Jump to content
Dogomania

Pabianice - jamnik Nero znaleziony na ulicy JUŻ JEST W DS z Korunią i Killerkiem :)


Recommended Posts

Posted

Celina12 napisał(a):
Odpowiadam więc ja :diabloti:...nasza Berni wyjechała na odpoczynek-wróci jutro lub pojutrze....wracaj nam szybciutko-tęsknimy

Uff to dobrze ze urlop a nie ze cos sie stalo.. bo sie martwilismy :(

Posted

Berni... nie zapomniało Ci się o czymś nam powiedzieć? a my tu zaglądamy, pytamy, martwimy się! jedyny sposób, żeby nas przeprosić to zdjęcia - przedmówczynie chyba się zgodzą ze mną :)

Posted

jofracy napisał(a):
Berni... nie zapomniało Ci się o czymś nam powiedzieć? a my tu zaglądamy, pytamy, martwimy się! jedyny sposób, żeby nas przeprosić to zdjęcia - przedmówczynie chyba się zgodzą ze mną :)


zdecydowanie TYLKO FOTY i to w dużych ilościach, bo strzelimy grupowego focha

Posted

Moje Kochane ciocie - PRZEPRASZAM!!!!
Z tym wyjazdem to tak było: raz jedziemy, raz nie jedziemy.... na dwoje babka wróżyła....
I jak już zapadła decyzja, że tak, było późno i nie udało mi się wejść na dogo...., a wyjechaliśmy raniutko i tym to sposobem .... dałam plamę....
Ale nawet nie wiecie, jakie to miłe, że ktoś myśli i pamięta....
Zdjęć nie mam za wiele i właściwie nic ciekawego, bo postawiliśmy na moczenie starych kości w ciepłych, termalnych wodach....
Samych gór się wiele nie naoglądaliśmy, bo zachmurzenie było duże, więc zero pięknych krajobrazów.....
Niuniusie zostały w domu z Rafałem, bo na taki wyjazd niestety, ale zabrać Ich nie było jak....
Posyłam wszystkim, którzy mnie lubią spóźnione walentynkowe serducha i świeże pączki - KOCHAM WAS!!!!!

Posted

[quote name='Sarunia-Niunia']Moje Kochane ciocie - PRZEPRASZAM!!!!
Z tym wyjazdem to tak było: raz jedziemy, raz nie jedziemy.... na dwoje babka wróżyła....
I jak już zapadła decyzja, że tak, było późno i nie udało mi się wejść na dogo...., a wyjechaliśmy raniutko i tym to sposobem .... dałam plamę....
Ale nawet nie wiecie, jakie to miłe, że ktoś myśli i pamięta....
Zdjęć nie mam za wiele i właściwie nic ciekawego, bo postawiliśmy na moczenie starych kości w ciepłych, termalnych wodach....
Samych gór się wiele nie naoglądaliśmy, bo zachmurzenie było duże, więc zero pięknych krajobrazów.....
Niuniusie zostały w domu z Rafałem, bo na taki wyjazd niestety, ale zabrać Ich nie było jak....
Posyłam wszystkim, którzy mnie lubią spóźnione walentynkowe serducha i świeże pączki - KOCHAM WAS!!!!!
[/QUOTE]
no nareszcie :) ogony pewnie tak samo stęsknione jak my :)

Posted

[quote name='Celina12']TA moczenie...w wodach.....kurka wodna....a potem kichająca i pociągająca...:mad::mad:[/QUOTE]
I mało tego z temperaturą...buuuuuuu, ale dzisiaj jest już dużo lepiej, przynajmniej na oczy mogę patrzeć, bo wczoraj było rzeczywiście kiepściutko.....
Ano tak - starość nie radość - zachciało się babci szaleństw i moczenia, to teraz cierp ciało, jak ci się zachciało...hihihihi....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...