Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aleks89 napisał(a):
Najlepszy serial : queer as folk


mój kolega gej specjalnie kupował dekoder HBO czy Canal+ czy cos tam dla tego serialu bo tylko tam leciał :eviltong:

Posted

Aleks89 napisał(a):
No leciał leciał.Ale w necie też sie da znaleźć


ale on sie nie zna na necie a nie chciał zostawic sladów ze to oglądał :eviltong: wiesz taka ciotka 31 lat ale bał sie powiedzieć rodzicom ze kocha inaczej ;)

Posted

Aleks89 napisał(a):
31lat i sie nie zna na necie?Matko boska :P
No cóż u mnie też prawie nikt nie wie.


Nooo on mało w necie siedzi , jak tylko ma chwile wolna to jedzie do wrocławia do klubu gejowskiego , pamietałam nazwe ale juz mi z glowy wyleciała :P nawet miałam jej subskrypcje na e-mailu bo sprawdzalam mu zawsze jakie sa imprezy i czy warto jechac :eviltong: ale juz nie mam tego e-maila ;)

u niego juz podobno rodzice wiedzą , chociaz on z daleka jak ciota wyglada wiec podejrzewają go wszyscy :eviltong:

kiedys gadalismy i w pewnym momencie powiedział : zadam Ci szczere pytanie , na co ja mówie oki dajesz "Twoim zdaniem wole kobiety czy facetów" na co odpowiedziałam "facetów" i wtedy w tajemnicy przyznał mi sie ze jest gejem :eviltong:

Posted

Aleks89 napisał(a):
Spytaj się go czy ma profil na fellow :P Może nawet go znam z profilu :P


z tego co wiem to ma tam konto ale spytam go :P jak wroce do pracy po L4 bo przez telefon to ryzykowne dla jego osoby gdyż jego znajomi (nasi wspólni) nie wiedza "kim" jest a na pewno z nimi teraz siedzi ;)

Posted

dOgLoV napisał(a):
na przyjemnośc trzeba zasłużyć :eviltong:

mój ulubiony to helikopter w ogniu chociaż w sumie łzy słońca też dobre ;)

Ulubionych to mam wiele choćby taki Szeregowiec Ryan, Jarhead (nomen omen ;) ), Helikopter owszem, Stop Loss, Hurt Locker... Choć wiele też mnie rozczarowało choćby Wróg u Bram, Pearl Harbor (masakra), Byliśmy Żołnierzami czy ostatnio totalna nadęta klapa Czas Wojny. W ogóle preferuje II wojnę światową, albo czasy współczesne, Azja mniej mnie kręci (choć filmy opowiadające o niej np. Pluton czy Czas Apokalipsy są uważane za jedne z najlepszych), stąd też cały czas odwlekam Pacyfik, bo raz, że opinie są skrajnie różne (mój brat powiedział, że Kompani do pięt do dorasta), a dwa, że no wojna mniej ciekawa :eviltong:

Są też takie filmy wojenne ale nie skupiające się na samej wojnie, które uwielbiam np. Bękarty Wojny czy Jaja w Tropikach ;).
Aleks89 napisał(a):
Amber-nie kuś tą wawą ,bo mnie korci :evil_lol:Wawa ,Gdynia i Monachium :diabloti: 24-student ,37-nadziany ,37-nadziany.Co wybrać?O nieszczęście najbardziej jara mnie studencina ASP ,no ale z tego to keszu nie będzie:lol:

Pieniądze to nie wszystko ;)

Okamia napisał(a):
Kochany 37 dla kasy, studencik dla przyjemności :evil_lol: a że odległość spora to nie musi nikt o niczym wiedzieć xD

Amber no ja trafiłam na maniaka gier, ja może maniaczką nie jestem ale lubie pograć. Sama mam holpa na pkt psów i tak sie zarażamy xD Co do seriali polecam Ci w takim razie jeszcze Borgiów ;) Sama oglądam Tudorów i Grę i jeszcze z jakieś 15 innych. Najczęściej po nocach a w dzień oczy jak 5 złotych :evil_lol:


gops napisał(a):
najlepsze seriale to house, mentalista, kości i lie to me , niestety skończyły mi się i nie mam co oglądać więc wziełam się za dragon balla :lol:

No właśnie zaczęłam oglądać Borgiów i jakoś mnie nie wciągnęło to, ale może byłam już zmęczona maratonem serialowym ;) Brat ogląda i mówi, że fajne.

Lie to me za to ogladał TŻ i trochę mentalistę. Dragon Ball to już nie moja epoka ;)

FredziaFredzia napisał(a):
O nawet foty się znalazły!:diabloti:
Ja z seriali lubię Big Bang Theory - Sheldon jest mistrzem. :lol:

Kolejny ukochany serial brata... Mi jeszcze po głowie łazi Homeland, ale jak na to wszystko znaleźć czas? :-(

Posted

I co, nikt nas już nie kocha? :-( Jestem wam tylko potrzebna do gadania o zbereźnościach, a potem już nie? :-( :evil_lol:

Czas na ogłoszenia parafialne ;) Durnej dwójce, double trouble, bezmózgiemy duetowi.. Eeee Jariemu i Cortinie ;) kurczak chyba już definitywnie nie zagraża, co bardzo mnie cieszy ;). Więcej teraz spędzam czasu z nimi, wychodzę na raz na spacery i pomału się przyzwyczajam do żywiołu na końcach smyczy. Przy tej okazji stwierdziłam, że nauczę Cortiny komendy... siad :lol: Bo się przydaje np. przy przejściu dla pieszych. Jari siada ładnie, a parówa nie wie o co chodzi i mi się plącze, więc nauka jest wskazana. Przynajmniej z tym psem mogę pracować na smaki :p

Z Finką jest lepiej o tyle, że wkurza się już tym siedzeniem w budce i jako, że są upały to za bardzo się grzała, więc zdjęłam pokrywkę, no i skubana sama wychodzi z posłania i się załatwia obok. Tylko chyba to nie jest wskazane ortopedycznie. Z drugiej strony się jej nie dziwię, że nie chce robić pod siebie. Od wypadku minął trochę ponad tydzień... Muszę się zapytać weta co z tym fantem zrobić.

Fotek nie mam, bo mi się nie chce robić... :eviltong: Mam tylko taką )



A i jeszcze filmik poglądowy z BH (nowe PT przy przystąpieniu do IPO) jakby ktoś był ciekawy jak to wygląda u nas :)

[video=youtube;b4PDAK-0mCE]http://www.youtube.com/watch?v=b4PDAK-0mCE[/video]

Posted

Haha całe szczęście dzieci zazwyczaj najpierw milkną w przerażeniu na widok kagańca Jariego (i pewnie jego samego), a potem na komentarz już nie starcza czasu :lol: A na serio to jak na razie słyszałam go 1 raz tylko ;)

Posted

Wczoraj wychodze z windy i do klatki wbiega mała dziewczynka taka +- 3lata najpierw się zatrzymała ,a potem "Pieeeeeeeeeeeeski" i podbiegła pogłaskać....zaraz weszła matka i prawie padła na zawał.
Gdyby tak trafiła na psy ,które nie lubią dzieci byłby gnój.Moje całe szczęście uwielbiają bachory.

Posted

Kurcze, Iwan nie nosi kagańca, a i tak się zawsze wszyscy śmieją, że jak z nim idę to cały chodnik dla nas, a jakby miał jeszcze fizjologa? Cała ulica pusta? :)

Posted

Lucas chodzi w takim metalowym zwykłym.(20m do pola mam gdzie go spuszczam nago ,żeby nie było że się dusi :P) i też omijają go szerokim łukiem ,a jeszcze jak zrobi swoją postawe pt "o k.... ktoś na nas idzie boje sie" to wygląda dość groźnie.

Posted

kalyna napisał(a):
oo taki filmik to jest to ;)
ostatnio czytałam opis jak to na tym egzaminie było, ale właśnie filmiku nikt nie miał....

planujesz z Jarim?

Ja też sobie chętnie obejrzałam, bo też byłam ciekawa jak to wygląda :)

Ja nie planuje niczego niestety ;)

Aleks89 napisał(a):
Wczoraj wychodze z windy i do klatki wbiega mała dziewczynka taka +- 3lata najpierw się zatrzymała ,a potem "Pieeeeeeeeeeeeski" i podbiegła pogłaskać....zaraz weszła matka i prawie padła na zawał.
Gdyby tak trafiła na psy ,które nie lubią dzieci byłby gnój.Moje całe szczęście uwielbiają bachory.

Gdyby to były moje psy to my się dziecko pewnie na plecy przewróciło od ryku Jariego ;) On nie lubi dzieci... I niestety nie mam jak tego odkręcać za bardzo :eviltong: No chyba, że na swoim bratanku w kagańcu (Jari, nie bratanek) jak brat nie będzie patrzył :evil_lol:

Jari ma tak, że jak kogoś nie zna to drze mordę, ale wystarczy moja korekta, chwila zapoznania i potem przychodzi się tulić i żebrać o żarcie ;). Tak zawsze jest na grillu jak przychodzą nowi ludzie.

Posted

Jak mnie wk...... ta moda KONIECZNIE TRZEBA COŚ Z PSEM robić chociaż coś jedną rzecz profesjonalnie.Ja pierdziele.
Każdy panem swojego i swojego psa losu.Moje robiły już chyba wszystko co można z psem robić samemu.Z jednej strony szkoda ,bo i Kaj i Lucas mają predyspozycję chyba do wszystkich możliwych psich sportów.Czar to chyba tylko próby polowe i obrona ,ale taka realna a nie sportowa:diabloti:To by go bawiło.
Nie każdy ma ambicje ,czas ,możliwości i ochotę robic coś z psem na 100%.
ja podczas jednego spaceru zaliczam frisbee ,posłuszeństwo ,sztuczki ,"próby polowe:diabloti:" i agility leśne.Wszystko po trochu psy zadowolone chyba ,ze mam zły dzień i opierdniczam za wszystko co robią:diabloti:Medali i uznania nie potzrebujemy.A od złotych rad to bardziej nienawidzę chyba tylko scatu i fistu.

Posted

Też tak średnio, bo on nie może jeść smaczków, a na patyk się za bardzo nakręca. Poza tym ja nie mam ambicji za dużych ;) Z nim jest tak, że żeby coś osiągnąć trzeba go mocno sprowadzić na ziemię, a i tak jest biedny z tą kolczatką na co dzień. Szkoda mi psa... i siebie :eviltong:

Posted

Luc na zarcie też nie pracuje ,bo po 1 łupowego psa robić na żarcie to zbrodnia ,a po 2 nie mam zamiaru tachać ze sobą obleśnych pozytywnych saszetek ze smaczkami ,ktore psułyby mój styl ubierania :lol:(to ostatnie po przecinku to joke)

Posted

[quote name='Aleks89']A od złotych rad to bardziej nienawidzę chyba tylko scatu i fistu.
:evil_lol::evil_lol:

ja tam mam nadzieję że Bruma będzie "zawodowa" i że będę mogła z nią startować, chociaż z moimi nerwami to pewnie będzie tylko for fun :evil_lol: ale mam psa przede wszystkim po to, żeby był, a nie żeby zrobić z niego maszynkę do wygrywania
dużo ludzi też się pyta czemu nic z nią nie robię skoro ją do sportów wzięłam :diabloti: a nie wszyscy wiedzą że poza stricte lataniem po torze czy za frisbee robi się też inne rzeczy przygotowawcze, i dzięki temu później już przy właściwym frisbee idzie znacznie łatwiej. Chociażby z puszczaniem dysku na komendę, Bruma znała to od początku, i dysk puszcza idealnie w momencie jak impuls dojdzie do mózgu(czyli trochę później niż powiem :diabloti:) ale generalnie nie ma problemów z tym ogarnianiem i przy pierwszej sesji zrobiła frisbowe passingi (http://www.youtube.com/watch?v=9CWrG1ibiEk koło 0:55) lepiej niż Gram z którym walczę o to ponad dwa lata :evil_lol:

Posted

Amber napisał(a):
Też tak średnio, bo on nie może jeść smaczków, a na patyk się za bardzo nakręca. Poza tym ja nie mam ambicji za dużych ;) Z nim jest tak, że żeby coś osiągnąć trzeba go mocno sprowadzić na ziemię, a i tak jest biedny z tą kolczatką na co dzień. Szkoda mi psa... i siebie :eviltong:


jedno Ci powiem- rasę psujesz! :diabloti:

Posted

Ja lubię pracować na smaki bo to jest proste i jasne. Na łup jestem zbyt chaotyczna :eviltong: Ale mogę kiedyś spróbować, czemu nie? Najwyżej sobie gardło zedrę, a pies mi zejdzie na zawał ;)

Lubię też pozytywną pracę na kliker, bo to jest takie jak w holiłudzie :evil_lol: Piękne, radosne i pozbawione niecenzuralnych słów... Tak mogę pracować z Cortiną, bo ona ma do tego odpowiednią psychę. Jak się na nią wydrę albo szarpnę (bynajmniej nie na kolcach) to mam uległość 100%, ale też pies mi się blokuje. Z nią trzeba tylko pozytywnie... Jak się zasadza na psa to wystarczy ją lekko dotknąć nogą (ala Millan) i jest grzeczna. Sprawdzone teraz jak wychodzimy razem. W domu na smaki skupia się super, ale bardziej na smaka niż na mnie ;) Taki typ.

Jari to zupełnie nic innego. On się skupia, aż za bardzo, ale przez to traci mózg i chce robić 10 rzeczy na raz przy czym ma też słabą cierpliwość i lubi się wyłamać z komendy. No i jest gruboskórny, smaczkami i dobrym słówkiem to można osiągnąć tyle, że się położy i zacznie tarzać :eviltong: Na kolcach i korektach pracuje super, w przeciwieństwie do Cortiny mózg mu się wtedy odblokowuje, ale szczerze to przypomina to bardziej walkę. I z pochwałami trzeba ostrożnie, bo jak usłyszy, że już jest coś dobrze to traci zapał i się wytrąca ze sławnego trybu pracy ;)

jedno Ci powiem- rasę psujesz! :diabloti:

Szczerze to się zastanawiam czy z takim podejściem ktoś mi będzie chciał sprzedać psa... :diabloti: bo wystawy be, szkolenie be... Nie lubię owijać w bawełnę i nie przeczę, że jak trafi do mnie suka to pójdzie pod nóż i skończy na kanapie ;)

Posted

a tak serio, to w takim razie po co Ci pies z takimi popędami? rozumiem, że z Jarim wyszło jak wyszło- jest szalony, a Ty kaleka :evil_lol: ale ja w takim wypadku chyba nie decydowałabym się na drugiego takiego samego psa.

Etna też nie jest jakimś mięciutkim pieseczkiem(chociaż nie lubi 'przemocy' słownej, krzyku), a na kliker pracuje fajnie. najpierw coś klikamy, a potem próbujemy zrozumieć, że z aportem w mojej ręce też można to wykonać. z efektem różnym :lol: ale po jakimś czasie załapuje, robiąc pomiędzy to, co akurat jej dobrze wychodzi i np jak nie wie, o co biega, to się turla albo dostawia do nogi

Posted

U mnie Kaja jest taka uniwersalną ją i kolcami i klikerem można szkolić.
Czar dla dobrego smaka zrobi wszystko ,ale też sie wydziera wtedy.
A Luc głównie na kolce i opier... a w nagrode piłka ,listek ,kijek ,wykałaczka czy kipa z fajek.
Luc jak nie wie czego ja oczekuje to przybija piątke ,zresztą on zawsze przybija piątke ,czy go opierdziele ,czy zdziele ,czy przechodze obok zawsze majta tym łapskiem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...