Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ewa Gałązka napisał(a):
Dobrze poruszyłaś tą sprawę - ci ludzie co znęcają się i głodzą zwierzęta to chodzą do kościoła, przyjmują księdza po kolędzie itd. Uważają się za dobrych i porządnych ludzi !!! Ateistami na pewno nie są- to są wierzący i praktykujący. A chronić to według nich trzeba życie poczęte a nie jakieś tam zwierzęta.

Cóż się dziwić, że parafianie tak postępują, jeśli księża twierdzą, że zwierzęta nie mają duszy i sami potrafią przykopać kotu czy psu.
Ciekawa jestem po co robi się zielone opłatki bożonarodzeniowe? Żeby księża je żarli?

  • Replies 927
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ani nie mógł biegać, ani tyle jedzenia nie widział w całym swoim życiu, co przez te dwa tygodnie. Ciekawa jestem ile już przytył, bo ciałka nabrał, że ho ho :multi:!

Posted

Ludzie potrafią być okrutni ;(

Cale szczęście, że są tacy ludzie którzy zawsze chętnie pomogą ;)
Cale szczęście, że psiak dochodzi do siebie :)

Posted

Ciałka to on jeszcze za dużo nie nabrał, ale nie jest już tak odwodniony, więc się skóra od żeber mogła "odkleić"... Trzymaj się, psiaku! Niedługo będziesz miał swoją willę, a potem jeszcze tylko poszukamy odpowiedniego człowieka i będzie można odtrąbić zwycięstwo dobra nad złem:)

Posted

wadercia napisał(a):
to moze ogloszonka mu zrobie? :)

Oczywiście, ładnie prosimy;)
Willa jeszcze nie dotarła, czekamy na odpowiedz z firmy kiedy ma dotrzeć.

Posted

Tak na szybko:

Ile jest w stanie wycierpieć pies? Jak długo może znosić głód, brak możliwości ruchu? Jak mało dumnie brzmi słowo „człowiek” w odniesieniu do osoby, która temu psu, Szarikowi, zgotowała piekło na ziemi? Jakich słów użyć na określenie jego właścicielki, która za oddanie psa zażądała tysiąca złotych? Jak uwierzyć, że uznawała stan psa za normalny i „wróżyła” mu jeszcze co najmniej 2 lata życia?...

Wreszcie jak uwierzyć, że tak dręczone zwierzę nie straciło ufności wobec człowieka, że wciąż liczy na jego pomoc i opiekę i jest gotowe oddać swe serce i być mu wiernym do końca swoich dni?

Szarik został odebrany interwencyjnie przez Lubelską Straż Ochrony Zwierząt. Przy jego wzroście, powinien ważyć ok. 40 kg – ważył o połowę mniej. Przez wiele miesięcy był głodzony, zaniedbywany, trzymany na łańcuchu tak krótkim, że uniemożliwiał mu nawet wydostawanie się z budy.

Szarik przebywa obecnie w...., gdzie powoli dochodzi do siebie. Został nawodniony, otrzymuje regularnie jedzenie, w małych porcjach, by żołądek znów nauczył się trawić. A przede wszystkim zajmują się nim ludzie, którzy nigdy więcej nie pozwolą go skrzywdzić.

Szarik ma ok. X lat. Jest pięknym, łagodnym i przyjacielskim psiakiem, który szuka swojego człowieka. Takiego, który mu udowodni, że jednak czasami „człowiek” brzmi dumnie.

Kontakt w sprawie adopcji:

Posted

[quote name='Nutusia']Tak na szybko:

"....Ile jest w stanie wycierpieć pies? Jak długo może znosić głód, brak możliwości ruchu? Jak mało dumnie brzmi słowo „człowiek” w odniesieniu do osoby, która temu psu, Szarikowi, zgotowała piekło na ziemi? Jakich słów użyć na określenie jego właścicielki, która za oddanie psa zażądała tysiąca złotych? Jak uwierzyć, że uznawała stan psa za normalny i „wróżyła” mu jeszcze co najmniej 2 lata życia?..."


też tak chcę umieć:loveu:

Posted

[quote name='Nutusia']Tak na szybko:

Ile jest w stanie wycierpieć pies? Jak długo może znosić głód, brak możliwości ruchu? Jak mało dumnie brzmi słowo „człowiek” w odniesieniu do osoby, która temu psu, Szarikowi, zgotowała piekło na ziemi? Jakich słów użyć na określenie jego właścicielki, która za oddanie psa zażądała tysiąca złotych? Jak uwierzyć, że uznawała stan psa za normalny i „wróżyła” mu jeszcze co najmniej 2 lata życia?...

Wreszcie jak uwierzyć, że tak dręczone zwierzę nie straciło ufności wobec człowieka, że wciąż liczy na jego pomoc i opiekę i jest gotowe oddać swe serce i być mu wiernym do końca swoich dni?

Szarik został odebrany interwencyjnie przez Fundacje Lubelska Straż Ochrony Zwierząt. Przy jego wzroście, powinien ważyć ok. 40 kg – ważył o połowę mniej. Przez wiele miesięcy był głodzony, zaniedbywany, trzymany na łańcuchu tak krótkim, że uniemożliwiał mu nawet wydostawanie się z budy.

Szarik przebywa obecnie w domu tymczasowym pod Lublinem, gdzie powoli dochodzi do siebie. Został nawodniony, otrzymuje regularnie jedzenie, w małych porcjach, by żołądek znów nauczył się trawić. A przede wszystkim zajmują się nim ludzie, którzy nigdy więcej nie pozwolą go skrzywdzić.

Szarik ma ok. 4 lat. Jest pięknym, łagodnym i przyjacielskim psiakiem, który szuka swojego człowieka. Takiego, który mu udowodni, że jednak czasami „człowiek” brzmi dumnie.

Kontakt w sprawie adopcji: 602228411 mail [email protected]
Tekst rewelacyjny.
Uzupełniłam go już;) Mogę ukraść i umieścić na naszej stronie?

Posted

[quote name='MaDi']Tekst rewelacyjny.
Uzupełniłam go już;) Mogę ukraść i umieścić na naszej stronie?[/QUOTE]

Oczywiście - po to napisałam! :) Nie nadaję się tylko do pisania krótkich tekstów - z wodolejstwa zawsze byłam najlepsza w klasie i zostało mi do dziś :)

Posted

[quote name='Nutusia']Oczywiście - po to napisałam! :) Nie nadaję się tylko do pisania krótkich tekstów - z wodolejstwa zawsze byłam najlepsza w klasie i zostało mi do dziś :)[/QUOTE]

No i się teraz przydało wodolejstwo;) cenne tu na dogo :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...