basia0607 Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Ojej ,Twoja Żabka jest identyczna jak była moja żabka ! Quote
abra64 Posted April 5, 2011 Author Posted April 5, 2011 no wreszcie coś napisałas;) , uwielbiam czytać co słychac u Noli jest taka kochana i twoja Żabka również cudna Quote
Syla Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Nie chciałam wcześniej pisać, żeby nie zapeszyć i mieć potwierdzenie kogoś kompetentnego.Nolka nie jest całkiem głucha.Specjalnie, założyłam buty na obcasach.Tam u weta podłoga jest w płytkach i pokazałam co ta, spisana na straty, istota, potrafi !!!Ja tylko szłam sobie, a Noleczka za mną dreptusiała, wyglądało to, jakby widziała.Zmieniałam kierunki, szłam dookoła stołu i z powrotem....do drzwi, a ona za mną i to bezbłędnie, a zapychała jak mały samochodzik.Wet, widząc, co się dzieje stwierdził oficjalnie, że: jest niezaprzeczalna i duża poprawa, a psinka jest kontaktowa.Widziałam jednak, że też jest wzruszony, bo przecież widział ją zaledwie tydzień temu.Nolka dostała zastrzyk od weta, ja mam dać jej jutro to samo.Potem zastrzyki co 2 dni, czyli w piątek i niedzielę.To coś innego, ale też antybiotyk, coś przeciwzapalnego, przeciwbólowego i na "apetyt".Dostałam dodatkowego zastrzyka, gdybym nie mogła być we wtorek, ale raczej dojdę, bo mam też ten dzień wyznaczony na kontrolę z Żabcią i przepisanie, dla niej, specyfików.Tak więc trzy niemłode baby pójdą razem, do fajnego weta.Zastanawia mnie też coś innego.Nolka, wprawdzie chodzi w kołko, ale nie wchodzi na meble, tak jak ślepy Edziu.Na jednym oku ma bielmo, ale może tym drugim, chociaz cienie widzi.Nie liczę na cud, ale będę ją obserwować.Na dworku już nie siedzi z pochyloną głową....zapomnij.Zapycha i cały czas na nogach.Jak nakręcę filmik telefonem, czy aparatem to i tak nie umiem dać, ale wtedy poproszę o pomoc, bardziej kumate osoby.Miałam Was nie rozpieszczać, ale mam dzisiaj super dzień.Dzięki Noli. To mój Edziaczek-słodziaczek.Totalny Wariatuńcio, który akceptuje Nolkę, taka jaka jest, może wyczuwa jej niepełnosprawność i starość, bo sam ma kilkanaście latek i jest totalnie ślepy. Quote
inga.mm Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 cuda sie zdarzają. Całuj Nolunię w nochalka A skoro słyszy to jej powiedz, że jestem z niej dumna Z Ciebie też - choć może to głupio brzmi Quote
Syla Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 basia0607 napisał(a):Ojej ,Twoja Żabka jest identyczna jak była moja żabka ! Basiu, niedużo brakowało, a poznałabyś moją Żabcię i mnie.Jak widzisz sobowtóry się zdarzają i dla mnie, siostrą bliżniaczką, mojego Lejeczka, jest właśnie Noleczka.Z tą różnicą, że bardziej, to czułam, niż widziałam.Na zdjęciach nie była aż tak podobna. Quote
Weronia Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Dzięki Syla za linka:) Cudowna psinka- uwielbiam takie. I ludzi, którzy takie biorą jeszcze bardziej!!! Quote
basia0607 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Fajnie czyta się takie dobre wiadomości, tylko, że ja mam taki głupi charakter , że nie potrafię się cieszyć wiedząc że w wiekszości schronisk takie dziadeczki a nawet młodsze są mordowane. Quote
basia0607 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 [FONT=MS Shell Dlg 2]http://elblag.wm.pl/44506,Oddala-sunie-do-schroniska-bo-byla-chora-i-szczenna-Pies-nie-przezyl.html Tym ostatnio żyłyśmy, jeszcze nie możemy sie otrząsnąć, suka była cudowna ! [/FONT] Quote
joaaa Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 A mnie się wydaje, że Nola już jest grubsza, żeberek chyba już nie widać! :) Quote
Syla Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 basia0607 napisał(a):[FONT=MS Shell Dlg 2]http://elblag.wm.pl/44506,Oddala-sunie-do-schroniska-bo-byla-chora-i-szczenna-Pies-nie-przezyl.html Tym ostatnio żyłyśmy, jeszcze nie możemy sie otrząsnąć, suka była cudowna ! [/FONT] Basiu, bardzo Ci współczuję i podziwiam bardzo szczerze.Nie poradziłabym sobie psychicznie w takiej sytuacji.Nie każdy to potrafi.Przeczytałam i strasznie mi szkoda tej suni, śliczna była...załamałabym się przy pierwszym, takim przypadku.Naprawdę chylę czoła przed takimi osobami jak Ty i Tobie podobnymi. Quote
Syla Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 joaaa napisał(a):A mnie się wydaje, że Nola już jest grubsza, żeberek chyba już nie widać! :) Brzuszek ma ciut większy, ale kręgosłupek to tragedia, żebereczka jeszcze też na wierzchu.Kręgosłup to sprawa zwyrodnieniowa, ja tak myślę.Poza tym żołądeczek na pewno skurczony, bo nie jadła, tyle, ile powinna.Nie wiem, na ile uda się, przy diagnozie, kacheksja starcza, żeby przytyła, ale staram się.Jako kucharz-gastronom, z zawodu, to troszkę się znam.Zresztą sama jestem, chodzacą reklamą, swojej własnej kuchni.Dzisiaj Nolunia ładnie jadła.Dostaje różne papu, kilka razy dziennie, ale nie zawsze zjada.W porze kolacji zrobiła, po raz drugi, śliczną, brązową i twardą kupencję.Będziecie się śmiać, bo zrobiłam jej nawet zdjęcie :crazyeye:a obok położyłam 1 złoty :lol::evil_lol:Syn był pewny, że już całkiem mamuśka zwariowała.Chcecie to Wam wstawię :eviltong::evil_lol:Tylko nie wiem, czy mnie nie zabanują za to.Skoro je i dobrze trawi, to już połowa sukcesu.Po południu oczyściłam jej 2 zęby z kamienia.Niektóre zęby, trzymają jej się, tylko dzięki temu kamieniowi.Tym sposobem, w przeciągu półtora tygodnia, 2 albo 3 już się bezpowrotnie pozbyła.Jutro porobię maliźnie zdjęcia.Nie chce załatwiać się na dworku, więc wychodzę z nią raz, najwyżej dwa razy i to tylko jak jest ładna pogoda.Dzisiaj u nas było dość chłodno i bardzo wiało, więc nie ryzykowałam jej przeziębienia.Mam spory, kilkumetrowy balkon, jak tylko zrobi sie ciepełko, to będzie sobie leżakować w słoneczku i wygrzewać te swoje chudzieńkie kosturki. Quote
inga.mm Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Lepiej, ze te zęby wyszły, niż miałyby gnić pod kamieniem. Moja Tośka też na razie wychodzi raz dziennie, gdy jest ciepło. Nauczyła się załatwiać na stary ręcznik, więc szybkie płukanie, pranie i znów ma podkład. Quote
basia0607 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Moja Miki też załatwia się na recznik ale już są postępy, wstaję po nocy a tu nic , czysto ! Dorosły pies z boksu, którego nikt nie uczył czystości w domu. Nie miałam zamiaru jej brać na tymczas bo młoda, zdrowa . Mam swoje 3 psy i zawsze jakąś umierającą biedą ale Miki wybrała sobie mnie sama, uciekała z boksu , siedziała na drodze i wszyscy wiedzieli, że jadę. Wskakiwała mi do samochodu i nie dała sie wypędzić, tak jak nie daje się wypędzić z łóżka, zasypiam bez psów a budze się z trzema. Quote
anetek100 Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 dzień dobry:):):):):)musialam tu wleźć:):):) Quote
Awit Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Przeczytałam o amstafce, jakiś horror. Płody jej umarły, baba czekała na poród po kroplówce, nie było porodu i zamiast biegiem do weta, to sadystka czekała.... Boże, a niektórzy swoje psy jak dzieci kochają, nie rozumiem takiego oziębienia uczuciowego jak u tej baby........ Quote
inga.mm Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Awit napisał(a):Przeczytałam o amstafce, jakiś horror. Płody jej umarły, baba czekała na poród po kroplówce, nie było porodu i zamiast biegiem do weta, to sadystka czekała.... Boże, a niektórzy swoje psy jak dzieci kochają, nie rozumiem takiego oziębienia uczuciowego jak u tej baby........ tylko o których kochających dzieci piszesz? Bo niektórzy kochają w sposób osobliwy, potem może przenosić sie to na zwierzęta. Choć znam co najmniej dwa przypadki, że psy maja lepiej niz rodzone dziecko/dzieci. Quote
TERESA BORCZ Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 To Noleczka wspaniale trafila, znam SylE i wie co mówiĘ, ale nie wiedziałam Że Syla też potrafi sie cieszyć zdrową kupelką bo przecież wie że takowa jest odbiciem stanu psinki!!! Wiele jest takich dodo cioteczek które "zdrowości "pupilka cieszą bardziej od czegokolwiek bo to świadczy o jakimś tam sukcesie w staraniech TAK TRZYMAĆ SYLO!! Quote
Igiełka Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 na jesień życia doczekała się wspaniałego domku:) Quote
Syla Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 Mam złe wieści.Idziemy do weta na badania.Jak okaże się, że to coś poważnego, to będę jej musiała pomóc odejść.Nie chcę, żeby umarła z głodu.Nolunia już nic nie je.W sobotę, niedzielę i poniedziałek.To już 3 dni, cały czas mam telefoniczny kontakt z wetem i nawet nie będę tu wymieniała, czego nie próbowałam.Wczoraj, na siłę, strzykawką, nakarmiłam ją rosołem z żółtkiem, żeby tylko trochę zaskoczyła.W nocy biegunka i to z krwią, już nie wiem co zrobić.Jest strasznie chudzinka, jeszcze pije i ledwo dreptusia, ale jest tak słaba, że prawie cały czas śpi.Kupiłam jej Orsalit i nie jest na razie odwodniona.Myślę, że ona pomalutku gaśnie... Quote
inga.mm Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 o matko kochana! Nieeeee!!!!!! Jeszcze nie czas. Jeszcze tyle kochania przed nią. Niemożliwe, po prostu niemożliwe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
feliksik Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 o kurcze - nie dobrze,malutka trzymaj się, dostałaś szansę, jeszcze trochę pobądź w tym domku Quote
Agucha Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 Sylwuś, jestem z Tobą. Trzymaj się! Czekamy na dobre/lepsze wieści po wizycie u weta... innych nie przyjmujemy do wiadomości! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.