asiamm Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Biafra, jesteśmy z Tobą! Wiadomo, że inaczej (bez zapłacenia temu *****) nie da się tego załatwić. Chyba że kosztem życia Nurii.... Quote
AniaB Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 niestety jest tak jak piszą Tweety i Biafra pegasus również głownie odkupuje swoje konie (np na targu w bodzentynie:angryy: ) rzadko jest tak, ze właściciel odda konia, bo np. nie ma środków, zeby sie nim zajmować jak koń nie moze już pracować to na rzeź go i juz - bo z tego jest jeszcze pieniadz nawet nie brałam pod uwage takiej wersji, ze chłop, który tak traktuje zwierzę, sam zrzecze sie praw do niego w imię jego dobra:shake: Biafra, czy klaczka juz bezpieczna? Quote
aisaK Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 ARKA napisał(a)::crazyeye: jak to nie odbieraja? oczywiscie ze odbieraja w przypadku nie cierpiacym zwloki na wniosek organizacji itd, z asysta policji. Potem burmistrz/wojt podpisuje wniosek. Wybacz, ARKA, ale ja jeszcze nigdy nie słyszałam, żeby w taki sposób odebrano zwierzaka. Wystarczy popatrzeć na ten przykład: koń już dawno powinien spać spokojnie gdzieś w stadninie, a nie u tego #$%^^:placz: Jeżeli były takie sytuacje to bardzo rzadko i ja poprostu o tym nie słyszałam. To jest straszne!!! I jeszce dostanie facet kasę na następnego konia do ćwiczenia swoich mięśni...Co za chory kraj :angryy: Najgorsi są jednak sąsiedzi...Dlaczego tyle lat nie reagowali? Quote
ARKA Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 AniaB napisał(a):niestety jest tak jak piszą Tweety i Biafra pegasus również głownie odkupuje swoje konie (np na targu w bodzentynie:angryy: ) Targ w Bodzentynie to skup zwierzat na rzez niestety..:-( :shake: I naprawde nie ma tak,ze sa rowni i rowniejsi-jesli ktos zneca sie nad swoim zwierzeciem ,mozna mu go odebrac- czy to kon czy swinka morska. Quote
tania Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Biafra ja też jestem z Tobą, dobrze zrobiłaś, niestety u nas w Polsce nie ma innego sposobu, chociaż ja kiedyś wykradłam z gospodarstwa zaniedbaną sunię, ale to był nieduży pies a nie koń. Czy koniczka jest już bezpieczna? Quote
ARKA Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 aisaK napisał(a):Wybacz, ARKA, ale ja jeszcze nigdy nie słyszałam, żeby w taki sposób odebrano zwierzaka. No jak to nie slyszalas, przeciez byly odbierane tez i konie, wlasnie tak, jak odbiera sie psa, kota, swinke morska od kogos kto sie znecania nad zwierzeciem. Zaniedbania wobec zwierzecia to tez znecanie sie. Quote
aisaK Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 ARKA napisał(a):No jak to nie slyszalas, przeciez byly odbierane tez i konie, wlasnie tak, jak odbiera sie psa, kota, swinke morska od kogos kto sie znecania nad zwierzeciem. Zaniedbania wobec zwierzecia to tez znecanie sie. Bo najczęsciej słyszałam, że trzeba wykupić, bo zanim zapadnie jakis wyrok może być za późno. :shake: Mam nadzieję, że jednak przekonam się, że tak nie jest. Lub, że zwierzak nie jest w aż takim złym stanie aby go odebrać...Tutaj człowiek sie wiele nauczył i cały czas czegoś nowego się dowiaduję i uczę, dziękuję Wam... Quote
ARKA Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 aisaK napisał(a):Bo najczęsciej słyszałam, że trzeba wykupić, bo zanim zapadnie jakis wyrok może być za późno. :shake: Wyrok to druga sprawa a pierwsza to odebranie zwierzaka, w wypadku niecierpiacym zwloki. Zawsze najpierw sie odbiera a potem sad orzeka. Jedynie problem jaki jest to wtedy, kiedy wlasciciel nie chce dobrowolnie wpusic na teren ale wtedy prokuratura wydaje nakaz wstepu. Zazwyczaj dzien lub dwa to trwa lub nawet od reki daje, na wniosek odbierajcego zwierzaka. Zwierzak jest natychmiat odbierany, na okres czasowy-ZAWSZE- wojt.burmistrz podpisuje wniosek i ciagna sie sprawy administracyjno/karne-odebrania na stale 'opiekunowi' zwierzecia. Tak bylo i jest. Quote
Neris Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Biafra, to była dobra decyzja. Ja wczoraj wpłaciłam ile mogłam (więcej pieniędzy w ogóle nie mam, przykro mi że tak mało) bo pomyślałam, że facio w nocy Nurię zabije jak się zorientuje że robi się wokół niej zamieszanie. I wtedy... jeszcze bardziej byśmy płakali, ale już tylko nad jej cieniem... Quote
garys Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Miejmy nadzieję, że wszystko skończy się dobrze... klacz już wystarczająco wycierpiała... trzymam :thumbs: Quote
Tiger Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 wpłaciłam 200zł na AFN z dopiskiem - Nuria 100 zł ode mnie i 100 zł od anielicy Biafra - jeżeli nie dało się inaczej to bardzo dobrze ,że odkupiłaś Nurię od tego s.....yna.... Zbierzemy te pieniądze i zbierzemy na leczenie jej Musimy ją uratować Ta klacz musi jeszcze pożyć bez bólu , cierpienia i upodlenia....... Quote
Tweety Posted November 14, 2006 Author Posted November 14, 2006 nie wiem na ile mam dobre wieści.Tzn konik jest wyciągnięty i oddany w troskliwe ręce wetów ale jest w stanie krytycznym, nawet nie spowodu ran tylko chorób :angryy: . Wójt ze swojej strony zarządził postepowanie administracyjne i ma zwrócić pieniądze za wykup koniczki Biafrze. Policja ze swojej strony również będzie prowadzic sprawę. Resztę napisze Biafra wieczorem jak wróci Quote
Tiger Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 No, no ..jakby wójt zwrócił faktycznie te pieniądze za wykup to byłby gość.... Ja tam wierzę ,że da się ją uratować. Musi być jakaś sprawiedliwośc na tym podłym świecie.... Ona musi żyć ! Wierzę i już ! Wszyscy wierzymy, prawda ? Quote
katarzynka30 Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Nuria kochanie postaraj się wiemy jak wiele wycierpiałaś ale teraz już będzie dobrze-zobacz ile dobrych ludzi chce żebyś w końcu cieszyła się życiem.Koniku nie poddawaj się. Quote
katarzynka30 Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 było by fantastycznie gdyby wójt oddał pieniądze. Ja wierzę że Nuria wyzdrowieje - musi i kropka. Quote
aisaK Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Nuria, proszę, nie poddawaj się teraz, kiedy masz szansę na normalne życie... Dziewczyny-dobra robota, najważniejsze, że koń jest bezpieczny i daleko od tego %$#. Czyli teraz zbierane są pieniążki na leczenie? Tak? Quote
Aga_Mazury Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Nuria trzymaj się........................................ Quote
Ksera Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 W Gliwicach jest podobno dobra klinika, uratowali kucyka koleżanki, drugi wykuowany teraz konik czeka na finanse, aby mógł tam pojechac, może i dla tej klaczki to szansa. Quote
supergoga Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Też postaram się pomóc - jak zwykle, w sprawie Nurii. Wysyłam tez link do strony osobom które mają na końskie sprawy wielkie i otwarte serca. Nuria - żyj proszę. Życie naprawdę potrafi byc piękne i spokojne. A ten g..j - wyrok za znęcanie, będę za tym optować. Mam nadzieję, że taki dostanie. Czy jest jakiś dokument z obdukcji lekarskiej aby można wywniosować że stan konia wynika z okrucieństwa właściciela? I z całkowitego zaniedbania? Quote
Beata_Dorobczyńska Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Jutro Dorota odbiera leki dla Nurii , powinno byc juz tylko lepiej - mam nadzieje. Lubie wierzyć w rzeczy nie do konca realne. Quote
garys Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 wystawiłam aukcję na allegro... Przedmiotem aukcji jest tapeta na pulpit... link do aukcji >> http://allegro.pl/show_item.php?item=142227966 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.