Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bo mu trochę nagadałam... po przeadresowaniu jeszcze raz dostarczyli mi karmę na adres fundacji. Ja osobiście nie trawię Krakvetu bo ciągle coś u nich kuleje.

Ania, doszła od Ciebie jakaś kolejna fakturka od weta na ponad 240zł. Zapłacę ją dzisiaj pewnie.

Posted

Chyba już się przyzwyczaił, choć widzę , że czasem mu się myli do wyjścia , bo w poprzednim kojcu było wszystko odwrotnie. Wyleguje się na deskach jak słońce jest i widac , że mu to pasuje. Myślałam , że będzie problem z naprowadzaniem go po spacerze do kojca, bo w innym kierunku, ale jak mam ze sobą smakołyk to idzie za mną i wchodzi bez problemu:)
A dzisiaj znalazł w trawie kość wędzoną- chyba jakiś psiak zgubił - i stanął nad zdobyczą i szczekał:) Jak podeszłam zobaczyć co tam ma , to dopiero wziął do buzi i próbował ją sobie gryźć. Ale śmiesznie wyglądało to jego nawoływanie :)

Posted

Tak, jest zdecydowanie lepiej z głęboką miską . Co poradzić , że mu się więcej nie zmiesci do pyszczka niż by chciał:) Ale nawet jak mu karmy spadnie , to wszystko potem skrupulatnie wyszukuje i zjada. Węch ma na prawdę cały czas świetny. Rewelacyjnie sobie radzi z omijaniem przeszkód, nawet jak coś nowego stoi , to omija - nie mam pojęcia jak on to robi...jedynie jak jest bardzo podniecony na jedzonko to zdarzy mu się w pędzie wpaść na coś;)

Posted

A Szejki ma się świetnie, chyba trochę przytył. Bardzo dobrze dogaduje się ze wszystkimi psami, ale kota nadal goni i nie podejmuje się tego zmienić.
Dzisiaj zaczęłam próbować włączyć mu kliker, na razie jest trudno, bo on nadal jest na bardzo wysokich obrotach, a motywacja pokarmowa jest bardzo mała.
Więc postanowiłam poradzić się kogoś mądrzejszego i zadzwoniłam do kolegi, który jest behawiorystą po COAPE, szkoleniowcem i trenerem psów asystujących.
No i podpowiedział mi, że nadal muszę go wyciszać, sesje muszą być bardzo krótkie (co sama wymyśliłam ;) ), a na kończyć mam przeciąganiem sznurkiem, bo to wycisza.
No więc przydałby się jakiś szarpacz do przeciagania, może ciocia Doddy posiada coś takiego?
Jak nie, to poszukam na allegro.

Aniu, fajny kojec. A buda jest dostawiona na zewnątrz? Mam nadzieje, że ja też z czasem postawię kilka takich.

Posted

co do szarpaków to polecam kupić w sklepie budowlanym czy ogrodniczym gruby, pleciony sznur z metra i zawiązać na końcach supełki - szybko, tanio i niezniszczalnie:) moje bydełko się takimi bawi więc wiem co mówię;) Cieszę się z postępów łobuza:):)


aaaa...Asia - już nie musisz robić dachu;) Ares poszedł do adopcji ze schronu:) Ludzie zostali uprzedzeni o adhd x 100 plus mozliwości nieszczenia plus mozliwości przechodzenia przez ogrodzenie ...mam nadzieję, ze dadzą radę:) w razie co dam znać jakby się znowu pojawił;)

Posted

To super, że poszedł do domu, mam nadzieję, że nie wróci.
Ja i tak robię siatkę na górę, własnie kupiłam na allegro, więc było to tylko bodźcem do działania. :)

Posted

joaaa napisał(a):
To super, że poszedł do domu, mam nadzieję, że nie wróci.
Ja i tak robię siatkę na górę, własnie kupiłam na allegro, więc było to tylko bodźcem do działania. :)



ło kej - to jak będę miała uciekiniera inaczej to się zgłoszę:)

Posted

Katcherine, dziękuję. Z grubsza ogarnęłam. Szejk jest cudny, ale nie mój. Proszę o pozwolenie wysyłanie deklaracji na konto Ani. Wam to nie robi, a ja muszę za każdym razem 2,50 płacić. Misiek, Bim, Topaz..

Posted

Agata- zdjelam Twoja deklaracje stala. Dzieki za dotychczasowa pomoc.Jezeli bedziesz chciala to sie z Ania umowicie na jakies smaczki dla Topaza, czy kule smakule-bo widac ze lubi cos sobie znajdowac noskiem. Ale juz to zostawiam totalnie dla was obu do uzgodnienia itd.
Ja rozliczen sie nie podejmuje poza konto fundacyjne ze wzgledow organizacyjnych.

agata51 napisał(a):
Katcherine, dziękuję. Z grubsza ogarnęłam. Szejk jest cudny, ale nie mój. Proszę o pozwolenie wysyłanie deklaracji na konto Ani. Wam to nie robi, a ja muszę za każdym razem 2,50 płacić. Misiek, Bim, Topaz..

Posted

Pewnie sie boi jeszcze ze schroniska zeby mu nikt nie zjadl...Ciesze sie ze miski pasuja. No a wystroj wnetrz powalajacy- poducha w ksztalcie serduszka , hoho.




Ania+Milva i Ulver napisał(a):
Tak, jest zdecydowanie lepiej z głęboką miską . Co poradzić , że mu się więcej nie zmiesci do pyszczka niż by chciał:) Ale nawet jak mu karmy spadnie , to wszystko potem skrupulatnie wyszukuje i zjada. Węch ma na prawdę cały czas świetny. Rewelacyjnie sobie radzi z omijaniem przeszkód, nawet jak coś nowego stoi , to omija - nie mam pojęcia jak on to robi...jedynie jak jest bardzo podniecony na jedzonko to zdarzy mu się w pędzie wpaść na coś;)

Posted

Joaaa dzieki za wiesci o Szejkusiu. Nie ryzykuj z koteckiem- tez je lubie choc mam ogromna alergie i sie dusze...a kotecki to bardzo intryguje czemu o ta jedna do nas nie leci sie glaskac tylko ucieka...i podazaja za mna stadami ;).

Moze ktoras z Cioc by chciala zasponsorowac Szejkowi sznur do przeciagania?

joaaa napisał(a):
To super, że poszedł do domu, mam nadzieję, że nie wróci.
Ja i tak robię siatkę na górę, własnie kupiłam na allegro, więc było to tylko bodźcem do działania. :)

Posted

Szejki znalazł sobie nową zabawkę, wieczorem ją chowam, a rano jak wychodzi, to za chwilę się nią bawi. :D
A nawet nie wiedziałam, że coś takiego mam.
Nosi to w zębach i ja znowu nie wiem jak on to robi.

[video=youtube;i5oJGjyHpkg]http://www.youtube.com/watch?v=i5oJGjyHpkg[/video]

Posted

Dzisiaj w nocy była burza, Szejki trochę szczekał i zlikwidował kawałek spiworka.
Trochę mu wygoliłam dookoła rany, wygląda całkiem nieźle, ale jeszcze sporo do zarośnięcia.
Nie mam już tego płynu do dezynfekcji, więc przepłukuję wodą utlenioną

Posted

Kasiu, nie mam nazwy tego, może Ania podpowie.
Ale rozmawiałam z moim wetem, powiedział, żeby płukać np. KMnO4 albo wodnym roztworem jodyny.
Więc od dziś będę płukać nadmanganianem.

Szejek poznał dziś psy kojcowe i na początku zachował się bardzo nieelegancko, rzucając się z zębami, szczególnie do suczki onki.
Ale już jest ok, chodzą razem już dwie godziny. :)

Posted

Ten lek co ja przywiozłam na przemywanie jak się skończył, to już wystarczy. To wet mi robił jakąś miksturę i powiedział, że jak się zakończy to smarować tą maścią co dałam i przemywac już czymkolwiek. Tak więc Joaa robi dobrze:)
Może Szejk nie przepada za duzymi psami jak do suczki onki nie ładnie się zachowywał...dobrze, że już lepiej!!
U nas dzisiaj pada od rana znowu....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...