AMIGA Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 To i ja na wdechu mocno trzymam kciuki :-) Quote
Jagienka Posted January 30, 2010 Author Posted January 30, 2010 Zdam zdam... jezeli chodzi o Nasze bycie tam... bo to co po Naszym wyjsciu dowiemy sie wieczorem, zeby Aski zbyt nie molestowac ;) No wiec Drwal dzisiaj byl wyjatkowo niespokojny, jakis taki pobudzony... podejrzewamy, ze z powodu braku sniadania (Pan Tomek nie chcial ryzykowac wymiotow), ale dodatkowo zatarl sobie oko chyba, bo mial zaczerwienione i mu lzawilo. W drodze troche poszczekal, troche sie powiercil, ale dotarlismy... i teraz sie zaczyna popis. Mieszkanie sobie spokojnie obszedl, obwachal, poobijal sie o rozne przedmioty... w kazdym razie caly czas lazil, najpierw warknal jak go glaskalam, a potem jak go glaskala Aska to odwiná sié z warkotem i klapnál... Aska sié odsunéla, ale nie wpadla w histerie, tylko zachowala zimná krew!!! My z karusiap zbladlysmy... Potem zaczély Drwala chwalic, ze nie obsikuje, no to poszedl i obsikal szafke w kuchni, wspindrajac sie po chleb wylal wode z miski, zaczal sie szamotac z chlebem i folijká, pochlaniajác suchy chleb... odwrocilysmy z Aska jego uwagé... chleb zostal zabrany na co Drwal wskoczyl lapami na kuchenké gazowá robiác sajgon z tymi stalowymi elementami, gaznikami czy czym tam, bo mu sie lapa zachaczyla... cyrk na kólkach... bo oczywiscie szamoczác sie z nim siki rozdeptalysmy na pól kuchni... Aska wciáz zachowywala zimna krew :) Mi juz bylo slabo... Nastepnie zaliczylismy spacer i po powrocie bylo duzo lepiej, zignorowalysmy go wiec poszed spac do sypialni, gdzie ma poslanie... Jak cos pominelam to przepraszam, ale stres ogromny no i ten wdech.... Quote
Selenga Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 jak dla mnie to on się zupełnie w porządku zachowywał :evil_lol: jakbym była ślepa, głucha, głodna, w nieznanym mieszkaniu z obcymi zapachami to też bym się tak zachowywała i jeszcze te sadystki co mnie przesiedliły z łapami się pchają - nic tylko kłapać :diabloti: BĘDZIE DOBRZE ! Quote
wilczyca Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 drwal poszedł do domuuuu ?? o jak dobrze tylko to jego zachowanie a fe, no ale stres też robi swoje. Jak się przyzwyczai to będzie super. A karmę to gdzie wysłac, bo jeszcze mogę zmienić adres dostawy, chyba że karma pojedzie do hotelu i będzie dla Apolla dajcie ciocie znać Quote
elmira Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 O mamo. Trzymam kciuki! Drwalik, zachowuj się chłopaku! Quote
3 x Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 drwal, uspokoj sie chłopie! trzymam kciuki :) Quote
Jagienka Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 [quote name='wilczyca']drwal poszedł do domuuuu ?? o jak dobrze tylko to jego zachowanie a fe, no ale stres też robi swoje. Jak się przyzwyczai to będzie super. A karmę to gdzie wysłac, bo jeszcze mogę zmienić adres dostawy, chyba że karma pojedzie do hotelu i będzie dla Apolla dajcie ciocie znać[/QUOTE] Moze lepiej do hotelu... Tak na wszelki wypadek jeszcze sié nie cieszmy :) Po Naszym wyjsciu wczoraj chwile byl spokój, ale potem Drwal sié pobudzil... zagarnál buty i ich bronil warczác i szczekajác... potem "gwalcil" namiétnie swojá zabawké... Idác na spacer na drugim piétrze juz nie chcial schodzic, ale dali sobie jakos radé... Potem sié uspokoil i lezal sobie grzecznie ok 19 jak rozmawialam z Aská... Quote
AMIGA Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Oj Drwaliś, Drwaliś- bo skasuję Ci za karę wszystkie wierszyki,które dla Ciebie napisałam. Masz być grzeczny.!! Swoją drogą biedak znalazł się przecież w całkiem nieznanym sobie otoczeniu, u praktycznie nieznanej osoby. To - mam nadzieję - kwestia czasu, żeby Drwaliś się poczuł jak u siebie Quote
Jagienka Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Tez mamy taká nadziejé, ale zobaczymy jak bédzie. Aska napisala do karusiap smsa, ze jest ciézko, ze walczy z niá o "wladzé", ze pokazuje charakter i wczoraj sié troché bala, oprócz tego siura wszédzie... ale dzisiaj póki co jest lepiej... Ten tydzien bédzie decydujácy... Quote
karusiap Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Noc faktycznie byla ciezka..... Teraz Asia napisala,ze aniolek odsypia noc.....lepiej zeby ona tez odespala,bo jak sie ten aniolek obudzi...... Matko,niech on zrozumie co dostal od losu..... Quote
fona Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Ojej, trzymam kciuki, musi byc dobrze, a zaskoczona jestem niesamowicie [ze wreszcie znalazl dom] i niecierpliwie czekam na kolejne wiesci Quote
majku33krakow Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 asia musi go przedewszystkim kochac bardzo i byc cierpliwa,psy starsze sa ciezkie do znieszenia,ale miłosc wszystko pokona. Quote
marysia55 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 [quote name='3 x']drwal, uspokoj sie chłopie!trzymam kciuki :)[/QUOTE] drwal słuchaj się ciotek. Na wdechu długo nie pociągniemy :-) ( przez ciebie na zawał zejde) Quote
majku33krakow Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 [quote name='AMIGA']Oj Drwaliś, Drwaliś- bo skasuję Ci za karę wszystkie wierszyki,które dla Ciebie napisałam. Masz być grzeczny.!! Swoją drogą biedak znalazł się przecież w całkiem nieznanym sobie otoczeniu, u praktycznie nieznanej osoby. To - mam nadzieję - kwestia czasu, żeby Drwaliś się poczuł jak u siebie[/QUOTE] no rok musi minąc zeby było oki. Quote
karusiap Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Jestem bardzo ciekawa co jutro zastanie Asia w domu po powrocie z pracy...podziwiam ja naprawde.My drwala kochamy,ale wiedzac jaki jest niewiele sie od niego wymagalo w hotelu.... teraz wszystko spadlo na Jej barki.... Quote
elmira Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 No dokładnie, ale w warunkach hoteliku tez nie można było uczyć Drwala zachowań domowych. Ja mam nadzieje, że będzie wszystko dobrze i ten "łobuz";) niedobry się przystosuje. Quote
Foksia i Dżekuś Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Dzisjaj bylam w szoku jak Karolonka mi powiedziala ze Drwalik znalazl dom i to jaki ,trzymam kciuki Quote
karusiap Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 No to zdjecia,zeby troche oczy pocieszyc:) Data zle ustawiona:oops: Jeszcze w hotelu: pierwsze chwile w domu-trafiony zatopiony-kuchnia:evil_lol: A to moje poslanko, a ja mam kosc wiec podziwiajcie....moje plecy:eviltong: Quote
marysia55 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 nic nie widzę, Karolinko jeszcze raz wklej albo popraw Quote
karusiap Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 co??cos ciekawszego?? warto sprawdzic.... Brawo moja nowa Pani-wziely mnie te dwie bez sniadania...:shake: od razu lepiej Quote
karusiap Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 ide dalej co robicie??:cool3: :loveu::loveu: a to moje poslanie....w naszej sypialni:) no i Drwalu zrob wszystko,zeby to byl na zawsze TWOJ domek..... Quote
agamika Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 w końcu a Drwal w domku ... :) .. W KONCU Kory ogon będzie bezpieczny ;P Quote
epe Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Zamurowało mnie dokładnie! Dom dla Drwalika,to było dla mnie takie marzenie,jak wygrać w lotto:evil_lol: Drwaliku! Rozwój polega na ciągłej nauce - nawet w starszym wieku trzeba się uczyć;) Koniec lenistwa hotelowego - masz zostać psem domowym,a to napewno ci się opłaci:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.