lika1771 Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Biedulka juz Ja nic nie boli........... Trzymaj sie Syla Quote
maja602 Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Bard mi przykro, że tak krótko Nola mogła cieszyć się szczęściem, spokojem i czułością człowieka. Quote
Kasiaw201 Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Trzymaj się........... wiem , że to tylko słowa, ze innym łatwo tak mówić, gdy Twój świat pęka na kawałki, a Ty musisz wstać i iść dalej......... wiem słowa niewiele tu pomogą........ ......naprawdę całym sercem jestem z Tobą, śpij spokojnie sunieczko, już nic Cie nie boli, za TM czekali na Ciebie wszyscy, których kiedyś musiałyśmy pożegnać Quote
Secia Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Syluś dałaś Noli tyle ciepła, że po prostu rozpłynęła się ze szczęścia..... Trzymaj się cieplutko kochana Quote
anetek100 Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 podłączam się pod słowa wszystkich...Sylo Kochana ściskam serdecznie przykro mi jak diabli, ale wiem,że Nolcia miała najcudowniejsza Panią jaką mogłaby wymarzyć każda psinka, zwłaszcza z swią mordeczką Quote
abra64 Posted April 15, 2011 Author Posted April 15, 2011 Nola kochana sunieczka, nic już ja nie boli za TM , trzymaj się Syla Quote
inga.mm Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Ryczę i ryczę i wreszcie pozbierałam się, żeby napisać i sama nie wiem co napisać... Syla, nie umiem pocieszyc Cię, bo wraca do mnie cała rozpacz po 15-letniej Meluni, którą wzięłam z Palucha i tak bardzo chciałam uratować, że nie byłam jak nawiedzona. Też przegrałam nierówną walkę ze starością, schorowaniem, wyniszczeniem, tyle, że musiałam podjąć decyzję o eutanazji, bo nie byłam w stanie zgodzić się na śmierć z wycieńczenia. Była u mnie 3 miesiące. Pocieszeniem dla mnie jest to, że nie była sama, czuła, że jest moim Promyczkiem, wiedziała, że ją kocham. Nolunia też to wiedziała, bo na zdjęciach widać, że czuła się bezpiecznie i szczęśliwie. Wiedziała, że ma kochającą opiekunkę i swój własny domek. Pewnie dlatego umarła spokojnie, że to wszytko dało jej odwagę, żeby odejść. Wcześniej walczyła o swój kawałek bezpiecznego świata i znalazła go u Ciebie. Tak bardzo żałuję, że nie została z Tobą i z nami dłużej. Chciałabym dostać zdjęcia Noluni, żeby zrobić jej ładny kolaż. Śpij Aniołeczku spokojnie. Na pewno spotkasz tam moje psiaczki Melunię, Tulę, Aksonka, Korę, Kizunie, Kamunię, Misia i mojego kota Gucia. Na pewno zaopiekują się Tobą, Maleńka Quote
amica Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Kasiaw201 napisał(a):Trzymaj się........... wiem , że to tylko słowa, ze innym łatwo tak mówić, gdy Twój świat pęka na kawałki, a Ty musisz wstać i iść dalej......... wiem słowa niewiele tu pomogą........ ......naprawdę całym sercem jestem z Tobą, śpij spokojnie sunieczko, już nic Cie nie boli, za TM czekali na Ciebie wszyscy, których kiedyś musiałyśmy pożegnać Bardzo mi przykro. Syla wzięłaś na siebie ogromną odpowiedzialność i ciężar uśpienia suni, za co należą Ci się ogromne podziękowania od nas wszystkich! Waczyłas o nią od początku pojawienia się pomysłu wyciągniecia jej ze schroniska. Uchroniłaś ją przed najgorszym- eutanazją w schronie, gdzie nie miała szansy poznać człowieka od tej dobrej strony. Dzięki Tobie Nola była pokochana i pożegnana a nie niczyja i zapomniana!!!! Ogromne dzięki za wszystko co dla niej zrobiłaś! Nola teraz na pewno biega za kostkami i piłeczkami razem ze wszystkimi naszymi pociechami za TM! Jestem pewna, że ona będzie teraz nad Tobą czuwać, tak jak ty czuwałaś nad nią. Quote
pikola Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Nolunia spij z aniolkami.Syla trzymaj sie:-( Quote
basia0607 Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Najbardziej boli wtedy gdy ratujemy a potem przegrywamy ze śmiecią !!! Syla trzymaj się. Ludzie przynoszą do nas do uśpienia ślepe kocieta, szczeniaczki. Kwilące, pachnące mlekiem, pełne życia i ja to widzę. Umierają tylko przez to, że sie urodziły. To, że na to patrzę zostawia na mnie ogromne piętno. Niesprawiedliwość do niedopokonania. Quote
Betta Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Po cichutku zaglądałam na ten wątek .... i za każdym razem cieszyłam się że są takie osoby które chcą wyciągnąć ze schorniska starego , schorowanego często śmierdzącego pieska.... i po prostu dac mu siebie.... dziękuje za to takim osobom.... mam nadzieje że jak juz będe "na swoim" nie będę wymyslać absurdalnych powodów by takim istotkom nie dawac nadziei na lepszy koniec życia.... myslałam o Noli kiedy dziś do przychodni w której pracuje przyszedł pan z MUCHĄ... radosna i kontaktową sunieczka która wciskała mi sie pod ręce kiedy ja ważyłam .... po kilku minutach okazało się czemu Pan przyszedł... sunia robi mu kupska w domu a że maja 15 mniesieczne dziecko...zgadnijcie.... lekarz powiedział że albo to sprawa reumatyczna,demencyjna albo sunia ma dośc tego że brzdąc za nią gania i robi kupska specjalnie... Pan dostał leki na kości i stawy... bo jednak podejrzewa że to kwestia bólowa (sunia przestała chodzic po schodach...ale ona taka maleńka że sie nie dziwie - 5 kg) i powinno jej to przejść .. co dokladnie ? kupkanie w domu ... jesli nie to właściciel nie pozwoli by jego wnuk wchodził w te kupy i ją uspi ... nie wiem gdzie ale widze że jest pan zdecydowany i mysle ze nawet jesli sie Muszce poprawi to i tak jej nie bedzie chciał zatrzymac... a ja bym sie nie zdziwiła gdyby sunia faktycznie miala dosc malca i podstawiala mu miny... Pisze tu bo Muszka....to taka sama bidulka jak Nola... maleńka staruszka (14 lat) która juz została skreślona.... jest identyczna ...uszy nietoperka , tylko pyszczek troszku mniej siwy niz Nola.... jestem jeszcze w pracy wiec pomyslałam że tu napisze... Prosze pomożcie znaleźć jej dt lub ds ... bo czuje że we wtorek/środe Pan wróci i zapyta tylko czy mam dla niej cos (bo powiedziałamn ze wstepnie juz sie rozeznam czy gdyby nie wyszło z "leczeniem" to ja odda do adopcji) a jesli nie to dostanie złoty strzał..... a jej kurde nic nie dolega prócz bólu stawów i robienia kup w domu.. i tylko jesli to sprawa demencji to nic sie z tym zrobic nie da .. zrobilam jej zdj komorka ale wstawie ok 18ej kiedy wróce do domu ... i moze watek zaloze.... jesli sie ktos znajdzie... jestem w stanie albo prowadzic bazarki na ewentualne leczenie i od czasu do czasu załatwic troche karmy.... tyle moge zrobic ja :/ http://www.dogomania.pl/threads/206201-Male%C5%84ka-MUSZKA-ma-zosta%C4%87-u%C5%9Bpiona-20.04?p=16711490#post16711490 Quote
Agucha Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Sylwuś, trzymaj się Kochana! Nolka czuła Twój strach, wiedziała, że będzie Ci ciężko podjąć tą najcięższą decyzję... oszczędziła Ci tego. Śpij Maleństwo spokojnie amica napisał(a): Syla wzięłaś na siebie ogromną odpowiedzialność i ciężar uśpienia suni, za co należą Ci się ogromne podziękowania od nas wszystkich! Nolka odeszła sama... wtulona w swoją opiekunkę... Quote
TERESA BORCZ Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 O raju, Sylo , tak krótko a tak dobrze miała u Ciebie, i tak dobrze że nie odchodziła porzucona i zapomniana ale w Twoich ramionach/ Teraz płaczemy obie odszedł tez mój kochany Rodzynek, którego ratowalam z najrozmaitszych choróbsk przez ok 10 miesięcy, jedna najgorsza nas pokonała, jak by się nie pocieszać ŻAL który rozumie ten kto przez to przechodzi/ Trzymaj się i zbieraj siły na następną biedulkę, bo napewno jak ja nie poprzestaniesz, prawda? Quote
basia0607 Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 Biorę czesto do domu psy w najgorszym stanie, beznadziejnym, z przekonaniem , że w domu je wyleczę. Przeważnie umierają a ja przysiegam sobie i mężowi,że już więcej żadnego nie przywiozę i tak jest od 2 lat. To jest silniejsze- uzależnienie i często brak zdrowego rozsądku. Quote
Syla Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 basia0607 napisał(a):Biorę czesto do domu psy w najgorszym stanie, beznadziejnym, z przekonaniem , że w domu je wyleczę. Przeważnie umierają a ja przysiegam sobie i mężowi,że już więcej żadnego nie przywiozę i tak jest od 2 lat. To jest silniejsze- uzależnienie i często brak zdrowego rozsądku. Trochę potrwa, zanim się pozbieram, siadły mi plecy, ledwo tu siedzę.Po śmierci mojej Vikulinki, dwa tygodnie nie chodziłam.Mam tak samo jak Ty Basiu, też obiecuję, tylko, że ja z mężem nie mieszkam i stawiam go przed faktem dokonanym.Jak mu się nie podoba, to słyszy: wal się, a jak ci się nie podoba, to droga wolna....tyle dobrego, z mieszkania osobno.Ma też wiele racji, bo każda śmierć, bardzo dużo mnie kosztuje, ale są takie pieski, dla mnie, szczególnie kochane, niezależnie, od czasu, jaki u mnie były.Poślę Ci inga.mm zdjęcia Noluni, nawet te ostatnie, ale nie dzisiaj i nie jutro.Obiecuję, że postaram się, albo kogoś poproszę, żeby to zrobił.Podaj mi tylko swojego maila, tu nie umiem dołączać zdjęć.Teresko, wiem, że już bardzo źle bywało z Rodzynkiem i też już go nie ma Niech się już ta cholerna wiosna skończy.Zbiera niemałe żniwo.Bardzo dziękuję wszystkim, za wsparcie i wszystko....Bardzo dziękuję. Quote
ihabe Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 Syluniu, wiem co czujesz, pamiętam jak mnie pocieszałaś po stracie Pixelka:-( Jestes cudowną babką i każda psina kocha Cie jak psiego Anioła i opowiada za Teczowym Mostem wszystkim psiakom właśnie o Tobie kochana:-) Quote
Redpit Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 :candle: - najważniejsze, że odeszła w ramionach kogoś, kto ją pokochał - a nie na ulicy :) :candle: - dla suńki Thiry :( - mam nadzieję, że jej "pańcia" choć troszkę "beknie" za to... Quote
Kama83 Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 Syla - usciski gorace dla Ciebie, chociaz wiem, ze nic nie pociesza w takiej sytuacji :( robisz cos wielkiego i godnego podziwu, tak, jak mowilam Ci przez telefon! Niewiele osob by sie na to zdecydowalo Nolusiu kochana spij spokojnie, mam nadzieje, ze jestes szczesliwa [*] Quote
Syla Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Witajcie.Nie zaglądam nawet tutaj, na wątek Nolci, trudne to jest.Codziennie o niej myślę, ba...nawet co chwilę.Brakuje mi jej dreptusiania w kuchni i to puste miejsce na podłodze, obok kaloryfera..Leży obok Lejeczka, tak, jak jej obiecałam. Podle się czuję, bo minęło kilka dni, od śmierci Noluni, a ja znowu zobaczyłam bidne maleństwo na dogo i zakochałam się.Przepraszam Noluniu, nie chciałam cię zdradzić tak szybko.Sami zajrzyjcie zresztą i zrozumiecie. http://www.dogomania.pl/threads/206478-Karen-mikro-psia-prababcia-ślepa-głucha...-szuka-domu-... Quote
joaaa Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Syla, ja też zwróciłam na nią uwagę, widziałam ją na FB. A Nola na pewno się nie pogniewa. Quote
Igiełka Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Nola biegaj szcześliwa po zielonych łąkach za TM Quote
maja602 Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 Przepraszam. Zappraszam na wątek Keli. Ta grzeczna mała szuka domu. http://www.dogomania.pl/threads/207271-Suwałki-8-miesieczna-Kela-mix-jamnika-z-długami-po-sterylce-szuka-pilnie-DT-LUB-DS/page5 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.