Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A jak o Tobie nikt nic nie wie ,bo nie możesz się ujawnić to masz w dupie głeboko wszystko i robisz co tak na serio ci się podoba.

A co z chorobami wenerycznymi? ;)

Dla mnie też związek znaczy więcej niż tylko sex.Dlatego musiałbym mieć tak z 3-5facetów.Jednego do mieszkania z nim ,drugiego do łóżka ,trzeciego do życia poza domem czyli zakupy ,imprezy ,wyjazdy itd ,czwartego takiego przyjaciela i piątego w zapasie jakby się któryś z pozostałych zepsuł.
A zwykle jest tak ,że jak któryś jest ok w łózku to do życia się nie nadaje itd.

Czy można mieć wszystko na raz? Raczej nie niestety. Dlatego istnieje coś takiego jak kompromis i może nawet zmiana swojego postępowania. Gdybym miała rozstać się z TŻ bo coś mi się w nim nie podoba, albo jemu we mnie to już dawno byśmy sobie dali spokój. W naszym przypadku jest jeszcze coś takiego, że naprawdę mamy ze sobą kupę wspólnego, praktycznie myślimy w bardzo zbliżony sposób... Ja mam kompletnie inne podejście do związków niż ty więc się na pewno nie zrozumiemy, ale szczerze to myślę, że dobrze trafiłam i mój TŻ oprócz tego, że jest TŻ to jest też moim najlepszym przyjacielem.

A wiecie ile takich pasyw ma roboty nim pójdzie z kims do łóżka

Wiemy. Ale to też o czymś świadczy :eviltong:

Posted

Amber napisał(a):

Czy można mieć wszystko na raz? Raczej nie niestety. Dlatego istnieje coś takiego jak kompromis i może nawet zmiana swojego postępowania. Gdybym miała rozstać się z TŻ bo coś mi się w nim nie podoba, albo jemu we mnie to już dawno byśmy sobie dali spokój. W naszym przypadku jest jeszcze coś takiego, że naprawdę mamy ze sobą kupę wspólnego, praktycznie myślimy w bardzo zbliżony sposób... Ja mam kompletnie inne podejście do związków niż ty więc się na pewno nie zrozumiemy, ale szczerze to myślę, że dobrze trafiłam i mój TŻ oprócz tego, że jest TŻ to jest też moim najlepszym przyjacielem.


Aż chciałoby się wcisnąć 'Lubię to!' :)

Posted

No chciałoby się chciało.Nie powiedziałem ,że nie szukam ciągle kogoś takiego właśnie.A szukam i wtedy pewnie ,a w sumie na pewno trzymałbym się go rencami i nogami.
Mój eks mnie zdradzał ja jego nie.Z obecnym mam związek otwarty ,który jest kijowy ,bo widzimy się raz w tyg....no dla mnie to zdecydowanie za mało.
Chciałbym znaleźć kogoś z kim byłoby mi dobrze w każdej sferze życia ,ale no to nie takie proste niestety.
Pisałem zresztą Ci Amber ,że zazdroszczę tak udanego związku.
Każdy chce stabilizacji ,poczucia bezpieczeństwa ,partnerstwa itd.

Ten wspomniany ostatnio koleś z Wawy po kilku dniach rozmowy wydaję się być stworzony dla mnie ,no ale co z tego.Ani ja się nie przeniose ,ani on.Więc pozostało nam gadać nocami na skype ,aż w końcu odważymy się przerwać tą chorą gre i zakończyć znajomość.

Posted

Aleks89 napisał(a):
A weź Watacha tego nie czytaj:evil_lol:

Amber-znasz Popki?:P


A weź i nie czytaj, dobrze, że nie mam za bardzo czasu, bo jeszcze bym się wkręciła ;) i co by było ;)

Posted (edited)

Amber napisał(a):
A co z chorobami wenerycznymi? ;)



No ten tego na coś trza umrzeć no nie?:diabloti:

W ogóle temat "bezpieczny sex" to jest mój ulubiony temat na świecie chyba.
Np. na fellow mamy 3opcje wyboru : zawsze ,czasami ,nigdy.
A więc "zawsze" znaczy tyle co dzis się poznaliśmy to dam ci w gumie ,a jutro już może być bez:evil_lol:
Czasami : no przecież zdrowo wyglądał NA BANK nie miał hiv.
Nigdy: Mam hiv ,ale nikomu nie powiem ,bo mnie też tak zarazili.

To tak oczywiście z przymrużeniem oka ,aale często tak właśnie jest.Na swoim przykładzie powiem ,że raczej zwykle było bez za zgodą obu stron ,zwykle po alkoholu ,lub tak wyszło ,że gumy nie było a chęć szczera nakazała TO zrobić:diabloti:Póki co zdrowo wyglądam ,więc chyba nic nie załapałem.
f***k uprawiam internetowy ekshibicjonizm ,ale co mi tam z dobrego domu nie jestem na dobrej opinii cnotki mi nie zależy:diabloti:
Dobrze ,że psy nie potrafią mówić:diabloti:Bo moje były ze mną na każdej randce/spotkaniu ,potem obserwowały w domu co się dzieje:evil_lol:W sumie są dobrym wabikiem i testem na faceta jak ktoś ma mózg to mimo mojej maski sk....la zobaczy we mnie jednak tą wrażliwą strone ,jeśli mózgu nie ma i jest pod skórą przegiętusem to będzie się ich bał/brzydził.No i w razie gdyby na spotkanie przyszedł jakiś homofob (a zdarzają się takie przypadki ,że na spotkanie przychodzi jakiś koles i wbija ci kose w brzuch za bycie pedałem) to zostanie rozszarpany po pierwszym fałszywym ruchu w moją strone.

Edited by Aleks89
Posted

Haha moj zwiazek bynajmniej nie jest udany tak jak myslisz ale zyc bez siebie nie mozemy wiec nie mamy wyjscia ;) Jak patrze na innych kolesi to naprawde sie ciesze, ze spotkalam mojego TZ na swojej drodze. Poza tym ja mam paskudny charakter i nie wiem kto by ze mna wytrzymal miesiac... A co dopiero 8 lat :eviltong:

Amber-znasz Popki?:P

Nie dogłębnie :eviltong:

Póki co zdrowo wyglądam ,więc chyba nic nie załapałem.

HIV moze nie dawac znakow przez wiele lat, ale chyba sam o tym wiesz najlepiej. Oczywiscie nie uwazam tez, ze wszyscy homo to roznosiciele chorob, bo z tego co podaja statystyki to w PL najwieksze zagrozenie nosza kobiety po 30 ;) Z drugiej strony chyba kazdy wie jak sie zbiera material to takich badan. No i guma tez nie chroni w 100% przed HIV. Poza tym nie tylko HIV sie przenosi droga plciowa, ale duzo innych malo sympatycznych rzeczy. Ale to takie babcine gadanie ;)

Posted (edited)

A i tak mój najlepszy tekst to jest "Przecież oral to nie sex ,oral to jak podanie ręki" :lol:

Amber-doskonale o tym wszystkim wiem dlatego dodałem ,że ten post był z przymrużeniem oka:) chociaż wiele w nim prawdy.
I nie mam wyidealizowanego obrazu waszego związku ,ale wiesz o co chodzi.Że pomimo wszystko jesteście razem i jak sama napisałaś nie umiecie bez siebie żyć.A to się zdarza raz na 100.

3raz edytuje ten post:evil_lol:
Tak w ogóle to od kiedy nazwijmy to "świadomie" jestem gejem zdecydowanie poprawiła mi się samoocena.Ja uważam się za paszteta ,ale czytam dziennie kilkanaście komplementów od TAKICH kolesi do których ja nawet sam nie pisze ,bo nie chce usłyszeć "sp......":evil_lol:
Nie żebym was namawiał do bycia les w celu polepszenia samooceny:diabloti:

Edited by Aleks89
Posted

Ja to tak pisze o tym, bo sie o ciebie martwie :lol:, dolaczyles do szacownego grona... Natepnym razem jak sie cos bedzie dzialo to sobie wyobraz, ze stoje nad toba i groze ci palcem haha :evil_lol:

No ja bez TZ sie czuje jak bez reki ;) I on z tego co wiem tez... Tak sie kochamy :loveu: Nie bierze sie to znikad bo nam sie ze soba znakomicie spedza czas i jest po prostu tak jak byc powinno. Jak sie poznalismy to schudlam 12 kg, nie potrzebowalam nic, tylko jego :eviltong: Kiedys nam sie wydawalo, ze wszyscy ludzie tak maja jak sie zakochaja, a teraz po czasie jak sobie przypomimy akcje, ktore wtedy odwalalismy (np. calowalismy sie ze soba 9 godz. bez przerwy :evil_lol:, a dalszy ciag mozna sobie samemu dopisac :eviltong:) to wiemy, ze to nie bylo i pewnie nadal nie jest normalne. Po prostu poznalam takiego fajnego czlowieka, tak podobnego do mnie, ze bylo mi malo i malo... Pierwszy raz gadalismy ze soba po szkole i nie wiadomo kiedy zlecialo 5 godz., to samo po pierwszym kinie... Usiedlismy w kafejce i jazda... Bynajmniej nie brakowalo nam tematow do rozmow. Jak czytam posty typu "o czym gadac z dziewczyna/chlopakiem na 1szej randce" to mi sie smiac chce :lol: Powiem wiecej, nadal uwielbiamy ze soba gadac i czasem jak sie wyegzaltujemy to sobie mowimy, ze z nikim nam sie tak sobrze nie gada jak ze soba i kochamy wymieniac poglady, dowiadywac sie nowych rzeczy, dyskutowac, opowiadac... Mysli płyna plynnie, tematy przeskakuja same i baaardzo czesto gadamy o czyms o czym drugie mialo zaraz zaczac opowiadac. Wiem, ze sa ludzie, ktorzy tego nie rozumieja. Np. nasz kolega, ktory weekendy spedza w klubach nie mogl uwierzyc, ze my czasami wolimy pojezdzic cala noc samochodem, posluchac muzyki i prostu rozmawiac. No i tak sobie gadamy od 8 lat i caly czas mamy o czym i caly czas jest tak samo fajnie jak wtedy pod szkola ;) Mysle, ze to jest kluczowe - dobrze sie rozumiec i umiec przekazac co sie ma w lepetynie, zeby nie bylo sytuacji, ze pewnego dnia sie czlowiek budzi i stwierdza, ze go z ta osoba nic nie laczy.

Posted

Amber muszę Ci napisać , że ja mam podobnie.Ale nie umiem tego tak fajnie opisać jak TY.Z tym, że mój mąż gada 24 na dobę, ja tylko 12 ;).On bardzo szybko nawiązuje znajomości, a ja muszę trafić na odpowiednią osobę by ją zagadać na śmierć.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...