Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/30/15 in all areas
-
Tak tobciu - czuje się godniej - myślę, że to odpowiednie określenie w tej sytuacji. Na pewno bardzo się cieszy. I zobacz mógł dziś do Ciebie zadzwonić. Piszesz tobciu "to dzięki Wam "(znaczy nam) a ja pomyślałam inaczej. To dzięki Rexowi, którego nie wyrzucił bo miał bardzo trudne warunki, nie skrzywdził, tylko szukał pomocy dla niego, nie dla siebie. To za sprawą Rexa dowiedziała się o Panu i Psie pewna osoba (czytaj Cudak), która nie była obojętna tylko postanowiła poszukać jakiejś pomocy dla nich. A dalej to już się samo jakoś potoczyło. Czy Pan Marian idąc wtedy do gminy mógł przewidzieć taki rozwój sytuacji. Jestem pewna, że nie. Pomoc zawsze przychodzi z najmniej oczekiwanej strony. Rany tak się cieszę, że aż się rozpisałam.3 points
-
W pełni zgadzam się z AlfaLS. Nielogiczne wydaje się wytłumaczenie, że Hałabajówka postanowiła (w ciągu chwili) zatrzymać Maksia przez to, że do samochodu nie chciał wejść. Są kagańce, środki uspokajające itd. Moim zdaniem ta decyzja zapadła już wcześniej. Tylko po co pozwoliła na ten cyrk z jazdą przez całą Polskę by wracać z niczym? Tylko pieniądze na to poszły, które mogłyby bardzo pomóc innemu zwierzakowi. Nie chodzi mi o robienie tu wojny na wątku z tego powodu bo przynajmniej zachowała się na tyle w porządku, że zostawiła go u siebie bezpłatnie. Po prostu warto zapamiętać tę lekcję na przyszłość...3 points
-
Niestety nie pierwsza to i nie ostatnia taka wyprawa do Hałabajówki... Czułam, że tak się to skończy ale miałam do końca nadzieję, że z szacunku do męża Murki Maksiu zostanie zapakowany i pojedzie... Ale co tam - to tylko czyjś czas, czyjaś kasa... Jeśli psiak, po prawie 2 latach w Fundacji, nie chce wsiaść do samochodu a dotychczasowy opiekun nie potrafi go tam wsadzić albo zachęcić do wsiadania to znaczy to, że coś jest nie tak. Nawet dzikie psiaki jakoś się wsadza do samochodu, tylko trzeba chcieć. Nie wiemy nic o tym dlaczego Maks nie pojechał ale jak dla mnie to sytuacja jest chora. Olena, na Boga, jak Ty chcesz mu szukać domu jak on nie wyjdzie z Fundacji? Będziesz na niego płaciła jeszcze przez 10 czy 15 lat? Ty jesteś solidną osobą, tylko czy to jest dobrze w tej sytuacji? Masz poczucie obowiązku bo go tam umieściłaś ale sama widzisz że albo on tam jeszcze bardziej dziczeje / bo jakoś tam dojechał/ albo ktoś robi z Ciebie wariata... Prepraszam, za te ostre słowa ale H. stanowczo przegina... Mam nadzieję, ze już nikt z dogo nie da się nabrać i żaden nowy psiak, przynajmniej z dogomanii, tam już nie trafi...3 points
-
2 points
-
Teraz to ja się poryczałam czytając jak bardzo się wszyscy cieszycie. Cieszę się razem z wami, a Olenek radośnie macha do Was ogonkiem. Oczywiście będę przysyłała kolejne wiesci Olenkowe. Pozdrawiamy :)2 points
-
W załączniku dodaję piękną opowieść od Agi o Olenku. Czytałam i ryczałam jak głupia. Olen ma wspaniałą rodzine na którą było warta czekać kilka lat w schronisku. AGA JESTEŚ WIELKA .2 points
-
VII. Largo Dog błękitny. 10.01.2015 skończył 1 rok. Podopieczny SDA. Po tragicznym szczenięctwie i okresie dorastania wypełnionym operacjami i zabiegami, pod opieką kochających ludzi wyrasta na cudownego doga.2 points
-
Prawie zarosło. Ale mężczyzną blizny dodają męskości. I od razu wyrwał laseczkę.1 point
-
jeszcze wrzucę filmik z wczoraj. etna-babcinka nadal w formie <3 https://www.youtube.com/watch?v=JbVRshGurO01 point
-
wow, ale focia... no nie da się, przejść obojętnie, bez choćby "rzucenia okiem" obok taaakiej PARY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 point
-
Czyli jednak godzina 13 ;) Fajnie, będziemy napewno :)1 point
-
Arguś ma uśmiechnięty pycholek na każdym zdjęciu..1 point
-
1 point
-
Na pewno by się przydało :) Dziękujemy bardzo :)1 point
-
Jessi już po zabiegu sterylizacji... Fakturę i dokument z opisem zabiegu ( według wzoru) odesłałam pocztą... Bardzo dziękujemy :)1 point
-
mądry śliczny maluszek jest http://images68.fotosik.pl/744/4009e7ae15dc34c6gen.jpg1 point
-
Spoko, Elusiu, my myślami i sercem jesteśmy z Wami. Napiszesz wtedy, kiedy będzie co napisać :)1 point
-
Ostatnio był chyba ogłaszany z moim tekstem... Nie wiem na kogo był kontakt, ale chyba najlepiej podawać na hotel, bo nikt nie ma lepszej wiedzy o psie niż jego opiekunowie ;) KRAB – niebanalny pies dla niebanalnych ludzi Pies. Duży. Niezgrabny. Nieatrakcyjny. Niemłody. Kaleki. To wszystko?... ALEŻ SKĄD! Krabiś to kochany, uroczy, i bardzo pozytywny psiak! Brak kawałka łapki nie przeszkadza mu w normalnym funkcjonowaniu, w bieganiu, w zabawach. Krabek to taki wielki, pluszowy miś, który lubi jak się go przytula i przytulać sam też się lubi, ale sam sobie dawkuje te przyjemności. Ma ok. 7 lat, jest nauczony czystości, chodzenia na smyczy, bez zarzutu zachowuje się w samochodzie. Jest zdrowy, zaszczepiony i wykastrowany. Lepiej by było, gdyby był jedynakiem, bo nie wszystkie psiaki toleruje. Doskonale by się odnalazł w domu z ogrodem, gdzie mógłby się wyhasać, ale ze wstępem do domu, by mógł mieć normalny kontakt z człowiekiem. Czeka na ludzi, którzy pominą pierwszy wers tego ogłoszenia i skupią się na tym, co najważniejsze! Czeka na ludzi niebanalnych, którzy patrzą sercem, bo Krabowi żadne ludzkie niedoskonałości nie przeszkadzają, więc dlaczego ludziom miałyby przeszkadzać te jego?... Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt:1 point
-
1 point
-
Trafiłam przypadkiem i nie żałuję. Bardzo się cieszę ,że Olen ma wspaniały dom i nacieszy się w nim życiem jak na psa przystało.1 point
-
Odpowiadając od końca. Tak, polskie społeczeństwo jest słabo socjalne. I to widać. Po drugie, pies warczy, odsuwa się, wszelkimi spoosbami pokazuje, że sytuacja jest dla niego dyskomfortem (łagodnie mówiąc). Koleżanka się boi. Za psem ze smakami biegać nie będziesz- i dobrze, bo to pies ma biegać za tobą, żeby na nie zapracować. Być może zrozumienie zasady współpracy psa z człowiekiem, i zmiana podejścia pomogłaby w rozwiązaniu problemu z kolczatką, być może kolczatka nie byłaby potrzebna w ogóle. W ogóle kolczatka używana jako codzienna obroża świadczy właśnie o problemach we współpracy. To, że pies siedzi i nie warczy wcale nie oznacza, że nie zaatakuje, lub ze nie ostrzega. Trzeba by określić czy jego warczenie oznacza "spadaj w podskokach, nie chce mi się z tobą gadać" czy jest próbą obrony przed zagrożeniem ( co ztego że wymyślonym przez psa, ważne jest to jak to widzi pies a nie nasze intencje). Gdybym miala coś z tym zrobić zaczelaby, od zabawy. To już pisalam. Zabawy na moich warunkach, zabawy, ktora rozwija wiezi socjalne. Jak się ten pies bawi? Bez problemów aportuje i oddaje zabawkę? Lubi się przeciągać? Kiedy człowiek puści zabawkę, która sie z psem przeciagal, pies wygrywa, to co potem robi pies? Ucieka z nią, czy podsuwa ją do dalszej zabawy? Potem w zabawę wplatalabym posluszenstwo. Zwykle podstawy, siad, waruj, do mnie, chodzenie przy nodze. Nagradzane zabawą. Na koniec treningu przegląd psa. Czyli pies lezy, najlepiej na boku, a koleżanka oglada i dotyka każda część ciała. Uszy, oczy, zęby, łapy, dokładnie palce. Brzuch, ogon. Pitem dopiero zakładanie, zdejmowanie obrozy, kolczatki, kaganca. Nauczyłabym psa przynosić smycz, obroże i kolczatkę. Na komendę, do rąk. Nie zostawiłabym takiego psa, póki powyższe elementy nie byłyby odpracowane. Pies pokazuje, że przed tobą czuje respekt, ale nie czuje się bezpieczny. Chwyty za gardlo, kolczatka, ale bez nagrod ( poklepywac to mozna konia, ale i one srednio to lubia)- pies cie slucha, ale ty nie zapewniasz mu poczucia bezpieczenstwa ( w wersji ze warczy ze strachu) lub ma w d.... ze ktos cos od niego stara sie wyegzekwowac. Ja stawiam na lęk przed kolczatką, w połączeniu z koleżanką, ktora się boi, plus szkolenie pozbawione motywacji za to z elementami awersji. Rownanie daje niepewnego, broniacego sie psa.1 point
-
Nie wiem jakimi ludźmi się otaczasz. Na mnie nikt nie krzyczy. Zbulwersowanie też rzadko widuję więc wg mnie nie jest źle.1 point
-
ślicznie dziękuję :) zakupiłam dla Mani bravecto - dla wszystkich psów w hurcie, po 70 zł kupiłam to najskuteczniejszy teraz preparat na kleszcze, zabezpiecza na 3 miesiące jeszcze odrobaczenie czeka.. ale nie wiem, jaki koszt będzie wrzucę później najświeższe zdjęcia - urocza z niej panienka, bardzo wesoła i sympatyczna, ale smyczy jeszcze nie pokonaliśmy.. czy ktoś mógłby podarować Mani smycz, szeli, obrożę, karmę - cokolwiek? wesprzeć groszem na weta/zabezpieczenia?1 point
-
Dzwoniłam dziś do Pysi i Rodzinka jest zachwycona Pysią . Pysia ładnie spała w nocy, sygnalizuje gdy chce siusiu i ładnie bawi się z dziewczynkami :) Jak na razie wszystko dobrze się układa i oby tak zostało :) Pysia I Dziewczynki jeszcze u Makili wczoraj :)1 point
-
Zapraszam na bazarek , 50% dochodu zostanie przeznaczone dla dziewczyn http://www.dogomania.com/forum/topic/145908-dla-fary-dusi-i-tusi-do-0504-ubraniabi%C5%BCuteriakosmetyki-ksi%C4%85%C5%BCki-i-inne/1 point
-
Gdzieś jest ten domeki ci ludzie, tylko jeszcze nie wiedzą, ze Meluś jet tym włąśnie psem, na którego czekaja. Wczoraj z koleżanką Buniaaga wyadoptowałyśmy sunię w bardzo odpowiedzialne ręce. Pani kilka miesięcy temu straciła poprzednią sunie i do tej pory nie była gotowa na "nową miłosć", nie szukałą pieska. I nagle zrodziła sie w niej tęsknota za psem, otworzyła pierwsze lepsze ogłoszenie i wzrok padł na moje ogłoszenie, (takie jeszcze bez zdjęcia bo zdjęc nie miałąm jak ogłoszenie zamieściłam ). Sunia jest juz u tej Pani, jest wielkie szczęście, które mam nadzieję że będzie trwało bardzo, bardzo długo. Więc może i z Melkiem też tak bedzie....nagła niespodziewana tęsknota za psem, gdzieś ....tam.....u kogos...moze nawet daleko.1 point
-
Ja nie lubię za bardzo pisać ale lubię was czytać :P1 point
-
Przed chwilą Pysieńka pojechała z cała rodzinką do swojego nowego domku :) Przyjechali po Pysię wszyscy z Rodziny :) Pysia w swojej nowej różowej obróżce i w nowych szeleczkach wyglądała pięknie . Dziewczynki aż piszczały z radości że trzeba Pysię prowadzić na dwóch smyczkach . Jedna z dziewczynek wzięła jedna smyczkę , druga drugą a Pysia po srodku i poszły do samochodu . Troszkę się Pysia zestresowała w momencie gdy miała wsiąsc do auta ale juz u Babci na kolanach się uspokoiła :) Wieczorem mam dostać zdjęcia które Makila cyknęła w tym jakże ważnym dniu dla Pysi . Jutro zrobie rozliczenie i przeleję Makili pieniązki za czas pobytu Pysi u niej :) Dziękujemy Ci Anetko za wspaniałą opiekę nad Pysią :) Pysia u Ciebie się odstresowała po nieudanej adopcji i znów potrafi sie cieszyć :)1 point
-
Ostatnio siedziałam na pasażu centrum handlowego i patrząc na ludzi pędzących nie wiadomo gdzie nagle uderzyła mnie myśl że ja jestem osobom niepełnosprawną. Ja wiem że postępy są ale dalej pozostaje ta myśl czy będzie kiedyś normalnie. Jeżdżę na hipoterapie i idzie mi coraz lepiej tylko czy będę w stanie jeździć autem żeby dojechać do swojego konia. To dzięki waszej pomocy mogę się rehabilitować, jeździć na hipoterapie. Niestety moja droga do zdrowia jest bardzo długa dlaczego raz jeszcze proszę was o 1%1 point
-
Odwrociłabym opis sytuacji. To nie pies wam ucieka, tylko z włoczenia się przychodzi do was po zarcie. Dokarmianie bezpanskiego psa przestepstwem nie jest. Pies się włóczy po gminie, gminie to wisi, straż miejska wypatrzyła "jelenia" i tyle. Wszytskim, ktorym przeszkadzają bezpańskie, włóczące się psy proponuję: Odłowić i adoptować Zadzwonić po straż miejską Przeprowadzić się do kraju, gdzie bezdomność zwierząt jest problem marginalnym. W tej sytuacji podmiotem odpowiedzialnym jest GMINA, a nie osoba dokarmiająca zwierzę. Bo to jest pies bezpański. Wszelkie skargi na włóczącego się psa powinny trafiać do urzędu gminy.1 point
-
XII. Honoratka Urodzona 30.06.2014 roku pręgowana Honoratka vel Mała. Podopieczna SDA. W DT uczy się, że nie wszyscy ludzie muszą budzić strach.1 point
-
X. Ala Sunia arlekinka. 09.12.2014 skończyła 5 lat. Podopieczna FRD. Charakterna, ale słodka panienka.1 point