Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='ma_ruda']Podałam tę informację na innym poznańskim wątku, ale powtorzę jeszcze tutaj- na forum www.gazeta.pl (psy-adopcje) znalazłam dzisiaj ogłoszenie osoby, która chce adoptować pieska z Poznania lub okolic. Prześlij mi proszę to ogłoszenie na pw. Sprawdzę.

  • Replies 377
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

te szczeniaczki sa teraz na tymczasie- zostaly przez GoniaP zabrane bo inaczej by umarly w schronisku- najlepiej kontakt z GoniaP! Ona powinna dac wszelkie namiary i zdjecia na malenstwa.

Fajnie by bylo znalezc dom dla kolejnego malucha. Mam nadzieje Magda ze wezmiesz jakies slodkie malenstwo :D

Posted

[quote name='Dyngus']bylam w schronisku pare dni temu,wlasnie po szczeniaka,pani urzedujaca w biurze powiedziala ze szsczeniakow nie ma,ze sa rzadko i zebym dzwonila.....wiec nie bardzo rozumiem,chyba ze tych o ktorych piszesz juz nie ma:((((A mnie zalazy wlasnie na szczaniaku poniewaz mam juz duzego psa i dwa koty,i tylko piesek bez przejsc ma szanse sie u mnier zadomowic..i musi byc maly ( jako dorosly) pozdrawiam magda
Witaj Magdo,
Napisałam wczoraj pod Twoja wiadomością na stronie Gazety, ale powtórzę i tu. Procedura schroniska przewiduje kwarantannę dla każdego zwierzęcia, które tam trafi, również dla szczeniąt. Zwykle zwierzęta dorosłe przebywają tam (i w tym czasie nie są do adopcji) 14 dni. Ze szczeniakami bywa róznie, bowiem okres kwarantanny zależy w dużej mierze od ich wieku i stanu zdrowia (od tego uzależnione są szczepienia) Zatem być może, że żadnych szczeniąt nadających się wóczas do adopcji rzeczywiście nie było...

Te maluchy nie miały szans przetrwania z uwagi na swoją nieporadność... Trafiwszy do budy na dworze, nie potrafiąc jeszcze jeść samodzielnie, pewnie by cicho odeszły z głodu lub zimna. Na szczęście trafiła się dobra dusza, która dała im schronienie i opiekę do czasu aż podrosną i jeśli wszystko będzie dobrze, będą do adopcji za jakieś 4 tygodnie, zaszczepione i odrobaczone.

Skontaktuj się proszę ze mną na numer 661 955 880 lub drogą mailową na [email protected], chętnie udzielę Tobie wszelkich informacji na temat tych, lub innych szczeniąt pod opieką naszej Fundacji.

Posted

Dyngus napisał(a):
bylam w schronisku pare dni temu,wlasnie po szczeniaka,pani urzedujaca w biurze powiedziala ze szsczeniakow nie ma,ze sa rzadko i zebym dzwonila.....wiec nie bardzo rozumiem,chyba ze tych o ktorych piszesz juz nie ma:((((A mnie zalazy wlasnie na szczaniaku poniewaz mam juz duzego psa i dwa koty,i tylko piesek bez przejsc ma szanse sie u mnier zadomowic..i musi byc maly ( jako dorosly) pozdrawiam magda



O matko....no nic, ja się nie będę wypowiadała na temat pani w biurze...tylko wyjaśnię to, co najważniejsze:
Szczeniaczki są i to całkiem sporo. Są na kwarantannie. W odróżnieniu od doroslych psów maluchy siedzą tam czasem dłużej, czasem krócej - wszystko zależy od ich wieku i stanu zdrowia. "Na wejściu" są odrobaczane, a po skończeniu kwarantanny szczepione na podstawowe wirusówki. Dopiero wtedy są przenoszone do boksu 9/12, skąd można je adoptować.
Jak zapewne doczytałaś w wątku, Małgosi i mnie udało się wyciągnąć te maluszki i teraz przebywają w domu tymczasowym. Trzy z nich są jeszcze za małe na adopcję, natomiast czarna Mamba będzie mogła zostać zabrana szybciej, jednak nie wcześniej niż za jakieś 7-10 dni, bo tyle jeszcze mniej więcej powinna potrwać jej kwarantanna. Po tym czasie mała zostanie zaszczepiona i będzie ją można adoptować, ew. jest jeszcze taka możliwość, że zostanie oddana do nowego domu jeszcze przed szczepieniem i tym zajmie się juz nowy opiekun (bo nie jest wskazane, aby zmieniać psu otoczenie tuż przed albo tuż po szczepieniu), gdy psiak już się zaaklimatyzuje.
A najlepiej, tak, jak tu ktoś radził, skontaktować się z GoniąP :-).

Posted

Małe Bąble, które nie przeżyłyby w schronisku... Na przemian jedzą i śpią. Trochę się bawią, i w tedy wydają z siebie grrrrroźne dźwięki. Są pod znakomitą opieką, ale odpukuję wciąż w niemalowane, czy napewno nie zlapaly czegoś przez te kilka godzin w schronie. Tfu! Są absolutnie przeslodkie. Ten czarny to chlopak, drugi chłopak to brązowy, jest jeszcze brązowa suńka, ale ona ma już domek stały zaklepany.
Mamba natomiast jest przeurocza i przekochana. Bardzo pragnie bliskości człowieka i jest bardzo nieszczęśliwa jak się ją zostawia samą w pomieszczeniu. Natychmiast truchtem przybiega i się dopomina uwagi. Będzie wspaniałym kompanem dla kogoś kto ją pokocha (oprócz mnie, Mo niki i tymczasowej opiekunki, bo my to już kochamy na zabój:loveu:)
Maluchy raz mają ładne qoooopki, raz niezbyt.
Mamba natomiast drapie się niemożebnie i ma jakąś rankę przy uchu, która nadaje sie do oględzin lekarskich...

Posted

PaulinaT napisał(a):
Piękne kluski :loveu:
A Mamba to nie będzie duża psina - wysoka ale szczupła. A kluchy... nonono :razz:

Paulinko - moja podwładna :diabloti: - co podpowiada Tobie Twoje eksperckie oko, będzie Mamba miała ze 30 kg jak dorośnie???

Posted

Paulinka18 napisał(a):
Wiadomo może jakie duże one urosną? I w której cześci poznania się znajdują?
Myślę, że maluchy wyrosną na duże psiaki, ale kto to wie... Nie wiem nawet do czego są eraz podobne... Sama widzisz że to dzieciaki.

Posted

Muszę pisać krótko, więcej napisze Gonia.
Maluszki trafiły dziś do kliniki z biegunką i wymiotami. Muszą tam na razie zostać. Koszty: 18zł/dobę od każdego psiaka plus koszty leczenia i zabiegów. Na razie nic nie wiemy - jeśli pojawią się objawy parwo, dostaną surowicę, bo ją mamy, nie wiemy, jak długo zostaną w szpitalu i dokąd potem trafią. Byc może będzie trzeba szukać im innego domu tymczasowego. To się dopiero okaże.
Bardzo prosimy o pomoc finansową!!!!

Dane do przelewu:

Fundacja Canis et Felis
ul.Kryłowa 26
60-195 Poznań

Bank Polska Kasa Opieki S.A.
35 1240 1763 1111 0010 0908 0088


z dopiskiem DAROWIZNA!!!


Posted

Niestety nie mam dla Was najlepszych wieści.
Od wczoraj wieczór maluszki wymiotowały i miały biegunkę. Tymczasowa opiekunka załamywała ręce, zwłaszcza, że jej własny pies (nieszczepiony, schorowany 1,5 roczny) miał te same objawy...
W związku z powyższym zapadła decyzja żeby Maleństwa usunąć z domu:-( W tej chwili są w szpitalu na obserwacji. Mamba została. Mamy nadzieję, że to nie jest żaden wirus:shake:

Posted

o kurcze- takie malenstwa a juz chorobska :(

Postaram sie cos wplacic- niestety pod koniec tygodnia (czwartek) bo wczesniej nie dam rady. Juz powplacalam zaskorniki na kilka innych psiuli.

Dobrze ze Mamba zostala i nic jej nie jest.

Biedne maluszki.
Gonia- jak bedziesz cos wiedziec to pisz. Strasznie sie zmartwilam :(

Posted

Jestem pod wrażeniem lekarza, który badał i przyjął dziś Maluchy do szpitala. Przed chwilą miałam od niego telefon i zdal mi dokładne relacje.
Zanim przeczytacie to splunijcie przez lewe ramię i odpukajcie w niemalowane...
Małe nie wykazuja objawów chorobowych. Nie zaobserwowano wymiotów ani biegunki. Dostały immunostymulatory, sa karmione co godzinę po troszku.
Zaklinajcie los żeby tylko tak dalej...

Posted

Podnoszę Was maluszki kochane, może ktos usłyszy nasze wołanie o pomoc. Bardzo mi dzis smutno:-( Takie jesteście małe i nieporadne, a tyle już przeszłyście. Oddychacie powietrzem dopiero niecałe 4 tygodnie, a już byłyście w tylu obcych miejscach. Powinnyście słodko spać pod czujnym okiem mamy, niczym sie nie martwić... A przez głupotę ludzką zostałyście od niej przedwcześnie oddzielone, i teraz wasze życie wisi na włosku. Straszny to widok patrzeć na was przez kraty szpitalnej klatki:-(
Przeżyjcie tylko, proszę. Znajdziemy wam dobre domki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...