Jump to content
Dogomania

kasumi

Members
  • Content Count

    4357
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by kasumi

  1. nie wiem co się pisze w takiej sytuacji, chyba wypada Wam podziękować... dziękuję jest już znacznie lepiej, jednak jakieś stare nawyki pozostały :) co teraz wywołuje u mnie uśmiech na twarzy :) np. przed chwilą, idąc z pokoju, do pokoju ze zgaszonym światłem miałam cały czas w głowie myśl, żeby nie wpaść na Bubę, żeby jej nie przydepnąć, bo pomimo, że miała legowisko, to uwielbiała spać po środku przedpokoju = na samym przejściu ;) mam nadzieję, że wszystko co miałam uregulować w związku ze sprawami Bubowymi, to mam uregulowane - jeśli nie, to proszę o PW. jak tylko znajdę chwilę
  2. nie wiem od czego zacząć... może od tego, że nie było poprawy w jej stanie... nie przyjmowała leków, była chłodna... w nocy z wtorku na środę po 1 jakby wytrysnęła krwią z kupą, tyle, że to było jak woda... i właśnie ta sytuacja cała nie miała dalej perspektyw... jedyną dla niej ulgą było eutanazja nie chcieliśmy, żeby się męczyła, żeby żyła w bólu... w środę koło 13 usnęła na zawsze rano się z nią pożegnałam, bo nie mogłam być przy niej w tamtym momencie... przed podaniem środków tylko spojrzała mojemu tacie w oczy, tak jak to robiła zawsze.... a potem powoli zasnęła....
  3. i kolejna część: po wizycie w Warszawie mieliśmy jechać na to RTG brzucha, ale weekend minął mega szybko, a na tygodniu to była istna masakra - zaplanowaliśmy wizytę u weta na piątek (i w tym czasie odstawiliśmy Encorton - sterydy, które miały być na chłoniaka). Buba jakoś koło czwartku, troszeczkę gorzej się poczuła, a w nocy z czwartku na piątek - po prostu nagłe pogorszenie. Nie panowała nad swoimi ruchami, wchodziła na ścianę, nogi się jej plątały, ledwo, co chodziła, była bliska końca.... Z samego rana pojechała do weta, dostała leki m.in. uspokajające i została na kilka godzin w leczn
  4. minął kawał czasu, przepraszam, ale uwierzcie mi, że nie nudziłam się... ale z drugiej strony jakby ktoś chciał pilnie uzyskać informacje - mój telefon wisiał na pierwszej stronie zaczynając od wizyty w Warszawie, wszystko przebiegło gładko, na USG czekaliśmy z 1,5 godziny, potem kolejne 1,5, czy 2 - już nie pamiętam na wizytę u internisty - do gabinetu weszliśmy koło 1 w nocy... i w sumie, to trochę na marne czekaliśmy tyle, bo ze względu, że było już po 22, to lecznica nie wystawiała faktur, a zapłata była wyłącznie gotówkowa, więc wet. Inga Wocial, nic nie policzyła za samą wizytę, ogó
  5. Tarę (Dianę) i Bubę możesz wywalić z wątku ogłoszeniowego :) Diana pojechała do super domu w Płocku, żyje w zgodzie z kotem (kotami) i ptactwem :) należał się jej super dom :) [IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/11727_607224489292414_2132484231_n.jpg[/IMG]
  6. wizyta odbyła się w czwartek - niestety z potwornego braku czasu nie mam jak tego wszystkiego opisać... :( ale postaram się to nadrobić jutro ale po krótce powiem, że dr Marciński, to złoty człowiek :) przyjął nas bez jakichkolwiek problemów o 23 i co się okazało... Buba nie ma chłoniaka, a jest tam jakieś (prawdopodobnie) ciało obce, albo jakaś dziwna zbita masa, zlepek czegoś.... będzie miała wykonane RTG brzucha moje słowa uznania również dla wet. Ingi Wocial :) za USG wyszło 110zł, a za paliwo 72zł
  7. [quote name='lilith27']szukam was na fb....[/QUOTE] w sensie, że mnie? :D Buba nie ma jeszcze swojego profilu :P
  8. w piątek, tak jak sądziłam już nie mieli terminów i w ogóle osoba w recepcji powiedziała, że po prostu nas nie przyjmie, bo jest komplet i opóźnienie, w dodatku dr przyjmował tylko do 13/14, więc jak dla mnie godziny całkowicie niepasujące... zadzwoniłam do innej lecznicy, gdzie przyjmuje dr Marciński i wszędzie są kolejki, ale Pani z tej recepcji powiedziała, że w czwartek można podjechać pod koniec dyżuru i może dr przyjmie (a słyszałam opinie, że dr przyjmuje jak są pilne przypadki i wyjątkowe sytuacje), więc jedziemy w czwartek na 21 (przyjmuje do 22) i będziemy czekać...
  9. liczę na cud, że w jakiś magiczny sposób przyjmie mnie jutro dr Marciński.... no nic, będę próbować, trzymajcie kciuki :) a jak nie, to chyba Buba będzie musiała poczekać kolejny tydzień....
  10. kasumi

    Metamorfozy

    na zakończenie tego dnia metamorfoza inna od wszystkich..... luty '11 [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-FDTy5Od-lI4/URlVTE7QWfI/AAAAAAAACy0/zUH2OWJ4oic/s640/DSC07652.jpg[/IMG] czerwiec '12 [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-9FaRJyBFTRE/URlVuaZ5jNI/AAAAAAAACzM/yK4a13ckMEU/s720/DSC06580.jpg[/IMG] styczeń '13 [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-D18OvAEftcs/URlVHE1V9QI/AAAAAAAACys/D6DBa69c0zE/s720/DSC08778.JPG[/IMG] jeśli ktoś chciałby poczytać i pomóc, zapraszam [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/200945-Ca-de-Bou-BUBA-w-BDT-KTO-wspomo%C
  11. i porównanie..... czerwiec '12 [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-j4AugX4v17k/URlZkleCQuI/AAAAAAAACzg/riEnQcYsEFM/s720/mmDSC06746.jpg[/IMG] styczeń '13 [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-nH7FHAjyRIw/URa-RA8Zn1I/AAAAAAAACx0/jZbzcLt0zzs/s640/mDSC08752.jpg[/IMG]
  12. dzisiaj już trochę lepsze wieści, bo zaczęła już jeść (umiarkowanie) i nie wymiotuje :) po furosemidzie (i sikaniu co 2/3 godziny) wydaje mi się, że trochę zmniejszył się jej ten brzuch... już nawet zaczęła ponownie szczekać (no, nie przypomina to jej dawnego, donośnego szczekała, aleee ;)) jak ktoś zapuka do drzwi, więc widać lekką poprawę :)
  13. niestety, przez chorobę straciła już TEN błysk w oku..... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-nH7FHAjyRIw/URa-RA8Zn1I/AAAAAAAACx0/jZbzcLt0zzs/s640/mDSC08752.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-5t1RQlTUeA0/URa-VuHYiII/AAAAAAAACyM/apwG3k0a41o/s640/mDSC08762.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-qJ_wK5XQntM/URa-V8PBi_I/AAAAAAAACyQ/ycssBcuwGNA/s640/mDSC08773.jpg[/IMG] i tutaj kawałek mojej okolicy, jest czym nacieszyć oko :) w szczególności w takie dni.... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/--oCRJDAEbzQ/URa-X8FNHEI/AAAAAAAA
  14. Buba już po skończonym USG :) była dzielna :) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-tJtKoXOrJgo/URa-N23U-CI/AAAAAAAACxc/yyRctP9ebUY/s640/Zdj%C4%99cie0365.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-fL0qwJYLgk0/URa-OZe7cVI/AAAAAAAACxo/VR8xDvU1wIQ/s640/Zdj%C4%99cie0366.jpg[/IMG] i wczorajszy spacer :) pogoda była tak niesamowita, że aż chciało się wyjść na spacer :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-PAsABHOhboo/URa-Ocr5PgI/AAAAAAAACxk/sEeI9YQMPYk/s480/mDSC08747.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-pPViEL8VxSg/URa-SYb7mjI/AAAAAAAACx8/0OR7FE2sN
  15. tak jak gdzieś wcześniej wspominałam Buba baardzo schudła... obecnie waży 23,5kg. (gdzie wg. wzorca rasy powinna od 30 do 34kg.), ostatnio miała biegunkę, wymiotowała średnio co 2 dni, nie tyła, niechętnie jadła.... dzisiaj pojechaliśmy z nią do weta - zrobiliśmy usg i co wyszło: "W badaniu USG ściana jelit jest znacznie pogrubiała (grubość ściany 5mm.), światło jelit znacznie poszerzone, przelewająca się treść. Bardzo duża ilość wolnego płynu w jamie otrzewnej. Widoczne fragmenty narządów miąższowych-wątroby, śledziony, nerki bez zmian ogniskowych. Pęcherz moczowy nieznacznie wypełniony ae
  16. [quote name='paros']pozdrawiam Bubę :loveu: i życzę zdrówka[/QUOTE] zdrówko przyda się baaardzo :) w sobotę miała 3 ataki padaczki i tym samym zwiększyliśmy jej dawkę luminalu i dostała 12,5mg hydroxizyny - teraz jes już spokój z atakami :) ale martwi mnie to, że dostaje je w coraz krótszych odstępach czasu..... ostatnio miała je zaraz przed świętami - miesiąc temu..... i standardowo wymiotuje od czasu do czasu + biegunka też się zdarza na pewno nie nudzimy się przy niej..... zawsze jets co robić przy niej jeśli ktoś chciałby wpłacić na nia jakiś grosz, to proszę o mnie na
  17. to nie Pani Ewa adoptuje Collina (Pani Ewa od Habora ;)), jakaś inna kobieta, również Polka :)
  18. czas tak szybko zleciał, że nawet nie miałam kiedy napisać.... mam jeszcze do wstawienia opisy wizyt od weta.... tak, zaginęła w wigilię... jakoś w sobotę dostała ataków padaczki i była na zwiększonej dawce leków, w wigilię była na spacerze przed 20 i nie wiadomo czemu, coś jej odbiło i poleciała dalej w las, nie wiem, może ją przyćmiło... szukałam jej tego samego dnia 2 godziny i NIC..., a że mieszkam na obrzeżach miasta, to jest sporo lasów, pól, jakichś uliczek.... następnego dnia również poszukiwania, nadrukowałam plakatów i miałam iść rozwieszać w okolicy, ale przed wyjściem zad
  19. przyjmę luminal (najlepiej 100mg.) dla mojej tymczasowiczki
×
×
  • Create New...