisałam.Makila jest wspaniałą osobą i ma ogromne serce dla psiaków,ale nawet nie śmiałabym się do niej zwrócić,kiedy tyle zła spotkało ją na dogomanii1 point
-
No i oczywiście powinno sie obowiązkowo przeczytac wszystkie książki Zofii Mrzewińskiej!1 point