Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 359
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W tym schrosnie jest taki bu...l że często wydaje sie karty od innych psów. Sami nie wiedzą co mają.
Trzeba kierowac sie datą zeszytu interwencji - jest tez (powinna być) notatka strazy miejskiej z interewncji

Posted

Byłyśmy wczoraj u weta.Dostała kolejną serię zastrzyków.Czyli anybiotyk, coś przeciwbólowego, przeciwzapalnego, coś na apetyt.Zostały obcięte pazurki.Temperatura dużo lepsza, bo aż 38 stopni.Ma taki przewlekły, ropny katar, który trwa już bardzo długo, bo dookoła noska, ma "wyżarty" pigment albo skórę.Smaruję maścią.Biegunka nie byłaby dla mnie problemem, z tym sobie radzę i też mam "swoje" wypróbowane sposoby.Te luźne obserwuję po zastrzykach u innych dziadków.Ma założoną książeczkę i wszystko, co podawane, tam wpisane.Dzisiaj i jutro nie dam rady do weta podejść (czynne od 15 - 18 ) dlatego sama jej do wtorku będę robić te zastrzyki.Dostałam wszystko, co potrzebne i często to robię.Nolka jest "na chodzie", choć jest bardzo, bardzo słabiutka i dreptusia tylko kilka minut.Zrobiłam jej przed chwilą takie zdjęcia, i takie "z góry" żebyście zobaczyły, jaki to szkielecik.Do weta we wtorek pójdziemy.Po kąpieli już nie śmierdzi, choć pierdyka okropnie.W nocy wstawałam kilka razy do niej, bo jak zejdzie z posłanka, to już potem kładzie się gdzie popadnie.Jak nasika to potem to rozdeptuje chodząc w kołeczko.Poza tym przykrywam ją moją, bardzo ciepłą, bluzą z polara.Wczoraj, jak mi spała na kolanach, to oczyściłam 2 zęby, nie jest to trudne, a ona mocno śpika.Wczoraj wieczorem zjadła drugie pół mięska z udka.Rano ugotowałam całe udko i o 10tej zjadła go 1/3.Próbuję podtykać inne rzeczy, ale jak mięsko z warzywami, to już nie ruszy, a inne też nie.Za to zjadła kilka granulek serka wiejskiego.Zaczynam już widzieć, takie MALEŃKIE ŚWIATEŁKO W CIEMNYM TUNELU.Dzisiaj, po jedzonku był masażyk brzuszka i odkryłam coś niepokojącego.Ona ma guza, dokładnie na samym środku.Guz ma ok 1 cm średnicy, nie jest twardy, raczej miękki, trochę jak kaszak i taki rozlazły.W dotyku ją raczej nie boli.Zapytam we wtorek o niego.Jak coś zapomniałam to potem napiszę i dam zdjęcia.Syn ma za godzinę lekcje i muszę jeszcze mieszkanie i się, ogarnąć.

Posted

jak rany!!!!!!!!!!!!!!
co za zboki doprowadziły tę ślicznotkę do takiego stanu???????????????????????
Nie wiem, czy rece mi opadają, czy wręcz podnoszą się, żeby komuś przywalić?

Posted

[quote name='Syla']W nocy wstawałam kilka razy do niej, bo jak zejdzie z posłanka, to już potem kładzie się gdzie popadnie.Jak nasika to potem to rozdeptuje chodząc w kołeczko.Poza tym przykrywam ją moją, bardzo ciepłą, bluzą z polara.Wczoraj, jak mi spała na kolanach, to oczyściłam 2 zęby, nie jest to trudne, a ona mocno śpika.Wczoraj wieczorem zjadła drugie pół mięska z udka.Rano ugotowałam całe udko i o 10tej zjadła go 1/3.Próbuję podtykać inne rzeczy, ale jak mięsko z warzywami, to już nie ruszy, a inne też nie.Za to zjadła kilka granulek serka wiejskiego.Zaczynam już widzieć, takie MALEŃKIE ŚWIATEŁKO W CIEMNYM TUNELU.Dzisiaj, po jedzonku był masażyk brzuszka i odkryłam coś niepokojącego.Ona ma guza, dokładnie na samym środku.Guz ma ok 1 cm średnicy, nie jest twardy, raczej miękki, trochę jak kaszak i taki rozlazły.W dotyku ją raczej nie boli.Zapytam we wtorek o niego.Jak coś zapomniałam to potem napiszę i dam zdjęcia.Syn ma za godzinę lekcje i muszę jeszcze mieszkanie i się, ogarnąć.

To co dla niej robisz jest niesamowite!!!!!
Jeśli chodzi o guzek, to może być jakiś stary tłuszczak, który się zrobił gdy sunia jeszcze normalnie ważyła i wyglądała. No tak czy inaczej trzeba o to zapytać weta.

Posted

Pokażę Wam, jak Nolka, wczoraj mięsko sama wtryniała.Nie pomagam jej w tym, a kawałki, są całkiem spore.Przysięgam, że zjadła wszystko z tej miseczki, wylizała, a potem zaczęła to swoje "kółeczko".Dzisiaj zjadła już mięsko z warzywami, serka nie chciała.Noc miała ok, tylko raz wstawała, zrobiła siku i dalej nyny.Poznała rozkład kuchni i pierwsze sukcesy!!! Już 2 razy trafiła na swoje posłanko, położyła się sama, po dreptusianiu.Rano, jak szykowałam sobie śniadanie, przydreptała do mnie, niuchała chwilkę i poczułam jej języczek na mojej bosej nodze.Wstyd się przyznać, ale stara baba się wzruszyła i poryczała.Według mnie, już jest bardziej kontaktowa.Sporo śpika, jest grzeczna i przesłodka, co widać też na zdjęciach z synem.




Moje ulubione już...

Posted

Według schroniska nie mogła jeść, potrząsająca głową i od razu była skazana na etanazję. Powiedżcie mi dlaczego funkcjonują jeszcze takie schroniska. My walczymy do końca bo schronisko ma być miejscem gdzie godnie mogą dożyć te najbradziej skrzywdzone a nie serwować im zastrzyk ale to chyba udaje się wtedy gdy w schronisku pracują ludzie przez nas wybrani a nie tacy co za pół litra wydadzą każdemu każdego psa.

Posted

czytać takie wieści jak piszesz Syla to balsam dla serca, widać, że to zupełnie inny psiak sunia jest przeurocza oby innym psiakom się tak dobrze powiodło

Posted

[quote name='Syla']

wiecie co, ja wchodzę teraz, żeby oglądać ciągle to zdjęcie - wpatruję się w nie, bo jest przeurocze, widać na nim bezgraniczne zaufanie i wdzięczość. Syla jesteś dla niej aniołem

Posted

Secia napisał(a):
no Syla umiesz tak pisać, że człowiek nie może łezki opanować. Suniek jest boski :-)



to prawda, łzy ciekna ciurkiem:-( Syla to kobieta o wielkim wielkim sercu!!!!!!!!!!

Posted

[quote name='feliksik']wiecie co, ja wchodzę teraz, żeby oglądać ciągle to zdjęcie - wpatruję się w nie, bo jest przeurocze, widać na nim bezgraniczne zaufanie i wdzięczość. Syla jesteś dla niej aniołem
No aniołem zdecydowanie!:loveu:

Posted

Sobota była bardzo nieciekawa i już się znowu bałam.Nolka nic nie zjadła przez cały dzień, już zabrakło mi pomysłów, co jeszcze jej podsunąć pod pyszczek.W nocy przynajmniej kilka razy nasisiała na swoje posłanko, niestety, to była fajna, wygodna, poducha z pierza i musiałam ją wyrzucić.Teraz śpika na posłanku zrobionym z kocyków i ręczników.Wystarczy tylko wyprać i wysuszyć, tak mi łatwiej.W niedzielę rano, usmażyłam na śniadanie jajecznicę, podsunęłam małej i wtrynoliła ze 3 łyżki.Koło południa, mięsko z pół udka, po południu kilka łyżek zupy pomidorowej, a raczej pociapany makaron z zupy.Wieczorem drugie poł udka i niespodziewanie dosadziła się, do miski Edzia z suchą karmą.Nie pytajcie mnie, jak to się nazywa, bo kupuję kilka rodzajów.Aż nie wierzyłam, własnym oczom.Zeżarła kilkanaście malutkich i poradziła sobie.W poniedziałek, oprócz mięska z kuraka, zjadła kilka sporych pulpetów, rozdrobnionych z sosem.Dzisiaj z jedzeniem, tak średnio i na jeża.Żadna rewelacja.Pije chętnie i już więcej sobie dreptusia.Jak zrobi siku, to chodzi potem gdzie chce i zasypia gdzie chce.Jak sie budzi, od razu do kuchni, bo sika pod siebie.Aha...malutką, śliczną i twardą kupencje zrobiła w sobotę wieczorem.Za to wczoraj była już duża, bardziej brązowa i też twarda, czyli normalna, a radości przy tym miałam, co niemiara.Za godzinkę idziemy do weta, jeszcze tylko zdjęcia Wam powklejam.No, nie mogę Was cioteczki, za bardzo rozpieszczać moją Noleczką, bo w końcu ona Wam się znudzi.



Posted

Położyła się na posłaniu Żabci, a Żabolicha to zazdrośnica jakich mało.Uśmiałam się, bo to zazdrość babci, o inną babcię....


Bardzo wymowne zdjęcie.Żabka nie życzy sobie towarzystwa ani konkurencji.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...