Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

IVV napisał(a):
dziekuje Olenko ! chce wstawic jakies konkretne cyfry na FB

Jeszcze nie dziękuj,jutro będzie miała robione zdjęcia RTG i zobaczymy co dalej;)

Posted

I kiszka...
Było zdjęcie i pomimo głodówki zalega kał:( Zafundowaliśmy jej lewatywę, niestety nie pomogła:crazyeye: Ten psiak to wielka zagadka. Po 16 będzie kolejna próba zdjęcia jeśli się załatwi. Po konsultacji z wieloma lekarzami i nie tylko pojęliśmy decyzję iż po zakończeniu antybiotykoterapii i wykonaniu planowanych badań, Perełka wróci do przytuliska i zobaczymy czy tam zacznie sama sikać. Jej głównym problemem( jeśli nie jedynym) jest psychika:shake:

Posted

IVV napisał(a):
....:shake: jak tej malej pomoc ???
to kiedy Perelka wraca do Rachowa ?

Wieczorne badania też nic nie wykazały:niewiem:
Ta psina ma problem w głowie:shake: Jeszcze nie wiem kiedy pojedzie i czy na 100% caly czas liczę,że coś się zmieni. To błędne koło trzeba cewnikować a musiała dostać kroplówki. Nie wiem co będzie jeśli w przytulisku nadal nie będzie sikała...
I tak się przełamała i zjadła posiłek z mojej ręki.
Poradźcie coś czy próbować szukać DT? Sama nie wiem ten strach ją wyniszcza, podpowiedzcie co robić:-(

Posted

to musiał by być DT, gdzie opiekun jest praktycznie całą dobę przy psiaku, oswja go i dogląda, trudno o "normalny" DT, nie wiem czy uda się znaleźć w Lublinie taki "wysokowyspecjalizowany" DT, ale może w innym mieście...Sytuacja jest na prawdę krytyczna...:(

Posted

bico napisał(a):
to musiał by być DT, gdzie opiekun jest praktycznie całą dobę przy psiaku, oswja go i dogląda, trudno o "normalny" DT, nie wiem czy uda się znaleźć w Lublinie taki "wysokowyspecjalizowany" DT, ale może w innym mieście...Sytuacja jest na prawdę krytyczna...:(

Obawiam się,że jak wróci do przytuliska to i tak będę ją musiała zabrać za 2/3 dni. Dla niej potrzeba DT z idealnie ogrodzonym podwórkiem i wielkimi chęciami opiekuna.

Posted

No niestety te psiaki są bardzo skrzywdzone psychicznie.Cała 4 która jest u nas też ma problemy z emocjami i mimo że są bardzo ładne te adopcje nie szybkie i łatwe.Czaruś który wydawał się najbardziej otwarty jest od kilku dni u mnie i cały czas ma problemy z żołądkiem i zdecydowanie jest to na tle nerwowym bo jak był w hotelikowym boksie tego problemu nie było.

Posted

ciapuś napisał(a):
No niestety te psiaki są bardzo skrzywdzone psychicznie.Cała 4 która jest u nas też ma problemy z emocjami i mimo że są bardzo ładne te adopcje nie szybkie i łatwe.Czaruś który wydawał się najbardziej otwarty jest od kilku dni u mnie i cały czas ma problemy z żołądkiem i zdecydowanie jest to na tle nerwowym bo jak był w hotelikowym boksie tego problemu nie było.

Tylko,że u niej ten stres zagraża życiu:( sama nie wiem co robić, te psiaki w większości potrzebują ciepłej budy i podwórka...

Posted

Ja mysle ze powrót do przytuliska spowoduje u niej przy nastepnym pobycie w szpitalu jeszcze gorszą traume ....Ona powinna wyczuc ,.ze coś sie skończyło a zaczeło coś innego .Powrót do przytuliska owszem moze poprawic jej stan ale i zabierze jej całkowicie szanse na normalnosc ...
Uważam ,ze oswajanie w DT lub hoteliku na spokojnie i przy duzym zrozumieniu tematu dla osoby ,która bedzie jej opiekunem .Inne zwierzeta wkoło niej mile widziane bo to pozwoli jej się otworzyć .Jak zobaczy ,ze człowiek nie krzywdzi tylko jest dobry i opłca sie np.zjeść z ręki albo podejśc aby zostać pogłaskana to moze po maleńku sie to bedzie zmieniało .Takie moje zdanie .

Posted

IVV napisał(a):
myske ,ze Funia ma racje
tylko gdzie takiego tymczasu szukac ???
szkoda ,ze Tereska Borcz ma tyle psiakow w tej chwili...

Może jednak się skusi na naszą ślicznotę? IVV wyślesz w tej sprawie PW?
Nie można jej męczyć ciągle cewnikowaniem to wielki stres tym bardziej,że i bez tego nawet się nie porusza...

Posted

A moim zdaniem niektórych psów po prostu się nie uratuje w naszym zrozumieniu - a oswajanie na siłę jest po prostu krzywdą dla zwierzęcia. I wielkie serce tutaj nic nie pomoże - ten pies jest praktycznie dziki, wychowany tak od wczesnego szczenięctwa, nie jest to młodziak, a do tego jest chora - obecnie człowiek kojarzy się jej jedynie z krzywdą i będzie tak kojarzył nadal jeszcze przez długi czas, bo suka ciągle potrzebuje zabiegów.

Posted

według mnie też bardzo odpowiedzialny i doświadczony dt.. chyba najlepszy byłby kojec - imitacja warunków przytuliska, a jednak coś innego, codzienny, wielokrotny kontakt z człowiekiem..i wypuszcznie suni na wybieg/ogród...
sam duży ogród mógłby nie zdać egzaminu, bo sunia żyłaby sama sobie i socjalizacja zerowa..

w hotelu nie wiem czy sunia miałaby tyle uwagi i opieki ile potrzebuje... to nie jest "zwykły" przypadek, to sunia z dużymi problemami...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...