Katcherine Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Dzieki Joaaa. Moze sam wie co najlepsze i potrzebuje po prostu energii z tluszczu. No prosze...jabluszka je...toz on na wczasach agroturystycznych hehehe. Je tego tunczyka z sucha karma czy samego? Quote
Ania+Milva i Ulver Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Moje białasy też wcinają jabłka aż im się uszy trzęsą:) A Szejk dodatkowo przyjemne - zabawa , z pożytecznym;) - witaminki haha Na szczęscie jabłek u Ciebie dostatek:) Quote
Katcherine Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Dobrze ze Joaaa nie ma winnicy ;)...ja utknelam kiedys z wyzlica przy straganie bo zobaczyla winogrona.Takiego uporu i slinotoku nigdy nie widzialam. Jak ukradly z mlodsza winogronka to pozniej tej mlodszej wymieniala gronko na pileczke bo tamta sie tylko bawila... Ta sama wyzlica kazala sobie strzasac sliwki z drzew... Wszystkie moje psy uwielbiaja owoce. Grysiek nawet cytrynka nie pogardzil. A raczej plasterkiem z herbaty sciagnietym z talerzyka... Ego bardziej wybredny, ale sliweczka jak najbardziej, jabluszko, gruszeczka, truskaweczka, malinka...Z Ptyskiem sie dziela. Quote
joaaa Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Bylismy dzisiaj ponad godzinę na spacerze, najpierw strasznie ciagnął na smyczy, ale potem było w miarę. No i poznał mojego kota. Najpierw nie załapał, że to kot i kilka razy przechodził koło niego bez żadnej reakcji (kot siedział na schodach w drzwiach). Chyba myślał, że to pies,no bo siedzi i nie rusza się. :D A na pewno go zauważył, bo cały czas obserwowałam. Dopiero jak weszlismy do domu kot wystawił głowę z łazienki i Szejk go powąchał. O mamo, jak się zdziwił. :D :D A potem zaatakował, tak na serio. Wieczorem znowu. A z psami bardzo dobrze. Pięknie CS-uje. Doddy, czy kupicie mi tuńczyka w oleju, bo ja dziś nie dałam rady pojechać, ale zjadł z parówką. Jak nie, to może jutro albo w sobotę uda mi się pojechać. Quote
doddy Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Tak, oczywiście kupimy. I może coś innego też mi się uda przy okazji na próbowanie smaków. Quote
Katcherine Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Glupol...co on chce od koteckow? No to ma tak samo jak Gryf z jamnikami... Pani z ZOO wyprowadzala na smcyzce na obrozce wydre podrostka...byla zima, super. Grysiek myslal ze to pies... nie regaowal... dopiero jak wydra podjechala pod niego obrocila sie i lapkami mu przebierala mial sznase powachac i go zatkalo... znajac Gryska poprosilam o natychmaistowe zebranie wyderki... od tamtej pory byl baaardzo podejrzliwy do jamnikow... Niestety koteckow Gryf nie lubil i tez mial zamiary powaznego ubicia przeciwnika... Quote
joaaa Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Szejki trochę się rozkręcił, apetyt ma całkiem niezły. Na dworze bawimy się jabłkami i piłką, a raczej tym co zostało z piłki. W boksie trochę czasami poszczekuje, ale nie jest to jakiś problem na razie. Dzisiaj odwiedzi nas ciotka Doddy, więc liczymy na profesjonalne zdjęcia. Quote
Katcherine Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 :loveu: Joaaa a jest jakas szansa zeby mu powiedziec ze sie pod dachem nie szczeka? To tak w ramach szukania domku coby wiedzial jakie sa zasady... Nie wiem czy masz telefoniczny kontakt z doddy ale w razie czego popros o pileczke :). Czekam na fotorelacje. Quote
joaaa Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Ale to szczekanie, to są takie pojedyncze szczekniecia, więc myślę, że nie jest to problem adopcyjny. :) Piłeczkę mała mamy, to była taka duża piłka do nogi, bawią się nią wszystkie psy. Quote
Katcherine Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 a to wiem co kupowac jak bede jechac odwiedzic ;)...LOL Quote
doddy Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Bylim, obaczylim, jedzenie przywieźlim i pojechalim. Obszerniejsza relacja jutro. Quote
joaaa Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Ale śliczne zdjęcia. :) Nie powiedziałaś ile oddać za pojemniczek i nie zabraliście tuńczyka w wodzie. Quote
ewab Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Ło matko, za każdym razem mam problemy z rozpoznaniem chłopaka. Ale... wyprzystojniał. Quote
doddy Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Asia, może któryś pies się skusi na tuńczyka. Nie będę go przecież zabierać ;) A pojemniczek... blondynka jakby nie było... Quote
Katcherine Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Dopiero sie dowleklam do domku. Jeszcze 6 dni tak Uff. ... jejjj jakie slicnzosci...te z patyczkiem cudne LOL. ps. jaki pojemniczek? Quote
joaaa Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Pojemniczek dla babuleńki na zbadanie moczu. ;) Prosiłam Doddy, żeby mi kupiła i miała mi powiedzieć ile mam oddać. Quote
Katcherine Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 mowicie o takich normalnych pudeleczkach jak dla ludziow? Quote
Wadercia Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 [quote name='doddy']Bylim, obaczylim, jedzenie przywieźlim i pojechalim. Obszerniejsza relacja jutro. to Szejk :O Quote
Agata P Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Zapraszam na bazarek dla Zenka BAZAREK DLA ŚLEPEGO ZENKA Quote
Katcherine Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 A czy To przypadkiem nie dzieje sie jak ciocia doddy odwiedza Szejkusia...? Powiedz mu ze ma byc CICHO! joaaa napisał(a):Kurcze, szczeka... Quote
joaaa Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 No dzisiaj się strasznie nakręcił. Ale może też dlatego, że chyba będzie burza i bardzo wieje. O mamo, mam nadzieję, że przestanie.... Quote
Katcherine Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Joaaa Odeslij na miejsce lobuza... co za burek. Co by mu nie przeszkadzalo wymagaj od niego... moze tez byc tak ze jak sie boi to wola reszte stada w tym moencie Ciebie... nie masz skarpetki coby mu zostawic i kazac isc na miejsce? zadnego glaskania, totalne zignorowanie tylko polozyc mu cos z zapachem i kazac na miesjce... Quote
joaaa Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Nie mogę teraz tam wejść jak szczeka, bo wtedy osiągnie swój cel, czyli ja przyjdę... Quote
Katcherine Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 No ale to jest typ nakrecajacy sie - z nimi sie ciut inaczej postepuje... samemu nie przerwie tej spirali...bo nie umie. A im wiecej szczeka tym dluzej potrwa wyciszenie... dlatego jak wejdziesz to masz byc niemila a nie mila ;)...zeby sie nie oplacalo... a jak ucichnie to za chwilke mozesz mu podrzucic cos z zapachem o ile masz i odeslac na poslanie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.