Celina12 Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Tak...zadanie godne jamnikomaniczki..."zrobienie jamnika":diabloti::evil_lol: Korunia musi być Panią domu i już....takie Jej prawo...i wydaje mi się podobnie jak Jofracy pisze-Era jest młoda,są tu Cioteczki mające doświadczenie w układaniu dobermanów-więc na pewno pomoga radami.Całuski ślemy! Quote
Sarunia-Niunia Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Śpieszę donieść Najukochańszym Jamnikowym Ciociom, że nasza dobka ma w końcu imię... LUNA... Taka zapadła decyzja i tak już najprawdopodobniej zostanie... Jeszcze raz Wam bardzo, bardzo dziękuję za wsparcie, za rady... To takie ważne!!! Cieszę się, że jesteście:multi::multi::multi:!!! Kochane nasze:loveu::loveu::loveu:!!! Quote
Celina12 Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Cudne imię-to jedno z moich ulubionych....chciałam,żeby Dumka nazywała się Luna...ale Ania miała wybrać i wybrała.... Quote
yunona Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Napisałam już na jej wątku, że imię dostala piękne (tak jak ona piękna jest). :loveu::loveu::loveu: A jak tam reszta bandeczki jamnioro-kotowej do Lunki? Akcje zaczepno-zabawowe? Pisz nam tu dużo, na wątku Luny tylko to co musisz , oczywiście nie kosztem zabierania czasu malutkiej .:lol: Przytulanki dla wszystkich:multi: Quote
Sarunia-Niunia Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Ja pierniczę, tyle się opisałam i nie skopiowałam zanim wysłałam... wylogowało mnie (bo długo pisałam) i wszystko poszło się ciąć:angryy::angryy::angryy: K************** Quote
Celina12 Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 JAkie pierniki???Wdzie???? Toruńskie????:diabloti: Nie dziwię się-też bym się wpierniczyła....:angryy: Quote
Sarunia-Niunia Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Celinko, naprawdę Ci się podoba? Yunonce też! A popatrz Celiniu, jak to się ułożyło z tym imieniem... dzisiaj ostatecznie po "przesiewie" zostały: Luna, Duma, Gaja i Bona. I nawet gdyby padło na Dumę miałam dzwonić do Ciebie, zapytać, czy nie będziesz miała nic przeciw temu, żebyśmy miały dziewczynki imienniczki... na Gaję miałam już pozwolenie od Yunonki:)... To znaczy tyle, że mało, że kochamy jamniki, to jeszcze mamy podobne gusta jeżeli chodzi o imiona... Ale ostatecznie stanęło na Luna i wydaje mi się, że jest ładnie. Musieliśmy wybrać Jej imię brzmiące inaczej, żeby wiedziała dokładnie, jak będziemy Ją wołać, że to o Nią właśnie chodzi! Jeżeli chodzi o relacje Luny z Killerkiem są póki co dobre, a nawet najlepsze z całej trójki... Jak Luna zobaczyła Killusia, podbiegła do Niego, obwąchała Go - odeszła, za chwilę jeszcze raz, i znów odeszła... Kompletnie nie wzbudził w niej żadnych złych instynktów! Po jakiejś pół godzinie z radością patrzyliśmy jak Luna liże Killunia po główce, a On z oczami, jak ze Shreka:crazyeye: kompletnie nie kuma o co kaman... Korunia cały czas obserwuje z boku; jest lepiej niż wczoraj, ale wciąż na dystans. Wczoraj Korcia pokazywała zęby bardzo często, kilkukrotnie próbowała ugryźć Lunę w tylną łapę:cool3:, ale "odwiedliśmy" Ją od tego... Dziś jest trochę lepiej, ale to też dlatego, że dziewczyny są od siebie wciąż w jakiejś tam odległości, co też ułatwia fakt, że Luna wciąż śpi... Poszliśmy teraz z nimi na ogród, takie tam siku, koopki i Luna chciała w końcu poznać, czyli obwąchać Korcię od strony buzi i co zrobiła moja Korcia? Chciała Ją użreć... Niestety, musieliśmy Jej powiedzieć "nie wolno", a to dla naszej Niuniusi jest straszliwa kara... Żal mi jej było, ale musieliśmy... Nercio, jak to Nercio - biega za Luną i między Jej nogami krok w krok... szczeka, podszczypuje i Ona o dziwo nie reaguje na to negatywnie, za to, jak głaskałam dziś Lunę, która leżała na posłanku i pojawił się Neruś, Ona momentalnie odwróciła głowę w Jego kierunku i szczeknęła... więc, zdecydowanym tonem powiedziałam "nie wolno", pogroziłam palcem, a Nercia wzięłam na ręce i odeszliśmy od Niej... Ale Neruś też umie pokazać; wczoraj, jak tylko Luna weszła do domu, On od razu podbiegł do drzwi sypialni i co? OLAŁ je i to dosyć solidnie:angryy:! Dziś po śniadaniu Luny (póki co Ona musi jeść osobno), podszedł do miski w której jadła (to była jedyna duża miska, jaką miałam w domu, a służyła ona do picia wody latem na tarasie dla jamnisiów), i co? OLAŁ:angryy:!!! Myślę, że chciał przez to pokazać - to moje, moje i już:mad:!!! Teraz Luna śpi na swoim posłaniu w przedpokoju, Korcia i Nercio bardzo blisko siebie przytleni na sofie, a Killerek w kuchni na... posadzce, ale podgrzewanej. To Jego ulubione miejsce zimą:):):) Ogólnie nie jest źle, oczywiście cały czas trzeba czuwać, ale nie chciałabym, żeby trzeba było Ją zabierać, gdyby się nie zrozumieli. Ona BARDZO potrzebuje człowieka, akceptacji, ciepła, przytulenia, milości... Nie chciałabym być tą, która skaże Ją na kolejny stres zmiany miejsca... Słuchajcie moje mądre, kochane Ciocie:loveu:! czy to, jak pies biega cały czas w kółko np po pokoju, nie jest syndromem psa łańcuchowego? i jeszcze jedno; Ona jest tak słaba, że łapunie się Jej rozjeżdżają na płytkach lub podłodze, że przewróciła się dzisiaj kilka razy i teraz sama ograniczyła sobie swobodę ruchu do przedpokoju. Tam ma swoje posłanko, przestrzeń jest otwarta bez drzwi, ale żal mi Jej, jak stoi przed wejściem do kuchni, lub salonu i ma takie smutne oczka... dziś jak sobie biegała wokół sof ułożonych w kwadrat, przewróciła się dwa razy, w kuchni przewróciła się tak, że nie mogła się wyzbierać ze strachu... biedna Ona... oj biedna:placz:... Quote
yunona Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 A ile razy ja się piernikowałam:mad::eviltong: tyle, że nie w toruńskich a krzywych :p Berni nie upadaj na duchu! :lol: Napisz....jeszcze RAZ:evil_lol: Spóźniłam się już napisałaś:) A może jakieś chodniczki może łapy slizgaja się, a to łapki wysokie i boi się, a upadki niedobre.... Quote
Sarunia-Niunia Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Napisałam Yun, jeden post wyżej:)... tylko musiałam odczekać, bo się strasznie wku***, tzn zdenerwowałam... Ale już można czytać:):):) Quote
Celina12 Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 TAk Neruś oznacza swój teren....Jego jest i według jamniczego rozmu wtedy NIKT już z tego nie skorzysta...:diabloti: A gdzie IMPRA???? Chrzciny czas ogłosić.....przesyłam LUNIE wirtualny torcik...torcik pasujący do każdego...jamnika.... Quote
Sarunia-Niunia Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Ale śliczny torcik i akurat trzy ... JAMNIKI:tort:.... hihihi..... Dziękujemy i zapraszamy na chrzciny:kaffee_2: Mamę chrzestną i wszystkie kochane jamnicze Ciocie:cunao::cunao::cunao:... Quote
Celina12 Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 3 Jamniki...1 KOT...Człowieki-w liczbie-nie wiem dokładnie-co tam u WAS słychać? Zmęczeni po Chrzcinach???? Quote
Isadora7 Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Celinko piękny tort upiekłaś :megagrin::megagrin::megagrin: Quote
Madzik77 Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Ja myślę ze ona nie potrafi po takiej nawierzchni chodzić ale to szybko minie. Teraz ważne jest byś nie budowała zbyt mocnej pozycji Luny w domu. Wiem ze serce sie kraja ale ważne jest by było mało czułość a więcej dyscypliny i jasno określonych zasad. Quote
Sarunia-Niunia Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Isadora7 napisał(a):Celinko piękny tort upiekłaś :megagrin::megagrin::megagrin: Tak tort jest piękny, też mi się bardzo, bardzo podoba... ciekawe tylko jak smakuje:eviltong:? Celina12 napisał(a):3 Jamniki...1 KOT...Człowieki-w liczbie-nie wiem dokładnie-co tam u WAS słychać? Zmęczeni po Chrzcinach???? Och Celinko stan u nas taki: jamników-3, kot-1, ludziów-2(w tygodniu), 3 w weekendy. Chrzcin narazie nie było, czekamy na dogodniejszy termin, no i na chrzestnych... Generalnie jest dobrze, choć niestety zdarza się Lunie szczeknąć na Nercia... I to akurat mnie martwi. Z drugiej strony Ona jest taka biedna, nie dość, że zabiedzona tak, że naprawdę ledwie stoi na tych wysokich łapkach (kompletnie nie utrzymuje równowagi na śliskich powierzchniach), to jest też tak zalękniona, że boi się nawet ręki... Broń Boże ręka gdzieś w górze, albo na grzbiecie w okolicach ogonka... Od razu się kuli, spuszcza głowinę i oczęta i czeka, nie wiem na co, chyba na... razy... Oj biedna Ona straszliwie.... Quote
yunona Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Dotrą się, przecież to dopiero 2 dni. Tak odrazu wszystko poustawiać się nie da. Trzeba trochę czasu. A bidulka na pewno czuje, że jest kochana i powolutku nabierze zaufania, szczególnie, że to sunia. Z chłopami chyba trochę gorzej (ja tak z perspektywy swojego tygryska Harutka) ;) Quote
Isadora7 Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Oglądaj UWAGĘ! we wtorek o 19:50. http://uwaga.tvn.pl/53536,news,,przerazajace_warunki_w_schronisku_w_korabiewicach,reportaz.html Quote
Sarunia-Niunia Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Isadora7 napisał(a):Oglądaj UWAGĘ! we wtorek o 19:50. http://uwaga.tvn.pl/53536,news,,przerazajace_warunki_w_schronisku_w_korabiewicach,reportaz.html Obejrzałam i ... pobeczałam się... Przecież to jest popi******ne!!!!!!!!!!!!! Cały ten TOZ, IW - o d**ę rozbić!!!!!!!!!!! To jedna klika!!!!! I ten komentarz tej baby z TOZ-u: "Przecież wszystko jest w porządku", "Pan też jest szczupły".... Zamknęłabym ją w takim boksie ze szczurami na tydzień, to by P**** jedna zmieniła zdanie!!!!!!! Ale to tak jakbym słyszała tarnowski TOZ!!!!!!!!!!!! Zresztą Oni są wszyscy jedno warci!!!!! Ale się wk*******m, tzn zdenerwowałam:mad::angryy::mad::angryy::mad::angryy::mad:!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
yunona Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Ja jeszcze nie oglądałam, ale późno jest powtórka , i jeszcze nagrałam. Właśnie wychodzę do domu. Wyobrażam sobie póki co dopóki nie obejrzę. Quote
Akrum Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 A ja programu nie oglądałam - czasami to wszystko jest ponad moje siły, serce mi pęka na takich programach... Po wpisie Saruni wiem już, że dobrze zrobiłam nie oglądając, czuła bym się jeszcze bardziej bezsilna, że nie mogę nic zrobić, nijak pomóc... biedne psinki :placz::placz::placz: A jak się dzisiaj miewa Luna?? Quote
Isadora7 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 To sobie poczytajcie co p. krwaczykiewicz wypisuje http://www.zyrpoint.pl/content/view/1214/2/ Quote
Sarunia-Niunia Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 A na to wszystko, na ta całą beznadzieję wkleję kilka zdjęć... Zastanawiam się tylko nad jednym? Skąd się biorą TACY BEZNADZIEJNI ludzie w organizacjach, które mają pomagać krzywdzonym zwierzętom??? po cholerę się tam w ogóle pchają!!! Pierwsze "wspólne" leniuchowanie całej czwórki... Tutaj Maluszki same.... Moja kochana Korcia z pytaniem na buźce: Mamuś, Ona będzie z nami mieszkać??? O! Niby taka wielka, a jak się położyła to się okazało, że mogę na Nią spojrzeć z góry...hihihi.... Mamuś, już jesteś z tym pstrykaczem? Daj się nam poznać... Ciocie! Nero jest gościem bez kompleksów. Kompletnie nie zraża Go wzrost Luny. Facet nie odpuszcza! Wyobraźcie sobie, że dziś już 3 razy sprowokował Lunę do zabawy. Oczywiście jestem przy tym, bo się jeszcze boję, więc czuwam, ale wygląda na to, że nawet się zgadzają... Dreszcze tylko lecą mi po plecach, jak widzę, że Neruś kładzie się przed nią do góry kółkami, a Ona ma jego szyję w pycholu... On, żeby "złapać" Ją za gardło, staje na dwóch łapach i nawet mu się to udaje... Ale Ja się jakoś boję... Może to brak doświadczenia z dużymi psami? Z drugiej jednak strony mieszkaliśmy dwa lata z amstaffem, ale On był z nami od szczeniaka i to nie ja Go wychowywałam, tylko Artur... Jednak nigdy nie doszło do jakiegokolwiek zatargu pomiędzy zwierzakami. Korunia nadal wycofana. Unika Luny. Jest mi żal Korci. Jak się to nie zmieni, będzie niefajnie... Korunia nie może chodzić bokami... Ona dosyć złego przeszła w swoim życiu... Kochana moja Kruszynka!!! Quote
Celina12 Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 No nie =wspólne leniuchowanie rozbrajające....aż się gęba sama śmieje. Neruś to taki zawadiaka jak mój Fokus jak widzę-On też nigdy nie odpuszcza....:evil_lol: Korunia zrozumie,że Ją kochasz niezmiennie mocno-potrzebuje tylko czasu.Na pewno dajesz Jej dużo miłości,czasu,troskliwości i czułości.Dziewczynki są takie wrażliwe-moja Dumiś jest potwornie wrażliwa.BArdzo się stresowała,wycofywała i martwiła jak byłą u mnie na tymczasie Blanka-po jakimś czasie przeszło Jej troszkę-no ale Blanka nie była długo.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.