• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
Tyś(ka)

Jestem stary i ślepy.... ale już nie jestem kupką nieszczęścia. Spotkałem na swojej drodze Aniołów, którzy uwierzyli we mnie i znaleźli mi dom!

818 posts in this topic

Też bym nie poznała Promyczka w nowej szacie,a raczej bez niej :) Na lato na pewno lepiej bo chłodniej, a do zimy odrośnie sierść już równiutka :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozi "chlip" przypomniało mi, że wpisu na wątku nie zrobiłam przez swoje komputerowe zwirowania,a ostatnio dwa razy dzwoniła P.Irenka.Pierwszy raz na luźne pogaduchy,a drugi z pytaniem ,czy Promyczek nie miał wcześniej jakiegoś wypadku.
Podczas podnoszenia,biorąc ręką pod Promyczkową  pupcię  zdarzyło się,że Promyk zapiszczał jakby coś go z tyłu  zabolało.Było też,że dwa razy przez chwilę nie mógł stanąć na tylną łapkę i trzymał ją w górze.Pani Irenka macała tył,ruszała łapki,ale wówczas żadnych oznak bólu nie okazywał.P.Irenka ma jeszcze poobserwować i jak się powtórzy pójdzie do weta,bo może rtg trzeba zrobić.
Mówiłam P.Irence,że o wypadku nic nam nie wiadomo,ale jak Promyk przyjechał,to chód jego tyłu nie podobał się naszej wetce.Później chodził normalnie i złożyliśmy to na bolące rany przy pupie i zbite, ciągnące skórę dredy,które go krępowały.
A poza tym Promyk miewa sie dobrze.Świetnie sobie radzi z poruszaniem się po domu,doskonale orientuje się gdzie który mebel stoi i w ogóle się nie zaczepia.
Promyś wprost uwielbia dzieci i P.Irenka specjalnie na spacerki idzie z nim w stronę szkoły. Dzieci Promyczka tam już znają,wiedzą,że jest niewidomy.Głasków otrzymuje tam masę, tuli się do wszystkich maluchów i jest wśród nich przeszczęśliwy,a dzieciaki też są zadowolone widząc Promysia.

Paróweczki cielęce,które chłopcy dostawali czasami na kolację Promyczkowi już nie smakują,kotleciki z restauracji,gdzie P.Irenka chodzi na obiad również nie.Promyk wybiera co lepsze dania serwowane przez P.Irenkę i najlepiej mu smakuje kurczaczek i prawdziwy rosołek ugotowany przez P.Irenkę,przerzucił się też na warzywka- kalafiorek z masełkiem lub gotowana marchewka bardzo mu odpowiada.P.Irenka swoje pieski rozpieszcza,dogadza im i traktuje jak dzieci ...nawet w trakcie rozmowy mówi,dzieciaki robiły to czy tamto..hihi

P.Irenka za każdym razem powtarza jaki Promyczek jest  kochany, jaki mądry  i że bardzo się cieszy,że są razem.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, WiosnaA napisał:

Rozi "chlip" przypomniało mi, że wpisu na wątku nie zrobiłam przez swoje komputerowe zwirowania,a ostatnio dwa razy dzwoniła P.Irenka.Pierwszy raz na luźne pogaduchy,a drugi z pytaniem ,czy Promyczek nie miał wcześniej jakiegoś wypadku.
Podczas podnoszenia,biorąc ręką pod Promyczkową  pupcię  zdarzyło się,że Promyk zapiszczał jakby coś go z tyłu  zabolało.Było też,że dwa razy przez chwilę nie mógł stanąć na tylną łapkę i trzymał ją w górze.Pani Irenka macała tył,ruszała łapki,ale wówczas żadnych oznak bólu nie okazywał.P.Irenka ma jeszcze poobserwować i jak się powtórzy pójdzie do weta,bo może rtg trzeba zrobić.
Mówiłam P.Irence,że o wypadku nic nam nie wiadomo,ale jak Promyk przyjechał,to chód jego tyłu nie podobał się naszej wetce.Później chodził normalnie i złożyliśmy to na bolące rany przy pupie i zbite, ciągnące skórę dredy,które go krępowały.
A poza tym Promyk miewa sie dobrze.Świetnie sobie radzi z poruszaniem się po domu,doskonale orientuje się gdzie który mebel stoi i w ogóle się nie zaczepia.
Promyś wprost uwielbia dzieci i P.Irenka specjalnie na spacerki idzie z nim w stronę szkoły. Dzieci Promyczka tam już znają,wiedzą,że jest niewidomy.Głasków otrzymuje tam masę, tuli się do wszystkich maluchów i jest wśród nich przeszczęśliwy,a dzieciaki też są zadowolone widząc Promysia.

Paróweczki cielęce,które chłopcy dostawali czasami na kolację Promyczkowi już nie smakują,kotleciki z restauracji,gdzie P.Irenka chodzi na obiad również nie.Promyk wybiera co lepsze dania serwowane przez P.Irenkę i najlepiej mu smakuje kurczaczek i prawdziwy rosołek ugotowany przez P.Irenkę,przerzucił się też na warzywka- kalafiorek z masełkiem lub gotowana marchewka bardzo mu odpowiada.P.Irenka swoje pieski rozpieszcza,dogadza im i traktuje jak dzieci ...nawet w trakcie rozmowy mówi,dzieciaki robiły to czy tamto..hihi

P.Irenka za każdym razem powtarza jaki Promyczek jest  kochany, jaki mądry  i że bardzo się cieszy,że są razem.

 

 

Promyczek przez pierwszych kilka dni u nas lekko utykał na łapkę...po nocy, po dłuższym leżakowaniu, po spacerku. Dostawał witaminę B complex 1 tabletkę dziennie ( taka dawka ze względu na możliwość wystąpienia świądu skóry) i objawy szybko minęły. Ze względu na wiek brano pod uwagę zmiany zwyrodnieniowe...lub stary uraz.

Ważna jest dieta...jedzonko przygotowane w domu jest pyszne, Promyczek wcina z apetytem jednak nie wszystkie potrzeby organizmu zapewni. W konserwach, suchej karmie są witaminy, jest wątroba, różne mięska, podroby, są zmielone kości, chrząstki

Share this post


Link to post
Share on other sites

O tak, myślę że warto doradzić się weterynarza. Może poleci coś na wzmocnienie stawów. Aniflex albo coś podobnego. Mój też ostatnio coś dziwnie, pokracznie chodzi, więc jak tylko wrócę do domu to lecę go przebadać. Też obstawiam stawowe problemy. Starość...

Share this post


Link to post
Share on other sites

albo rozgotowane kurze lapki (regularnie) czy racice swinek (zelatyna pomaga) (edit: z cala racica to on sie nie upora)

oby nie wystapil "pb trawienny"  on chyba starszy, ale czytam, ze zjada roznosci

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 24.04.2017 o 19:40, WiosnaA napisał:

....Na śniadanko u p.Irenki chłopaki dostają jedzonko z puszki,na obiad stoi sucha karma do pochrupania,a na kolację mają gotowane- skrzydełka (obrane z kości) z ryżem i warzywami.Dostałam też "wykład",dlaczego kości dla psiaków nie wolno podawać.....

Co do jedzonka,to wcześniej pisałam... pieski nie jedzą tylko gotowanego albo" różności",..chrupią i suche i jedzą puszki.Promyczkowi posmakowały małe chrupeczki stareńkiego Kokusia i wcina ze smakiem.
Jakiś czas temu P.Irenka mówiła,że zmieniła  kolejność  i że sucha karma jest rano,puszki w południe,a na kolacje gotowane,albo "rozpusta"-co komu smakuje,np.jajeczko na miękko Promyczek dziś jadł,a  Koki na masełku uwielbia.16 lat Kokuś jest z Panią i tupta dzielnie maluszek.Pani Irenka mówi,że to są staruszki,chce by były zadowolone z tego co jedzą,a każdy lubi co innego,mówi,że patrzy na ich kupki i nie podaje jak coś nie służy.

 

Promyczek nie chodzi pokracznie,on śmiga jak młokos,ze wstawaniem też nie ma problemu,to były incydentalne przypadki i P.Irenka zaraz zadzwoniła powiedzieć i mnie zapytać.Ja pamiętając co nasza wetka mówiła przekazałam.
Zadzwoniłam dziś do Domku, nic  więcej się nie działo, ale odwiedzili wtedy weta.Zbadał go dokładnie i nie widzi by coś niepokojącego było z łapkami czy tyłem,nie zalecił rtg,powiedział,że mógł na coś stanąć-może ostrego i łapka zabolała i uniósł do góry.P.Irenka mówi,że będzie obserwować i ew. znów weta odwiedzą,ale ogólnie Promyczek jest bardzo zwinny i problemów z chodzeniem nie ma.Pożyczyłam zdrówka wszystkim staruszkom i oczywiście P.Irence.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poczytałam zaległości z domeczku Promysia.Ma on już też swoje latka więc i zmiany zwyrodnieniowe są nieuniknione.Domek ma wspaniały więc gdyby coś to na pewno zadba o jego zdrowie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Pani Irenka przesyła Wszystkim Promyczkowym Ciociom cieplutkie pozdrowienia.(mam zgodę na pełne foto)

Słoneczko  nasze świeci coraz bardziej sreberkiem i nam młodnieje.. Promyś pachnący,mięciutki,wypucowany... znów był w SPA - a co se będziemy żałować mówi Pani Irenka i po kolei  swoich chłopaków prowadza do Salonu Psiej Piękności.

Promyk miewa się świetnie,porusza się doskonale nie tylko w domku,ale również po chodniku.Utykanie na łapkę na razie więcej się nie powtórzyło.Jest największym przytulakiem na świecie mówi P.Irenka,co ją niezmiernie cieszy.Poznaje znajomych P.Irenki na odległość i leci szybko nadstawiając główkę po głaski.Pocieszny jest bardzo i wzbudza ogólny zachwyt u ludzi.Dobrze im się razem żyje.

 

photo0.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciocie,dlaczego mnie nikt nie upomniał za post rozliczeniowy...był u mnie wciąż nieuzupełniony!...oczom własnym nie wierzyłam,że nie naniosłam rozliczeń i wyglądało jakby pieniążki Promyczkowe wciąż u mnie wisiały....chyba za dużo na głowie mam ostatnie czasy.

Stan konta 0zł...naniosłam potwierdzenia przelewów w  rozliczeniu.

I jeszcze słowo odnośnie wcześniejszej przesyłki,która dotarła do [email protected] uszkodzona,bo też swego wpisu nie znalazłam.

Reklamacja nie została uwzględniona,ponieważ nie był spisany protokół przy odbiorze.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz to już w ogóle bym nie poznała Promyczka z tym pędzelkiem zamiast kity :)

Aniu,przy kolejnej rozmowie z p.Irenką pozdrów ją serdecznie od nas i powiedz,że wielką radość nam sprawiła zdjęciem Promysia :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now