Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

[quote name='Figunia']To spytam, czy mój skromny grosik, wysłany bodaj już tydzień temu, dotarł?

dotarł 17.09. już!
na cele statutowe 30 złotych aż!
psiaczki dziękują!!!
i kotek dziekuje!
dzieki pieniążkom po Kubusiu kupiłam dla Węgielka karmę RC Urinary - 9kg za 219 złotych - na długo wystarczy
( tylko muszę pilnować, żeby mu kicia nie wyjadała)

[quote name='Awit']A jest szansa, żebyś Mari sprawdziła czy ten nowy Misiek ma czipa?

oczywiście, że jest szansa - bo przecież do wetki na "przegląd" pojedziemy, chciałam jutro, ale mam pogrzeb sąsiadki, więc chyba pojutrze ( już nic nie planuję, bo ciągle mi się plany walą w gruzy :( )


to "nowy" Misiek ( zdjęcie podmieniam na lepsze ;))



a to mój stary Misio - szczekacz ( bardzo posiwiał ostatnio)

Edited by mari23
wymiana zdjęcia Misia na wyraźniejsze
Posted

Śliczny ten nowy Misio - trzymam kciuki za domek dla niego!
Rozliczam już bazarek, z którego połowa miała iść na Kubusia. Jeszcze chwilę to potrwa, ale już możesz liczyć na min. 150 zł, Marysiu.

Posted

[quote name='mari23']dotarł 17.09. już!
na cele statutowe 30 złotych aż!
psiaczki dziękują!!!
i kotek dziekuje!
dzieki pieniążkom po Kubusiu kupiłam dla Węgielka karmę RC Urinary - 9kg za 219 złotych - na długo wystarczy
( tylko muszę pilnować, żeby mu kicia nie wyjadała)



oczywiście, że jest szansa - bo przecież do wetki na "przegląd" pojedziemy, chciałam jutro, ale mam pogrzeb sąsiadki, więc chyba pojutrze ( już nic nie planuję, bo ciągle mi się plany walą w gruzy :( )


tak na razie tylko fotka - to "nowy" Misiek, zdjęcie kiepskie, komórką zrobione


a to mój stary Misio - szczekacz ( bardzo posiwiał ostatnio)


Bardzo się cieszę, że ta gromadka ślicznych psiaczków dostanie ode mnie choć po jednym kąsku na zębola ;)

Posted

Figuniu, nie tylko po jednym kasku na zebola ( ilośc psiaków wprawdzie duża, ale zebole u nich przerzedzone ;))
dziekuję jeszcze raz !!!!!



[quote name='Nutusia']Śliczny ten nowy Misio - trzymam kciuki za domek dla niego!
Rozliczam już bazarek, z którego połowa miała iść na Kubusia. Jeszcze chwilę to potrwa, ale już możesz liczyć na min. 150 zł, Marysiu.

ojej, aż tyle?
bardzo, bardzo dziękuję!
przydadzą się pieniążki, może Misiowi na szczepienia i kastrację.....

[quote name='Awit']Misio to taki elegancik, biały żabot, sierść półdługa, ogon puszysty.
Fajny chłopak.

bardzo fajny, i dzieci kocha :)
dzisiejsze zdjęcia nie mogły się przecież obyć bez psiej opiekunki Kasi :)





i słodki buziak dla Kasieńki :) ( widać, jaki on długi jest :))

mialam dzisiaj pogrzeb sasiadki, więc do wetki pojedziemy jutro, zważymy Misia, obejrzymy, ocenimy wiek

Posted

[quote name='Nutusia']Ślicznościowy OMC jamnik - będą z niego psy jak z obrazka :)

jak jamnik, to wielki....
ale sliczny, słodki, przemiły - cudny po prostu !!!!!

dopiero dzisiaj dałam radę psychicznie dodać na wątek tych, ktore odeszły Fantę

  • 17.09.2013

    była ciężarna, mój siostrzeniec zamiast pracować postanowił zarabiać na hodowli terierów, kupił ciężarną sunię - właśnie Fantę, zimą urodziły się 2 szczeniaki, ale wbrew zapewnieniom sprzedającego - niezbyt rasowe, rudy szczeniak szybko znalazł domek, terierowata Finka została, było więc ich troje ( jeszcze terier Skubi jest, za młody na "ojca"),
    w celach "rozpłodowych" Fanta przebywała w innej pseudohodowli....wkrótce miały przyjść na świat szczeniaki,
    niestety rankiem 17.09. moja mama znalazła Fantę martwą z bardzo rozdętym brzuszkiem....

    nie mogę sobie darować, że nie zdecydowałam się jednak na podanie jej potajemnie zastrzyków poronnych..... bałam się o jej zdrowie, żeby jej to nie zaszkodziło.....
    tak bardzo żal mi Fanty! serce mi pęka kiedy wchodzę na podwórko mojego rodzinnego domu :(
    moja mama wciąż płacze.....
    jak ten idiota kupi kolejną sukę do rozmnażania to.... nie wiem, co mu zrobię.... nie wiem :( przecież nie mogę mu zabronić :( :(
    chyba jednak też to przeżył, bo na razie nie mówi o "hodowli"

  • Posted

    [quote name='Poker']Straszne.
    I jeszcze bezradność wobec takiego postępowania w rodzinie na pewno dobija.Współczuję.

    [quote name='Nutusia']I ja... Kolejny dowód na to, że z niektórymi rodzinami strach być nawet na zdjęciu :-(

    [quote name='Figunia']Biedna maleńka :-(

    [quote name='Awit']O Boże:-(
    Pomimo, że Twoja rodzina Mari, to nadzieja w tym, że los mu odda to czym on obdarował Fantę.

    to jest właśnie najgorsze - bezsilność :( moja mama dba o te psiaki, stąd nawet nie mam podstaw, żeby mu nasłać chocby np. TOZ ( planowałam to zrobić po narodzinach szczeniąt, tak dla postraszenia go)
    wczoraj mama dzwoniła bardzo zdenerwowana, bo słyszała, jak Tomek opowiadał koledze o śmierci Fanty i mówił, że musi kupić inną sukę..... brak słów!!!!!

    a ja przed chwilą skończyłam sprzątać ogromny bałagan, jakiego narobił na wybiegu Misio gryząc krzewy - mnóstwo pogryzionych gałązek.... zrobił takie spustoszenie, jak kiedyś Florka-Fionka
    on bardzo piszczy, jak usłyszy mój głos, bardzo chce do mnie, ale nie mogę ze względu na Pirata zabrać go do domu :( jest śliczny i taki słodki!
    byliśmy przedwczoraj u wetki - Misio pięknie szedł na smyczy, był bardzo grzeczny w gabinecie :)
    waży 11,5kg, ma około rok lub dwa - bardzo się spodobał pani weterynarz, choć ona sznaucery kocha ;)

    i najważniejsze:
    dzisiaj dotarła do mnie karma i leki dla Tiary - odwiedził nas MariuszPP z małżonką :)
    ta przemiła niespodzianka wciąż jeszcze wywołuje uśmiech i napełnia mnie radością
    Bardzo, bardzo dziękuję za dary dla psiaków i za transport do mnie - nie znajduję słów, żeby wyrazić swoją wdzięczność za karmę, leki i upominki, pieski otrzymały też kwotę 50 złotych

    miałam problemy z dojechaniem do Wrocławia, syn obiecał, że w poniedziałek pojedzie, a tu okazało się, że jadą do nas przemili goście ( kochana Figunia też była - śliczna i bardzo grzeczna sunieczka)

    oczywiście najwięcej uwagi musieli poświęcić Puszkowi, "jego szerokość" potrafi skutecznie walczyć o swoje prawa, w końcu jest najszerszy i nawet Pirat na mniej "w pasie", niż Pusio ;)
    nawet Tiara się przywitała, choć trochę nieśmiało

    a ja nawet nie wiem, jak podziękować za tyle troski i życzliwości.....
    każde słowo wydaje mi się banalne.... zbyt "małe".....

    Posted

    Bo takie piękne gesty chwytają za serce (gardło też...) i tylko sercem można wyrazić to, co się czuje. Słów na to nie ma.
    Dokładnie to samo czułam, Kochana Mari, kiedy pomagałaś Franusiowi. Chciałam napisać "mojemu"...ale gdyby był mój, to może żyłby jeszcze :-( Nie mogę przestać :-( i żałować...
    Przepraszam że tu piszę o Nim, wcale nie miałam takiego zamiaru, Jakos samo się to napisało...

    Posted

    [quote name='Figunia']Bo takie piękne gesty chwytają za serce (gardło też...) i tylko sercem można wyrazić to, co się czuje. Słów na to nie ma.
    Dokładnie to samo czułam, Kochana Mari, kiedy pomagałaś Franusiowi. Chciałam napisać "mojemu"...ale gdyby był mój, to może żyłby jeszcze :-( Nie mogę przestać :-( i żałować...
    Przepraszam że tu piszę o Nim, wcale nie miałam takiego zamiaru, Jakos samo się to napisało...

    ja Franusia pamiętam ( i przez łzy piszę już), a przypomina mi go codziennie rozczulający widok Biedusia - tak bardzo do Frania podobnego

    gdybyśmy mogły cofnąć czas - żyłby i Franio, i Kilerek mój.....
    ale czas się nie cofnie i nasze łzy bólu nie umniejszą....


    Bieduś sie ładnie przywitał, za to Łatuś jak poszedł za dom, to cały ogród chyba zasikał, bo wrócił dopiero, jak goście pojechali
    Łatuś ma odstawiony Furosemid i Vetmedin, bierze Fortecor i Theospirex

    Posted

    [quote name='mari23']ja Franusia pamiętam ( i przez łzy piszę już), a przypomina mi go codziennie rozczulający widok Biedusia - tak bardzo do Frania podobnego

    gdybyśmy mogły cofnąć czas - żyłby i Franio, i Kilerek mój.....
    ale czas się nie cofnie i nasze łzy bólu nie umniejszą....


    Bieduś sie ładnie przywitał, za to Łatuś jak poszedł za dom, to cały ogród chyba zasikał, bo wrócił dopiero, jak goście pojechali
    Łatuś ma odstawiony Furosemid i Vetmedin, bierze Fortecor i Theospirex

    Od pierwszej fotki Biedusia, zobaczyłam to podobieństwo.
    Dobrze, że trafił do Ciebie. Stareńki, chory, biedny - ale może jeszcze cieszyć się życiem.
    Głaszczę wszystkie śliczne, przecudowne Psiątka i życzę zdrówka!!!
    Wspaniałym Opiekunom wraz z maleńką Kasią - również!

    Posted

    [quote name='mariusz pp']I nam miło było poznać:lol::lol::lol:
    A jaka super gromadka.Tylko za mało rąk do głaskania:evil_lol:[/QUOTE]

    no tak, Puszek jest cicho tylko wtedy, kiedy się go głaska :evil_lol:
    nawet kicia chętna była do pieszczot, bo Węgielek jak zwykle na dystans, choć grzeczny, po chwili pokicał sobie do spokojnego kącika,
    za to Dropsik rozłożył się na kolanach i trzeba go było zdejmować, bo sam zejść nie zamierzał :shake:

    biedna Figunia musiała na to patrzeć, jak jej ukochani państwo rozdają głaski jakiejś hałaśliwej psiej bandzie :-o:mad:
    ale dzielnie to zniosła:loveu:


    mam dobrą wiadomość - szukający domku piekny 3-letni onek dzięki ogloszeniom Havanki już w swoim domeczku w Lubinie :) :)
    mam nadzieję, że Pirat i Misio też będą mieli tyle szczęścia

    Posted (edited)

    [quote name='mari23']no tak, Puszek jest cicho tylko wtedy, kiedy się go głaska :evil_lol:
    nawet kicia chętna była do pieszczot, bo Węgielek jak zwykle na dystans, choć grzeczny, po chwili pokicał sobie do spokojnego kącika,
    za to Dropsik rozłożył się na kolanach i trzeba go było zdejmować, bo sam zejść nie zamierzał :shake:

    biedna Figunia musiała na to patrzeć, jak jej ukochani państwo rozdają głaski jakiejś hałaśliwej psiej bandzie :-o:mad:
    ale dzielnie to zniosła:loveu:


    mam dobrą wiadomość - szukający domku piekny 3-letni onek dzięki ogloszeniom Havanki już w swoim domeczku w Lubinie :) :)
    mam nadzieję, że Pirat i Misio też będą mieli tyle szczęścia

    niestety Pirat i Misio szczęścia nie mają
    Na dodatek mam problem z Misiem - jest cudowny i kochany, ale z Łatusiem bawi się tylko, jak nie widzi mnie albo Kasi.... większą część dnia (i nocy) spędza na popłakiwaniu, piszczy, chce do człowieka, a głaskany - drży, ale jakby zamienił sie w posążek - ani drgnie - wtuli się i kamienieje! on tak bardzo chce być przy człowieku!!! parę dni temu byliśmy na szczepieniu - chwile po zastrzykach, których panicznie się bał - bardzo mocno wtulił się w wetke, która go pogłaskała i tak "zastygł" patrząc na nią... aż jej się łezki zakręciły .
    Łatuś jest cudowny, to Anioł w psim futrze - tak bardzo delikatnie i czule zachęca Misia do zabawy, kiedyś zobaczyłam scenkę, jak z pobytu Diany - smutny Misio w budzie i Łatuś wiernie, cierpliwie leżący przed budą "u jego stóp", a wczoraj patrzę - Łatek leży obok Misia "do góry kołami" i macha łapkami w powietrzu, zaczepia smutaska do zabawy
    Żal mi Misia tak bardzo, że płakać mi się chce na jego widok! On musi być na lince, bo jakimś cudem wyłazi i szuka mnie.Przez zbója Pirata nie mogę wziąć Misia do domu :(

    już sąsiadka pytała, czy mam nowego pieska, co za matką płacze.... to chyba delikatne zwrócenie uwagi, że głośne jęki Misia jej przeszkadzają..... on widząc mnie albo Kasię robi straszliwy jazgot - piszczy, jęczy, a wtedy Łatuś poszczekując cicho, delikatnie próbuje go zaczepiać do zabawy, co spotyka się z ostrą "reakcją" Misia.... no i "zadyma" jest, głośno na pół ulicy :(

    widząc zachowanie Misia i wielką wzajemną milość Misia i Kasi ( w przedszkolu płakała ostatnio, że tęskni za Misiem) moje dzieci rozważają adopcję Misia
    cieszyłoby mnie to, ale jestem przeciw z dwóch powodów
    1.mieszkają w bloku, mają kota o bardzo wrażliwej psychice ( na najmniejsze pogorszenie samopoczucia Ani reaguje sikaniem nie do kuwety, a na kafelki w przedpokoju),
    2. pies większość czasu spędzałby sam w domu, Ania prawdopodobnie w najbliższym czasie będzie w szpitalu i to może długo potrwać, jej mąż pracuje, wyjeżdża z domu przed siódmą, wraca około 18.00, czasem ma dyżury i wtedy dlużej go nie ma....

    a nie wiem,czy Misio w domu nie miałby lęku separacyjnego ( na wybiegu pogryzł mi już więcej krzewów, niż duża przecież Fionka ), a sąsiedzi tam raczej zwierząt nie kochają :(

    __________________________________________
    jakby tego wszystkiego mało było - z adopcji wrócił dzisiaj maleńki Czaruś :(
    "upchnęłam" go w takim prowizorycznym kojcu z budą, niestety Pirat w domu zagrażałby Czarusiowi, a Czaruś byłby chyba zagrożeniem dla wszystkich, zwłaszcza staruszków - jest chory (ma świerzb na oczku)
    http://images62.fotosik.pl/115/36645870f16b4ae2med.jpg

    do adopcji poszedł zdrowy....

    Edited by mari23
    Posted

    [quote name='Nutusia']O rety, niewesoło tym razem całkiem :([/QUOTE]

    no, niestety :( o jęki Misia pytał dzisiaj kolejny sąsiad: "czy on jest chory", powiedziałam, że tak, z miłości do człowieka jest chory i dlatego tak płacze..... chyba nie zrozumiał....

    a Misiowi wczoraj chciałam dokwaterować Czarusia - Łatuś bardzo się ucieszył, ale Misio widząc, że Czarusia wołam - skoczył do niego ze złością, zabrałam więc Czarusia do osobnego "awaryjnego" kojca
    dzisiaj po powrocie d wetki robiłam zdjęcia temu małemu wiercipiętkowi, przydreptał ślepotek Dropsik i już na odległość jakichś 2 m Czaruś tym razem pokazał "pazur agresora", tak więc dołączenie go do domowników będzie problematyczne nawet, jeśli Pirat by go zaakceptował
    dziwny ten atak na Dropsika, bo będąc tuz obok Hektora ( obwąchują się nawet przez siatkę) Czaruś nawet nie warknął - widać większych nie zaczepia, a małego, jak on sam potraktował ostro
    a Czaruś dostał dzisiaj zastrzyki, za tydzień kolejne ( przeciw pasożytom - świerzbowca ma na tym oczku, więc może to i lepiej, że z Misiem i Łatkiem nie został)
    w aptece wykupiłam kropelki na receptę ( dla piesków zniżki nie ma, więc 100%)
    no i "wesoło" jest

    Posted

    [quote name='Havanka']Marysiu, zrobię Czarkowi trochę ogłoszeń. Piszesz, że robiłaś mu zdjęcia. Podrzuć mi w wolnej chwili.
    Czy Czaruś był adoptowany przez tego Niemca?[/QUOTE]

    nie, do Niemca pojechał sznaucerkowaty, ma się tam cudownie!
    a Czaruś był u mojej sąsiadki, starszej pani samotnej, co to się tak cieszyła, że już ma z kom pogadać - to ten, co był na obserwacji, bo pogryzł małe dziecko
    on nie gryzie, ale kłapie, jak się go za przednią łapkę mocniej weźmie, jakis stary uraz ma prawdopodobnie
    choć dzieci raczej nie kocha ( w przeciwieństwie do Misia),
    przez tą łapkę chyba się ich trochę boi, ale nie gryzie ( sprawdziłam na Kasi ;))
    fajny psiak, śmieszny - panicznie się broni przed wsiadaniem do samochodu, a jak go wrzucę do auta - szybko zajmuje miejsce na półce pod tylna szybą
    słodki jest i bardzo czysty - w swoim kojcu nie zrobił nic, dopiero, jak wyszliśmy - załatwił potrzeby

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...