Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moim zdaniem hotele zdecydowanie odpadają. Jeśli już jest takie parcie na męczenie tego psa dalszą socjalizacją, to tylko w DT z ogrodem, z innymi, pozytywnie nastawionymi psami.

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

ladySwallow napisał(a):
A moim zdaniem niektórych psów po prostu się nie uratuje w naszym zrozumieniu - a oswajanie na siłę jest po prostu krzywdą dla zwierzęcia. I wielkie serce tutaj nic nie pomoże - ten pies jest praktycznie dziki, wychowany tak od wczesnego szczenięctwa, nie jest to młodziak, a do tego jest chora - obecnie człowiek kojarzy się jej jedynie z krzywdą i będzie tak kojarzył nadal jeszcze przez długi czas, bo suka ciągle potrzebuje zabiegów.

Patrząc na nią wiem,że jest jej baaardzo źle. Najważniejsze aby zaczęła sikać bo bez tego i tak nie przeżyje.:shake:

Posted

Agnieszka_K napisał(a):
jest aż tak źle?:(
maluchu zrób siku dla wielkiej radości ciotek... ja nie wiem gdzie znaleźć taki DT, który poświęci jej uwagę non stop no i...faktycznie ogród byłby najlepszy ....

Od początku jest kiepściutko.

Posted

Mały skrót kosztów:
Pierwsze cewnikowanie plus USG 80zł
Wczorajsze badania to USG i RTG razem 100zł
Każdorazowe cewnikowanie 30zł
Badanie krwi około 50zł
Badanie moczu x 2?
Karma RC Urinary?
Pobyt w szpitaliku i opieka?
Poprzednie badania USG ( tu pewnie uda mi się zrobić promocję:))?
?- rozliczę się z lekarzem który jest obecnie na urlopie

Posted

Żeby była jasność - trzeba doliczyć koszty za każde badanie USG (być może po ok. 50 zł za każde, a były robione po dwa razy dziennie) i cewnikowanie.

Posted

MaDi napisał(a):
Mały skrót kosztów:
Pierwsze cewnikowanie plus USG 80zł
Wczorajsze badania to USG i RTG razem 100zł
Każdorazowe cewnikowanie 30zł
Badanie krwi około 50zł
Badanie moczu x 2?
Karma RC Urinary?
Pobyt w szpitaliku i opieka?
Poprzednie badania USG ( tu pewnie uda mi się zrobić promocję:))?
?- rozliczę się z lekarzem który jest obecnie na urlopie

P.S.
Wczoraj była jeszcze kroplówka.

Posted

tak jeszcze cofnęłam się w przeszłość o te pare dni... przecież Perełka przy zabieraniu miała już wzdęty brzuchol.. więc zatrzymanie moczu było już w Rachowie... puszczenie jej do przytuliska na powrót, czy zostawienie samej sobie nie sprawi cudu..

LadySwallow zdaję sobie sprawę, że jest wiele psiaków do ratowania i za takie pieniądze można by uratować kilka, a nie ją jedną... ale z jakiegoś powodu dogomaniacy biorą na siebie te przypadki beznadziejne i często ratują mimo złych rokowań. Dlatego moim zdaniem, jeżeli są dobre dusze, które rzucają groszem właśnie na tego psiaka, to trzeba dać jej szansę...

napiszę jeszcze do paru osób,może ktoś wymyśli idealny dt dla Perełki...

Posted

2411magdalenka napisał(a):
tak jeszcze cofnęłam się w przeszłość o te pare dni... przecież Perełka przy zabieraniu miała już wzdęty brzuchol.. więc zatrzymanie moczu było już w Rachowie... puszczenie jej do przytuliska na powrót, czy zostawienie samej sobie nie sprawi cudu..

LadySwallow zdaję sobie sprawę, że jest wiele psiaków do ratowania i za takie pieniądze można by uratować kilka, a nie ją jedną... ale z jakiegoś powodu dogomaniacy biorą na siebie te przypadki beznadziejne i często ratują mimo złych rokowań. Dlatego moim zdaniem, jeżeli są dobre dusze, które rzucają groszem właśnie na tego psiaka, to trzeba dać jej szansę...


napiszę jeszcze do paru osób,może ktoś wymyśli idealny dt dla Perełki...

Mam nadzieję ,że ktoś się odezwie.

Posted

MaDi napisał(a):
Może jednak się skusi na naszą ślicznotę? IVV wyślesz w tej sprawie PW?
Nie można jej męczyć ciągle cewnikowaniem to wielki stres tym bardziej,że i bez tego nawet się nie porusza...


napisalam do Tereski ,ale ma pelna skrzynke . ...szukam innymi drogami kontaktu....

Posted

IVV napisał(a):
a co dokladnie mowie veci ? co radza ?


Z tego, co wiem, większość wetów doradza uśpienie, ew. wywiezienie tam, gdzie czuła się bezpieczna. Obecna sytuacja psa to męczenie go.

Posted

2411magdalenka mnie zaprosiła, poczytałem na razie dwie strony, ale jak juz widzę, bardzo wystraszona Sunia.

Były robione badania ogólne - czy juz sa wyniki, to zatrzymywanie moczu i kupy czy nie jest podłożem jakiejś choroby,
to naprawdę tylko podłoże strachu?- poczytam więcej o Suni.

Gdyby był potrzebny tel. do Tereni Borcz - to mam, mogę przesłac na PW

Posted

wojtuś napisał(a):
2411magdalenka mnie zaprosiła, poczytałem na razie dwie strony, ale jak juz widzę, bardzo wystraszona Sunia.

Były robione badania ogólne - czy juz sa wyniki, to zatrzymywanie moczu i kupy czy nie jest podłożem jakiejś choroby,
to naprawdę tylko podłoże strachu?- poczytam więcej o Suni.

Gdyby był potrzebny tel. do Tereni Borcz - to mam, mogę przesłac na PW

Krew w normie.
Dostaje antybiotyki na pęchęcherz ale wg. wetów nie jest to powodem nie sikania. I tak nie będę działała pochopnie więc wstrzymam się jeszcze z telefonem do Teresy Borcz tym bardziej,że mam urwanie głowy. Może sama zajrzy na wątek.;)

Posted

ladySwallow napisał(a):
Z tego, co wiem, większość wetów doradza uśpienie, ew. wywiezienie tam, gdzie czuła się bezpieczna. Obecna sytuacja psa to męczenie go.

Perełka potrzebuje meeeeeega miłości i cierpliwości, mam nadzieje że znajdzie się idealne DT.
Ja moge jedynie pomóc dając fanty na bazarek dla suni, gdyby był brany pod uwagę bazarek.

Posted

amica napisał(a):
Perełka potrzebuje meeeeeega miłości i cierpliwości, mam nadzieje że znajdzie się idealne DT.
Ja moge jedynie pomóc dając fanty na bazarek dla suni, gdyby był brany pod uwagę bazarek.


Na razie na jedno i drugie reaguje paniką i nie-sikaniem. Rzeczywiście trzeba jej tego ogromnie...

Posted

amica napisał(a):
Perełka potrzebuje meeeeeega miłości i cierpliwości, mam nadzieje że znajdzie się idealne DT.
Ja moge jedynie pomóc dając fanty na bazarek dla suni, gdyby był brany pod uwagę bazarek.


dziekuje Amico za chec pomocy i pozytywne mysli !

Posted

ladySwallow napisał(a):
Moim zdaniem hotele zdecydowanie odpadają. Jeśli już jest takie parcie na męczenie tego psa dalszą socjalizacją, to tylko w DT z ogrodem, z innymi, pozytywnie nastawionymi psami.


Ten pies obecnie jeszcze nie jest socjalizowany.
Zresztą, założenia socjalizacji psa i założenia "męczenia psa"(że tak to dziwnie ujmę) są pojęciami od samego początku wzajemnie się wykluczającymi. Albo się psa socjalizuje albo się go męczy, na pewno te dwie rzeczy nie dzieją się równocześnie.

Wszystkich psów nie da się uratować, chcemy tego ale jest to niewykonalne. Z tego co widzę, na wątku są raczej zgromadzeni ludzie zdający sobie sprawę z tych brutalnych faktów, nie "urwaliśmy się wszyscy z choinki" i 5-letnimi dziećmi też nie jesteśmy....To tak off top.

Lady, zajmujesz się behawiorystyką psów? Szukam w Lublinie takiej osoby. Masz wykształcenie i doświadczenie w tym zakresie?

MaDi, może faktycznie wywieźć tą suczkę z powrotem do Rachowa i poprosić p.Renatę o obserwację jej zachowania np. pod względem tego czy zacznie normalnie sikać..?

Posted

Bico staram się jak mogę przekonać do siebie Perełkę ale nic mi z tego nie wychodzi...może uda się to komuś w domowych warunkach.
Myślę,że Lady ma na myśli to iż konieczność ciągłych zabiegów nie pomaga przy tak dużym problemie z psychiką. Dzisiaj podobno mocz jest znów brzydszy, lekarka ponownie go przebadała, jutro poznam wyniki:(

Posted

MaDi napisał(a):
Bico staram się jak mogę przekonać do siebie Perełkę ale nic mi z tego nie wychodzi...może uda się to komuś w domowych warunkach.
Myślę,że Lady ma na myśli to iż konieczność ciągłych zabiegów nie pomaga przy tak dużym problemie z psychiką. Dzisiaj podobno mocz jest znów brzydszy, lekarka ponownie go przebadała, jutro poznam wyniki:(


Zabiegi na pewno nie pomagają, dlatego "rzuciłam" pomysł o ponownym zawiezieniu Perełki do Rachowa, a jeśli jej się tam poprawi kondycja fizyczna i psychiczna można by było ją zabrać do DT...o ile się taki znajdzie...:roll:

Sądzę, że nikt z nas nie czerpie tutaj sadystycznej satysfakcji w "parciu" do męczenia suni zabiegami przeprowadzanymi na siłę przy jej maksymalnym stresie.

Posted

bico napisał(a):
Zabiegi na pewno nie pomagają, dlatego "rzuciłam" pomysł o ponownym zawiezieniu Perełki do Rachowa, a jeśli jej się tam poprawi kondycja fizyczna i psychiczna można by było ją zabrać do DT...o ile się taki znajdzie...:roll:

Sądzę, że nikt z nas nie czerpie tutaj sadystycznej satysfakcji w "parciu" do męczenia suni zabiegami przeprowadzanymi na siłę przy jej maksymalnym stresie.

Parcie jest nam tu bardzo potrzebne ale na pęcherz:evil_lol: ot tak gupi żart dla rozładowania napięcia. Doleczymy ją najpierw i zobaczymy co dalej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...