mari23 Posted June 19 Author Posted June 19 Dnia 19.06.2026 o 14:24, Poker napisał: Od ponad pół godziny jesteśmy w domu. Maluch w drodze był bardzo grzeczny. Nie musiałam pakować go do kontenerka. Z saniami i one z nim przywitali się przyjaźnie. Mały uznał, ze jest wśród dziewczyn i dzielnie posikał co najmniej w 5.miejscach. koo w domu też była poprawiona na ogródku. Pozwiedzał ogródek, podlał. Zjadł ładnie . Jest bardzo uroczy. Nazywałam go w drodze Pimpuś. Jest bardzo uroczy Tyciulka wygląda na obrażoną no i trudno się dziwić, jakiś "obcy facet" posikuje w jej domu... i nie tylko, jeszcze koopa była....no zdenerwował dziewczynę mocno 4 Quote
Poker Posted June 19 Posted June 19 Tycia nie jest obrażona . Kulka też się go nie boi. Mąż powiedział do niego Pikuś. W końcu popił. Nie chce się położyć, stoi, obserwuje i macha ogonkiem. Jutro będzie na głodniaka. Maluch trochę prycha noskiem i pokasłuje . Zajrzałam do paszczy czy coś się złego nie dzieje, bo pocierał łapką bok pyszczka. Wszystko wygojone. Na górze po lewej nie ma zębów, u góry po prawej nie ma siekacze i kła, na dole też ma braki. Mimo tego dzielnie chrupał brykieciki Tyćki. Do obcięcia pazury i moim zdaniem kontrola tarczycy, bo ma łysy nosek, koniuszek ogonka i koniuszki uszek. Gdyby był u mnie dłużej, to bym go wytrymowała, ale nie mogę odbierać Gabi tej przyjemności . I tak obcięłam mu wielki pędzel na fujarce,bo po sioo kapało z niego. Nie dziwię się mari, ze miała oczy na mokrym miejscu. Nam po paru godzinach już wlazł w serce. 3 Quote
mari23 Posted June 19 Author Posted June 19 Dnia 19.06.2026 o 15:25, Poker napisał: Tycia nie jest obrażona . Kulka też się go nie boi. Mąż powiedział do niego Pikuś. W końcu popił. Nie chce się położyć, stoi, obserwuje i macha ogonkiem. Jutro będzie na głodniaka. Maluch trochę prycha noskiem i pokasłuje . Zajrzałam do paszczy czy coś się złego nie dzieje, bo pocierał łapką bok pyszczka. Wszystko wygojone. Na górze po lewej nie ma zębów, u góry po prawej nie ma siekacze i kła, na dole też ma braki. Mimo tego dzielnie chrupał brykieciki Tyćki. Do obcięcia pazury i moim zdaniem kontrola tarczycy, bo ma łysy nosek, koniuszek ogonka i koniuszki uszek. Gdyby był u mnie dłużej, to bym go wytrymowała, ale nie mogę odbierać Gabi tej przyjemności . I tak obcięłam mu wielki pędzel na fujarce,bo po sioo kapało z niego. Nie dziwię się mari, ze miała oczy na mokrym miejscu. Nam po paru godzinach już wlazł w serce. W kopercie są jego wyniki, tarczycowe w normie. On wczoraj zaczął trochę kaszleć, dzisiaj mu przeszło, w samochodzie też nie kaszlał, ale kichnął. Pisałam o tym Gabi. Ząbki miał w strasznym stanie, wetka mu je wyrwała przy kastracji i chyba wyczyściła resztę. Trochę krótko był u mnie i nie zdążyłam zrobić wszystkiego, co planowałam. A w serce to on włazi natychmiast... Jak widać na fotkach kolacja była i spacerek, nawet się chłopak odwdzięczył podlewaniem roślin Poker - z całego serca dziękuję !!! 1 Quote
Poker Posted June 19 Posted June 19 Zębusie ma śliczne, bielutkie. Boi się burzy, nie panikuje jak nasza Sunia, ale szuka ratunku u człowieka, chce na rączki. Sama słodycz z przewagą miodu, a właściwie ulepka malinowego. Nie zaglądałam do wyników. Może sierść wytarł, szczególnie na nosku. ale i tak jest przeuroczy. Do schrupania na surowo. 2 Quote
mari23 Posted June 19 Author Posted June 19 Dnia 19.06.2026 o 21:11, Poker napisał: Maleńtas waży 4.800. Je jak koń. już???? Wczoraj go ważyłam - 4.500 było Quote
mari23 Posted June 20 Author Posted June 20 No tak, ja go ważyłam na dużej, weterynaryjnej, tam czasem wystarczy psa przesunąć o 10 cm i różnica 100-200g jest. A poza tym on był tam na czczo (4.400 wyszło wtedy), czyli możliwe, że objadł się wczoraj aż tak Bezpiecznej, spokojnej drogi! Oby A4 dzisiaj była najprawdziwszą szybką autostradą ---------------------------------------------------------------- Przede mną dzisiaj "ciężki" dzień - dzisiaj mam bardzo "trudną" wizytę z bezdomnymi kotkami, które są ciężko chore i wcale nie są bezdomne...to znaczy są bezdomne, choć jest ich właściciel... ma się dzisiaj stawić o 12 pod gabinetem, ja kotki tam dowiozę (wczorajsza rozmowa z panem wymagała ogromu cierpliwości i trzymania emocji na wodzy). Mam nadzieję, że dzisiaj pani wet powie mu to, czego ja wczoraj nie mogłam. Te dwa kotki są ciężko chore, to najprawdopodobniej rodzeństwo (koty po zmarłym ojcu tego pana). Kotek ma w strasznym stanie serce ( zęby miał usuwane w listopadzie, oczywiście ja woziłam wtedy wszystkie cztery), koteczka o pyszczku troszkę "brytyjskim" na rozrost nowotworowy w uchu i nad okiem, dostała przeciwbólowe, ale tak naprawdę kwalifikuje się do eutanazji....co wtedy z braciszkiem? Tamta dwójka trzyma się razem, są nierozłączne, jak tych dwoje.... Zaproponowałam, żeby choć tego z chorym sercem zabrał do domu, jeśli koteczkę trzeba będzie uśpić...nie opiszę szczegółów odpowiedzi, bo mi się ręce trzęsą z wściekłości, tak w skrócie: pan kotów nie będzie "więził", przywiózł je na budowę, a one same mu "uciekły" na osiedle, a raczej panie dokarmiając niejako "odebrały" mu te koty.... no słów brakuje...znaczy brakuje tych cenzuralnych. Quote
Poker Posted June 20 Posted June 20 Maluch przespał całą noc spokojnie. Rano bardzo chciał jeść ,a tu nic z tego. kaszle przy wysiłku i jak biorę na ręce. Gabi już wie. Mamy wrażenie, że on nie ma 9. lat tylko mniej. Za ok. pół godziny wyjeżdżamy. Musze jeszcze umyć podłogę, ok. 60 m2, bo tak łobuz zasiusiał. 2 Quote
Poker Posted June 20 Posted June 20 Jedziemy, Pimpuś na kolankach. Buziaki rozdaje. Bardzo żałuję, że nie może być nasz. 1 Quote
mari23 Posted June 20 Author Posted June 20 Dnia 20.06.2026 o 10:42, Poker napisał: Maluch przespał całą noc spokojnie. Rano bardzo chciał jeść ,a tu nic z tego. kaszle przy wysiłku i jak biorę na ręce. Gabi już wie. Mamy wrażenie, że on nie ma 9. lat tylko mniej. Za ok. pół godziny wyjeżdżamy. Musze jeszcze umyć podłogę, ok. 60 m2, bo tak łobuz zasiusiał. No właśnie przedwczoraj, przy braniu na ręce zaczął kaszleć, pisałam o tym Gabi. On nie wygląda na staruszka, tylko nosek i uszka łyse a ząbki chore miał. Raczej zaniedbany, niż staruszek. Dnia 20.06.2026 o 12:53, Poker napisał: Jedziemy, Pimpuś na kolankach. Buziaki rozdaje. Bardzo żałuję, że nie może być nasz. Z nim rozstanie to naprawdę trudne przeżycie, jest taki słodki, kochany, że włazi w serce po kilku sekundach... Gabi zakochała się oglądając zdjęcia....to co będzie, jak buziaczki dostanie? 1 Quote
Gabi79 Posted June 20 Posted June 20 Wszystko ok. Mikuś ( tak maleńtas został ochrzczony) zwiedził mieszkanie, zjadł, napił się. Potem poleżał trochę na balkonie. Poszlismy ze znajomym na kawę. Oczywiście z psiakami.Siedzieliśmy w ogródku piwnym w cieniu. Mikusia wszystko interesuje, zwłaszcza pieski. W domu z Kajunią ok. Jak ja wąchał, dostał po pysku ogonkiem, bo merdała. Koty jeszcze wystraszone, zwłaszcza Karmelek. Ogólnie cud, miód i orzeszki 7 Quote
Poker Posted June 20 Posted June 20 Bardzo się cieszę. Że też nie może być nasz . Wlazł w serducho . 2 Quote
mari23 Posted June 20 Author Posted June 20 Dnia 20.06.2026 o 19:40, Gabi79 napisał: Wszystko ok. Mikuś ( tak maleńtas został ochrzczony) zwiedził mieszkanie, zjadł, napił się. Potem poleżał trochę na balkonie. Poszlismy ze znajomym na kawę. Oczywiście z psiakami.Siedzieliśmy w ogródku piwnym w cieniu. Mikusia wszystko interesuje, zwłaszcza pieski. W domu z Kajunią ok. Jak ja wąchał, dostał po pysku ogonkiem, bo merdała. Koty jeszcze wystraszone, zwłaszcza Karmelek. Ogólnie cud, miód i orzeszki I miód na serce....choć zbolałe z powodu rozstania... Dnia 20.06.2026 o 21:11, agat21 napisał: Super wieści super wieści z super domku super maleńtasa Dnia 20.06.2026 o 21:36, Poker napisał: Bardzo się cieszę. Że też nie może być nasz . Wlazł w serducho . podpisuję się pod tym.... i jeszcze raz dziękuję! 1 Quote
mari23 Posted June 21 Author Posted June 21 Dnia 19.06.2026 o 18:58, Tola napisał: Super krasnalek Dnia 20.06.2026 o 21:36, Poker napisał: Bardzo się cieszę. Że też nie może być nasz . Wlazł w serducho . I ja oddałam takiego cudnego, słodkiego psa! No nierozsądna! Mam wieści od Gabi, że wszystko pięknie, Mikuś noc przespał spokojnie, od rana spaceruje z Kają, choć ogląda się za mniejszymi koleżankami Tak mi się przypomniało - on musiał w szelkach chodzić, bo od pierwszego razu "pomaga" przy zakładaniu, podnosi tą przekładaną łapeczkę i "startuje" dopiero, kiedy usłyszy dźwięk zapięcia szelek. Quote
Poker Posted June 21 Posted June 21 Na pewno miał dom i to dobry. Wogóle nie jest skrzywdzony psychicznie. Zachowuje się jak radosny szczeniak. 1 Quote
mari23 Posted June 21 Author Posted June 21 Tak bardzo się cieszyłam z trzech wspaniałych adopcji w ostatnim czasie ( licząc owczarka australijskiego to 4) . Przecież nie może być wszystko tak dobrze.... szukam domu dla Skubiego - psiaka, którego kilka lat temu oddałam do adopcji. Żle się tam teraz dzieje, szukam mu domu "na cito". 1 Quote
Gabi79 Posted June 21 Posted June 21 Kolejny biedak. Dobrze Marysiu, że jesteś zawsze gotowa do pomocy. Dziękuję za Mikiego i za ratowanie wszystkich innych istot w potrzebie. Z całego serca dziękuję również Poker i Jej mężowi ( cudowni, sympatyczni, kulturalni Państwo o wielkich sercach) za opiekę nad Mikim i dowiezienie go pod sam dom. 2 Quote
Gabi79 Posted June 22 Posted June 22 Dzisiaj wyjście po 4-tej. Miki spał sobie smacznie, ale jak zobaczył szeleczki już był gotowy do wyjścia, aż skakał z radości. Jak wychodziłam do pracy już podbiegł pod drzwi. Goni Karmelka i Karmel się go boi,bo z niego ciapa nie kot. Nie umie nawet fuknąć. Mam nadzieję, że się "dotrą". 1 Quote
Poker Posted June 22 Posted June 22 A to łobuz. Pewnie wyczuł, że Karmelek się boi go. Miki, nie wolno. Bo jak się nie uspokoisz, to jutro w drodze powrotnej natrę ci te łyse uszki 2 Quote
Gabi79 Posted June 22 Posted June 22 Dnia 22.06.2026 o 08:19, Poker napisał: A to łobuz. Pewnie wyczuł, że Karmelek się boi go. Miki, nie wolno. Bo jak się nie uspokoisz, to jutro w drodze powrotnej natrę ci te łyse uszki Tak, bo Karmelek przemyka wystraszony. Mikuś już się poczuł u siebie. Wczoraj dwa razy była akcja obszczekania lustrzanego intruza, a dzisiaj rano sąsiadów, gdy usłyszał kroki na klatce schodowej 1 Quote
Poker Posted June 22 Posted June 22 A basidło ma niezłe jak na takiego mikrusa. Podobnie jak Tyćka 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.