Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 149
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja tez mialam w nocy od Gandzi smsa, ze narada rodzinna trwa..
sadze, ze jesli jest ktos kto moze juz sunie zabrac do siebie i dac jej schronienie godziwe to trzeba z tego korzystac
szanuje tez to, ze Gandzia zastanawia sie i ze trwaja rodzinne narady, tzn ze decyzja , ktora zostanie podjeta jakaby nie byla jest odpowiedzialna

Posted

Laleczka faktycznie "moją" Babulinke [']['][']przypomina....
Kochaniutka, szybciutko uciekaj doopcie grzać w łóżeczku...i niech Ci śniadanka do niego przynoszą...i wogóle obyś miała jak najlepiej Kruszynko..

Posted

Zosienka...Babulinka starowinka...juz za TM

oto telefoniczna wiadomosc od Madziek...
...dzwonilam rano do schroniska, zmiany neurologiczne spowodowaly decyzje weterynarzy o uspieniu suni-, bede na dogo wieczorem- prosze przekaz te przygnebiajaca wiadomosc wszystkim, szczegolnie tym poszukujacym dla niej domku...

coz mozna dodac?
ciezko na sercu...- Babuniu malenka Kruszynko..tak bardzo chcielismy, bys zaznala jeszcze ciepla domu rodzinnego...nie zdazylismy

na ziemskim padole juz zasnelas snem wiecznym, lecz tam za Mostem Teczowym biegasz z Tosia..jakze musialo byc radosne jej szczekanie na Twoje powitanie ...

i stalo sie ...dwie Babunie...Zosia i Tosia spotkaly sie
za TM..w krainie szczesliwej

Posted

...więc jednak uśpili....<*><*>

Madziek mieli tego nie robić...czy wierzysz, że było az tak tragicznie?...

Znowu nie zdążyliśmy...umarła bez swojego człowieka, w schronie...zagubiona, samotna....bez ciepła dłoni...bez pogłasakania po główce i ciepłego słowa "już dobrze maleńka...juz teraz będzie dobrze, śpij Skarbie...jestem przy Tobie"

...mój Boshe...umarła nawet bez imienia.......

<*><*><*>

Brak mi słów

Posted

wrócili z pracy powiedzili, że możemy ją zabrać a tu taka wiadomość:placz: :placz: nie byli przekonani czy ona sobie da rade ale bylismy pewni ze my ja wezmiemy:placz: :placz: imie też już było:placz: nie mialam tamtego tel przy sobie dzisiaj:placz: wchodze zeby napisac ze jedzie do nas a tu taka wiadomosc:placz:

Posted

ta radość towarzysząca przy wchodzeniu na dogo, to podniecenie wewnętrzne ona będzie już tylko moja:placz: zgasło gdy zaczęłam czytać ten strach może to nie ona:placz: poszlam na gore - na nowym nr sms od Pixi odeszła:placz: Czy za długo wzklekaliśmy??Teraz mam cholerne wyrzuty , że wczoraj nie podjęli tej jednej ważnej decyzji, ale czy by to coś dało??:placz: Dopiero dzisiaj gdy jej ciałko już leżało powiedzili ,, Weźmiemy ją, ale czy ona da sobie rade schody itd":placz: Normalnie wyć z rozpaczy mi się chcę byłam już tak pewna że będzie nasza - moja....
Mam taką nadzieje, żę zaraz przeczytam to był żart , chcieliśmy żeby ktos podjął szybko decyzje:placz: ale niesty wiem , że tego nie przeczytam...
Śpij smacznie kochanie:placz:
[*] Przepraszam, że to trwało o noc dłużej..
[*]
Słysze, tam gdzie ona teraz jest jest jej lepiej.. Nie cierpi..

Posted

Gandzia napisał(a):
ta radość towarzysząca przy wchodzeniu na dogo, to podniecenie wewnętrzne ona będzie już tylko moja:placz: zgasło gdy zaczęłam czytać ten strach może to nie ona:placz: poszlam na gore - na nowym nr sms od Pixi odeszła:placz: Czy za długo wzklekaliśmy??Teraz mam cholerne wyrzuty , że wczoraj nie podjęli tej jednej ważnej decyzji, ale czy by to coś dało??:placz: Dopiero dzisiaj gdy jej ciałko już leżało powiedzili ,, Weźmiemy ją, ale czy ona da sobie rade schody itd":placz: Normalnie wyć z rozpaczy mi się chcę byłam już tak pewna że będzie nasza - moja....
Mam taką nadzieje, żę zaraz przeczytam to był żart , chcieliśmy żeby ktos podjął szybko decyzje:placz: ale niesty wiem , że tego nie przeczytam...
Śpij smacznie kochanie:placz:
  • Przepraszam, że to trwało o noc dłużej..

  • Słysze, tam gdzie ona teraz jest jest jej lepiej.. Nie cierpi..


  • Gandziu bardzo mi przykro...tymbardziej, ze narada przyniosla zgode rodziny
    i byloby jej jak w raju...
    nie miej do nikogo zalu, ze nie o noc krocej...ja obawiam sie..moze nieslusznie, ale juz i lublin byl dowodem..i inne schroniska, ze jak tylko jaka straszna bida potrzebowala pomocy, jak tylko wolontariusz wyciagal ja na swiatlo dziennie, poza schron..to jakby przyciagalo to wyrok na nia i zawsze przy kazdej starowince bede myslec o tym wyscigu z czasem

    PONka moze bedzie miala wiecej szczescia,
    a malenka nasza babulinka...szkoda, ze nie grzeje sie na kocyku u Ciebie...
    moj boze..mowiliscie, ze moze sobie malenstwo ze schodami nie poradzi...
    lzy sie kreca...

    tak bardzo mi przykro...pozdrow wszystkich i podziekuj za te jednosc w decyzji, choc nie przyniosla wam radosci lecz smutek..tak sie zlozylo

    Posted

    Taka smutna wiadomość.
    Pewnie tam gdzie jesteś Maleńka słyszysz doskonale i widziasz świetnie . Biegaj więc za mostkiem tęczowym i obszczekaj swojego anioła stróża za to, że Cię tak zaniedbał. Śpij spokojnie... :placz:

    Posted

    Dziekuje wam zescie mnie powiadomily :placz: Biedna babulinka.

    teraz napewno razem z Tosia biegaja 2 babulinki po teczowej Lące.Niecierpia,sa sczesliwe i bezpieczne.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...