Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lu_Gosiak napisał(a):
dostalam dwa zaproszenia a ja watek podczytuje od poczatku:):)
danavas gratuluje - uparta z Ciebie kobita:loveu::loveu:

kurcze narazie finansowo leze...6 psow po hotelach bez kompletu deklaracji - niestety poki co jednorazowo moge cos podeslac

jednorazowo równie mile widziane;) ale chyba nie musze tego pisać..dziękuję:)

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Chyba faktycznie mała ta dawka była...wchodzę do garażu a ten już zwiedza....na mój widok stanął i gdy zrobiłam krok spierniczył w kąt się schować...nawijałam do niego jak głupia i pomalutku podeszłam...i pogłaskałam:) a potem wrócił na ręcznik...znów sie położył i dał pogłaskać bez problemu...do rana to on już bedzie całkiem na chodzie i pewnie nie da się tak łatwo dotknąć....nadal podsypia ale teraz jak się przebudza to już spaceruje...

Posted

Jesli można słówko:
z takimi 'indywidualistami" to jest tak ,że to nie człowiekowi ma zależec na kontakcie z psem ale.. psu na kontakcie z człowiekiem . Więc nie ma co za wczesnie sie do gada przymilać i pchać mu pod nos własne łapy...:razz:

Posted

spoko, nie ma co teraz myśleć, jutro zobaczymy jak mu bomba zejdzie;) ale on ma fajniutkie kłębki sierści pod oczami i w kącikach pyska...śmiechowe takie:)

Posted

Danavas tylko pilnuj go bardzo, takie psiaki mogą wiele wymyślić, może jestem przewrażliwiona, ale już tyle było niespodziewanych ucieczek ze lepiej dmuchać na zimne..

Posted

Aga bardzo Cie przepraszam ale ja juz nie dam rady stalej.Choc bardzo bym chciala:-(Jednorazowo grosik wysle, choc tych jedn.dekl. tez mam baaaardzo duzo,az sie przerazilam jak policzylam.Za duzo tego nieszczescia.:shake:Przykro mi:oops:,bo odwalilas kawal dobrej roboty!Trzeba rozsylac,ja na Tobisia wysylalam przez 5 godz.ale sie oplacilo.Tu tez sie uda:kciuki:

Posted

pikola napisał(a):
Aga bardzo Cie przepraszam ale ja juz nie dam rady stalej.Choc bardzo bym chciala:-(Jednorazowo grosik wysle, choc tych jedn.dekl. tez mam baaaardzo duzo,az sie przerazilam jak policzylam.Za duzo tego nieszczescia.:shake:Przykro mi:oops:,bo odwalilas kawal dobrej roboty!Trzeba rozsylac,ja na Tobisia wysylalam przez 5 godz.ale sie oplacilo.Tu tez sie uda:kciuki:

kochana...nie stresuj się nic...wiem ile walisz kasiory na psiaki...sama Twoja obecność i dźwiganie tego wątku to duża pomoc....:)

Posted

pikola napisał(a):
Aga nie zawstydzaj:oops:Herbuskowi potrzebne wydarzenie na fb.Zapytac,a moze ktos na watku jest co zrobilby-?Tam troche majetniej..:cool3:

O racja.. tylko kitos zrobi? Ja się nadal nie nauczyłam wydarzeń robic :)

Posted

Wrzucam dziewczyny to co napisałam na fb bo juz musze lecieć do pracy:
Herbusek już całkiem na chodzie...doszedł do siebie już w nocy...próbował się wydostać...długo buszował...
nie jestem nachalna z głaskaniem, ale kilka razy mi się udało posmyrać go za uszkiem...zabrał tez kawałek karmy z reki.... lubi się z Bobim, wiec będzie miał towarzystwo jak pójdziemy do pracy....jeszcze tak dzień dwa i będę kombinować jak go wyprowadzać....na chwilę obecną musi mu wystarczyć kuweta....
ładnie je i pije...zobaczymy czy się załatwi do tej kuwety....wieczorem dam jakieś zdjęcie....

Posted

Kajka_72 napisał(a):
ja tez jednorazowo jakis grosz dorzuce....:)
Czapki z glow za dobra robote danavas :thumbs:



UBOCZE napisał(a):
Kava, dzięki za zaproszenie do Herbuska. Zaznaczam wątek...



PS. W wydarzeniu na FB też udział potwierdziłem.


dzieki wielkie:)

Posted

Zobaczcie jaki on ma słodki brzusio...ten biały pasek biegnie mu aż do ogona:)



i takie fajne kępki włosków:) jakby miał wąsy jak stary marynarz....



i łapki w ciapki:)



i nietoperkowate uszki:)



a tu w całej okazałości ;)

Posted

Widzisz Herbusku .:dog:warto to bylo zaiwaniac po calej wsi i nie dac sie zlapac :eviltong:? A taki jestes sliczny chlopczyku :lol:.Uchole masz piekne ,radarkowe :eviltong:.No i ta minka niewiniatka :wink:.Miodzio ....

Posted

olalolaa napisał(a):
I jak się zachowuje?

spędziłam dziś kilka godzin w tym garażu:) i tak musiałam porobić notatki do pracy semestralnej więc z książką przeniosłam się piętro niżej....zabrałam Bobiego, dalismy Herbuskowi taki pokaz głaskania i przytulania że ręcę mnie już bolą...przyglądał się uważnie...podchodził, machał ogonkiem....ale tylko wąchał rękę...nie dał się dotknąć...taki typ co by chciał ale się boi.... postanowiłam spróbować trochę bardziej stanowczo.....udało mi się go kilka razy pogłaskać...ale trząsł się cały.... im dłużej tam siedziałam, tym bardziej się luzował...zasnął sobie nawet...Bobi wtrynił się na jego ręcznik i razem kimali...i wtedy go dopadłam...obudził się ale nie uciekł....głaskałam ile chciałam...nawet po brzuszku mi pozwolił....drapałam go za uszkiem a on spokojnie zasnął....a potem przyszła mama i pies znów się wydygał...jej nie pozwolił się dotknąć...wyczuł że ona się go boi....ale ze mną pierwsze lody przełamane...a Bobi to w ogóle kumpel:) teraz jak już został sam to wyje bardzo...nie wiem co robić:(...poszłam tam jeszcze na chwilkę to się ucieszył....ale jak zostaje sam to daje niezłe arie...zostawiłabym z nim Bobiego na noc, ale on jest ślepy i nie zna garażu i boje się ze w nocy się poobija o stertę wszystkiego co tam jest....


a kartonowa kuweta jest zgryziona w wiórki...a piasek podgarnięty łapami na kupkę....wcześniej w niej sobie spał na przykład a załatwia się obok.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...