Jowita Poznań Posted October 14, 2006 Posted October 14, 2006 wplace jakies kilka groszy ostalych na fundacje canis- napewno do leczenia trzeba bedzie dolozyc. ale to dopiero w poniedzialek Quote
MonikaP Posted October 14, 2006 Author Posted October 14, 2006 A tu specjalnie dla cioci Goni, żeby jej się weselej do zdrowia wracało: Jack i Józinek A to Janeczka.... Quote
GoniaP Posted October 14, 2006 Posted October 14, 2006 Ojej ojej, czuję jak gorączka mi się nasila z tęsknoty za Boberkami:loveu:;):evil_lol: Quote
PaulinaT Posted October 14, 2006 Posted October 14, 2006 Maluszki są cu-dow-ne!!!!! :loveu::loveu::loveu: Quote
GoniaP Posted October 14, 2006 Posted October 14, 2006 Czyżbyśmy za wcześnie się wszyscy cieszyli? Jeden z Maluchów wymiotuje i ma brzydkie, śmierdzące qpy:-( Przecież dostały surowicę - powinna je chronić:mad::placz::mad: Maluchy, nie róbcie nam numerów! Walczcie, to jedyne co musicie zrobić - walczyć i przeżyć!!! Proszę. Quote
PaulinaT Posted October 14, 2006 Posted October 14, 2006 Nienienienienie! Ja się nie zgadzam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :-( :-( :-( :-( :-( Quote
loozerka Posted October 15, 2006 Posted October 15, 2006 Gonia, ale moze po prostu od czegoś, co zjadł choruje- przeciez wcześniej tez nie miały parvo, skoro tak szybko wyzdrowiały, a objawy miały takie same... W każdym razie trzymam kciuki.. Quote
MonikaP Posted October 15, 2006 Author Posted October 15, 2006 Niestety Józinek zwraca to, co zjada - nie zawsze, ale zdecydowanie za często. Będę mu dziś podawać do pyszczka po odrobinie glukozy, a jutro do weta, bo dziś jest czynna jedynie klinika, w której już był i nie bardzo bym chciała, żeby do niej ponownie trafił, zwłaszcza, że miły pan doktor, który się tak troskliwie zajmował maluchami, będzie dopiero jutro... Quote
GoniaP Posted October 15, 2006 Posted October 15, 2006 Monik, a może rzeczywiście skołować te leki które dotychczas dostawał i mu je podać? Mogę zaangażować TZ'ta by je przywiózł... Quote
MonikaP Posted October 15, 2006 Author Posted October 15, 2006 GoniaP napisał(a):Monik, a może rzeczywiście skołować te leki które dotychczas dostawał i mu je podać? Mogę zaangażować TZ'ta by je przywiózł... Ale on podczas podawania tych leków też co jakiś czas wymiotował. Może trzeba je zmienić... Quote
loozerka Posted October 15, 2006 Posted October 15, 2006 moj pies tez sporo zwraca, jest w trakcie diagnostyki, ale wstępna diagnoza jest taka, ze moze chodzic o jakas wadę układu pokarmowego- budowy, jak zrozumialam Quote
MonikaP Posted October 15, 2006 Author Posted October 15, 2006 loozerka napisał(a):moj pies tez sporo zwraca, jest w trakcie diagnostyki, ale wstępna diagnoza jest taka, ze moze chodzic o jakas wadę układu pokarmowego- budowy, jak zrozumialam Tu raczej nie ma wady, a jest nadwrażliwość, pewnie spowodowana zbyt wczesnym odstawieniem od matki itd. Nie wytrzymałam i pojechałam z Józinkiem na dyżur do kliniki wet. AR. Jest troszkę odwodniony, więc dostał podskórnie płyny (nie udało się założyć kroplówki), dostał też antybiotyk w zatrzyku, witaminy i papkę barytową osłonowo. Będę go jeszcze dziś dwa razy sama nawadniać i karmić tą papką, a poza tym ma się lekko przegłodzić, więc dostaje tylko wodę z glukozą. Oczywiście teraz jak na złość kwiczy, że jest głodny... Quote
MonikaP Posted October 16, 2006 Author Posted October 16, 2006 Dziś trochę lepiej, chociaż kupy Józinka pozostawiają sporo do życzenia. Maluchy nie są już takie skoncentrowane na jedzeniu i spaniu, zaczynają bardzo żywiołowo reagować na widok ludzi :lol: . Wystarczy, że do nich zagadam, pochylę się, a już cała trójka usiłuje wspinać mi się po nogach. Wczoraj układałam nową folię na podłodze i musiałam się na niej położyć, żeby sięgnąć pod łóżko - momentalnie miałam na głowie Józinka i Jackusia, radośnie obgryzających mi włosy i kłócących się, kto ma większe prawo tam siedzieć :evil_lol: . I to właśnie chłopaki są bardziej pieszczotliwe, czule i uważnie patrzące w oczy, bo Janeczka to indywidualistka - ona lubi dobrze zjeść, wygodnie pospać ( woli spać sama w transporterze albo na podstawie o kociego drapaka), czasem trochę się pobawić z braćmi, ale także ustawić ich, groźnie warcząc i stojąc nad nimi okrakiem (samo stanie wystarcza, bo Janeczka to kawał baby :evil_lol: ). Quote
PaulinaT Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 Nooo to kawał ancymona z niej :p Dominantka hyhy :razz: Quote
MonikaP Posted October 16, 2006 Author Posted October 16, 2006 PaulinaT napisał(a):Nooo to kawał ancymona z niej :p Dominantka hyhy :razz: Wobec ludzi na szczęście nie ma takich zapędów, ale chłopów sobie ustawia i... słusznie :evil_lol: . Quote
MonikaP Posted October 16, 2006 Author Posted October 16, 2006 Po wizycie u weta: Janeczka i Jack dobijają do 2 kg żywej wagi (w czwartek Janeczka ważyła 1,60kg, a Jack 1,70kg). Józinek niestety prawie nie przybrał - waży 1,65kg. Lekarz uważa, że jego stan może być spowodowany zarobaczeniem. Tak więc wszystkie maluchy zostały dziś po raz kolejny odrobaczone i dostaną w domu jeszcze po 2 dawki (Józinek - 3). Został też zmieniony antybiotyk dla Józeczka. A tak sobie dziś zasypiały: Quote
basiaap Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Śliczności:loveu: :loveu: :loveu: Nie martwcie się, dziewczyny, Józinek się wyliże. Najważniejsze że to nie wirus. Quote
PaulinaT Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Cudowności maleńkie śliczniaki :loveu: No i klopsiki się robią z nich niemożebne :evil_lol: Quote
GoniaP Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Swoją drogą to niezłe imię ciotka Monika wymyśliła - Józinek - hmmm:roll::roll::cool1: Rozumiem Jose (z hiszpańska) Joseph (z angielska) i inne "mocne" imiona, ale Józinek kojarzy się z chuderlakiem i niedojdą;) A toć to przecież z niego wyrośnie wielki chłop, a tu ciotka u progu życia go tak unieszczęśliwia:p Ty Józinek poczekaj aż przyjdziesz na kwarantannę do mnie, na wstępie Cię przechrzczę jak na chłopa przystało. A, no i rozprawimy się z grubą Fantą (zaraz pójdzie na dietę razem z moim TZ'tem:diabloti:) i pokażemy wszystkim kto tu rządzi:diabloti: Quote
MonikaP Posted October 17, 2006 Author Posted October 17, 2006 Objection. Znam Józinka i wiem, że to właśnie Józinek - jest subtelny, lubi patrzeć mi uważnie w oczy, przytulać się do mnie. To po prostu Józinek. Janeczka jest klopsikiem i klopsikiem ma pozostać :mad: , ona ma taką klopsikowatą naturę. Pierwsza odkryła,że dobrze się śpi pod nagrzanym kaloryferem, a teraz bracia poszli za jej przykładem - wróciłam do domu i przeraziłam się, że boberki otworzyły same drzwi i poszły w świat - a one cichutko wszystkie spały pod kaloryferem (osłoniętym od strony pokoju, więc nie było ich widać). Quote
GoniaP Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 Mambunia pojechała dziś do swojego nowego domku... Z jednej strony się cieszymy, z drugiej strony Pańcia tymczasowa opłakuje... Jeden z potencjalnych domków dla Maluchów okazał się nietrafiony:shake: Tylko Fanta ma zabezpieczoną przyszłość, a 2 chłopaków pilnie poszukuje stałych domków - najlepszych na świecie nadmienię;) Quote
violcia65 Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 GoniaP napisał(a):Mambunia pojechała dziś do swojego nowego domku... Z jednej strony się cieszymy, z drugiej strony Pańcia tymczasowa opłakuje... Jeden z potencjalnych domków dla Maluchów okazał się nietrafiony:shake: Tylko Fanta ma zabezpieczoną przyszłość, a 2 chłopaków pilnie poszukuje stałych domków - najlepszych na świecie nadmienię;) Hej,,hej Wam :-D, Znam nowych włascicieli Mamby i wiem,,ze bedzie miala tam dobrze.A swoja droga to ona jest super psinką :loveu:,,,jest cudowna. Quote
loozerka Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 violcia65- a opowiasz, jak bardzo cudna ;)? Jak jej w nowym domku ? Quote
PaulinaT Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 Nooo to Mamba już śpi w nowym łóżeczku :loveu: Superrrrr!!!!! Takie fae chłopaki - na pewno szybko znajdą się chętne domki :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.