Kasia77 Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Secia napisał(a):Kasiu dziękuję za rozmowę w sprawie Nikusi. Wszystko jest teraz jasne. proszę tylko o informację co do kosztów wizyty lekarskiej. I Ja dziękuję. Wczoraj nic nie płaciliśmy, zapłacimy pewnie dopiero po wybranych antybiotykach. Jak będziemy dzis w klinice, to zapytam o koszta. Quote
brazowa1 Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 ej,no ,ale to normalne,ze nawet psu prosto z domu,w nowym miejscu może sie zdarzyć. O niczym to nie przesądza. Quote
olenka_f Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 próby wątrobowe nie były złe, serce fatalne że guzy to widać , natomiast nic nie wiem o płucach i śledzionie powiem szczerze : wiadomo że Nika ma mało czasu od początku wiadomo jelita chore, też nic nie wiedzieliśmy i jeśli w schronisku nie było sraczki a krew przypisano wątrobie, to tak była leczona mam serdecznie dość pretensji o sama nie wiem o co jak tylko załatwię transport odbiorę od Was Nikę i nie będzie kłopotu Quote
Kasia77 Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 olenka_f napisał(a):próby wątrobowe nie były złe, serce fatalne że guzy to widać , natomiast nic nie wiem o płucach i śledzionie powiem szczerze : wiadomo że Nika ma mało czasu od początku wiadomo jelita chore, też nic nie wiedzieliśmy i jeśli w schronisku nie było sraczki a krew przypisano wątrobie, to tak była leczona mam serdecznie dość pretensji o sama nie wiem o co jak tylko załatwię transport odbiorę od Was Nikę i nie będzie kłopotu Olu, to nie są pretensje, nikt nie ma pretensji, po prostu wiemy teraz na czym stoimy i to wszystko. Dla mnie to tez nie było łatwe- wczorajsza diagnoza,zobaczyć, usłyszeć na własne uszy, pare dni wczesniej dowiedziałam sie co czeka Maksia, jeszcze sie nie zdązyłam zebrac do kupy, sypie sie mocno zdrowie Zory, wczoraj padła na łapy, myslałm ze koniec-ze sie nie podniesie, mam nerwy w strzępach,jestem ostatnio jednym wielkim strzępem nerwów , a Nika?- Nika jest w domku szczęsliwa, ma swoje koty, ogonek rozmerdany, wygrzewa sie w słoneczku i nie jest ŻADNYM KŁOPOTEM, czy ja napisałam ze jest kłopotem? Domek robi i zrobi wszystko zeby Niki była szczęśliwa, ma swoja rodzinę, wszyscy pokochali ją jeszcze zanim przyjechała, jak by mozna byłoby ja odbierać. Nika ma swój kochający dom. Quote
olenka_f Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 ja bardziej zrozumiałam że chcecie ją uśpić Quote
Secia Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Olenko rozmawiałam długo dzisiaj z Kasią o Nikusiu. Bądź spokojna sunieczce nic nie grozi jest otoczona opieką i miłością. Nikt nie chce jej oddawać ani usypiać. Wszytko wyjaśnione i jasne.Trzeba będzie tylko wspomóc domek w opiece czyli w dobrej kamie i ewentualnych lekach. Dostałam dzisiaj przelew dla Niki od Kaerjot Kasiu proszę podaj mi numer konta na pw, to podeślę kaskę na NIKI Quote
olenka_f Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 nie róbmy zamieszania, za leczenie i całą resztę płaci schronisko zawiozłam za czerwiec za utrzymanie DT czekam na faktury, namiary zostawiłam Quote
olenka_f Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 kaerjot napisał(a):Poproszę o info gdzie mam wpłacić kasę. za czerwiec do mnie a co dalej zobaczymy Quote
brazowa1 Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 olenka_f napisał(a):ja bardziej zrozumiałam że chcecie ją uśpić a wiecie,że moje pierwsze zrozumienie ...no tez było takie. Drugie:no jak, przeciez piecze trzyma Kasia i dopiero wtedy pomyslałam,że to nerwy i załamka. Quote
punk Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 brazowa1 napisał(a):a wiecie,że moje pierwsze zrozumienie ...no tez było takie. Drugie:no jak, przeciez piecze trzyma Kasia i dopiero wtedy pomyslałam,że to nerwy i załamka. Właśnie, właśnie... Wyluzujmy. Psina jest ewidentnie chora, ale przy tym tak kochająca życie, że ja pierdykam! Jak się zatrzymywaliśmy, to nerwowowy patrywała Oli, łążąc tym swoim wątłym ciałkiem po całym aucie. Wiadomo, że się kończy, jednak fajnie, że wśród ludzi i w normalnym domu :-) Quote
Ilonajot Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Bardzo sie ciesze, ze domek pomimo tej strasznej diagnozy zdecydowal sie zatrzymac Niki. Bardzo. pieknie, ze Nikusia bedzie mogla jeszcze powygrzewac sie na sloneczku i poekscytowac kotami ... To wielka rzecz! znam malutki smutny pokoik w schronisku, w ktorym "mieszkala" Nikusia :( Dlatego ciesze sie, ze juz jej tam nie ma ................................................................... Quote
malagos Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 Oby jak najdłużej nie cierpiała. Moja Pelasia jamniczka odeszła na raka. Quote
brazowa1 Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 malagos napisał(a):Oby jak najdłużej nie cierpiała. Moja Pelasia jamniczka odeszła na raka. Ale żeś Ciotka dodała otuchy.... Quote
Secia Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 Kaerjot potwierdzam wpłatę dla Niki w kwocie 100,00 Olenka pisała wyżej, aby wpłacać do niej czyli na konto schroniska. Olenko rozumiem, że mam przelać kwotę 100,00 na konto schroniska czy inaczej robimy? Quote
Ilonajot Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 [quote name='Secia']Kaerjot potwierdzam wpłatę dla Niki w kwocie 100,00 Olenka pisała wyżej, aby wpłacać do niej czyli na konto schroniska. Olenko rozumiem, że mam przelać kwotę 100,00 na konto schroniska czy inaczej robimy? z tego co wiem to Olenka wylozyla czesciowo ze swoich na czerwiec i dlatego pewnie chciala, zeby Kaerjot wyslala pieniadze do niej ... oczywiscie pewnie suma 100 zl przekracza to, co wylozyla Olenka ... chociaz nie wiem dokladnie, bo mnie przy tym nie bylo Quote
Secia Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 Ilonko poniżej rozpiska finansów Nikusi: Ja zadeklarowałam 20,00 Olenka 30,00 Kaerjot 50 RAZEM 100,00 dałam 50,00 Kaerjot 100,00 Olenka? nie pamiętam Czekam aż Olenka mi powie gdzie mam przesłać wpłatę Kaerjot Quote
Ilonajot Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 olenka_f napisał(a):wieziemy kocyk od Seci, puchy dla kotów oraz kasę za miesiąc czerwiec od Seci mam 50zł ( dwa i pół miesiąca) będę robić rozliczenia na wątku, na razie wykładam ze swoich żeby od razu przekazać pieniążki za czerwiec nie bylam przy tym, wiec nie wiem. wiem tylko ze domek dostal pieniazki za pierwszy miesiac, a nie bylo calej sumy, bo kaerjot nie wplacila w tamtym momencie. dlatego przytaczam tu post Olenki sprzed kilku dni ;) Quote
olenka_f Posted June 16, 2011 Author Posted June 16, 2011 kasę do mnie, bo wyłożyłam ze swoich za czerwiec mam jeszcze 30zł Seci na lipiec i kawałek sierpnia ale rozliczenia będę robić na bierząco Quote
Ilonajot Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 olenka_f napisał(a):Kasiu napisz choć słówko co u Nikusi no wlasnie - jak tam chudzina?? Quote
Secia Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Kasiu daj znać co u sunieczki. Wieczorem zajrzę ostatni raz. Jadę na urlop w sobotę rano i nie wiem czy będzie net przez najbliższe 3 tygodnie. Quote
Kasia77 Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 [quote name='Ilonajot']Bardzo sie ciesze, ze domek pomimo tej strasznej diagnozy zdecydowal sie zatrzymac Niki. Bardzo. Ilonko,domek w ogóle się nie "decydował", bo nie miał na co, ponieważ domek nawet przez ułamek sekundy nie pomyślał żeby ją oddać ;) Pani nie komputerowa, ale rodzina czyta wątek, i pomysł że pani cokolwiek rozważała,jest dla domu niezrozumiały, nikomu nawet do głowy nie przyszła tak okrutna myśl jak oddanie psa ,nie mówiąc już o uśpieniu:sad: Nika niczego tak bardzo nie potrzebuje jak domu właśnie i domek sobie nie wyobraża,ze mogłoby jej w nim nie być;) Zabieram psy po to żeby o nie walczyć a oddawanie czy usypianie - o czymś takim nawet pisać nie można bo same słowa napawają przerażeniem a co dopiero o tym mysleć :( Dla Zory, Niki, Pineski i każdego innego który przechodzi przez moje ręce robie wszystko co mogę, żeby żyły... A Nikusia? :) :) - Nisia najchętniej cały dzień spędzałaby na dworzu śledząc koty, nawet jeśli wróci na chwile do domu, to zaraz tupie z powrotem na dwór. W sytuacji Niki dieta nie obowiązuje, więc jak radziła weterynarz, Niki dostaje i je to co chce, na co ma ochotę i czym można sprawić jej przyjemność a więc niunia intensywnie przebiera w smakach co w efekcie dało nam wczoraj na weterynaryjnej wadze wynik 5ciu kg , a to znaczy że niunia odrobine się poprawiła. W kwestiach zdrowia i choroby : Antybiotyk pomógł , kupa bez krwi , wszystko w porządku, tyle że Niśka nie zachowuje w domu czystosci. Weterynarz radził szczególnie uważać na guz śledziony, ponieważ jest wielki, wyczuwalny pod palcami to przy zbyt mocnym naciśnięciu mógłby pęknąć . Na dzień dzisiejszy Nika dostaje na wzmocnienie Iskial , coś jeszcze na pewno wprowadzimy. jakby co, o Nike można dowiedzieć się w Klinice "Alvet" w Słupsku , tel.59 7220172 Na pokrycie kosztów dojazdów do weterynarza, zakup preparatów na wzmocnienie, karmy wysokoenergetycznej,Nika dostała wsparcie z Jamniczej Skarpety w kwocie 200zł - serdecznie dziękujemy . A ku uciesze oczu i uszu , filmiki i zdjęcia przekazane przez domek Niki :) - http://www.youtube.com/watch?v=ihs3O7eYhZY http://www.youtube.com/watch?v=oZxrz9Tn0MU http://www.youtube.com/watch?v=QmlqDy6uIow - Polowanie na kota ( kot siedział na wężu ogrodowym) - A to tylko taki ładny obrazek, bo Maksiu został przy swoim i nie zamierza ustąpić, na kocu leży tylko dlatego, że z boku siedzi pani, której Maksiu w swojej zaborczej miłości pilnuje teraz ze zdwojoną siłą;) Quote
Ilonajot Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 hehe, na filmikach widac wyraznie, jak to czasem i WROGOWIE TRZYMAJĄ NAS PRZY ŻYCIU!!!!!!!! piękne, naprawdę piękne ciekawe, jak dlugo Maksiu wytrwa w swoim postanowieniu "nielubienia" Nikusi? moze mu jednak przejdzie? Quote
JamniczaRodzina. Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Kochane starowinki dobrze ,że są w kochającym domku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.