Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

na forum szkoleniowców dano mi nazwiska osób, które są cenione w w-awie-może się przydadzą.

"lekarze behawioryści dr Joanna Iracka i Jagna Kudła"-
"DOGadajcie się"
"Agnieszka Boczula."

  • Replies 853
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

arjuna napisał(a):
Warczy.

Kopiuję wypowiedź redcat, u której był w DT:

"A ludzie... Najczesciej warczy na mezczyzn, na spacerach jak ktos przejdzie za blisko nas to Borys potrafi nagle pociagnac w strone tej osoby i warczec wystawiajac zeby. W tej chwili wychodzimy z nim tylko i wylacznie w kagancu, bo ludzie zwracaja nam uwage.

Wogole to on ma bardzo silny instynkt pilnowania swojego terenu. Jak ktos na klatce halasuje to od razu szczeka, jak puscilismy go luzem u babci w ogrodzie to wsciekal sie nawet na dzieci ktore przechodzily kolo ogrodzenia... Nie wyglada to dobrze bo nie sposob go wtedy przywolac i uspokoic. Ja wiem, ze pies juz tak po prostu ma, ze pilnuje swojego terenu, ale wg mnie to nie powinno tak wygladac, ze jak pies pilnuje to nie mozna go przywolac do siebie..."


wiesz co arjuna mój pies mieszaniec sznupka też warczy, szczeka i chce ugryźć przechodnia jeśli mu się nie spodoba i od razu nie robię z niego jakiegoś agresywnego psa który wszystkich chce zagryźć.
Strike nigdy nie zawarczał w azylu ani na pracowników, wolontariuszy i na ludzi którzy byli zainteresowani adopcją jakiegoś psiaka, na spacerze też mi się nie zdarzyło aby na kogoś warczał
info że pies warczy na przechodniów jest sprzed 2 lat
więc jeśli nie znasz psa to mam prośbę abyś nie pisała tu takich głupot że warczy i jest taki straszny i wszystkich zje


a tak swoją drogą zabrałam dzisiaj z koleżanką Strika na godzinny spacer był bardzo grzeczny nie chciał zjeść ani tego jamnika który wybiegł z bramy prosto na Strika ani tego psa w lesie którego doskonale widział i grzecznie czekał aż tamten przejdzie nie zareagował także na rowerzystę który nas mijał ani na pana który chodził po krzakach i szukał grzybów.

Posted

słuchaj, wkleiłam to, co pisala o Striku osoba, u której pies spędził jakiś czas, a propos twojego posta, jakoby Strike nie warczał na ludzi.

Srednio mnie interesuje twój pies mieszaniec, ale bardzo interesuje mnie temat tego psa, tym bardziej, że mam na niego wplacać pieniądze.

Nidzie nie napisałam, że to pies "agresywny, który wszystkich próbuje zagryźć", napisałam jednak, że pies WARCZY na ludzi-co z tego, ze to informacja sprzed 2 lat, przez ten czas chyba pies nie przeszedł cudownej metamorfozy, bo przecież nikt z nim nie pracował???? To bardzo rzetelna opinia, gdyż wydana przez osobę, która ze Strikiem mieszkała. Więc nie pisz o tym, że z tobą na spacerze pies był grzeczny, więc taki on własnie jest-u Redcat Strike też był na początku normalny, gdyż-o ile ci wiadomo-psy w nowych warunkach i w warunkach schroniskowych zachowuje się inaczej niz w potem w warunkach domowych.

wiec ja też mam do ciebie prośbę: byś "nie pisała tu takich głupot", bo pomoc pomoca, ale ja nie mam zamiaru fałszować prawdy o tym psie, bo akurat tak ci wygodnie i bo opierasz tę opinię na dzisiejszym spacerze z tym psem i na swoim psie mieszańcu :shock:

chcesz pomóc temu psu-to świetnie, ale nie siej dezinformacji na jego temat. zatajanie prawdy ostatnio coś modne na dogomanii.

Posted

Ja powiem tak, że najlepiej byłoby gdyby wszyskie najgorsze nawet fakty o Stike'u nie były ukrywane, bo napewno ukrywanie pewnych rzeczy nie pomoże osobie, która bedzie z nim w przyszłości pracować. ;) Lepiej być przygotowanym na wszystko ;)

Posted

To, że pies sprawiał takie problemy jest ważne, bo chyba każda osoba siedząca w adopcjach widziała przynajmniej raz jak ze schroniskowego aniołka po kilku tygodniach w nowym domu robił się inny pies.
Fajnie, że jak mały piesek wyrywa się szczekając i chcąc ugryźć przechodnia to nic wielkiego - ale w wykonaniu TTB to niebezpieczne, choćby ze względu na jego siłę.
To, że pies ma silny instynkt terytorialny i trochę fika do facetów to nie tragedia, tylko sygnał, nad czym trzeba popracować - a mam wrażenie, że niektórzy odebrali to jako obrazę psa :razz: Wybielanie charakteru psa nie służy żadnym adopcjom - a już tych ras w szczególności.

Posted

wiesz co nie chce mi się z tobą kłócić

ale powiem wam jedno nie zatajam przed wami żadnych informacji dotyczących Strika nawet tych najgorszych i jeśli przychodzą ludzie i pytają się o niego to najpierw mówię jakie ma wady a później dopiero zalety których jest mało

Posted

Ale ja nie mam zamiaru się z nikim kłócić - po prostu nie sądzę, żeby ktokolwiek wymyślił sobie jego warczenie. Jeśli pies raz tak się zachowywał będąc u kogoś kiedy się zadomowił, to niestety jest opcja, że wyjdzie to znowu, szczególnie przy popełnionych błędach.

Posted

aktualny stan konta to: 80zł

20zł maja 602
20zł Martens
40zł baster i lusi


wszystkim dziękuję za wsparcie :) + od randall mam mieć rzeczy na bazarek :)

Posted

[quote name='arjuna']na forum szkoleniowców dano mi nazwiska osób, które są cenione w w-awie-może się przydadzą.

"lekarze behawioryści dr Joanna Iracka i Jagna Kudła"-
"DOGadajcie się"
"Agnieszka Boczula."[/QUOTE]
Z DOGadajcie sie jest ten behawiorysta, o którym Wam pisałam i podawałam kontakt do niego. :)

Posted

[quote name='gosia1701']ponawiam swoje pytanie[/QUOTE]

powiem tak...., może należy jeszcze popytać po innych szkoleniowcach/behaviorystach?

arjuna podała kilka nazwisk, może warto do nich przedzwonić?

Posted

to ja mogę to zrobić, tyle, że nie obiecuję, że jutro, jestem w trasie i nie mam czasu prawie na nic.

w razie czego, czy jest ktoś kto ze strikiem by na szkolenie do behawiorysty poszedł?

Jak się wszystkiego dowiem, to napiszę wam dokladnie co i jak i ustalimy, co robić.

Posted

aktualnie mam na koncie:

20zł - Martens
40zł - baster i lusi
20zł - maja602
--------------------------------------
RAZEM: 80zł

wszystkim dziękuję za wpłaty :)


arjuna - dzięki, że podzwonisz po tych szkoleniowcach :loveu:

Posted

ale mi powiedzcie kto, jeśli znalazłby się behawiorysta z tych, co podałam, będzie chodził ze strikiem na te szkolenia? i ile razy w tygodniu by się ta osoba poświęciła?
Ja mieszxkam 450 km od wawy, raczej nie dam rady...

Posted

[quote name='arjuna']ale mi powiedzcie kto, jeśli znalazłby się behawiorysta z tych, co podałam, będzie chodził ze strikiem na te szkolenia? i ile razy w tygodniu by się ta osoba poświęciła?
Ja mieszxkam 450 km od wawy, raczej nie dam rady...[/QUOTE]

ja też w tej kwestii nie pomogę, bo mieszkać 100km od Wawy.......

Posted

[quote name='arjuna']ale mi powiedzcie kto, jeśli znalazłby się behawiorysta z tych, co podałam, będzie chodził ze strikiem na te szkolenia? i ile razy w tygodniu by się ta osoba poświęciła?
Ja mieszxkam 450 km od wawy, raczej nie dam rady...[/QUOTE]

najlepiej gdyby behawiorysta dojeżdżał do azylu bo Strikowi niezbyt idzie jazda autobusami :(
ja teraz w wakacje mogę 2 razy w tygodniu, w roku szkolnym tylko raz w tygodniu

Posted

dzwoniłam do behawiorysty z "dogadajcie się". Przedstawiłam sytuację psa, pan powiedział, że musi najpierw zobaczyć psa i stwierdzić z czego problemy wynikają, że możliwe jest także, że pies nie uczyni postepów w warunkach schroniskowych.
Plan byłby taki: behawiorysta jedzie do azylu zobaczyc psa i poddać go róznym testom(120 zł za całożć, niezaleznie ile miałoby to trwać). POtem psa przejmuje inna pani z dogadajcie się z tamtego rejonu Wawy. POwiedziałam ,ze masksymalnie możemy uzbierać na strika 300-400 zł miesiecznie i że to musiałoby wystarczyć. Pan powiedział, że te pieniądze wystarczyłyby na spotkania 1-2 razy w tygodniu. Obawiam się, że z psem trzeba będzie jeździć do szkoleniowca(pewnie kwestia dogadania)
To jedna opcja. druga jest taka, że behawiorysta uzna, że pies nie poczyni postepów spotykając się 1-2 razy w tygodniu ze szkoleniowcem i wówczas lepsza alternatywą byłby hotel ze szkoleniowcem lub DT. Jako, że nikt przy zdrowych zmysłach raczej sie nie znajdzie na dt, trzeba by było wowczas poszukać hotelu ze szkoleniowcem i ostro sie wziąć do zbiórek pieniedzy. Pan behawiorysta zna taki hotel(nie prowadzi go szkoleniowiec, ale osoba osiągneła dobre rezultaty w "leczeniu " psów u siebie przebywających, wspołpracuje z behawiorystą, z którym rozmawiałam). Ceny takiego miesięcznego pobytu nie znam, behawiorytsa ma sie dowiedzieć- poprosiłam, by przedstawił sprawę strika, może własciciel hotelu zgodziłby się na zejście z ceny, o ile w ogóle to wszystko wypali. Behawiorysta jest wolny dopiero po 5 wrzesnia- wyjezdża. Aha, hotel prowadza ludzie z jakieś fundacji, nie zapamietalam nazwy.

pogadam z Kasią z fundacji AST, jest z wawy, może pomogłaby-ma auto. W ogole marzyloby się, gdyby fundacja wzięła psa pod swoje skrzydła.

POtem zadzwonię do Agnieszki Boczuli, może będzie miała lepszą ofertę cenową.
Do behawiorystow-lekarzy nie bedę dzwonić: po pierwsze na bank nieźle sobie liczą, po drugie wolalabym najpierw spróbować bez leków, zgadzacie się?

Moze osoby angażujące się w sprawę zrobiłyby jakąś aukcję, poszukaly darczyńców po rodzinie, znajomych?

Jesli realna będzie tylko opcja z hotelem, trzeba będzie mieć na strika co miesiąc z 1000zł.

Posted

Też sądze że najpierw trzeba bez leków próbować, wiadomo że leki też obciążają organizm i moim zdaniem to ostateczność...
Gdyby wizyty z behawiorystą już były pewne można byłoby ruszyć z allegro cegiełkowym, z bazarkami.
Z tym że na allegro musi aukcje zrobić jakaś fundacja z tego co wiem, osoba prywatna nie może...
Mogę założyć dla niego bazarek cegiełkowy, na razie żadnych fantów nie mam...

Posted

dzwoniłam do Agnieszki Boczuli-jestem pod ogromnym wrażeniem!
Kobieta jest tak konktretna, że w zasadzie nic nie musiałam jej mówić-wiedziała wszystko.

POwiedziała,ze problemy typu sikanie/niszczenie/ciagniecie na smyczy w ogóle nie nadają się do szkolenia-że to bardzo proste rzeczy do nauczenia:psu trzeba kupić klatke kennelową(można to zrobić takze w schronie) i nauczyć w niej zostawać. I że to minie.

Powiedziała, ze najbardziej niepokojącą rzeczą jest to ,ze pies warczy na ludzi i że wynika to najprawdopodobniej z tego, że podczas jego pierwszych prób boczenia się na obcych ludzi Strike nie zostal odpowiednio skarcony za złe zachowanie.
W zasadzie w opisach redcat rzeczywiscie nie ma słowa o tym, jak próbowali sobie poradzić z takimi problemami.

Pani powiedziała, że jeśli pies jest lub może byc agresywny-to nie powinien trafić nigdy już do adopcji, z czym zgadzam się w 1000%
O tym, czy w ogóle mamy do czynienia z agresją(może to nie agresja tylko finał wielkiej frustracji) może zadecydować Pani Agnieszka.

I wielka niespodzianka na koniec: Jesli gosia1701 po wcześniejszym umówieniu pojedzie na Pola Mokotowskie, to Pani Agnieszka ZA DARMO poświeci swój czas(z 20 minut) i pomoże ocenić co ze strikiem jest nie tak i jak sobie radzić z jego odpałami typu sikanie itp.

Myslę, że nie ma się zastanawiać: 501127658

Posted

wow, to nie ma na co czekać, trzeba umawiać chłopaka na ,,diagnostykę"
już będzie jakiś punkt zaczepienia, wiadomo będzie nad czym z nim trzeba pracować, no i będą fundusze na rozpoczęcie resocjalizacji.

Posted

sluchajcie, jak to jest dokładnie z funduszami na strika?

jest uzbierane 120 zł(to co miało isć na behawiorystę) i 80 zl oprócz tego?
dzis kończą mi się aukcje, na razie będzie z tego ok.150zł.


czyli razem będzie 350?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...