Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Musimy koniecznie zebrac jakies stale deklaracje ,chocby najmniejsze .I powiadomic inne cioteczki zapraszajac na watek .Czasu mamy malo :placz:.Pies byl chwycony w niedziele ,wiec zostaly mu jeszcze 11 dni kwarantanny .:roll:

Posted

Jak tam nasz mały Uciekinier się miewa? Chyba coś z deklaracjami pchneło do przodu bo widzę że kwota potrzebna się zmniejszyła, oby się dalej zmniejszała tylko kurcze starasznie ciężko to idze :shake:

Posted

[quote name='marra']To ja dorzucę 20 zł ale jednorazowo póki co dla Herbuska, ale dopiero po 10 więc proszę o przypomnienie ;)[/QUOTE]
dzięki:):)

Posted

[quote name='Lili8522']Jak tam nasz mały Uciekinier się miewa? Chyba coś z deklaracjami pchneło do przodu bo widzę że kwota potrzebna się zmniejszyła, oby się dalej zmniejszała tylko kurcze starasznie ciężko to idze :shake:[/QUOTE]
moja koleżanka dała 5 zeta... a Herbus chodzi po ogródku już bez smyczy:) i ładnie sam przychodzi do domu...tylko szkoda że nie można go zostawić samego bo robi mega podkopy i pewnie by zwiał...a jak wraca do domu to piszczy niemiłosiernie....

Posted

[quote name='kakadu']danavas, chcialam tylko zapytac, czy ta moja marna wplata doszla, bo mi sie wszystko juz miesza, a nie chcialabym nawalic...[/QUOTE]
doszła :) luknij w pierwszym poście....

Posted

Z Herbuskiem jest jakaś dziwna akcja...nie wiem o co chodzi..nie znam się...niech to mądrzy w tej materii skomentują.... To że daje się pogłaskać tylko w obecności innych psów i głównie jak się kuca bo stojącego się boi to rozumiem, ale to są takie tylko delikatne smyranki...a w domu jak jest obok niego Bobi, to ma takie przebłyski: obejdzie mnie dookoła....muszę kucać lub siedzieć na podłodze, a potem siada na ręczniku Bobiego i patrzy jakby wołał że teraz to on chce trochę czułości, jak tylko go dotknę to wyciąga się jak długi i wtedy mogę już wszystko (oprócz podnoszenia) głaskać, drapać, tarmosić....nieraz jak go zaczepiam to zdarzy mu sie złapać zębami delikatnie jakby chciał się bawić...ale szybko się wzdryguje i przestaje podgryzać, głaskać natomiast mogę ile chce...zwykle wtedy zasypia ( zobaczycie na filmiku)...ale jak wstanie chwile potem i ja nie zmieniając pozycji chcę go choćby posmyrać po głowie to nie ma opcji...ucieka jakby mnie pierwszy raz widział....


a poza tym to Herbusek już sobie biega luzem po ogrodzie i szaleje na całego...bardzo chętnie wraca do domu i uwielbia się gonić:) i byliśmy dziś na spacerku prawie 20 minut i tez zadowolony wrócił do domu.... nawet mu ogonek bryknął w górę i zachodził mi drogę jakby chciał skoczyć na nogi...jakby chciał pokazać radość z tej całej sytuacji...ale mało się dawał dotykać...a na smyczy chcodzi grzeczniej niż pozostała trójca:)

Posted

a jeszcze dodam że dziś Herbus śpi z Bobim na korytarzu na czerwonym ręczniczku.....wiem że źle robię bo on się przyzwyczaja za bardzo ale ja nie umiem inaczej... chodzę i wyje ciotki bo serce mi pęknie jak będę go oddawać....Wy tego nie widzicie ale ten psiak to obraz wszystkich nieszczęść, jest taki wystraszony i pokiereszowany...a jednocześnie bezgłośnie krzyczy całym sobą o to żeby go kochać...ja myślałam żę będę miała dzikusa w garażu a on z każdą chwilą pokazuje jak bardzo chce zaufać....i robi ogromne postępy...mimo tego jakie mu wyrządzono krzywdy....w oczkach ma tyle nadziei...

Posted

[quote name='danavas']a jeszcze dodam że dziś Herbus śpi z Bobim na korytarzu na czerwonym ręczniczku.....wiem że źle robię bo on się przyzwyczaja za bardzo ale ja nie umiem inaczej... chodzę i wyje ciotki bo serce mi pęknie jak będę go oddawać....Wy tego nie widzicie ale ten psiak to obraz wszystkich nieszczęść, jest taki wystraszony i pokiereszowany...a jednocześnie bezgłośnie krzyczy całym sobą o to żeby go kochać...ja myślałam żę będę miała dzikusa w garażu a on z każdą chwilą pokazuje jak bardzo chce zaufać....i robi ogromne postępy...mimo tego jakie mu wyrządzono krzywdy....w oczkach ma tyle nadziei...[/QUOTE]Doskonale Cie rozumiem.Dlatego w zyciu bym nie mogla byc DT,bo wszystkie bidy zostalyby u mnie..

Posted

Z Herbuskiem jest jakaś dziwna akcja...nie wiem o co chodzi..nie znam się...niech to mądrzy w tej materii skomentują.... To że daje się pogłaskać tylko w obecności innych psów i głównie jak się kuca bo stojącego się boi to rozumiem, ale to są takie tylko delikatne smyranki...a w domu jak jest obok niego Bobi, to ma takie przebłyski: obejdzie mnie dookoła....muszę kucać lub siedzieć na podłodze, a potem siada na ręczniku Bobiego i patrzy jakby wołał że teraz to on chce trochę czułości, jak tylko go dotknę to wyciąga się jak długi i wtedy mogę już wszystko (oprócz podnoszenia) głaskać, drapać, tarmosić....nieraz jak go zaczepiam to zdarzy mu sie złapać zębami delikatnie jakby chciał się bawić...ale szybko się wzdryguje i przestaje podgryzać, głaskać natomiast mogę ile chce...zwykle wtedy zasypia ( zobaczycie na filmiku)...ale jak wstanie chwile potem i ja nie zmieniając pozycji chcę go choćby posmyrać po głowie to nie ma opcji...ucieka jakby mnie pierwszy raz widział....


Herbusek baaardzo potrzebuje swojego czlowieka..Sa chwile kiedy sie zapomina,kiedy sie rozluznia,ale jeszcze nie wierzy ze moze zaufac..On sie po prostu boi pokochac czlowieka.

Posted

a dziś to był już całkiem stan przedzawałowy...Herbus uciekł...nie wiem jak...zabrałam Bobiego do samochodu jako przynętę...i zlokalizowałam drania pod sklepem mięsnym u pani Jadzi...złapał się na parówkę...a Bobi jak poczuł swobodę zaczął spylać....hehehehe w końcu goniłam obu:) ale dogoniłam...i już mamy opanowane tłumienie oporu przed wchodzeniem do samochodu:)....

Posted

[quote name='danavas']a dziś to był już całkiem stan przedzawałowy...Herbus uciekł...nie wiem jak...zabrałam Bobiego do samochodu jako przynętę...i zlokalizowałam drania pod sklepem mięsnym u pani Jadzi...złapał się na parówkę...a Bobi jak poczuł swobodę zaczął spylać....hehehehe w końcu goniłam obu:) ale dogoniłam...i już mamy opanowane tłumienie oporu przed wchodzeniem do samochodu:)....[/QUOTE]

A to cwaniak !!!! ale całe szczęście że dał się złapać, w razie kolejnej ucieczki już wiemy że pozwoli do siebie podejść a nie zwiewa jak za pierwszym razem. Pewnie mu się coś przypomniało i go pokusił diabełek. ale wszystko dobrze się skończyło.
Bobi uczy się całkiem innego życia, ważne że już odrobinke zaufał :)

Posted

Ja nie moge..:cool3:.toz ci maly uciekinier:evil_lol:.Mnie tez serce zamarlo ,jak przeczytalam slowa ...Herbus uciekl .:-oOn jest sprytniejszy ,niz by nam sie wydawalo .:eviltong:

Posted

Ja też bym tu mało zawału nie dostała :crazyeye: Aż mi serce na chwilę staneło, to Herbusek sprowadza Bobiego na złą drogę :evil_lol: Nie ładnie nie ładnie... Czym ta znajomość się zakończy :eviltong:

Posted

To ja Wam opowiem,jaki numer mi ostatnio moja sunia odwalila:angryy:Wyszlam z suczami przed dom na ostatnie siku ,juz w szlafroku,bylo ok.pierwszej w nocy!Dziewczyny zrobily ostatnie siku i juz kierowaly sie w strone drzwi,nagle..''ta biala''spojrzala na mnie,w tyl zwrot i prosto na ulice i w dluga:mad:Az sie facet samochodem zatrzymal.Juz mialam ja gonic, ale przypomnialam sobie ze jestem w szlafroku:oops:Wiec zarzucilam cos na siebie i za nia..a ze tereny tu gorzyste to po paru metrach mialam dosc:roll:Z powrotem do domu po kluczyki i dokumenty i w samochod.Objechalam okolice,dobrze ze ruch byl maly o tej porze i znalazlam ja nad rzeka jak se kwiatki wachala:crazyeye:A jaka byla zdziwiona jak jej przerwalam wycieczke o wpol do drugiej w nocy:evil_lol:Taka to moja sucz jest,na szczescie ta druga to zupelne przeciwienstwo:lol:

Posted

Pikola to Cie fajnie:eviltong: sunia przegonila po okolicach .Wybrala sobie niezla pore na wachanie kwiatkow .Nie ma to jak wycieczka nad rzeczke przy blasku ksiezyca w srodku nocy:diabloti: .A moze sunka to zagorzala romantyczka ..:-D:-D:-Dtylko patrzec ,jak bedzie domagac sie kolacji przy swiecach i podkladu muzycznego ....:cool3::haha:

Posted

Taaa,ona wyglada jak foxterier tylko na kocich nozkach:evil_lol: Ciagle cos tropi.Dwa lata temu z kolei wybrala sie na kroliki bo ich tu mnogo.Po 3 godz.sie znalazla w sklepie zoologicznym,siedziala przy kasie z pelna micha pokarmu i wody.Dodam jeszcze ze juz byl tel.do odpowiednich slozb wykonany przez sprzedawce, a ja bylam na skraju zalamania nerwowego:mdleje:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...