Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 149
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
...więc jednak uśpili....<*><*>

Madziek mieli tego nie robić...czy wierzysz, że było az tak tragicznie?...

Znowu nie zdążyliśmy...umarła bez swojego człowieka, w schronie...zagubiona, samotna....bez ciepła dłoni...bez pogłasakania po główce i ciepłego słowa "już dobrze maleńka...juz teraz będzie dobrze, śpij Skarbie...jestem przy Tobie"

...mój Boshe...umarła nawet bez imienia.......

<*><*><*>

Brak mi słów


Wierzę Aga :( Kierowniczka wiedziała, że właściwie czeka na Nią dom, że gdyby były potrzebne pieniązki to udało by się je zebrać. Weterynarz powiedział, że to są na pewno zmiany neurologiczne, niestety nieodwracalne. Sunia nie mogła opanować kręcenia się w kółko, wróciły problemy z załatwianiem się...Ona cierpiała...
jestem pewna, że gdyby było inaczej kierowniczka na pewno nie podjęłaby tej decyzji, zwłaszcza, że była szansa na dom i wyciągnięcie Jej ze schroniska.

Bardzo dziękuję Wam wszystkim za zaangażowanie w ratowanie Zosi. To bardzo wiele zanczy.

Mona dziękuję Tobie, że można było na Ciebie liczyć nawet kiedy sama przeżywałaś trudne chwilę po stracie Tosi.

Gandzia dziękuję Tobie i Twojej rodzinie za przemyślaną i odważną decyzję.

Amikat dziękuję Tobie za oferowanie transportu.

Wam wszystkim dziękuję, że chcialiście uratować Zosię i że zdążyliście Ją pokochać.

Zosiu kochana wiele wycierpiałaś, ale teraz za Tęczowym Mostem będziesz miała to wynagrodzone. Teraz już nie marzniesz, nic Cię nie boli, doskonale słyszysz i widzisz i jesteś szczęśliwa. Mam nadzieję, że wiesz, że walczyliśmy o Ciebie, że próbowaliśmy....śpij spokojnie Zosiu


  • tak smutno :(

  • Posted

    Madziek ma rację, kierowniczka schroniska to naprawdę wspaniała osoba pomogła nie jednemu psu!! nie zrobiłaby tego gdyby była nadzieja, a skazywać na cierpienie to nie ludzkie
    [*]
    [*]
    [*]

    Posted

    A ja do dziś nie byłam w stanie tu zajrzeć.:-( Wiedziałam, że Babunia na dniach trafi do DT którejś z Was kochane dziewczyny i nie zaglądałam przez chwilę na wątek...A potem w subskrypcjach zastałam zmieniony, tak smutny tytuł. I nie miałam odwagi wejść.:placz: Tak smutno, że odeszła w schronisku...:placz:
    Jednak teraz jestem już spokojna, skoro dla Babulinki nie było już nadzieji na wyzdrowienie i ona cierpiała, to było jedyne wyjście.:-( Teraz już nic ją nie boli, hasa sobie po łące, a bystre, sprawne już oczka wypatrują motyli, które łapie w mały pyszczek i wypuszcza, bo łaskoczą skrzydełkami w podniebienie. Wierzę, że to właśnie je wszystkie spotyka po Tamtej Stronie...Śpij babinko spokojnie.[']

    • 1 month later...
    • 6 months later...
    Posted

    :placz: :placz: :placz: :placz: szkoda, że nie trafiłam wtedy na ten wątek-nic by mnie nie powstrzymało by ją wziąc do siebie:shake: pies w wielkosci królika...żałuję-uśpili ją:placz: tak wiem takie psy jak ona się usypia nikt ich nie chce...a tak mam starą Vitkę, też ślepą i z rakiem i żyje już rok u mnie-z całą pewnością w schronie dostałaby "zmian neurologicznych"....



    • 3 months later...
    • 11 months later...

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...