Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/14/15 in all areas
-
koleżanki i koledzy są ok, Muffinka nie ma na razie żadnego ulubionego kolegi ale nie jest też konfliktową psinką (choć z tym to różnie bywa po jakimś czasie)2 points
-
byIyśmy na badaniach, Muffinka została ostatecznie oceniona podobnie jak wcześniej na max 8-9 lat, serduszko ładnie bije, nereczki w normie, trzustka w normie, krew w normie - tylko jeden wskaźnik wątrobowy minimalnie podniesiony do kontroli za jakis czas ale to nic niepokojacego nawet może byc po robakach. Żaden organ w brzuszku nie jest powiększony. To na oczku to nawet może być blizna po drapnięciu łapką bo linia powieki dolnej jest wyraźnie przerwana i na dwóch jej końcach są zgrubienia, po prostu tkanka bliznowata, pani Wet nic by tam na razie nie operowała, ew gdyby któraś z tych zgrubiałych częsci zaczęla rosnac. Kamień na ząbkach jest trochę, do usuniecia. Czyli summa summarum Muffinka to w pełni adopcyjna, fajna zdrowa dziewuszka w kwiecie wieku, grzeczna, nie siusia w domu, pięknie chodzi na smyczy, miła, bez cienia agresji, nie narzucajaca się, odrobinę niesmiała na poczatku w kontakcie, troszke duzo szczekała ale u nas pierwsze dwa dni miała kłopot z jedzonkiem, ewidentnie była przyzwyczajona że jedzenie stoi i mozna zawsze do niego podejść, a u nas dzielimy psinki, rozdajemy miseczki, psinki jedza i zbieramy miseczki bo w dużym stadku jedzonko nie postoi na podłodze, silniejsze i bardziej łakome psinki by wszystko zjadły a słabsze nic by nie dostały, dlatego rozdzielamy się i każdy dostaje swoją porcyjke. Muffinka na początku zjadła kilka kęsków resztę zostawiła i za 10 minut była już głodna. I ciągle sczekała żeby dać jej jedzonko. Ale wczoraj i dzisiaj juz załapała i zjada swoje jedzonko w całości..i przy okazji też mniej szczeka.2 points
-
1 point
-
Dla tych co nie zaglądają na FB ;) W sobotę pojechałyśmy na zawody!!!! Jednak Emotikon smile Udało się bo nas dobrzy ludzie zagarnęli, a do ostatniego momentu łamałam się czy jechać z Krakuchą... bez Żubcia niestety, bo się podziębił w święta. Dogtrekking w Lublińcu. Trasa MID- tym razem ciutkę dłuższa, bo 28 km. Za to idealny teren, płasko, raczej sucho, piasek twardy, a nie kopny, śniegu brak, temperatura idealna... Udało nam się wyjątkowo nie spóźnić na start Emotikon tongue co organizatorzy przyjęli z niedowierzaniem i chyba w ramach nagrody (albo mając w planach wredny rechot) założyli mi (i 9 innym "ofiarom") GPS, przez co wszyscy siedzący sobie wygodnie przed komputerami mogli nas śledzić na bieżąco.... W związku z tym wszystkim postanowiłyśmy zrobić "orgom" następną niespodziankę i nie tylko udało nam się nie zgubić ani razu, ale i osiągnąć zupełnie przyzwoity czas i wynik Emotikon tongue Mimo wyjątkowo efektownych pęcherzy jakie sobie wyhodowałam (moje ukochane butki Wolfskina poległy definitywnie, a obecnie posiadane trepki najwyraźniej wolą wycieczki na krótsze dystanse...). I tym sposobem zajęłyśmy 9 miejsce w klasie MID kobiety, z czasem 5:46:48 Emotikon smile Mam nadzieję że to stała tendencja, chociaż oczywiście w górach jest zdecydowanie ciężej, i że nie powtórzymy ubiegłorocznych wyników (uparcie byłyśmy ciągle ostatnie Emotikon wink ) . P.S. Kra zachwycona, najbardziej podobał jej się chwiejny mostek, potem próbowała rozjechać biedną, wygrzewającą się żmiję, a na koniec bezbłędnie poleciała do namiotu Fitmina Emotikon tongue1 point
-
1 point
-
Iza, ja pokryję koszty Małej w maju, czyli od przyjazdu do Makili1 point
-
1 point
-
Aport jest czynnością samonagradzającą, jeśli pies sam wybiera, co chce chwytać, nosić i nie oddawać, jeśli rozważamy aport jako funkcję noszenia zdobyczy. Może być imperatywem, z oddawaniem, gdy w gnieździe są szczeniaki czy karmiąca suka. Aport może być nagrodą i motywacją pod warunkiem, że to człowiek decyduje o możliwości i sposobie aportowania i nagradza oddanie aportu możliwością zagryzania zdobyczy zastępczej lub następnym polowaniem. Niekoniecznie za każdym razem - reguła Premacka się kłania. Pomagałam kiedyś w układaniu szorstkiego wyżła niemieckiego - aportowanie było dla niego nagrodą, pies był najpierw wicemistrzem Polski w posłuszeństwie, gwiazdą pokazów szkolenia, najpierw pracował na śladzie człowieka zaliczając z doskonałym wynikiem egzaminy psa tropiącego, a potem wygrał krajowe zawody psów myśliwskich. I potem już przede wszystkim polował - do końca życia.1 point
-
dziecko oddała, psa foci w domu i dodaje tło pola to i czas na epopeje ma.... :P1 point
-
Dziękuję :) Ja tu cały czas jestem i podczytuję...Także na evencie Niko na fb ;) Jakoś nie miałem nic ciekawego do dodania stąd może cisza z mojej strony ;)1 point
-
Ukradłam z bazarku kilka zdjęć i wkleiłam na FB,niech się skuszą Mam mieszane uczucia odnosnie dwóch wydarzeń dla tego samego psa i dwóch różnych kont do zbierania kasy. FB, niestety,to bagienko i może się zacząć zadyma . Oby nie !1 point
-
Demonizowanie rasy na zazwyczaj na celu podniesie poczucia własnej wartości: " TAKIEGO mam psa i sobie z nim radzę". Każda ras ama swoją specyfikę, chyba po to powstały rasy.1 point
-
Chyba są dwa wydarzenia na FB w takim razie. Odczuwam nadmiar. Można by przekierować ludzi na jedno wydarzenie bo trochę zamęt się robi :) Zamieściłam informacje, iż wydarzenie jedno już istnieje ;)1 point
-
[URL=http://www.tinypic.pl/074c1l7nomju][/URL] [URL=http://www.tinypic.pl/228d9kpp8ptj][/URL] [URL=http://www.tinypic.pl/o66i8kk1e0mq][/URL] [URL=http://www.tinypic.pl/f7m4ldz28gup][/URL]1 point
-
Myślę, ze po takim czasie zauważyłaby objawy bólowe, ucho jest silnie unerwione i niewielkie stany zapalne i występowanie pasożytów, od razu rzucają się w oczy. Podobnie zachowania psa mogą występować także w fazie aury przed padaczką, a czasami atak petit mal jest niemal niezauwazalny, pies po prostu na chwilę zatrzymuje się i nagle jakby się obudził rusza dalej. Mogą to także być początki jakiegoś nowotworu, rozwijającego się w mózgu. Przyczyn chorobowych może byc wiele, ale i tak nie zdiagnozujemy ich przez internet. Na razie potraktujmy to jako ostry przypadek lęku separacyjnego i fobię przed pomieszczeniami. chounapa napisz z jakiego jesteś miasta, może ktoś poleci dobrego weta, bo trzeba i tak przed behawiorystą wykluczyć zmiany chorobowe u psa.1 point
-
My również pozdrawiamy z psią zgrają :)1 point
-
1 point
-
Haniu, Maksio musi dostawać renala , dzięki tej karmie wyniki jego nerek się poprawiły a były złe , dlatego musimy zostać przy diecie niskobiałkowej , myślę , że skoro obecna mu smakuje to warto zakupić taką samą, proponuję dodatkowo kupić trochę mokrej karmy tego rodzaju :) buziaczki przesyłam Maksikowi Maksio ma puszczone ogłoszenia przez P.Irenkę, podany jest mój nr telefonu, zobaczymy czy się ktoś odezwie1 point
-
Wydaje mi się, że w przypadku, gdy pies już goni zwierzynę, a nie wolno mu tego robić, użycie OE ma obrzydzić pościg nie obrzydzając właściciela; przerwać trans pościgu. Pies w stanie skrajnego przerażenia nie może niczego się uczyć i tak samo nie może się uczyć w stanie skrajnego pobudzenia pościgiem. Człowiek też tego nie potrafi. A więc uczenie powrotu, stopniując utrudnienia, i bezwzględnie konieczne obrzydzanie i skuteczne przerwanie pościgu, skoro uczenie powrotu nie weszło na ten etap. Jeśli w trakcie uczenia powrotu na głos czy gwizdek pies będzie miał możliwość kolejnej, nie przerwanej w jakikolwiek sposób pogoni, nie nauczy się niczego.1 point
-
A jak mój Waldinek też jest pierdołką i jest łagodniusi i lubi ludzi i chce się bawić i jest słodziutki i nikt nie ma prawa cokolwiek mu zrobić i nie umie gryźć ząbkami ... ale ma 25kg to też mogę nie mieć z tych samych względów kagańczyka? Bo ja też nie mogę dobrać na pyszczek i nie chcę pieska męczyć. A jeżdzę rzadziej niż wy! To ja Waldinkowi też nie będę wciskać bo nie chcę być nadgorliwa, nie chcę żeby własciciele mniejszych psów czuli się pokrzywdzeni że nie ma kagańczyków na ich pieski... A jakby coś się stało to powiem " bez przesady, nigdy nie będzie do końca sprawiedliwie, takie życie" :):) Serio dziwicie się potem że ktoś jest cięty na małe pieski?1 point
-
1 point
-
W sobotę Megi i Szelmie towarzyszyli Siwek i Misia. Poszliśmy nad staw. Dziewczyny zaciekawiły się pełzającymi żabami i chciały się chyba nimi pobawić. Megi ochłodziła się również w wodzie. Szelma nie chciała za bardzo tykać wody. Miałam również tego dnia 2 telefony, jeden od kobiety, która nie sprecyzowała czy decyduje się na przyjechanie, czy nie, a drugi tel. równeiż od kobiety , która z chęcią chce przyjechać w czwartek by zobaczyć Szelmę.1 point
-
ależ ja uwielbiam czytać posty Pana, Panie Romanie, nawet te smutne powodują, że psiak nie jest zapomniany i ma swoje miejsce choćby witrualnie1 point
-
Dostałam z ds fotki Olafka To ten malutki szczeniaczek , który był zabrany ze schronu do Anety a drugi większy został w schronisku bo był zarezerwowany i nie przeżył :( Olafek wyrósł na małe cudo i ma się świetnie. Elik wstawi fotki bo ja nie umiem:)1 point
-
Pobudzenie jest ok ale jak pies jest zbytnio pobudzony to praca jest czasami nawet niemozliwa. Jak by pies na mnie skakal to poprostu wysunelabym do przodu kolano i powiedziala np "nie wolno"1 point
-
1 point
-
:) O czym piszecie ? Nie ma firmy Petsupport !!! To pseudo-ubezpieczenie oferował Lynx Sp z o.o. dla jakieś firmy z Malty :) (tak jest w regulaminie ubezpieczenia) Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) wpisała na listę ostrzeżeń publicznych nowy podmiot: LYNX Sp. z o. o.z Warszawy, podał urząd. (http://www.pb.pl/4045725,94349,knf-wpisala-na-liste-ostrzezen-publicznych-lynx-sp.-z-o.-o.) Strona do listy KNF - http://www.knf.gov.pl/o_nas/ostrzezenia_publiczne/lista_ostrzezenia.html(pod koniec strony - trzeba czytać nagłówki - " Zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 47 i art. 48 ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym") Na tej liście jest między innymi Amber Gold. Wiarygodność reklamujących jest podobna jak tej firmy. Gorzej, że wciągnęli w to niewinnych weterynarzy :)1 point
-
Franuś radzi sobie świetnie . Jego ulubionym zajęciem są dłuuuuggiee spacery które uwielbia , słucha się i nie oddala od człowieka . Pięknie i z wielką chęcią aportuje , oczywiście zdobyczy nie oddaje. Franuś musi dać upust swojej energii , bo w przeciwnym razie sam zaczyna szukać sobie zajęcia i nie zawsze człowiek może być z tego zadowolony. Zachowuje się jak zdrowy radosny pies i biega tak szybko że niejeden pies miałby problem nadążyć za Frankiem - torpedą. Franek nienawidzi nudy.1 point
-
Robaki, zatkane gruczoly, cialo obce, uraz ogona lub okolic. Mozliwosci wiele, ale raczej kazda warto sprawdzic. Tzn zlapac psa i uwaznie obejrzec zadek, a noz widelec rozwiazanie sie znajdzie. A jak nie, odwiedIc weta.1 point
-
To może być nie tylko reakcja na zmianę właściciela ale jakieś problemy zdrowotne (neurologiczne). Radziłabym to wykluczyć, jak pies cierpi z bólu to może ugryźć nawet właściciela.Tym bardziej,że po chwili, jak piszesz przychodzi i się tuli.1 point
-
[quote name='BajkaB']Fundacja ,jak wynika z informacji,zwróciła sie do kliniki o informacje jakie leczenie Supeł miał zastosowane i na pewno je umieści.Zatem wszystko bedzie jasne i zaspokoi ciekawosc a.piurek.Zreszta bedac w stałym kontakcie z członkami Fundacji na pewno pierwsza bedziesz wiedziałą o treści odpowiedzi. Ja ze swej strony pisałam na bieżaco o kazdej wizycie i stanie zdrowia Supła Co do innych spraw pomiedzy mna a Panią Prezes istnieje bardzo bogata korespondencja mailowa i większośc rzeczy zostałą ustalona i wyjaśniona.Proponuje zapytac,Jeśli. Prezes uzna za stosowne na pewno umieści te informacje [B]Supeł nie jest do adopcji[/B]. Majętni znajomi musza poszukac gdzie indziej.Supełek potrzebuje serca,ciepła i czasu,a to na ogól z majatkiem w parze nie idzie.[/QUOTE] Mam prośbę, nim napiszesz kolejny raz, ze robisz coś na bieżąco upewnij się, że rzeczywiście tak jest. Albowiem do tej pory czytałam o mnóstwie przypuszczeń (nie wiem czyich) dotyczących stanu zdrowia psa. Przypuszczeń, bo jak je nazwać skoro nie zostały potwierdzone tu przez ciebie choćby jednym badaniem. [B]Skoro Supełek nie jest do adopcji, tylko jest Twoim prywatnym psem zapytam wprost i tylko raz: dlaczego jest na dogo??? [/B] Edyto, stwierdzenie że na ogół bogactwo i serce ciepło i czas dla zwierząt nie idą w parze jest ogromnie krzywdzące. Choćby dla tych wszystkich, którzy Ciebie i psiaki wspierali przez cały czas, kiedy byłaś w potrzebie. Zadałam ci pytania nie jako wróg, ale jako darczyńca i Twój i fundacji, czemu mam nadzieję, że nie zaprzeczysz. I jako darczyńca czuję się przez Ciebie oszukana. Jeśli Byś postanowiła pójść ze mną w tej sprawie do sądu wszystkie moje dane od dawna znasz. z poważaniem Anna Piórowska1 point
-
[B]post 464 tego wątku:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/185272-Niby-ON-6-miesi%C4%99czny-powykr%C4%99cane-%C5%82apki-5-kg-%28Szansa-na-DT-POTRZEBNE-DEKLARACJE?p=14797850&viewfull=1#post14797850[/URL] [quote name='BajkaB'](...) [COLOR=Red][U][B]Otóż Supeł nigdy nie był psem Fundacji EMIR[/B][/U][/COLOR].Od początku Supeł jest moim prywatnym psem.Umowe o DT zawarłam ja jako osoba prywatna ze Schroniskiem w Rudzie Śląskiej.Pani Justyna,która założyła Supełkowi watek może to potwierdzic.Zreszta jak tylko uda mi się zeskanowac umowe to ją wkleje.(...)[/QUOTE] [B]dla utrwalenia post 467 tego wątku:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/185272-Niby-ON-6-miesi%C4%99czny-powykr%C4%99cane-%C5%82apki-5-kg-%28Szansa-na-DT-POTRZEBNE-DEKLARACJE?p=14798283&viewfull=1#post14798283[/URL] [quote name='BajkaB'][COLOR=Red][U][B]Powtarzam,ze Supełek od początku był u mnie jako osoby prywatnej w DT .[/B][/U][/COLOR] Mój prywatny adres jest jednocześnie adresem Oddziału,więc podawac go nie chciałam publicznie a jedynie na priva. [COLOR=Red][B]Co do wpłat na konto Fundacji już wyjaśniłam,ze było ono dla Supełka po prostu uzyczone ..[/B][/COLOR][/QUOTE] [B] powtórzone jest to oświadczenie na zamkniętym wątku zbiorczym sosnowieckim w poście 127[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/177316-Fundacja-quot-Emir-quot-oddzia%C5%82-w-Sosnowcu.-Do-likwidacji.?p=14798736&viewfull=1#post14798736[/URL] [quote name='BajkaB'](...) [COLOR=Red][U][B]Otóż Supeł nigdy nie był psem Fundacji EMIR.[/B][/U][/COLOR]Od początku Supeł jest moim prywatnym psem. (...) [/QUOTE] [SIZE=4][COLOR=Red][B]Dlaczego zostały wystawione faktury dla Fundacji EMIR za leczenie Supełka?[/B][/COLOR][/SIZE] [QUOTE][U][B]ROZLICZENIE SUPEŁKA,[/B][/U] który wg dokumentacji ( Książka Leczenia Psów o/Sosnowiec) w dniu 17.05.2010 został zarejestrowany jako pies fundacji "EMIR" [U]wpływy[/U] [B]14.5[/B] - 50,00 - mysza 1 [B]17.5[/B] - 50,00 - isiak 50,00 - Małgorzata K [B]18.5[/B] -100,00 - forum bassetów [B]19.5[/B]. - 50,00 - beka [B]20.5[/B] 50,00 - hebanowa 50,00 - tora&faro [B]25.5[/B] 35,00 - manilka 15,00 - Aleksander W. [B]26.5[/B] - 20,66 Marzena Z. [B]27.5 - [/B]50,00 - Maciej M. [B]31.5 [/B]- 15,00 - ajula --------------------------- [B]razem 535,66 ([/B] kwoty przekazane na konto fundacji wg wyciągów bankowych) 442,- bazarek ( kwota przekazana na prywatne konto Bajki B)- info na forum dogomania) [B]ogółem 977,66[/B] [COLOR=blue][I]kwoty przekazywane przez darczyńców na konto prywatne Bajki B są nam nieznane i w związku z tym nie uwzględnione w niniejszym rozliczeniu[/I][/COLOR][U] koszty[/U] ( wg przekazanych faktur) [SIZE=4][COLOR=Red]fra - 82 - 64,48 - odrobaczanie fra 84 - 93,00 - antybiotyk, surowica fra 87 - 89,98 - wizyta domowa fra 88 - 6,00 - odrobaczanie [/COLOR][/SIZE] -------------------------------------- [B]razem 253,46[/B] 977,660 - 253,46 ------------------ [COLOR=red][B]saldo 724,20[/B][/COLOR] [B][COLOR=red]na dzień 31.05.2010[/COLOR][/B] [B]tyle pieniędzy powinno pozostać dla Supełka na dzień zamknięcia konta oddziału. w dniu 31.05.23010 konto wykazywało debet w kwocie - 24 zł.[/B] Nie znamy wysokości kwot wpłacanych na Supełka na prywatne konto Bajki B. [B]Powyższe zestawienie dotyczy wyłącznie kwot, które wpłacone zostały na konto fundacyjne. [/B] Informuję,że zwróciliśmy się z pismem do Lecznicy, która sprawowała opiekę nad Supełkiem o przesłanie orzeczenia lekarsko-weterynaryjnego o stanie Supełka w momencie jego pierwszego badania, o podanie diagnozy, oraz o informacje o wykonanych badaniach diagnostycznych. Z przesłanych przez Bajkę B faktur wynika, że do 31. 05.2010 Supełek nie miał wykonanych żadnych badań diagnostycznych, nie postawiono żadnej diagnozy, co do jego tragicznego stanu. Faktury dotyczą standardowego odrobaczania, aplikacji surowicy oraz wizyty domowej (?) Czekamy na odpowiedź z kliniki; treść odpowiedzi oraz postawionej diagnozy zamieścimy po jej otrzymaniu. [RIGHT][I]Prezes Fundacji EMIR Krystyna Sroczyńska[/I][/RIGHT] [/QUOTE][COLOR=White]...[/COLOR]1 point
-
[QUOTE][U][B]ROZLICZENIE SUPEŁKA,[/B][/U] który wg dokumentacji ( Książka Leczenia Psów o/Sosnowiec) w dniu 17.05.2010 został zarejestrowany jako pies fundacji "EMIR" [U]wpływy[/U] [B]14.5[/B] - 50,00 - mysza 1 [B]17.5[/B] - 50,00 - isiak 50,00 - Małgorzata K [B]18.5[/B] -100,00 - forum bassetów [B]19.5[/B]. - 50,00 - beka [B]20.5[/B] 50,00 - hebanowa 50,00 - tora&faro [B]25.5[/B] 35,00 - manilka 15,00 - Aleksander W. [B]26.5[/B] - 20,66 Marzena Z. [B]27.5 - [/B]50,00 - Maciej M. [B]31.5 [/B]- 15,00 - ajula --------------------------- [B]razem 535,66 ([/B] kwoty przekazane na konto fundacji wg wyciągów bankowych) 442,- bazarek ( kwota przekazana na prywatne konto Bajki B)- info na forum dogomania) [B]ogółem 977,66[/B] [COLOR=blue][I]kwoty przekazywane przez darczyńców na konto prywatne Bajki B są nam nieznane i w związku z tym nie uwzględnione w niniejszym rozliczeniu[/I][/COLOR][U] koszty[/U] ( wg przekazanych faktur) fra - 82 - 64,48 - odrobaczanie fra 84 - 93,00 - antybiotyk, surowica fra 87 - 89,98 - wizyta domowa fra 88 - 6,00 - odrobaczanie -------------------------------------- [B]razem 253,46[/B] 977,660 - 253,46 ------------------ [COLOR=red][B]saldo 724,20[/B][/COLOR] [B][COLOR=red]na dzień 31.05.2010[/COLOR][/B] [B]tyle pieniędzy powinno pozostać dla Supełka na dzień zamknięcia konta oddziału. w dniu 31.05.23010 konto wykazywało debet w kwocie - 24 zł.[/B] Nie znamy wysokości kwot wpłacanych na Supełka na prywatne konto Bajki B. [B]Powyższe zestawienie dotyczy wyłącznie kwot, które wpłacone zostały na konto fundacyjne. [/B] Informuję,że zwróciliśmy się z pismem do Lecznicy, która sprawowała opiekę nad Supełkiem o przesłanie orzeczenia lekarsko-weterynaryjnego o stanie Supełka w momencie jego pierwszego badania, o podanie diagnozy, oraz o informacje o wykonanych badaniach diagnostycznych. Z przesłanych przez Bajkę B faktur wynika, że do 31. 05.2010 Supełek nie miał wykonanych żadnych badań diagnostycznych, nie postawiono żadnej diagnozy, co do jego tragicznego stanu. Faktury dotyczą standardowego odrobaczania, aplikacji surowicy oraz wizyty domowej (?) Czekamy na odpowiedź z kliniki; treść odpowiedzi oraz postawionej diagnozy zamieścimy po jej otrzymaniu. [RIGHT][I]Prezes Fundacji EMIR Krystyna Sroczyńska[/I][/RIGHT] [/QUOTE][COLOR=White]....................[/COLOR]1 point