Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nano napisał(a):
boziu jaki on cudny jest... :( powiedzcie mi, bo czytałam tak w skrócie, czy on chce lecieć do psa żeby mu zrobić krzywde, czy sie pobawic itp ?


No nie wiadomo do końca, bo był powstrzymywany. Pani Magda mówiła, że on potrzebuje trochę czasu, żeby się zaznajomić z innymi psami czy ludźmi. Jeśli ktoś wyskoczy do niego z ręką, to ostrzegawczo go dziabnie. Ale nie atakuje bez znaków ostrzegawczych.

  • Replies 853
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

BARDZO WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ!!!! za dobre rady i obecność na wątku.
Banerki już są: post 10 na pierwszej stronie.
Wiem, że miejsca każdy ma mało, ale zawsze ktoś wchodzi z banerków (przynajmniej ja:cool3:)
Aleksandrossa, czy możesz uzupełnić pierwszy post i umieścić na samej górze aktualne informacje. Czyli gdzie teraz pies przebywa, czego potrzebuje (szkolenie, dom tymczasowy), jak inni mogą pomóc ( OGŁOSZENIA - a jeśli są, to linki do nich, BAZARKI, POMYSŁY i KASA:oops:) Orientacyjny koszt. Możesz jakoś streścić wiadomość od pani Magdy.
Dzięki

Posted

A ja polecam hotelik u furciaczek. Ona potrafi zająć się takimi trudnymi psami, w zasadzie trafiają do niej wyłącznie takie. Z kosztami u niej różnie, pewnie ok. 400 zł/miesięcznie za takiego psa - ale strzelam. Szkolenie oczywiście w cenie.

Posted

Bonsai napisał(a):
A ja polecam hotelik u furciaczek. Ona potrafi zająć się takimi trudnymi psami, w zasadzie trafiają do niej wyłącznie takie. Z kosztami u niej różnie, pewnie ok. 400 zł/miesięcznie za takiego psa - ale strzelam. Szkolenie oczywiście w cenie.


noo własnie, że też nie pomyślałam od razu :splat:

Posted

danka4u1 napisał(a):
Jestem na zaproszenie winter7. Miło spotkać znajome nicki na wątku. Witaj rita60:loveu:
Przyłącam się do prośby rity o informacje skrótowe o psiaku, bo zanim przeczytam wątek, minie trochę czasu, a można go spożytkować na wysyłanie np zaproszeń na wątek.
Jesli ktoś ma gotowy tekst zaproszeń- ale taki z konkretnymi informacjami o psie-, proszę o przysłanie albo zamieszczenie na wątku. Jest nas juz więcej i mozemy zacząć zapraszać dobrych ludzi do Strika.
Nie zorientowałam się jeszcze, czy pies ma banerek.. ..
Zapisuję wątek.


Witaj Danusiu,miło cię czytać:loveu:
Dziewczyny ponawiamy prośbę o trochę info.

Posted

Historia Strike'a jest długa, zagmatwana i z wieloma lukami czasowymi :(

Jesienią 2008 Strike został wyrzucony, przywiązany do ogrodzenia warsztatu samochodowego. Zainteresowała się nim pani, która go dokarmiała, zrobiła mu legowisko, ale nie mogła go zabrać do siebie. Był wtedy łagodny do ludzi i psów. Strike trafił do DT u redcat. Od początku sprawiał problemy wychowawcze. Mocno ciągnął na smyczy, nie skupiał uwagi na człowieku, nakręcał się na spacerach no i nie zachowywał czystości w domu. Sikał na kwiaty, meble, podłogi. Nie chciał wyjść z domu na spacer. Rozgryzał drzwi, kanapy, dywany szafki. Ponieważ redcat nie była w stanie dalej opiekować się Strike'iem w lutym 2009, po pogryzieniu innego psa na spacerze, trafił do schroniska na Paluchu. Tam coraz bardziej pogłębiały się jego problemy z zachowaniem. Strike został mimo to wyadoptowany ze schroniska w październiku 2009. Ślad po nim zaginął. Aż do momentu, gdy dziewczyny na forum wypatrzyły go w Azylu pod Psim Aniołem w czerwcu 2010 roku. Trafił tam wychudzony, zaniedbany i ... łagodny. Tak samo wyglądały początki jego pobytu w Azylu. Był radosnym, przyjaznym psem. A teraz bywa z nim różnie.
Strike'a odwiedziła pani Magda Bartoszewska, która prowadzi hotel, jest certyfikowanym przez ZK szkoleniowcem i pracuje z astami i bullami. Robi to b.dobrze. Oto jej opinia o Strike'u:
1. Strike jest nieco nieufny względem obcych, ale dość szybko przekonał się do mnie w boksie. Nowe osoby zbliżające się do boksu bacznie obserwuje, ma wtedy napięte mięśnie i zamiera mu wzrok. Niby siedzi spokojnie, ale jest spięty, pobudzony, tylko introwertyczny.
2. Jego zaletą jest komunikowanie się, ładnie CS-uje, stara się wybierać komunikację zamiast agresji. Myślę, że warki mogły u niego występować w sytuacji nie respektowania jego tempa nabierania ufności dla nowego człowieka. Jest psem, dla którego przestrzeń intymna i osobista jest niemiernie ważna.
3. Ma problem z dotykiem. Newralgiczny jest kłąb, tył ciała, łapanie za obrożę przez opiekunki. Nie jest to mocne, ale konieczne do odwrażliwienia.
4. z braku zaufania bierze się również stres przy unieruchamianiu, czy przy uniemożliwieniu ruchu. Lekko histeryzuje.
5. Podstawową strategia rozładowania pobudzenia, czy też stresu jest tzw. "flirt", czyli zabawa. Z boku wygląda to na radość, ale to pozory, stwór skacze na opiekunów nerwowo, robi tak też, kiedy nie może uzyskać ruchu w kierunku na jakim mu zależy.
6. jest psem bardzo inteligentnym o szybkich procesach uczenia się, na pewno doskonale zmotywowany jedzeniem. Szybko jednak smaki mu sie nudzą i często podczas pracy trzeba je zmieniać.
7. W stresie próbuje rozładować się ruchem, więc w promieniu 100 m. od azylu bardziej ciągnie na smyczy.
8. na smyczy chodzi kiepsko, ale nie fatalnie, nauczony jest ciągnięcia.
9. Agresja do psów u niego moim zdaniem jest sposobem na zajęcie, i rozrywka . On po prostu nie wie, że nie wolno ciągnąć człowieka do psa. Na psy znane nie reaguje pobudzeniem, na końcu spaceru w obrębie azylu bardzo ładnie się skupiał, słuchał, uczył się podstaw-imienia, przywołania, siadania. Nie skacze na człowieka, żeby coś wymusić, czy wyrwać smakołyk. Ma szacunek dla ludzkiego ciała.
10. bardzo szybko poprawiał zachowanie w pracy na ulicy z bokserem szczekającym za siatką. jasne komunikaty i pewny siebie przewodnik jest tym, czego Strike potrzebuje. Wyrwanie się do psa korygowałam zsumowanymi szarpnięciami. Bodziec trzeba stosować u niego w stosunkowo niskim pobudzeniu bo im wyższe pobudzenie tym mocniejszego bodźca potrzeba, żeby wyrwać go ze stanu i żeby przeszedł w popęd socjalny. Po przerwaniu zachowania była pomoc jedzeniem, przywołanie, siad i mega nagroda.
11. Zależało mi na tym, aby do boksu wrócił pies zrelaksowany- nie dostawał zatem nagrody w postaci kontynuacji spaceru jeśli był pobudzony albo nieskupiony na mnie. W lesie oferował skupienie i siadanie, bo nie było tam żadnych rzeczy ciekawszych ode mnie.
12.Strike to pies który jest bardzo czuły, kochany, tylko do tej pory nie wiedział, że spacer to współpraca a nie przypadkowe połączenie smyczą psa z człowiekiem. Nie wiedział, że to człowiek decyduje co wolno a czego nie wolno. jednocześnie człowiek był dla niego nieatrakcyjny, więc jako rozrywkę wybrał polowanie na psy. Jest socjalny, chce się uczyć , ma potrzebę pracy i ta praca go męczy. W azylu czuje się dobrze, choć pewnie męczy go hałas, ale czuje się tam bezpiecznie. Znane psy nie są dla niego ciekawe.
13.uważam , że jest psem adopcyjnym, psem niewychowanym, ale i nie wierzącym za bardzo w to, że ludzie mogą być fajni. Nie wygląda na psa z problemem stresu separacyjnego, ale na psa z problemem relaksu w ogóle. Jest to do wypracowania.
14. Praca u niego ma szansę przynieść efekt, bo jest rewelacyjnie zmotywowany jedzeniem. Jeśli nie chce jeść, to tylko w sytuacji zbyt dużego stresu. Wycisza się jednak szybko i na powrót je. Po zjedzeniu na siłę wepchniętego jednego smaczka, stres somatycznie schodzi z psa. Działą też dobrze masaż relaksacyjny
Jest psem z prosta instrukcją obsługi. Rozpuszczony no i kochany bardzo.

Ponadto w rozmowie z pani Magda powiedziała mi, że Strike nie jest "agresywny" do ludzi. W stresie czasami panikuje, ale po tym wszystkim co przeszedł w swoim życiu nie ma się co dziwić. Powiedziała mi, że może to przepracować z nim w ciągu około 2 miesięcy. Po tym czasie ustawiony pies mógłby trafić do innego DT. W międzyczasie sugerowała aby ogłaszać go, bo gdyby znalazł się chętny na jego adopcję, to nauczy przyszłego opiekuna postępowania z nim.

Jeśli chodzi i kwestię finansową, to miesiąc u pani Magdy to 700zł. Jest to wysoka cena, dlatego ważne byłoby znalezienie dla niego innego miejsca po okresie szkolenia.

Padły tu jeszcze propozycje Bogatyni, jamora, furciaczek i hotelu w Cieszynie.
Będę się z nimi kontaktowała i sprawdzę ceny oraz dostępność czasową.

Bardzo dziękuję Wszystkim za tak liczny odzew.

Posted

magdyska25 napisał(a):
Winter- dziękuję za zaproszenie!
Wierzę, że tak samo jak Borys, Strike też znajdzie dom.
Przeczytam ostatni Twój post jak znajdę trochę czasu w pracy ale obiecuję, że na wątku zostanę!

Wiem , że trochę się rozpisałam.... ale trzeba to było jakoś uporządkować.
Dziękuję za odwiedziny i zapraszam.

Maile już wysłane do furciaczek i pana Tomka.

Posted

Nano napisał(a):
boziu jaki on cudny jest... :( powiedzcie mi, bo czytałam tak w skrócie, czy on chce lecieć do psa żeby mu zrobić krzywde, czy sie pobawic itp ?


winter7 napisał(a):
No nie wiadomo do końca, bo był powstrzymywany. Pani Magda mówiła, że on potrzebuje trochę czasu, żeby się zaznajomić z innymi psami czy ludźmi. Jeśli ktoś wyskoczy do niego z ręką, to ostrzegawczo go dziabnie. Ale nie atakuje bez znaków ostrzegawczych.

Strike na tymczasie mieszkał z dominującą suką i nie było między nimi spięć. Na spacerach kiedy już poznał teren i poczuł się pewniej to startował do psów przechodzących obok, ale nie miał z nimi bezpośredniego kontaktu, bo ludzie widząc takiego motającego się psa nie podchodzili.


Strike u nas też nazywany był Borysem, więc mam nadzieję że i jemu się poszczęści.
Jeśli chodzi o hotel u Jamora, to ja prywatnie zostawiam tam swoje psy, gdy gdzieś wyjeżdżam i mam bardzo pozytywną opinię. Gdybyście wybrali tą opcję to mogę Strike'a przewieźć z Azylu do Jamora.

Posted

Rozmawiałam z Jamorem. Najwcześniej grudzień i raczej niechętnie :( Bo to psy nieadopcyjne i u niego jest już kilka astów, o które nie ma żadnego zapytania. Mam przemyśleć czy jest sens wyciągać go ze schronu, bo on i tak nigdy nie znajdzie domu...
Trochę mi się smutno zrobiło, ale z drugiej strony...

A co Wy uważacie? Czy jesteśmy w stanie zebrać kasę na jego hotelowanie? Czy też myślicie, że to bez sensu?

Redcat - dzięki za obecność i propozycję transportu :)

Posted

Aleksandrossa, czy możesz wkleić to na górze w pierwszym poście. To w skrócie opis historii Strike'a


Jesienią 2008 Strike został porzucony - przywiązany do ogrodzenia warsztatu samochodowego. Zainteresowała się nim starsza pani, która go dokarmiała, zrobiła mu legowisko, ale nie mogła go zabrać do siebie. Był wtedy łagodny do ludzi i psów. Strike trafił do DT u redcat. Od początku sprawiał problemy wychowawcze. Mocno ciągnął na smyczy, nie skupiał uwagi na człowieku, nakręcał się na spacerach no i nie zachowywał czystości w domu. Sikał na kwiaty, meble, podłogi. Nie chciał wyjść z domu na spacer. Rozgryzał drzwi, kanapy, dywany szafki. Ponieważ redcat nie była w stanie dalej opiekować się Strike'iem w lutym 2009, po pogryzieniu innego psa na spacerze, trafił do schroniska na Paluchu. Tam coraz bardziej pogłębiały się jego problemy z zachowaniem. Strike został mimo to wyadoptowany ze schroniska w październiku 2009. Ślad po nim zaginął. Aż do momentu, gdy dziewczyny na forum wypatrzyły go w Azylu pod Psim Aniołem w czerwcu 2010 roku. Trafił tam wychudzony, zaniedbany i ... łagodny. Tak samo wyglądały początki jego pobytu w Azylu. Był radosnym, przyjaznym psem. A teraz bywa z nim różnie.

Strike'a odwiedziła pani Magda Bartoszewska,która jest certyfikowanym przez ZK szkoleniowcem i pracuje z astami i bullami. Oto jej opinia o Strike'u:

Strike jest nieco nieufny względem obcych,bacznie obserwuje, ma wtedy napięte mięśnie i zamiera mu wzrok. Niby siedzi spokojnie, ale jest spięty, pobudzony, tylko introwertyczny. Jego zaletą jest komunikowanie się, ładnie CS-uje, stara się wybierać komunikację zamiast agresji. Jest psem, dla którego przestrzeń intymna i osobista jest niemiernie ważna. Ma problem z dotykiem. Newralgiczny jest kłąb, tył ciała, łapanie za obrożę przez opiekunki. Z braku zaufania bierze się również stres przy unieruchamianiu, czy przy uniemożliwieniu ruchu. Wtedy histeryzuje. W stresie próbuje rozładować się ruchem. Na smyczy chodzi kiepsko, ale nie fatalnie, nauczony jest ciągnięcia.Agresja do psów u niego jest sposobem na zajęcie, i rozrywką . On po prostu nie wie, że nie wolno ciągnąć człowieka do psa. Na psy znane nie reaguje pobudzeniem. Nie skacze na człowieka, żeby coś wymusić, czy wyrwać smakołyk. Ma szacunek dla ludzkiego ciała.
Strike to pies który jest bardzo czuły, kochany, tylko do tej pory nie wiedział, że spacer to współpraca a nie przypadkowe połączenie smyczą psa z człowiekiem. Nie wiedział, że to człowiek decyduje co wolno a czego nie wolno. jednocześnie człowiek był dla niego nieatrakcyjny, więc jako rozrywkę wybrał polowanie na psy. Jest socjalny, chce się uczyć , ma potrzebę pracy i ta praca go męczy.
Jest psem adopcyjnym, psem niewychowanym, ale i nie wierzącym za bardzo w to, że ludzie mogą być fajni. Nie wygląda na psa z problemem stresu separacyjnego, ale na psa z problemem relaksu w ogóle.
Strike jest psem bardzo inteligentnym o szybkich procesach uczenia się, na pewno doskonale zmotywowany jedzeniem. Jest psem z prosta instrukcją obsługi. Rozpuszczony no i kochany bardzo.

Jasne komunikaty i pewny siebie przewodnik jest tym, czego Strike potrzebuje.

DAJMY MU JESZCZE JEDNĄ SZANSĘ

Szukamy dla niego DT i funduszy. Bardzo prosimy o ogłoszenia i bazarki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...